Rodzice upomnieli się o prawa dzieci

  • Views 14378
  • Rating 12345

Od kilku lat dyrektor szkoły podstawowej w Lipinach toleruje przemoc wobec dzieci. Szkoła jest placówką utrzymywaną z naszych podatków lecz głos rodziców był dotąd lekceważony zarówno przez jej dyrekcję, jak i przez władze gminy.

Sytuację w przedszkolu przedstawią rodzice w swoich skargach kierowanych do dyrekcji szkoły.

Październik 2011

… Moja Zosia była tak wystraszona że jak wróciłam z pracy do domu około 17:30 to moje dziecko nadal płakało (od 12:00) aż się zanosiła, zaczęła budzić się w nocy z krzykiem i płaczem, zaczęła się moczyć. Ciężko było ją uspokoić. Następnego dnia nie chciała już iść do przedszkola a gdy się pytałam dlaczego to zaczynał się płacz. A gdy Zosia ze strachu przed panią J. się zmoczyła to udawała że nie zauważyła i próbowała wmówić Pani Karolinie (pomoc) że to takie wzorki na rajstopkach.

Od października zaczął się dramat ponieważ na ranną zmianę przychodziła pani J. i moja córka poszła tylko 2 dni do przed szkola i znów zaczęła się budzić w nocy z płaczem i nie chciała już chodzić do przedszkola bo mówiła że nie lubi tej Pani. Myślałam że ten incydent z zeszłego roku szkolnego moje dziecko zapomniało ale jednak nie bo ma bardzo dobrą pamięć. Jeżeli zostanie zdjęty etat pani Justynie to pani J. będzie od rana i moja córka która bardzo chce chodzić do przedszkola i się uczyć będzie musiała siedzieć w domu.

Skarga innego rodzica: Nasze dziecko chętnie przychodziło do przedszkola, ale trwało to tylko przez pierwsze 3 dni, zachwyt minął już w dniu – 4 września (wtorek), gdyż zaczął się w domu płacz i proszenie: ?mamusiu ja nie chcę do przedszkola bo tam jest pani J., ja się jej boję?. Byłam bardzo zdziwiona co się dzieje, bo Kasia aż się cała trzęsła na samą myśl pójścia jutro do przedszkola i prosiła aby nie do pani J. Po rozmowie z dzieckiem dowiedzieliśmy się, że Kasia się tej pani boi, jest wystraszona, bo ta pani na nią nakrzyczała i powiedziała również, że pani J. lubi ciszę. […]siedząc w przedszkolu i czekając na panią J. byłam świadkiem, jak moje dziecko zareagowało na widok pani J. tzn. Kasia była przerażona, usiadła mi na kolanach, objęła mnie za szyję i tak bardzo płakała, że się boi, ta pani krzyczała na nią i że chce do domu. Następne dni Kasi w przedszkolu wyglądały tak, że trzęsła się cała ze strachu na widok pani J., bardzo płakała że zaraz przyjdzie pani J., do tego stopnia, że bolał ją brzuch a ja matka Kasi otrzymywałam telefony ze szkoły z prośbą o zabranie dziecka w obawie o jego zdrowie. W domu działo się to samo, ogromne, złe przeżycie aby pójść do przedszkola bo będzie tam pani J. powtarzając mi bez przerwy: ?mamusiu ja się jej boję, ja nie chcę do pani J.?.[…] od rana była p. Justyna, którą nasze dziecko zaakceptowało bez najmniejszego problemu, bardzo ją lubi i do tej pani chce chodzić z przyjemnością. Również p. Karolina pracująca w tym przedszkolu jako pomoc zyskała sobie uznanie Kasi i nigdy nawet w najmniejszym stopniu nie usłyszeliśmy z ust naszej córki złego słowa na którąś z tych dwóch pań a wręcz przeciwnie. Taki duży problem, strach, stres pojawił się tylko i wyłącznie odnośnie p. J.

Jeszcze jedna skarga z tego roku: Dziecko chętnie chodziło do przedszkola kiedy była pani Weronika i chętnie chodzi od września, kiedy jest pani Justyna. Problemy pojawiają się, kiedy jest pani J.. Dziecko nie chce zostawać z tą panią. Romek zrobił się nerwowy. Budzi się z płaczem w nocy, moczy się. Dziecko przed pójściem do przedszkola pyta, która pani będzie, mówi, że nie chce zostać jak będzie pani J, […] Wystarczy, że dziecko zostanie godzinę z panią J. i jest płaczliwe, nerwowe. Z obserwacji i znajomości dziecka stwierdzam, że pani J. nie ma odpowiedniego podejścia. Zauważyłam, że wiele dzieci nie chce zostawać z tą panią…

Do naszej redakcji dotarły skargi rodziców składane w poprzednich latach.

Skarga z roku 2009.

Tego dnia moje dziecko przekraczając próg oddziału przedszkolnego na widok pani J. rozpłakało się i poprosiło : ?nie zostawiaj mnie mamo samej?. Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ ostatnio chętnie uczęszczała do przedszkola. Po rozmowie przeprowadzonej z dzieckiem w domu okazało się, że nie chciała pozostać w klasie ze względu na zmianę nauczyciela. Opiekę nad dziećmi przejęła od tego dnia pani J., a zwykle zajmowała się nimi pani Małgorzata.[…] Myślę, że osoba pani J. Była również powodem tego, że moje dziecko nie chciało chodzić do przedszkola w I półroczu.

Rok 2010 i opis podobnej sytuacji. Rodzice mówią, że było więcej skarg, a wielu z nich po prostu przeniosło swoje pociechy do innych przedszkoli.

Pani Dyrektor, w udzielanych rodzicom odpowiedziach obiecywała, że jeśli będzie następna skarga na tę nauczycielkę, to podjęte zostaną radykalne kroki.

Faktycznie, po skargach, które wpłynęły w tym roku (był też jakiś anonim) pani Dyrektor podjęła działania. Zmniejszyła etat nauczycielce, ale tej, którą maluchy bardzo lubiły, pani Justynie. Spowodowało to kolejną falę skarg. Rodzice nie poprzestali już na korespondencji ze szkołą. Zwrócili się o pomoc do Rady Gminy, do Wójta, do Kuratorium Oświaty, do Rzecznika Praw Dziecka. Ich aktywność spowodowała, że Urząd Gminy został zmuszony do podjęcia działań. Zorganizowano w szkole spotkanie rodziców z zastępcą wójta Janem Kielerem, inspektorem gminnym ds oświaty H. Rejmakiem i dyrektorką szkoły A.Trzepińską. Jest nagranie z tego spotkania.

Wypowiedzi , które tam padały, pozbawiły rodziców resztek złudzeń, że tutejsze władze są w stanie rozwiązywać takie trudne problemy, gdzie konieczne jest obiektywne podejście i delikatność.

Już na wstępie pani dyrektor ostro zgromiła rodziców za to, że zniszczyli wizerunek szkoły. Jej dobre imię zostało już tak zszargane, że nawet w Brzezinach mówią o tym, że dzieci są tu szarpane i popychane. Zagroziła doniesieniem do prokuratury, jeżeli TO się nie skończy.

Od zastępcy wójta rodzice usłyszeli, że nikt nie będzie zmieniał nauczyciela, jeśli troje dzieci ma, jak to określił, ? trudności z asymilowaniem się?. Poinformował, że w ubiegłym roku samorząd rozpatrywał już skargę na panią J. i nie stwierdził winy nauczycielki. Poza tym vice Wójt wizytował osobiście zajęcia prowadzone przez panią J. i nie widział tam żadnego płaczącego dziecka. Z sali padały głosy, że tych dzieci jest prawie połowa z oddziału liczącego 25 maluchów. One po prostu nie przychodzą na zajęcia pani J i dlatego nie widać płaczących dzieci.

Jeden z rodziców domagających się poszanowania praw dziecka usłyszał od pani dyrektor ripostę, że nauczycielka J. ma prawo pracować w tej szkole, bo ma kwalifikacje. Jego dziecko natomiast nie ma obowiązku chodzenia do szkoły. Jeżeli coś nie odpowiada, to może poszukać innej placówki.

Zauważmy, że ta pani ma z naszych podatków ładną pensyjkę i ciepłą posadkę. Jak śmie więc mówić, że nasze dzieci mają iść precz, bo szkoła jest po to, żeby nauczyciele mieli gdzie pracować?

W dalszej części spotkania rodzice zarzucili inspektorowi H. Rejmakowi, że przekazuje samorządowi niedokładne informacje o sytuacji w przedszkolu.

Tu pani Dyrektor znów ich zgromiła : Czy sprawa nauczyciela, którego zwolnić nie można, czy to jest temat na sesję? Żeby w całej gminie huczało na ten temat?!

” Swoje brudy należy prać we własnym domu, a rozgłos uczciwej kobiecie nie przystoi” – tę zasadę pamiętamy ze szkoły, głosiła ją Pani Dulska, bohaterka lektury obowiązkowej pokazującej młodzieży portret kołtunki. Określenie ?dulszczyzna? weszło do języka polskiego i, niestety, ma ciągle zastosowanie. Pani Dyrektor zaprezentowała nam swoją ogromną troskę o zachowanie pozorów natomiast problem trapiący jej placówkę, jak się zdaje, lekceważy, bo nie rozwiązuje go już od kilku lat.

Na koniec pan vice Wójt podjął się przełamać u jednego z dzieci strach przed nauczycielką. Zapewniał rodziców, że trochę się na tym zna. Planował osobiście wprowadzić dziecko do klasy i przekonać do pozostania tam. Nazywał to „eksperymentem pedagogicznym”

Teraz, gdy sprawa już zaczyna docierać do wyższych instancji, to urzędnicy gminni gotowi są nawet udawać specjalistów od psychologii dziecięcej, byle załatwić rzecz we własnym zakresie i by sprawy nie wymknęły się spod kontroli. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do planowanego eksperymentu. Próby ?leczenia? urazów przez domorosłych psychologów mogą pogorszyć stan dziecka. Jego psychika jest przecież bardzo wrażliwa, a urazy doznane w dzieciństwie zostawiają ślady na całe życie.

W dotychczasowych działaniach władz szkolnych i gminnych zadziwia ich niemoc. Problem związany jest z funkcjonowaniem jednej konkretnej nauczycielki. Nauczycielka ta, pomimo licznych skarg, otrzymuje od dyrektorki szkoły dobrą ocenę pracy. Taka ocena, jak się teraz okazuje, jest bardzo mocnym argumentem i zapewnia ochronę. Rodziców się zastrasza żeby siedzieli cicho. I tak to trwa już kilka lat.

Kolejne dzieci przeżywały tragedię i nikt nie pomógł.

Teraz sprawą zajęło się Kuratorium Oświaty.

Oby w nowym roku żadne dziecko nie zostało skrzywdzone w szkole.

przed instalacją licznika było 860 odsłon +


156 thoughts on “Rodzice upomnieli się o prawa dzieci

  1. Szczera prawda o tym co się w tej szkole dzieje. Nareszcie wszystko wychodzi na jaw.Przypadków podobnych i gorszych jest więcej, Niech Kuratorium bada, mają przecież co.

  2. widzę że nie jestem sama szczera prawda wyszła na jaw tylko dzwonić do telewizji „TVN”

  3. Pani Anno,
    myślę, że nic nie stoi na przeszkodze by wezwać TVN. 🙂

    Pozdrawiam. 🙂

  4. moim zdaniem sprawa powinna od razu trafić do Kuratorium zamiast spotykać się z dyrektorką. Skoro we wcześniejszych latach nie wyciągnęła żadnych konsekwencji wobec „nauczycielki”, to dlaczego nagle miałoby ją „oświecić”.
    Pełno jest przypadków znęcania się nad dziećmi w placówkach, które mają za zadanie przygotować je do życia ale na szczęście jest to coraz częściej nagłaśniane i tępione.
    Tylko determinacja rodziców i ludzi odpowiedzialnych, jest w stanie zwalczyć wynaturzonych, zakompleksionych, krótkowzrocznych i co tu ukrywać niezbyt inteligentnych dyrektorów, nauczycieli i wychowawców.
    Nie można chować głowy w piasek.
    Nie można pozwolić wodzić się za nos.
    Ci ” wychowawcy” żyją za Wasze pieniądze i za Wasze pieniądze gnębią Wasze dzieci.
    Wiele nagłośnionych spraw zostało pomyślnie zakończonych, możliwości wygrania są…trzeba chcieć.
    powodzenia

  5. Napiszę wprost. Co robiła „święta” pani K. kiedy pani J. znęcała się nad dziećmi? Hm… Nie wpadliście na to. Poza tym z tego co pamiętam pani J. miała dobrą sławę. Organiozowała Dzień Dziadków, przygotowała dzieci do konkursów i nawet miała jakieś zasługi. Moim zdaniem po pierwsze dialog, ale nie od razu media.

    Pozdrawiam. 🙂

  6. Lauro badz konsekwentna co to znaczy „i nawet miała jakieś zasługi” fakty jakie? a to ze organizowala i przygotowywala dzieci do konkursow to jej zakres obowiazkow kazdy nauczyciel ma program pracy dytycznej ktory powinien realizowac

  7. Wiki,
    nadal uważam, że TVN to by nie było najgorsze rozwiązanie. Tylko, że warto sobie uświadomić iż Pani J. praktycznie nigdy nie jest sama w sali. Bo rano rodzice przyporowadzają swoje dzieci, w późniejszych godzinach jest pani Karolina, a po południu rodzice odbierają swoje dzieci.

    Pozdrawiam. 🙂

  8. Gdyby nic się nie działo to rodzice nie pisaliby skarg, które jasno przedstawiają jak reagują dzieci. Takie maluchy tego nie udają!!!

  9. A widoki w tej szkole są ekstra, zwłaszcza gdy spojrzy się na dyrektorkę, która zgarnia rano rodziców, wprowadza do siebie indywidualnie do gabinetu i daje w cztery oczy im do podpisania ankiety, a jeszcze lepsze jest to, jak wysyła się nauczyciela do sklepu w Lipinach który zabiera cały nakład gazetki. Kroki desperacji i komedia!!!!
    Po prostu ŻENADA!!!

  10. super widać straszny obiektywizm zwłaszcza w samej gazecie co pokazują artykuły od samego jej powstania, ale co przecież o to walczyliśmy, tak na marginesie można poza TVN jeszcze napisać do programu Kuby Wojewódzkiego….albo zerwane więzi,

  11. Czytając ten artykuł, do głowy przychodzi pewne powiedzenie…”na układy nie ma rady”

  12. To co w tej Gminie się wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie, nawet szkoły to dotyczy. Wyglada na to, że wszędzie liczą się „plecy”. Za złe zarzadzanie szkołą odpowiedzialność powinien ponieść dyrektor, że przez 3 lata z niczym nie zrobił porządku bo ważniejsza była Pani J. (bo może to dobra koleżanka) niż dzieci. Od czego w tej Gminie jest Wójt?Od rozdawania pieniędzy na taką szkołę i zatrudniania takich dyrektorów?Brakuje słów na to wszystko!

  13. Zostawcie Dyrektorkę w spokoju bo zaczyna wyżywać się na rodzicach, dostaje dosłownie spazmy. Nikt teraz nie może się odezwać. Hurra,Osiągnęła sukces – Przewodniczący Rady Rodziców odwołany. Teraz to dopiero będzie pływać jak karpik w wannie. Ale jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B itd.
    Mam nadzieję że wszystkie brudy przykrywane latami wyjdą na jaw . Pranie ich w Szkole nie wyszło na dobre, pralnia szwankuje, okres gwarancji już minął. Części zamiennych brak.

  14. Bo pani dyrektor wszędzie szuka winnych tylko nie u siebie. Wygląda więc na to, że jeszcze nie zrozumiała, że za taki wizerunek szkoły winna jest ona sama. Wszelkie problemy rozwiązuje się od razu, trzeba być obiektywnym a nie stronniczym we wszystkim. Dopóki pani dyrektor nie spojrzy na swoje błędy i nie zacznie normalnie gadać i robić to ludzi nie zatrzyma, będzie jeszcze gorzej. Bo teraz w grę wchodzą sprawy z całej szkoły i zachowanie dyrektora, zaczyna się robić głośno wszędzie, ludzie opowiadają, mówią. To, że buduje się tam salę nie przysłoni problemów jakie są w środku. Worek zbierał aż się rozwiązał.

  15. a możne ktoś już coś wie o rezultatach tej drugiej kontroli co rzekomo z kuratorium była, czy jak pierwsza po kościach się rozeszła?

  16. Moim zdaniem, do póki do Lipinach nie przyjdzie dyrektor obcy,z zewnatrz, to za wiele tam sie nie zmieni, ten który obecnie piastuje to stanowisko nie nadaje się ale mówi się,że za to sekretarka ma niezłe zadatki na tę funkcję.Również niektórzy pracujący tam ludzie już dawno powinni siedzieć na emaryturce w ciepłych papciach, a jednak tak sie nie dzieje.Teraz, gdy wywaliło przedszkole, pojawiają sie prośby od dyrekcji do rodziców, o nie robienie wpisów na forach internetowych, o zwracanie się z problemem bezpośrednio do niej, no, a ona tak nagle pomoże-ciekawe czy nadal tak jak zawsze i tak jak tym z przedszkola.

    1. Bardzo się cieszę ,że wśród rodziców tej szkoły jest tylu pedagogów, psychologów i znawców polskiej oświaty. Moim zdanie jest to dobra kadra , która powinna założyć własne przedszkole i nim zarządzać.Szkoda tylko ,że ci znawcy nie mają tyle uwagi aby się podpisać Imieniem i nazwiskiem. Prawa nie tylko mają dzieci i rodzice ale również nauczyciele.

  17. @Kama
    Nauczyciele maja prawa, ale nie mogą ich nadużywać. Zauważ, że skargi na tę jedną konkretną są pisane od kilku lat. Wniosek chyba jest prosty. Jak przedszkolaki mają egzekwować swoje prawa w starciu z nauczycielką w przedszkolu? Postawić ją do kąta, nakrzyczeć czy może napisać skargę? A może mają okazać wyrozumiałość i uznanie dla dawnych zasług? W przedszkolu nie wystarczy mieć przygotowanie pedagogiczne. Trzeba jeszcze mieć takt i kulturę osobistą, by swojej przewagi nad dziećmi nie wykorzystywać. One są całkowicie zależne od tej nauczycielki. Nie wymagajmy od tych dzieci więcej, niż od dorosłego człowieka.

  18. Dokładnie hermes, dokładnie. A propo Kama-a ty się podpisałeś/aś imieniem i nazwiskiem, no więc właśnie.A myślę, że nie jedna osoba by się zdziwiła jak o tej „dobrej kadrze” wypowiadają się psychologowie dziecięcy.

  19. Nie podpisałam się imieniem i nazwiskiem ale ja nikogo nie oskarżam. Jeżeli ty to zrobisz to ja też ujawnię swoją tożsamość. Uważam tylko ,że pani dyrektor jakby mogła toby panią J jak piszesz zwolniła , ale jest karta nauczyciela , którą każdy dyrektor musi przestrzegać. O psychologach również bym mogła dużo napisać bo mam z nimi do czynienia na co dzień i nie każda opinia psychologiczno – pedagogiczna jest trafna szczególnie jak następuje po wywiadzie tylko rodziców.

  20. To, że Pani J. ma wysokie kwalifikacje i szerokie umiejętności nie powinno przesądzać o Jej nietykalności w w/w placówce.
    Podejścia do dzieci nigdy nie miała, dzieci się Jej bały, nie kontrolowała swoich warkliwych zachowań nawet wtedy, gdy rodzice byli tego swiadkami. Niejednokrotnie sama widziałam jak zwracała się do dzieci.
    Jednym słowem (a nawet kilkoma); bardzo głębokie wypalenie zawodowe!
    Nie jestem żadnym ekspertem, psychologiem, czy pedagogiem, ale wiem jedno, Pani J. nie powinna „uczyć”, a juz na pewno nie Przedszkolaków!

    Pozdrawiam.

  21. Tak jak niektórzy się bronią, to aż głupoty wypisują. Widoczny jest duży problem, w jednym konkretnym nauczycielu a karta nauczyciela pozwala go zwolnić tylko trzeba tego chcieć i spojrzeć wreszcie obiektywnie na sprawy. Ale gdy oceny jego pracy, dokonuje stronnicza osoba to o czym my w ogóle mówimy. Dokładnie, nauczyciel i jego karta to nie jest BÓG i nie zapewnia nietykalności. Dla poszerzenia wiedzy można poczytać w internecie szerzej na ten temat.A tam problem trwa od 2009 r. Nauczyciel w przedszkolu musi naprawdę się do tego nadawać, mimo najlepszych papierków. Bo to właśnie na tym etapie u takich maluchów jest on najważniejszy, gdy dzieci stawiają w szkole pierwsze kroki. Nie trzeba być alfą i omegą aby zauważyć co te maluchy przeżywają i stwierdzić, że to właśnie ta Pani nie powinna dłużej pracować w przedszkolu. Albo chce się mieć dobrą opinię szkoły albo nie. Każdy ma wybór.

  22. Dajmy wykazać się teraz jednak pani dyrektor, bo może zrozumiała,wyciągnęła wnioski i teraz stanie na wysokości swojego zadania i rozwiąże ten narastający od 2009 r problem. Powiadają, że lepiej późno niż wcale. Także może teraz pozytywnie jednak zaskoczy.

  23. tak, do następnego razu bo jak na razie to strach o własny stołek ma większy wpływ niż protesty rodziców, zresztą nad panią dyr.jest wójt tylko on z nią porządku nie zrobi bo to jego najsilniejszy elektorat ktorym manipuluje jak chce no i poza tym pani dyr koneksje w sądzie tez posiada więc włos z głowy spaść jej nie może a jak się komuś nie podoba to może dziecko zapisać gdzie indziej (słowa wielce szanownej dyrektorki)
    najwyższ czas aby mieszkańcy tej gminy zrozumieli że dopóki pan B tu dowodzi żadnych zmin nie bedzie i nic lepszego nas nie spotka, a pani Asia pochoruje, pochoruje i jeszcze dzieciom da popalić

  24. Pani dyrektor może w końcu domyśli się że nie daje rady z kadrom swoją i zejdzie ze stołka

  25. Bo w społeczeństwach cywilizowanych mówi się o PRAWACH PODOPIECZNYCH i OBOWIĄZKACH OPIEKUNÓW. Ci ostatni mogą zawsze zmienić zawód. Podopieczni nie – są od nich uzależnieni. Nie wiem, dlaczego w tej gminie jest inaczej.

  26. Ciekawe jak dalej utrzyma się to przedszkole, chodzi połowa a druga połowa wg dyrekcji choruje na jelitówkę (ciekawa teoria, diagnoza). Świetna kadra- dosłownie 3w1, tylko nie do rozwiązywania jak widać i słychać problemów. Chyba nikt nie napisał jeszcze, że wiadome jest również to, że rodzice dzieci z obecnego starszego przedszkola nie wyrazili zgody aby w tym roku szkolnym pani J uczyła ich dzieci. I jaki ta szkoła ma mieć dobry wizerunek, jak wszędzie to samo. Pozdrawiam 🙂

  27. Jak tak dalej pani DYREKTOR będzie patrzyła na losy uczniów to szkoła długo nie pociągnie

  28. W tej szkole zawsze wygrywało i wygrywa kumoterstwo chodziłam niestety do tej szkoły ale na szczęście moje dzieci do tej szkoły nie chodzą i z tego co wiem to dużo absolwentów dzieci nie chodzi do tej szkoły ze względu na to ciągłe kumoterstwo i niezaradność dyrekcji

  29. Wyłania się bardzo ciekawy obraz tej szkoły.Szkoła dobra dla uczniów ale na odległość.Oj, wygląda, że poparcie dyrekcji mocno leci w dół.

  30. Opuściłam stronę na pięć minut, a tu taka dyskusja. Będę szczera, hipokryzja tu jest straszna. Jestem ciekawa ile osób wypowiadających się tutaj miało bezpośredni kontakt z Panią J.

    Pozdrawiam. 🙂

  31. Jak widać z tego poparcia robi się już z tego czas przeszły. Trzeba się skupić na bieżących problemach, chyba nikt się nie spodziewał, zwłaszcza pani dyrektor, że aż tak to wszystko pójdzie daleko. Zawsze się udawało-do nastepnego razu. Widać i słychac, że rodzice się bardzo skarżą, Może czas najwyższy na wnioski i zmiany.

  32. Lauro nie wiesz jak bardzo się mylisz dużo osób miało pośrednio lub bezpośrednio kontakt z panią Asią ja również takowy miałam i nie powiem abym go miło wspominała z taką arogancją, brakiem taktu i opanowania emocji, dawno się nie spotkałam, a tak w ogóle to apel do pani Asi czy nie uważa pani że już przyszła pora na zmianę placówki lub jakieś małe przekwalifikowanie przecież lepiej odejść z resztkami honoru niż w ogóle bez.
    Pozdrawiam

  33. Dziwi mnie, skoro jest tylu niezadowolonych, dlaczego Pan Przewodniczący został odwolłany? Przecież to rodzice go wyrzucili.

    Pozdrawiam z demokrstycznego kraju. 🙂

  34. MAMY INFORMACJE Z KURATORIUM : w rozmowie telefonicznej, pani Elżbieta Modrzejewska, dyrektor Wydziału Strategii i Kadr, poinformowała naszą redakcję, że Kuratorium nadal prowadzi monitorowanie funkcjonowania szkoły. W sprawie skargi rodziców na odpowiedź Kuratora z grudnia ub.r. nie udzielono jeszcze odpowiedzi.

    Zofia Rózga

  35. Wiki,
    a mnie się wydaje, że zbyt pochopnie oceniasz ludzi. Ja zanim nad kimś wydam sąd, podchodzę do niego i rozmawiam. Rozmawiam, nie znaczy, że rzucam oskarżeniami, powiem Ci, że w przyjaźnej atmosferze można wspólnie dojść do wielu ważnych dla obu stron wniosków. Poza tym myślę, że warto także posłuchać co druga strona ma do powiedzenia również bez rzucania oskarżeniami. Założę się, że Ty takich kroków nie podjęłaś.

    Pozdrawiam. 🙂

  36. A co ma do tego przewodniczący że w szkole jest jak jest ZOSTAŁ ODWOŁANY BO GŁOŚNO MÓWIŁ prawdę – przez część rodziców nie przez wszystkich został odwołani TERAZ mamy nowo- starom przewodniczącą dziwie się że ci sami rodzice we wrześniu jej nie wybrali a teraz to zrobili

  37. Rodzicu,
    demokracja. Mogłeś pójść i samemu zabrać głos, ale Ciebie tam zapewne nie było i cnie było także tych wszystkich, którzy właśnie wieszają psy na Pani J.

    Nie uwierzę, że na zebraniu mogli być tylko Ci rodzice, którzy są za panią J.

    Pozdrawiam.

  38. Tylu niezadowolonych, no własnie i co dalej. Już ktoś wcześniej wyjaśnił dlaczego Wójt nic z tym fantem nie robi, to może jednak kuratorium zrobi. Dyrektorka ma być tylko od zajmowania tego stołka?.A może i rodzice powinni wypowiedzieć się za „wyrzuceniem” dyrektorki. Ankieta i do przodu z tym tematem, tak jak to było w latach ubiegłych. Może w końcu szkoła ta zacznie przeprowadzać ankiety na takim poziomie jak one tego wymagają-bo tego zdecydowanie bardzo w tej szkole brakuje.

    1. Na zebraniu pewnie była tylko Rada Rodziców, jak zwykle.

      A jeśli chodzi o Panią J., to również WIELOKROTNIE widziałam i słyszałam jak postępuje…
      wiele razy rozmawiałam z Nią i z innymi rodzicami na Jej temat.
      Podpisuję się pod każdym słowem Wiki.

      Pozdrawiam

  39. Chyba niektórzy słyszeli jak wypowiada się ta druga strona. Są ludzie, którzy są tego świadkami. Pewnie mogą dużo powiedzieć. Więc skąd ta cała pewność. Guzik @ Lauro wiesz.

  40. Ktosiu,
    w artukule brakuje mi jedenego zdania „Pani J. na zarzuty odpowiada…”. Dlaczego go tam nie ma? Bo Redakcja się nawet nie potrudziła by sie spytać.

    Pozdrawiam.

    1. Dropga Lauro. Przeczytaj artykuł raz jeszcze. Zobacz, że pierwszą jego częścią są skargi rodziców a drugą….? No właśnie – odpowiedź udzielona tym rodzicom przez dyrekcję szkoły. A ta odpowiedź była taka, jaka była – arogancka, mówiąc oględnie.
      O co jeszcze było pytać? To dyrekcja zapytała panią J. o odpowiedź na zarzuty i odpowiedziała rodzicom, nam wszystkim. Nie jest winą redakcji, że teraz pani dyrektor nie podoba się to co powiedziała. Tak było!
      Potrudziłam się i poszłam do szkoły. Nawet zdjęć bawiących się dzieci nie pozwolono zrobić. Teraz słyszę, że podobno strasznie tam wtedy narozrabiałam…
      Zofia Rózga

      1. Przypominam, że Pani Dyrektor nie jest jedną duszą i jednym ciałem z Panią J., więc za nią wypowiadać się nie może.

        Co do robienia fot, to nikt (a zwłaszcza osoby z zewnątrz) nie ma prawa bez zgody rodziców (zgoda na piśmie, chyba, że są świadkowie na zgodę ustną) robić dzieciom zdjęć.

        Tak naprawdę kuratorium także się zachowało mało profesjonalnie, ponieważ sprawa szkoły jest sprawą wewnętrzą i mogą być powiadamiani o postępach co najwyżej rodzice, ale nie media.

        Pozdrawiam. 🙂

        1. Takich bzdur dawno nie słyszałam.
          Nie mąć kobieto ludziom w głowach.
          Weź do ręki KONSTYTUCJĘ i sobie ją poczytaj.

          Dyrektor odpowiada za pracownika oraz za całą instytucję.
          Kuratorium natomiast ma OBOWIĄZEK udzielić informacji KAŻDEMU kto zapyta o sprawy dotyczące PUBLICZNEJ szkoły.
          Publicznej, czyli utrzymywanej przez podatników, którzy mają prawo tę instytucję KONTROLOWAĆ i WYMAGAĆ aby zaspokajała ich potrzeby.
          Jeśli chodzi o zdjęcia w szkole, to jest trochę bardziej skomplikowane, ale też nie jest tak jak chce Laura.
          Lauro, zrozum, my nie jesteśmy poddanymi wójta i jego urzędników. My ich zatrudniamy.

  41. Przewodniczący RR odwołany przez dosłownie garstkę osób, za co, bo głośno mówił CAŁĄ PRAWDĘ!!!Nie bał się strachów dyrektorki w postaci prokuratury, aby siedzieć cicho. To oczywiście nie służyło pani dyrektor i jej pupilom, którzy tylko czychają pod jej gabinetem aby wejść z „nową informacją”. Poruszał wszystko co w tej szkole działa źle, od sekretariatu, przez obiady, po przedszkole i dyrektorkę. Sam w tamtym roku musiał zabrać przestraszone dziecko z tego przedszkola.Teraz jest nowy-stary przewodniczący, którego nikt we wrześniu nie chciał. Ten słowem nie piskał w latach ubiegłych, dlatego ten sam był znowu potrzebny.

  42. Z tego co wiem a wiem to nowy przewodniczący też w ubiegłych latach jak nie był przewodniczącym był za odwołaniem Pani Dyrektor a teraz jak jest przewodniczącą siedzi cicho Zobaczymy jak się wykaże teraz

  43. LAURA TY TO CHYBA PO PSYCHOLOGI JESTEŚ I PO KILKU FAKULTETACH ALE NIE
    UKOŃCZONYCH

    POZDRAWIAM CIĘ

  44. Laura pozjadała wszystkie rozumy. To co pisze jest śmieszne i tragiczne, bo z wiedzą chyba nie najlepiej. Takie osoby i ich wypowiedzi należy omijać, niech sobie żyją w swoim świecie, ze swoimi zabawkami.

  45. Zobaczymy , co teraz się wydarzy w tej szkole. Będą zmiany czy też nie?Głosów jest dużo, że jest w niej nie halo. Ciekawe jak podejdzie do sprawy nowy-stary przewodniczący.
    @Maja jak widać kobieta zmienna jest w zależności czy ma się funkcję czy już nie.

  46. @Maju,
    a ja sobie nie życzę byś pisząc do mnie używała Caps Lock’a.

    Co do reszty wypowiedzi wolę się nie wypowiadać, jak ktoś się myli to trzeba go oświecić, nie zapominąj przy tym o zasadach dobrego zachowania.

    Na początku mówiliście Państwo o tym, że należy powiadomić TVN. Z tego co wiem nie zostały w tym kierunku poczynione żadne kroki. Oto nr (22)453 63 81, (22)453 63 80 do oddziału warszawskiego.

    Pozdrawiam.

  47. Myślę, że jeśli ktoś będzie chciał skorzystać, to znajdzie telefon. Ciężki masz temat, ciężki, należy brać dużą poprawkę na twoje wypowiedzi życząc jednocześnie ci powodzenia w życiu przy takim podejściu. Ale to nie jest chyba temat poważniejszego zainteresowania. Są ciekawsze i poważniejsze sprawy, i może warto do nich wrócić, niż skupiać się na wpisach Laury. Wiadomo coś z Kuratorium i Rzecznika?

  48. Jadziu,
    dziękuję, ale jak na razie się nie skarżę. Napiszę wiecej, powodzi mi się wspaniale. Mąż, kilkoro dzieci, dobra praca z przyjaźnie nastawionymi ludzmi. Nie przeczę, zdarza mi się mylić i popełniac błędy, ale ludzie w moim kręgu umieją o tym rozmawiać. Mieliśmy wiele gorszych lub lepszych dni. W mojej pracy zdarzają się konflikty, jednak nigdy nikt nie poszedł z wewnętrznymi problemami do mediów.

    Wiem, że dzieci powinny być pod szczególną opieką. Jednak jak już wcześniej zauważyłam, pani J. praktycznie nigdy nie jest sama z dziećmi w sali. Z tego co wiem, (teraz znowu się zapewne grmy anilskie odezwą) jeżeli współpracownik zauważy nieprawidłowości w pracy swojego kolegi narażające zdrowie lub życie w tym przypadku dzieci, powinien jak najszybciej powiadomić swojego przełożonego. Z tego co wiem Pani K. nigdy nie zgłaszała nieprawidłowości w zachowaniu Pani J. Teraz zapewne napiszecie, że to zadaniem dyrektora jest obserwacja pracy pracownika. Prawda, Tylko, że pani K. nie reagując na zachowanie Pani J. jest współwinna złemu stanowi zdrowia dziecka. Nie podważam oczywiście prawdomówności dzieci, ale przyznajcie się drodzy Państwo, że nie przepadacie za panią J. i pani dyrektor. Gdyby było inaczej, to to zamiast pluć tutaj nienawiścią, szukalibyście przyczyny zachowania dzieci i odpowiedziec sobie na pytanie „Co w tym czasie robiła pani K.?”.

    Przyczyną złego samopoczucia dziecka w grupie może być na przykład nieodpowiadający dziecku ubiór u nauczyciela, barwa głosu etc.

    Nie wierzę w to, że pani J.mogła by zrobić dzieciom krzywdę. Jest to osoba bardzo ciepła, wczuwająca się drugiego człowieka, oraz dbająca o bezpieczeństwo. Może nie zawsze ma na ustach szeroki uśmiech, ale nie zapominajmy, że nauczyciel to także człowiek.

    Ppzdrawiam. 🙂

  49. No proszę, znam Panią J. od samego początku Jej pracy w naszej szkole, od samego początku uczyła moje dzieci, widywałam Ją niemal codziennie, rozmawiałam z Nią, obserwowałam…
    i mam zupełnie inne odczucia niż Pani, Pani Lauro.

    Pozdrawiam

  50. Oczywiście każdy ma prawo do swoich racji. Myślę, że panią K powinno zostawić się już w spokoju, bo kobieta jest Bogu ducha winna. Nie jest również jednym ciałem z panią J i nie możliwym jest to, aby przebywała z panią J non stop. Pani K jest pomocą i do jej zadań należy pomagać: maluchom, wychodzić z nimi do toalety, na stołówkę itd.Są rodzice, którzy to potwierdzają, że tak faktycznie robi.Po drugie, przykładowe powyższe argumenty na złe zachowanie dziecka w tej sytuacji się nie sprawdzają. Myślę, że warto porozmawiać na ten temat (o ile nie wystarcza to co mówią rodzice, jak reagują na nią dzieci) ze specjalistami, są psycholodzy, ku zdziwieniu niektórych, którzy widzieli i rozmawiali także z drugą stroną i dlatego mają podstawy do tego aby potwierdzić, że to nic z tych rzeczy jak również, to, że nie jest to wina rozwoju emocjonalnego tych dzieci, co często się również ze szkoły w tym przypadku słyszy.Po trzecie myślę również, że powiadomienie przełożonego (dyrekcji) nie dałoby za wiele,należałoby teraz jednak włączyć do sprawy z panią J panią pedagog szkolną i zapytać, czy nie była świadkiem pewnego zdarzenia z udziałem pani J na korytarzu szkolnym- sprawa z lat ubiegłych, co wtedy do pani J powiedziała i kogo o tym poinformowała?Pozdrawiam.

  51. Tak czytam,czytam i odniosę się do zebrań, i o nich tu wiele,a mówi się zwłaszcza po ostatnim zebraniu z Radą Rodziców, z Wójtem i Komisją Oświaty gdzie nie powinno być to tajemnicą, że pani dyrektor najpierw mówiła tak, jakby to maluchy pokrzywdziły panią J a po wypowiedziach niektórych osób z gminy przyznała jednak, że dojrzała do tego aby problem z panią J jakoś rozwiązać. Dla formalności, nikt również z przybyłych nie domagał się zwolnienia pani J. Wniosek z tego wszystkiego jest prosty.

  52. @Kicia-To tylko słowa, znając panią dyrektor,tego co powiedziała może w ogóle nie brać pod uwagę. Co tu daleko szukać, jest przypadek, gdzie sama dała jedną odpowiedź na piśmie w tej całej sprawie i co, i zupełnie nic.Pozdrawiam.

  53. Rodzicu,
    myślę, że jeżeli już zaczynamy bawić się w sąd to postawmy przed nim wszystkich, a nie tylko wybranych. Pani K. nie siedzi cały czas z dziećmi na stołówce lub w toalecie, więc na pewno była świadkiem ewentualnego złego zachowania Pani J., jako świadek koronny powinna natychimiast powiadomić o nagannym zachowaniu współpracownicy odpowiednie organy. Jak wiemy tego nie rzobiła. Poza tym wielokrotnie Pani K. zdarza się niedopełniać swoich obowiązków. Mimo tego, że moje dziecko miało ubranie na zmianę w plecaku, Pani K. nie potrudziła się by je przebrać.

    Pozdrawiam.

  54. @Lauro, teraz ty oskarżasz zarzucajac to innym, cytuję twoje słowa:
    … Poza tym wielokrotnie Pani K. zdarza się niedopełniać swoich obowiązków. Mimo tego, że moje dziecko miało ubranie na zmianę w plecaku, Pani K. nie potrudziła się by je przebrać, cytuję dalej…w mojej pracy zdarzają się konflikty, jednak nigdy nikt nie poszedł z wewnętrznymi problemami do mediów, cytuję znów…Ja zanim nad kimś wydam sąd, podchodzę do niego i rozmawiam. Rozmawiam, nie znaczy, że rzucam oskarżeniami, powiem Ci, że w przyjaźnej atmosferze można wspólnie dojść do wielu ważnych dla obu stron wniosków. Poza tym myślę, że warto także posłuchać co druga strona ma do powiedzenia również bez rzucania oskarżeniami.
    I na forum takie rzeczy o pani K piszesz?W mediach, oskarżasz o niedopełnienie obowiązków, droga Lauro czyżbyś się rozjechała ze swoją prawdą?

  55. Gal, ja po prostu pisze jak jest. Skoro się już bawimy w sąd „to na full’a” jak mawia mój mąż. Pozdrawiam. PS. Nie masz co się martwić o Pania K. i tak zaraz przyjdą i mnie zagłuszą.

  56. Lauro,
    tą ilością dzieci to się już tak nie chwal bo nie żyjemy w zacofanej Afryce. Robotę też masz niezłą, wszystkie wpisy miedzy godz. 9-16, ty poprostu nie pracujesz tylko jeździsz do pracy. A może oficjalnie zostałabyś dyrektorką szkoły? Tak na full’a…

  57. Od razu widać jakie osoby bronią tego bałaganu cała Laura tu daje dobre rady a teraz jedzie po drugiej nauczycielce .Gubisz się kochanieńka oj gubisz w tym co piszesz a

  58. Moja droga LAURO gdzie twoja klasa [i te fakultety]a co do twojej pracy ro zostawmy to w głębokim milczeniu

  59. W tej szkole większa część kadry nadaje się do zwolnienia i połowa rodziny na czele
    Laura

  60. Drogie Panie,
    skąd się wziął pomysl, że pracuję w lipińskiej szkole to nie wiem, wiem jedno, że mylą się Pani nawet nie wiedząc jak bardzo.

    Pozdrawiam.

  61. To tym bardziej droga Laura na dyrektora szkoły w Lipinach, wtedy bedzie lepiej, LEPIEJ NIE MÓWIĆ.

  62. Galu, myślę, że w tym gronie jest tylu znawców pedagogiki, iż nawet nie miałabym po co kandydadować, ale i tak dziękuję, że kilka osób widzi mnie na tym stanowisku. Pozdrawiam.

  63. Właśnie przeczytałem wszystko. Tak czytałem i czytałem i co to za Laura, fakultety ma faktycznie wszystkie ale chyba żadnego nie ukończyła.Prawda zawsze boli, no niestety, i dlatego na twoje wypowiedzi chyba już wszyscy biorą poprawkę, delikatnie mówiąc żarty sobie z ciebie robią, a ty mówisz, że to pada deszcz.Rozjechało ci się wszystko z lekka. I teraz Laura zacznie się tłumaczyc i wyjaśniać, że nie jest wielbłądem itd. To tak na marginesie.

    Czytając dalej. Należy stwierdzić, że problem z panią J dobrze znany jest wszystkim.Szkoła jako funkcjonowanie całości też kiepsko, bardzo kiepsko wygląda. W Brzezinach mówią, że niezły bałagan w Lipinach mają. Trabią i wypowiadają swoje zdania.Złe zarzadzanie przez dyrektorkę. Losy dzieci obojętne, pod każdą postacią, od mniejszych po większe problemy. Stary przewodniczący działał, wykazywał się, organizował coś dla tych dzieci i co najważniejsze nie dał się zastraszyć, przez dyrektorkę której w pewnym momencie weszło to tak w krew, że zaczeła straszyć chyba już wszystkich, aby tylko „dobry” wizerunek szkoły nie utracił. I ciągle, od lat, tylko powtarza się o dobrym wizerunku, na który sama sobie zasłużyła, ale wymagania od innych szerokie są. ciągle te same, siedzieć cicho, bo inaczej jest źle.Przewodniczacego odwołali, bo się z nikim nie patyczkował i wytykał błędy. Ale to na rękę nie szło.Szkoda, że dyrektorka zmian nie zaczęła od siebie, bo przyszedł na to najwyższy czas. Przedszkolę się sypie, dzieci mało tam chodzi, będzie niewydajne, rodzice dbając o swoje dzieci nie zechcą chętnie zapisywać swoich szkrabów do takiej placówki. Wiekszość dzieci w tej szkole jest z gm. Brzeziny, odwrócą się. każdy mądry rodzic, podziekuje za to co w środku jest.Ale jest gites majonez. Cool szkoła. Tworzy się „państwo w państwie”, dyrektor wybroni każdego podwładnego, on wszystko może, zawsze i wszedzie i jak to ktoś napisał, włos mu z głowy nie spada, no chyba, że rodzice się zbuntują i ją wywalą, ale byłaby niespodzianka. Kinder – niespodzianka!!!

  64. NIENAWIŚĆ
    Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
    Jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.

    Wisława Szymborska

  65. Tak, trzeba coś zrobić, żedby dzieci w tej szkole nie budowały z klocków więziń dla swoich nauczycieli. Nie mogą się wychowywać w takim klimacie. Co z nimi będzie później, jakie to zostawi ślady… To była wielka poetka, wielki, mądry człowiek

  66. Zdzisiek, to nie o mnie, ale o Was świadczy wasze zachowanie. Myślę, że przytoczony wpis Pawła dobrze przestawia całą sytuację. Pozdrawiam.

  67. I nie mówiłem, Laura tłumaczy, że nie jest wielbłądem, wpadła w szał i SPYCHOLOGIA!!!!Szuka winnych, tylko nie u siebie, i udowadnia, że białe to czarne, ale kicz, to nie jej słowa-Takie zachowanie jest dobrze znane ze szkoły, dosłownie wypisz wymaluj pani dyrektor T. Wszystko dobrze znajomo wyglada. Dyrka też się wypiera własnych słów pisanych na piśmie. I tu proszę to samo. Jakże niedaleko pada jabłko od jabłoni.

    A w szkole potrzebne są ZMIANY, teraz, zaraz bo wszystko pada. dzieci wysiadają!!!A psycholodzy wiary nie dają co w Lipinach wyprawiają. Trzeba ratować dzieci a nie wpędzać do takiego stanu. A po odszkodowanie za stresy jakie przechodzą dzieci w tej szkole zgłoście się rodzice do dyrektorki i Laury.

  68. To na pewno co dzieje się w tej szkole trwać tak dłużej nie może. Każdy dobrze o wszystkim wie, i wiedział. Posypało się dużo ciekawych informacji, że wszystkiemu nadszedł kres. Czas na konkretne zmiany. Jest problem i powiedziałabym konkretny. Za takie coś dyrektorka powinna już dawno polecieć,jak ona się odnosi, co sobą reprezentuje i co toleruje. Jest dyrektorem i pracuje w szkole, dzieci powinny być dla niej ważniejsze. Doprowadziła to konfliktu, bo nie potrafi rozmawiać i być w porządku. Wygaduje takie rzeczy, że głowa mała.Dzisiaj tak, jutro inaczej-z nią nie da rady dojść do ładu i składu.Później mówi, że niczego nie pamięta, nie przypomina sobie o rozmowach.Ludzie, co to za dyrektor. W podbramkowych sytuacjach zaczyna jednak się przyznawać, do problemu, z jej ust padło (jak to wyżej napisali), że dojrzała aby w końcu coś z panią J zrobić. I nie można było tak od razu. Najpierw zaprzecza a później jednak okazuje się że faktycznie, inni mieli rację, problem jest. Gdzie kompetencja, u niej brak na takim stanowisku? I przybywa jak widać coraz więcej rodziców dzieci z tej szkoły, którzy mają naprawdę dosyć takich cyrków. Zaczynają gadać, bo dzieje się źle. Nie trzeba być psychologiem, pedagogiem aby zauważyć nieprawidłowości, problemy i brak chętnych do ich rozwiązania. JEŚLI ZŁYM JEST, ŻE RODZICE REAGUJĄ NA KRZYWDĘ WŁASNYCH DZIECI, TO CZYM JEST WOBEC TEGO BRAK REAKCJI NA KRZYWDĘ? I normą jest, że reagujemy na rzeczy złe a nie odwrotnie.Dzieci to nie przedmioty, one czują i żyją, niech ta szkoła zacznie we wszystkich przypadkach to zauważyć.Ile musiało upłynąć czasu, aby dyrektorka po atakach, po stresach jakie kilkoro maluchów doznało, przyznała, że teraz szuka rozwiązania.Dowodów, świadków, przypadków, skarg, złych wypowiedzi jest już tyle, że wystarczy na wnioski i szybkie rozwiązania. Dalej za długo tak się nie pociągnie, zarówno szkoła jak i dzieci. One powinny być najważniejsze, a nie są. Wszystko było przykrywane, bo rodzice zabiorą dziecko, wypiszą (mnóstwo przypadków), przepiszą i po problemie.To chyba nie tak, nie tędy droga, przecież tak naprawdę dyrektorka ma wyjścia, teraz to widzi?A wcześniej nie, bo się zawsze udawało.Zawsze, to jest wszystko do czasu. Teraz, doprowadziła do sytuacji takiej w przedszkolu, że poleciało już wszystko,i ona sama wygląda fatalnie. Idąc dalej się słyszy, że połowa kadry w tej szkole winna być wymieniona. Każdy jest kowalem swojego losu, a za błędy kiedyś trzeba zapłacić, mniej lub więcej. Trzymajcie się, może znajdą się ORGANY, które ze wszystkim zrobią porządek, aby było nareszcie tam normalnie.I aby następne dzieci nie były skrzywdzone, nawet jedno!!!

  69. Basiu,
    gdyby miała przypuszczenie, że moim dzieciom dzieje się krzywda to bym przepisała. Nie dochodzenie swoich praw jest najważniejsze, ale dobro dzieci o którym tak często piszecie.

    Radziałbym nie kpić ze słów Pani Dyrektor, tylko wziąść je na poważnie. Jeżeli wszyscy rodzice, którzy mają jakiś problem z Panią J. lub Panią Dyrektor wypisały by swoje dzieci to było by wiadomo na jak szeroką skalę jest problem.

    Pozdrawiam.

  70. Nie może być tak, że rodzice muszą przepisywać teraz dzieci gdy zostaną skrzywdzone i nie są winne bo nie wolno im domagać się swoich praw. Cuda wypisujecie. Żyjemy w XXI a nie w średniowieczu.Karta nauczyciela art. 6, proszę przeczytać oraz skontaktować się radzę wszystkim rodzicom z Rzecznikiem Praw Dziecka.Może szerzej wyjaśni to zagadnienie. Lipiny to szkoła publiczna!!!Każde dziecko ma prawo tam chodzić, a o ile pojawi się problem i krzywda to dyrekcja powinna to rozwiązać.Nie dajmy się zwariować ciemnocie innym.

  71. dwa dni mnie tu nie bylo i aż tyle się nadziało, jestem pod wrażeniem, a jeszcze większym że nawet zaczeliśmy zahaczać o wielce szanowną noblistkę, tylko nie wiem, czy Ona by sobie tego znająć całą sprawś życzyła.Z nieukrywanym smutkiem widzę, że wpadliśmy w błędne koło czy sidła zastawione przez jedną z internałtek, polemika znią staje się bezprzedmiotowa, nic ciekawego, ani nowego nie wnosi, a w tej sprawie są nowe fakty- chociażby takie, że według kuratorium nie ma sprawy, jest wszystko w porządku, pani dyr. przeprowadzi szkolenie i będzie ok nie ma jak znajomości i dobrze ustawiony mąż.

  72. NIENAWIŚĆ
    Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
    Jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej ? skoczyć, dopaść.

    Wisława Szymborska

  73. Isio- Pawle czyżby rozdwojenie jaźni ?
    Chociaż jak się nie ma co do powiedzenia to wypada wielkich cytować ale czy aby to twoje myśli

  74. Proszę osoby, które wpisują wiersz, by wyjaśniały dokładniej o co im chodzi.
    W regulaminie forum jest zapisane, że wypowiedzi zawierające treści sprzeczne z prawem: – wzywające do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej będą usuwane. Do tej pory nie było takich treści w wypowiedziach uczestników.
    Zofia Rózga

    1. Na litość boską, kobieto! Cytat z wiersza Szymborskiej uważasz za wzywanie do nienawiści?! Czy słyszysz i widzisz tylko to, co chcesz (a może potrafisz?) usłyszeć i zobaczyć?

  75. hmmm…..
    Ewangelia według Św. Jana. Rozdział 8.

    Przyprowadzono przed Jezusa kobietę przyłapaną na cudzołóstwie.

    – Nauczycielu, tę kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. Mojżesz kazał nam takie kamienować. Ty zaś co powiesz?

    Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi, a potem podniósł się i rzekł:

    – Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.

    A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim.

    Kiedy zostali sami, Jezus rzekł do owej kobiety:

    – Idź i odtąd już nie grzesz

    1. O Matko, TO W SP LIPINACH jest KOLEJNA AFERA?! Jedna większa od drugiej?Tam masowo cudzołożą?Isiu dobrze, że o tym piszesz, zrozumiem, że to o to chodzi; Panią J przyłapano na cudzołóstwie?Przyprowadzono ją do Pani Dyrektor, która wytłumaczyła innym nauczycielom, że jeśli są bez takiego grzechu, niech pierwsi rzucą kamieniem. Później dostała od niej za to rozgrzeszenie?
      Isiu, pięknie ewangelią przedstawiasz.

  76. Isiu, obawiam się, że zgodnie z wymaganiami moderatorki powinnaś wyjaśnić, o co chodziło autorowi….

  77. Myślę, że większość tu piszących kończyła tę szkołę i potrafi zinterpretować wiersz naszej Noblistki, a pani readaktor, skoro nie rozumie, to jej problem. Jednym posunięciem może usunąć. Chociaż z uwagi na uczczenie pamięci, myślę, że nie będzie miała odwagi. A może by tak minutą ciszy uczcić tę, która te i wiele innych ponadczasowych słów napisała? A może zamiast ….. poczytać trochę poezji Pani Wisławy?

  78. Szanowna redakcjo, takie wpisy nie powinny być na tej stronie, internauci, którzy chcą dyskutować o religii i poezji doznali zaciemnienia i pomylili strony, może do kościoła powinni się udać na niedzielną mszę i na ambonie głosić słowo Boże.Ewidentnie ludzie Ci chcą przerwać mówienie. Tonący brzytwy się chwyta, za dużo wychodzi na jaw i za dużo ludzie mówią a przede wszystkim za długo.

  79. Kuratorium pisze jak potłuczone, pięknie wszystko chcą zatuszować. Oni wszyscy bardzo dobrze się znają. znajomości robią swoje, i strach o własny stołek.

  80. WIELKI PARADOKS, nie ma w nim żadnej logiki, nikt nie reaguje na ŁAMANIE PRAW DZIECKA!!! STRES, STRACH DZIECI TRWAJACY 3 LATA NIE jest ważniejszy do jednej kobety, ktora w Łodzi czy Brzezinach już dawno wyleciałaby z hukiem a z nią pani dyrektor.

  81. URZĘDASY, co wy wyprawiacie! Gdzie jest prawo w tym kraju!Wszystko zamiatacie pod dywan. A DZIECI CIERPIĄ O LUDZIE! LUDZIE!!!!

  82. Czekam na odpowiedz Rzecznika Praw Dziecka, jego to chyba nie oskarżycie o to, że był przekupiony?

    Pozdrawiam.

  83. Gmina Nowosolna, to najwidoczniej wielka pomyłka.Szkoła Lipiny jeszcze większa, mała wiejska i w niej „krzywda dzieci”.Tam w miejskich szkołach lecą za coś takiego głowy, od razu z miejsca. A w Lipinach, inaczej, maluchy po przejściach z paną J od 2009 r., inny uczeń buduje więzienie dla pani dyrektor- O ZGROZO !!! Inna inszość.

  84. Jeżeli stosowana by była przemoc czy znęcanie się nad dziećmi w tej szkole to dawno by ona nie funkcjonowała. Na dzień dzisiejszy większość lub wszystkie dzieci by się tak zachowywały – płacz, nocne moczenie? Nie wiem co nauczycielka by musiała zrobić biednemu dziecku, żeby było aż tak poruszone. Znam tą szkołę i ludzi, którzy w niej pracują od kilkunastu lat. I jest dla mnie śmieszne to co tu wypisujecie. Podajcie konkretne przykłady – Jaka przemoc? Jakie znęcanie? Co takiego robią tym dzieciom? To że nauczycielka powie do dziecka głośniej czy nawet krzyknie kiedy ono nie reaguje na prośby i tłumaczenie dlaczego tak się nie robi to według Was jest znęcanie się?
    Dyscyplina jest potrzebna! Nawet takim małym dzieciom, a właściwie to szczególnie. To się nazywa socjalizacja wtórna moi drodzy Państwo. Wychowywanie dziecka przez instytucje, przystosowanie się dziecka do funkcjonowania tych instytucji, akceptowanie pewnych zasad, współżycie z innymi! To jasne, że nie można pozwalać dzieciom na wszystkie zachowania co z takich dzieci by wyrosło? Dzieci bardzo dużo czasu przebywają w przedszkolu później w szkole. Kto więc poza rodzicami ma uczyć tej dyscypliny? Współżycia z innymi i zachowywania się w stosunku do innych ludzi prawidłowo? Jeżeli wychowawca krzyknie to widocznie ma powód i myślę, że chętnie by o nim porozmawiał z rodzicem jeśli rodzic wykazałby taką chęć. Nauczyciele i wychowawcy również mają dzieci , pracują w tej czy innej placówce od dłuższego czasu więc wiedzą jak wychować dzieci by wyrosły na normalnych, miłych, szczęśliwych kulturalnych, a przede wszystkim znających zasady współżycia z innymi ludzi! Ktoś napisał, że takie maluchy nie kłamią, mogłabym przytoczyć tutaj zdanie ?Zapomniał wół jak cielęciem był?. Może i jeszcze jakoś bardzo nie kłamią, ale doskonale wiedzą, że rodzice uwierzą im, a nie nauczycielowi i nie mówią całej prawdy. Dlaczego Pani nakrzyczała? Dlaczego postawiła do kąta? No właśnie ? dlaczego? A dlatego, żeby dziecko wiedziało co źle zrobiło i poczuło również smutek, że nie posłuchało spokojnej prośby . Inne dzieci nie narzekają, sama znam kilkoro, które chodzą do tej szkoły, znają Panią J. i nie mają z nią większych problemów. Nie rozumiem jak można użyć tutaj słowa ?znęcanie?. Chyba nie wiecie co to w ogóle znaczy. Jakoś nikt w tej szkole nie użył wobec dzieci przemocy fizycznej i jestem pewna, że nie użyje. A trochę dyscypliny każdemu się przyda, bo dzieci ?rozpuszczone? wyrastają później na nie powiem kogo. Jestem młodą osobą i sama doskonale wiem co się dzieje wokół mnie, jaka jest dzisiejsza młodzież, jak się zachowuje? I z roku na rok jest coraz gorzej. A z czego to wszystko się bierze? Z pozwalania na to by dziecko robiło co mu się żywnie podoba.
    ?W Brzezinach mówią, że niezły bałagan w Lipinach mają? – Mówić to sobie może każdy. Szczególnie starsze Panie, które się nudzą więc wtykają nosy w nie swoje sprawy i co jedna to doda cos nowego, żeby stworzyć niezłą historyjkę. Panią dyrektor znam od dziecka i jestem w 100% przekonana, że na stanowisku dyrektora jest nie tylko dlatego bo posiada odpowiednie kwalifikacje, ale i ze względu na to, że zna się na tym co robi. Teraz nagle wszyscy się obudzili po tylu latach i z Pani J. przeskoczyli na Panią dyrektor. Moim zdaniem dzieci, które się źle zachowują, a zwykłe prośby nie wystarczają, boją się Pani J. bo jest ona bardziej surowa od innych nauczycieli.

    1. Ale kraczesz, kra,kra. Widzę, że jesteś między swoimi, wyluzuj internautko, wyluzuj. Stawiacie się gdy ktoś nie głaszcze dyrekcji po pleckach i nie kraczą tak jak ty. Na kogo wyszłaś……… i inni podobni.
      Wszystko byłoby dobrze gdyby był zachowany dialog, nauczyciele-rodzice.
      Czekam na to.

  85. Chciałabym jeszcze dodać, że kuratorium było w szkole i nie miało żadnych zastrzeżeń co do pracy nauczycieli.

  86. Może więc pani J powinna surowej dyscypliny uczyć młodzież, a nie maluchy?Jak nikt nie słyszy co się do niego mówi, przez przekrój 3 lat, to później przeskok z pani J na panią T jest najbardziej słuszny, w końcu to dyrektor, zatrudnia tego pracownika. Jeśli wychodzi się z góry z takiego założenia…”Mówić to sobie może każdy..”, to dziś w tej szkole jak jest. Postraszcie jeszcze trochę, najlepiej prokuraturą wszystkich i będzie cisza i spokój.Będzie upragniona dyscyplina nie tylko dzieci ale i wszystkich rodziców.

  87. DRODZY FORUMOWICZE
    Apeluję o zwięzłość wypowiedzi i przestrzeganie REGULAMINU

  88. Pani dyrektor, zna się na tym co robi, fakt, trzyma dla koleżanek miejsce pracy, to prawda. Brakuje co niektórym nauczycielom surowej dyscypliny, to prawda, przydałaby się tam każdemu. Szczera racja.

    1. To może dzieci niech się same wychowują? Bez pomocy nauczycieli i wychowawców? Wtedy nie będziecie musieli na nikogo narzekać. A jeśli uważa Pani, że nauczycielom w tej szkole przydałaby się dyscyplina to niech Pani najpierw spojrzy na siebie i innych rodziców bo jakoś niekt tu się ze słowami nie hamuje i jest dobrze. Ludziom wiecznie źle… Co się nie zrobi to źle i źle. Ciekawe co byście powiedzieli na miejskie podstawówki bo moim zdaniem ta w Lipinach jest lepsza niż niejedna w Łodzi… Nie wymyślajcie już co rusz to nowych głupot tylko zajmijcie się swoimi dziećmi, swoim życiem i sprawami,które zasługują na uwagę …

  89. Słusznie napisane, my właśnie to robimy, zajmujemy się dziećmi, życiem i sprawami, które zasługują szczególnie na uwagę…pozdrawiam.

    1. Dodam, że nie są to głupoty, tylko bardzo poważne sprawy, fakty które wyszły na jaw.

      1. A ja dodam, że chodzi mi o takie głupoty, że wymyślacie rzeczy, które tak naprawde w ogole się nie zdarzają! Tak jak mowilam.. Gdyby się zdarzały – tej szkoły nie byłoby już od dawna…

        1. Pozwolę sobie odpowiedzieć. Zdarzały się różne sprawy mniejsze, większe incydenty. Rodzice po rozmowie z dyrekcją obecną i dawniejszą musiały trzymać tzw. gębę ta kłódkę dla dobra dzieci. Obecnie społeczeństwo wychodzi powoli z ciemnoty i zastraszania. Cieszę się że jest grono ludzi mądrych którzy nie boją się rozmawiać o sprawach, które wymagają ujawnienia ( tu sprawa wypowiedzi ” stacha ” ze strony o przerwanym milczeniu i osobie z Kalonki, która na nowo może bawić się w „lekarza małych dzieci”, gratulacje za odwagę) . Wszelkie niepokojące sprawy poruszane są w sposób grzeczny, w rozmowie z dyrekcją, a odwet jest atakiem….Nie każdy potrafi pogodzić się z porażką, mamy tego świetny przykład, dyrekcji, i niektórych nauczycieli wypowiadających się na tym forum. Czyli wniosek jeden musimy ślepo przyjmować to co nam zaoferują i basta ? To przykre.
          Ale na szczęście mamy własny rozum z którego coraz częściej umiemy korzystać.
          Pozdrawiam wszystkich mądrych rodziców i nauczycieli.

  90. Hola, hola droga pani, chyba nie wie pani co piszę, szkoły w miejskie nie mają 1/2 tego budżetu co nasze gminne, a poziom nauczania powiedziałbym o 1/2 wyższy niż w naszych, przy takiej kadrze te dzieci nie mają fakt szans w miejskich szkołach ,są po prostu opóźnione o co najmniej dwa lata, więc jeżeli ktoś ma większe aspiracje w stosunku do wykształcenia dziecka, to natychmiast powinien go zapisać do Łodzi, a różnica będzie widoczna już po roku.
    Dzieci w miejskich szkołach więcej chodzą do teatru ,kina, muzeów uczestniczą w projektach unijnych, ale nie takich, że pół pracowników szkoły czy gminy jedzie na wycieczkę, tylko w ramach lekcji przygotowują przedstawienia ,uczestniczą w rożnego rodzaju warsztatach twórczych, a szkoły zajęcia mają do późnych godzin nocnych, a tak wogóle to pani dyrektor wybrana jest z takiego konkursu ofert jak jedna obecna radna?

  91. To co tu czytam przechodzi ludzkie pojęcie. Powiem tylko nie mają Państwo ZIELONEGO POJĘCIA na temat pracy nauczycieli, pracy miejskich szkół i wiejskich tak jak ta w Lipinach…….
    ani zielonego pojęcia na temat poziomu nauczania w SP w Lipinach tak się składa, że SP Lipiny prowadzą jeśli chodzi chociażby o wyniki egzaminów klas szóstych i są od niejednej szkoły z Łodzi lepsi. Ile się dzieje w SP Lipiny widac na samej ich stronie internetowej. Niektóre szkoły w Łodzi moga tylko pomarzyć o takich warunkach do nauki i poziomie nauczania!!!!!!!!!!!Szkoła jest świetna. Nie obrażajcie rodzice przez jednego nauczyciela wszystkich pracujących tam pedagogów, którzy pokończyli po kilka kierunków i są świetnymi fachowcami. Jeśli chcecie to posyłajcie do szkoł w Łodzi zobaczymy jak będzie………………narkotyki, kradzieże,złe środowisko, problemy wychowawcze, papierosy…………. nie macie pojęcia co się dzieje w łódzkich szkołach!!!!!!!!!!!!

  92. I tak się składa, że SP Lipiny uczestniczą i w projektach i jeżdzą do teatrów , do kina, na warsztaty, wycieczki itp. Już nikt nie pamięta jak nauczycielka SP Lipiny napisała projekt i dzieci pojechały za darmo na super kolonie za które rodzicie musieliby zapłacić ponad 1000zł. Ale czy znalazł się rodzić, który powiedział chociażby „Dziękujemy” nie!!!! A teraz tylko obrażacie i oskarżacie innych i krytykujecie. Trzeba było kończyć studia i iść pracować w szkole!!!!!!!!!!!

    1. Jasne, nikt nie ma o niczym pojęcia, o nauczaniu, o niczym, za to niektórzy pracujący ludzie w Lipinach mają, ale głównie własny „folwark” z tego co tu wygląda, przygladając się temu z bliska. Szkoła to nie ich własność a dzieci to istoty żywe, rodzice też mają oczy i uszy, Niech się dyrektorka weżmie za to co zapuściła, za rozwiązywanie problemów a nie robienie dalszego bałaganu i zapieranie się wynikami, jak w środku szkoły „śmierdzi”, nie wszystkim musi podobać się najwidoczniej to co ona do tej pory robiła, widać, że zmierza wielkimi krokami ku końcowi. Dobrze, że druga połowa kadry jest ok i jakoś ratuje, ratuje, dlatego te wyniki mogą jakoś wyglądać.

  93. no widać że nie mamy pojęcia o tym co się dzieje w łódzkich szkołach, ciekawe co na to dyrektorzy tych okropnych szkół i kuratorium wychowania i oświaty,jakoś nie mogę znaleść szkoły w Lipinach w rankingu szkół o wysokim poziomie nauczania, a stadia proszę szanownej „załamanej” to w obecnych czasach nic nieosiągalnego w tej chwili to, to samo co kiedyś matura więc czym tu się chwalić.Jeżeli chodzi o warunki to fakt niejedna dyr.szkoły w Łodzi może pomarzyć o takich finansach i rozrzutności jak nasze szkoły, wystarczy pstryknąć palcem i wójt elektorat wzbogaci o każdą kwotę.No a tak na marginesie to nie jest moją intencją pomniejszanie zasług nauczycieli pracujących w tej szkole ale jak sami Państwo widzicie każdy problem należny rozwiązywać od razu a nie jak lawina się toczy bo jak widać zagarnia wszystko co leży na drodze

    1. To skoro studia są jak matura to dalczego Pan nie uczy w szkole ? rozumiem , że ma Pan tylko maturę więc z czym do gości.?a poza tym nie ma nauczyciela w szkole w Lipinach który ma skończony tyklko jeden kierunek, bo wszyscy mają dw albo trzy a nawet i więcej i cały czas się dokształcają z myślą o kim???????????? o dzieciach żeby urozmaicić zajęcia nauczyć……. Chodzi o to, że nie wkładajcie wszystkich do jednego wora. a komentarze w stylu, że połowa kadry jest to zwolnienia są …………………. bez komentarza. A poza tym nauczyciele pracujący w tej szkole są pewnie ten rocznik co Pan albo starsi i w tamtych czasach skończyć studia……..kilka kierunków to nie była jak Pan powiedział matura i co??????? A szkoła jest w rankingach chyba źle Pan patrzy albo wogole nie wie gdzie. I jeszcze jedno problemy o których wspomniałam sa natury wychowawczej i dzieci palą piją kradną nie w szkołach drogi Kolego.

      1. Proszę, Wiktorze, może się zapoznasz, bo niewiele wiesz o naszej gminie, ale wg ciebie to też pewnie znajomi królika i w OKE (Okręgowej Komisii Egzaminacyjnej) siedzą i marchewkę chrupią?Czy rzeczywiście te dzieci z Lipin takie opóźnione?. Może twoje osobiste, bo nie masz dla nich czasu, skoro chciałbyś, żeby do późnej nocy siedziały w szkole. A rodzice ? luzik, fajnie nie?.

  94. Może jeszcze raz wkleję, to co pani „redaktor” uznała za niezgodne z regulaminem, nie wiem dlaczego zresztą….może zdążycie się zapoznać zanim zostanie ocenzurowane…
    Proszę nie traktować przepisów prawa jako rózgi do straszenia….

    Karta Nauczyciela Art.63.
    1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. 1997/88/553, z późn. zm.).
    2. Organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone.

  95. Może wkleję, to co zostało ocenzurowane kilka wpisów wcześniej
    1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. 1997/88/553, z późn. zm.).
    2. Organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone.

    To są przepisy prawa a nie rózga do straszenia!

  96. Drodzy „załamani, „optymiści” i inni internauci.
    Wierzę, że jesteście zbulwersowani, słowami jakie tu padają po kątem pedagogów szkolnych a uściślając jednego nauczyciela który jednak nie ma co ukrywać ma troszeczkę z psychiką. Lata spędzone na dokształcaniu się i ciągłej nauce zawdzięczacie tylko i wyłącznie władzy i jej postanowieniom- „wyrokom”, do których musicie się ustosunkować aby zarobić na przysłowiowy chleb.
    Sami wybraliście tę drogę rozwoju, tak jak lekarze, prawnicy, księża. I teraz albo jesteście prawdziwymi nauczycielami albo odbębniacie robotę i oczekujecie na oklaski ! Nie wyżywajcie się na wszystkich , kim teraz jesteście ?
    To, że nauczyciel stanął na wysokości zadania i napisał projekt dzięki któremu dzieciaki wyjechały za darmo na wycieczkę, chwała mu za to. Może sobie to jedynie wpisać do swoich zasług i mieć uważanie przed kolegami i koleżankami po fachu. Ale zaraz i dlaczego taka nienawiść i gniew w słowach skierowana do rodziców. Pracujesz dla rodziców czy dla dzieci. Wiem tylko, że dzieciaki były ogromnie wdzięczne i podziękowały opiekunce grupy i to jest najważniejsze. A tak na marginesie , wy nawet nie wiecie czy jest problem z alkoholem i narkotykami w szkole czy nie jest, a jest. I teraz ja jestem załamana, bo nawet i tu trafiło.

    1. Rodzice pamietajcie jedno to Wy jesteście rodzicami swoich dzieci. Wy jesteście w oczach dzieci autorytetami. I to Wy czekacie na oklaski…..nie wiem za co? Zwalić wszystko na szkołe i po sprawie. Acha i jeszcze jedno nie jestem nauczycielem tak sie składa i tez mam dziecko uczęszcząjące do tej szkoly i jestem dumna, że tam chodzi.

    2. Wy tylko wytykacie błędy nauczycielom a jak sie powie, że coś zrobili to to był ich obowiązek, jak nauczyciele sie uczą to , mówicie, że muszą . Na litość Boską nie da sie z Wami wogóle porozumieć…….Ale co się dziwić.

      1. Hola, błedy z tego co tu czytam to wytyka sie tym co je popełnili, a to, nie żadna nowość. Wszystkich nikt nie mierzy jedną miarą, w przeciwieństwie do ciebie. Twój obiektywizm rozkłada na łopatki.

  97. Proszę, Wiktorze, może się zapoznasz, bo niewiele wiesz o naszej gminie, ale wg ciebie to też pewnie znajomi królika i w OKE (Okręgowej Komisii Egzaminacyjnej) siedzą i marchewkę chrupią…Czy rzeczywiście te dzieci z naszej gminy takie opóźnione?. Może twoje osobiste, bo nie masz dla nich czasu, skoro chciałbyś, żeby do późnej nocy siedziały w szkole. A rodzice – luzik, fajnie nie….

  98. myślę że czas skończyć tą niezdrową polemikę, ale skoro takie zajadłe osoby pełne wściekłości i braku taktu pracują w tej szkole to bardzo współczuje i dzieciom i rodzicom,nie będę odpowiadał na Pani zaczepki bo i po co, nie starałem się nikogo obrażać ale to kwestia wychowania nie mam w sobie tyle nienawiści co Pani

    1. Wasze to tylko to , że sobie podyskutujecie. Odwołać wójta, odwołać dyrektorkę odwołać wszystkich i co sami będziecie siedzieć na tych stołkach? Nie starał sie Pan ale pewnie obraził

  99. Mała szkoła, głownie ludzie ze wsi i do tej pory można było z nimi robić co się chce. Nareszcie rodzice ruszyli głowami i mówią dosyć, wychodzą, nie pozwalają sobą manipulować, widzą złe rzeczy, chcą naprawy, poprawy, zmian. Mimo, że kadra z Lipin szaleje na forach, pisze jak pisze, ale jeszcze próbuje. Milczenie, potrzebne milczenie. No niestety, nie udało się i tym razem, skutek odwrotny. Czyżby rodzice mieli dosyć, chcą zmian zarzadzania szkołą? Incydenty w tej szkole są i były różne, dyrekcja pogadała, pogadała z rodzicami, swoje pomyślała, swoje i tak zrobiła. Temat tabu. Pralka wszystko wyprała, tylko zapomniano o jeszcze jednej jej funkcji, wirówce, która wyrzuca z pralki, wyrzuca. To się nazywa optymistyczna szkoła, i optymistyczna jej dyrekcja, a może wkońcu są w niej optymistyczni RODZICE!!!!

    1. A dalczego milczenie? Ludzie ze wsi dobrze Pani napisała. Jak będziecie siedzieć na wójtowskich stołkach i dyrektorskich to kto w polu będzie pracował.

      1. Sandi, to nasza szkoła i od nas zależy, czy będą nareszcie OPTYMISTYCZNI rodzice. Ale, SAMO SIĘ NIE ZROBI.
        Jest już spora grupa tych co chcą zmieniać. Ludzie jak mają cel i się wspierają to są skuteczni. Mam więc nadzieję, że na pozytywne zmiany nie trzeba będzie zbyt długo czekać. Pozdrawiam cię, komentarz niejakiej „bandi” zlekceważ.
        Można poprosić admina o usuwanie takich?, bo my tu na wsi nie dyskutujemy na tym poziomie.

          1. Właśnie musiałem zniżyć się do tego poziomu. Jakie środowisko taki poziom rozmowy.

            1. Środowisko wypowiada się bardzo mądrze, poziom rozmowy u nich też na odpowiednim poziomie, rozumiem, to przez ten szok, że w końcu dojrzeli.Stąd takie oburzenie.?

        1. W pole pójdzie Dyrektorka z Wójtem, akurat niedługo wiosna, i będzie również zielona trawka.

  100. Szkołą dla uczniów czy dla nauczycieli?Przykre, obraz własnego „folwarku” się tworzy.Taka wykształcona dyrekcja, dojrzała a od jej wpisów na forach i z pewnością połowy kadry aż kipi. „My wam pokażemy”-ma być cisza i basta. Szał, do czego nie doprowadzi, prawda?Posypała się cała układanka. W środku „śmierdzi”, wiatr niesie to dalej. Czyżby szykowało się odwołanie dyrektora?

  101. Musi dziać się dziać źle, bardzo źle, bo kadry na forach nie brakuje, sami optymiści i internauci. Dopadli się jak zwariowani i teraz mało co im zostało z tych „dobrych” argumentów na obronę. Chwytają się wszystkiego, jak potafią i mogą, aby choć odrobinę uratować wizerunek. Twierdzą, że mądrzy ludzie, a gorzej jak dzieci. Wybuchła afera, strach w oczy zajrzał. Tyciące nagatywnych wypowiedzi-marnie to wygląda, marnie. Fakty, wyrok wydają! Czy jeszcze za mało, coś jeszcze jest skrywane? Zastanawiające.

  102. Aż się ZAŁAMALI. Przecież tak o sobie piszą „załamani”. Teraz powiedzą, że to rodzice, a oni tacy biedni. A ze szkoły zaraz będzie obraz nędzy i rozpaczy. Pozdrawiam.

  103. Wasze to tylko to , że sobie podyskutujecie. Odwołać wójta, odwołać dyrektorkę odwołać wszystkich i co sami będziecie siedzieć na tych stołkach?

    1. To MY ich powołujemy i jeśli nam źle służą, to ich odwołamy. Stołki po nich nie będą długo puste.
      Ale tym razem PRZYPILNUJEMY , żeby w konkursach wygrywali najlepsi.

  104. Gorzej już być nie może, a stołeczki zajmą Ci, którzy będą robić a nie tylko dużo gadać. Póki co, im wszystkim już czas „serdecznie” podziękować.I na układy też są rady.Czas zmian nadchodzi.

  105. Dziwie się dlaczego wszystkim „podziękować”niektórzy pracują tam od niedawna i napewno nie mają układów.

    1. Ludzie wybierali, ludzie odwołają, to ludzie zdecydują.Mamy demokrację. Na konkursy też popatrzą. Spokojnie.

      1. widze, że bardzo mało wiesz na nauczycieli nie ma konkursów a poza tym jeśli myslisz , że ktokolwiek zwolni wszystkich nauczycieli w tej szkola bo Tobie się tak podoba to się gruuuuuuuuuuuuuuuuuuuubo mylisz.

        1. radna została w Skoszewach nauczycielką bo wygrała KONKURS. Nie słyszałeś o tym? To chyba te konkursy jednak są i na nauczycieli i na dyrektorów szkół.

          1. Mówie Wam jeszcze raz nie ma konkursów na nauczycieli, o tym decyduje ktoś inny a nie konkurs, konbkurs jest ale na dyrektora szkoły!!!!!!

  106. …”Bierzmy swiat w swoje ręce..”.Trzeba omieść tą przestarzałą 20-sto letnią podziurawioną pajęczynę. Widzę, że grupa jest silna, zwolennicy elektoratu pana B prawidłowo już reagują, nagle zrobiła się ich tu masa-nawet po 3 w 1, strach zagląda głęboko w oczy.Dobrze, podsycają jeszcze atmosferę, widać, że coś się dzieje. Tam, gdzie dwóch sie bije, trzeci skorzysta. Bierzmy się do dzieła.

  107. Cieszę się, że w końcu znalazło się poparcie dla szkoły (wstyd mi trochę było, że ludzie plują na swoje). Jednak żałuję, że tak późno. Jedak prosiłabym jako zwolenniczka Pani J. by jej obrońcy nie dali się ponieść zbytnim emocjom.

    Pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *