Co Kurator Oświaty zrobił w sprawie dzieci

  • Views 3891
  • Rating 12345

Zamieszczamy dokumenty, proszę czytać…

 pismo-rodzicow-21-grudnia-20111

 odpowiedź kuratora_25_01_2012

rodzice-w-odpowiedzi-1_02_2012

Dopiero zapoznanie się z treścią ustawy o systemie oświaty pozwala zrozumieć co się tak naprawdę dzieje.

Art. 38 ust. 1 pkt 2 tej ustawy przewiduje możliwość odwołania dyrektora szkoły w czasie trwania roku szkolnego w szczególnie uzasadnionych przypadkach po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty.

?Odwołanie dyrektora w trybie art. 38 ust. 1 pkt 2 ustawy powinno mieć miejsce w sytuacjach nadzwyczajnych, wyjątkowych, które uniemożliwiają dalsze prowadzenie i funkcjonowanie szkoły pod kierownictwem danego nauczyciela. (?) W orzecznictwie pozostaje bezspornym, że zastosowanie omawianego przepisu powinno mieć miejsce w sytuacjach, kiedy zachodzi natychmiastowa konieczność przerwania czynności dyrektora w związku z zagrożeniem dobra publicznego. Owe szczególne okoliczności powinny przybrać taką postać, że uniemożliwiają nauczycielowi dalsze sprawowanie funkcji kierowniczej – bądź to z przyczyn od niego niezależnych (np. bardzo długa choroba), bądź to z przyczyn leżących po jego stronie (np. rozprowadzanie na terenie szkoły środków odurzających lub alkoholu, molestowanie seksualne ucznia/uczennicy, stosowanie przemocy).? J. Drabińska „Oświata Samorządowa” (nr 08-09/2011)

Kurator, wójt gminy Nowosolna i szkoła w Lipinach mają do dyspozycji dobrych prawników. Nie będziemy więc sami komentować sytuacji prawnej i dsyłamy do artykułu na ten temat, napisanego przez prawnika  http://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/kiedy-mozna-odwolac-dyrektora-szkoly-ze-stanowiska,23145.html

Problemy, z którymi do Kuratora zwrócili się rodzice przedszkolaków przedstawiają dwa wcześniejsze artykuły:

„Rodzice upomnieli się o prawa dzieci”

„Kolejni rodzice ucznia przerwali milczenie„.

 


57 thoughts on “Co Kurator Oświaty zrobił w sprawie dzieci

  1. Anonimowa Ankieta 2011 R. GDZIE O TYM JEST NAPISANE, ŻE 7 rodziców z 13 ANKIETOWANYCH NAPISAŁO, ŻE DZIECI NIE CHĄ ZOSTAWAĆ NA ZAJĘCIACH U pani J? Odpowiedź taka znacząca – i gdzie o tym mowa?Ankiety -A w nich udział bierze połowa, (13/ z 25 OSOBOWEJ GRUPY)- TAK WAŻNE,a formy ich przeprowadzania jeszcze LEPSZE od telefonów do rodziców, po podpisy oko w oko w gabinecie! Gratulacje TAKIEJ WIARYGODNOŚCI!!! I bazowania.TAM JEST NIE TAK GOŁYM OKIEM, URZĘDY, no co wy wypisujecie?!

  2. Wszystko mam nadzieje, że rozumiecie, odkładamy na bok oburzenie, bo taki scenariusz ze strony Kuratorium był w 99% do przewidzenia.
    Podpowiedź: Może ankietka co do odwołania p. dyrektor. Tą sama metodą, zaciągania , manipulowania i otumanienia ludzi- rodziców.
    Dzięki takim metodom mamy obecną władzę nie tylko u nas ale w całym kraju !

  3. Ta odpowiedź od Kamińskiego to absurd, napisali jakby byli nie z tej planety,dokładnie ankiety w tej szkole tak są przeprowadzane i w takich warunkach się odbywają. Widziałam sama i nie tylko ja, jak dyrektorka czatowała na rodziców przedszkolaków przy szatni i do gabinetu pojedynczo brała. Inni mówlili, że wywiad był jedynie telefoniczny.OBIEKTYWIZM JAK SIE PATRZY! że w buty ankiety z całej szkoły wsadzić dyrektorka sobie może, bo tyle tylko dają !!!Kuratorium daje popis! A dlaczego Kuratorium nie napisało o statystykach skarg na panią J, ile ich było i od którego roku się zaczęły, także tych ustnych!!!

  4. NOWE ZASADY PRZEPROWADZANIA ANKIET i rozwiązywania problemów w placówce w Lipinach- zgodnie z zasadą pani dyrektor i Kuratorium;
    Trzeba być dobrym uczniem i rodzicem i brać słowa pani dyrektor do serca. Więc uczmy się tego:CENNA LEKCJA!!!
    Na konkretne skargi odpowiadajmy zawsze ankietami anonimowymi-TZN. przeprowadzonymi oko w oko , ORAZ TYLKO przez telefon- dla większej wiarygodności. Nie bierzmy wszystkich!Ankietujmy tylko połowę albo wybranych – będą lepsze wyniki a w razie „w” z nich niekorzystne odpowiedzi pomińmy, co NAM ZROBIĄ!- Przecież NIC! A później będziemy się chwalić, przecież nikt nie pyta jak one były przeprowadzane!

  5. Chyba nie da się przeprowadzić wywiadu nie oko w oko, bo nie byłby to wywiad ….
    wywiad przez telefon w zasadzie dopuszczalny, (ale tu niech się pani redaktor wypowie, bo ona specjalistka od wywiadów) przecież przez telefon mogłeś opowiedzieć o łamaniu praw twojego dziecka, nie musiałeś kłamać, że jest w porządku….
    nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poprosić o udostępnienie pewno są gdiześ w szkole te wywiady i sprawdzić, czy zapis odpowiedzi jest rzeczywiście taki, jakiej odpowiedzi udzielałeś…..jeśli jest inaczej, to będziesz miał kolejny argument….
    Jeśli idzie o ankiety anonimowe, to jeśli masz dziecko na studiach, to ci wyjaśni statystyki, ile anonimowych ankiet wraca do ankietującego, w szczególności jeśli są pytania otwarte…statystyka się kłania!

  6. O „zaangażowaniu” kuratora w problem w Lipinach trzeba poinformować Ministerstwo Edukacji. Albo niech zapisze swoje dzieci do tej szkoły !!!

  7. nie pasował do ogółu???????
    Chyba nie da się przeprowadzić wywiadu nie oko w oko, bo nie byłby to wywiad ….
    wywiad przez telefon w zasadzie dopuszczalny, (ale tu niech się pani redaktor wypowie, bo ona specjalistka od wywiadów) przecież przez telefon mogłeś opowiedzieć o łamaniu praw twojego dziecka, nie musiałeś kłamać, że jest w porządku….
    nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poprosić o udostępnienie pewno są gdiześ w szkole te wywiady i sprawdzić, czy zapis odpowiedzi jest rzeczywiście taki, jakiej odpowiedzi udzielałeś…..jeśli jest inaczej, to będziesz miał kolejny argument….

  8. Niewygodne wpisy się usuwa. Obiektywim dziennikarski?,
    Nie pasuje, wonnnnn,
    Chyba nie da się przeprowadzić wywiadu nie oko w oko, bo nie byłby to wywiad ….
    wywiad przez telefon w zasadzie dopuszczalny, (ale tu niech się pani redaktor wypowie, bo ona specjalistka od wywiadów) przecież przez telefon mogłeś opowiedzieć o łamaniu praw twojego dziecka, nie musiałeś kłamać, że jest w porządku….
    nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poprosić o udostępnienie pewno są gdiześ w szkole te wywiady i sprawdzić, czy zapis odpowiedzi jest rzeczywiście taki, jakiej odpowiedzi udzielałeś…..jeśli jest inaczej, to będziesz miał kolejny argument….

  9. Właśnie w ten sposób pokazuję wszemi wobec w ilu osobach występują tu poszczególne postacie, to chyba nie jest mocna strona tego forum, Może policzyć, ilu nas tu naprawdę, chyba jednej ręki wystarczy, nie sądzicie?

  10. Rodzic= mieszkaniec, = mieszkaniec gminy, = obserwator i pewno jeszcze kolega Kasi, a może jescze ktoś..= …………wszyscy wiedzą! (ochrona danych zobowiązuje) i już nas ubywa?

  11. Dokładnie, do Ministerstwa Edukacji z nimi.Nie ma dłużej na co czekać. „Zaangażowanie” żadne, byków w odpowiedzi urzędniczej wystarczająco wiele.

  12. Zdumiewające jest zatajenie w odpowiedzi Kuratorium punktu ankiety z którego wynika że 7 z 13 ankietowanych rodziców stwierdza że ich dzieci niechętnie uczestniczą w zajęciach pani J.Anonimowość przeprowadzonych przez dyrekcję szkoły badań jest groteskowa.Należało rozdać ankiety wszystkim rodzicom, a w szatni lub innym łatwo dostępnym miejscu umieścić zaplombowane choćby pudełko po butach,aby każdy rodzic mógł swobodnie i bez nacisków wrzucić swoją opinię.Przerażająca jest widoczna gołym okiem niechęć dyrekcji do rozwiązania problemu i osiągnięcia porozumienia między stronami.Zero umiejętności mediacyjnych a w to miejsce demonstracja siły i sitwy:Pani dyrektor popiera wójta,wójt popiera panią dyrektor,nauczyciele odgrywają role cierpiętników i obrazę szkolnego majestatu a problem jak był,tak jest nie rozwiązany.Wstyd za kasę podatników.Weźcie się w garść i pamiętajcie że dzieci coraz mniej i wiele szkół się zamyka.

  13. Nagle okazuje się, że wszyscy w tej szkole stają się poszkodowani i cierpią przez dzieci, głównie przez 4 latki.A chętnego brak do rozwiązania problemu. Teraz dyrektorka psioczy na wszystko, z rodziców robi głupków, wygaduje plotki, opowiada niesamowite historie, a na koniec usprawiedliwia się bzdurnymi ankietami, zataja prawdę o nich, chyba nawet skarżących w wywiadzie nikt nie wziął nawet pod uwagę, a wszystkie skargi nagle stają się niewidoczne, wszystko się zrobi aby tylko rodzice wpadli w zastawione sidła i dali się zmanipulować. Przecież nic nie może wymknąć się spod kontroli. Wstyd i hańba dla takich nauczycieli, dla tej beznadziejnej dyrektorki, jak ona tak może-to o was nauczyciele świadczy, strasznie świadczy.

  14. W Lipinach klasy pojedyncze, nawet po 13-15 osób, jak się dyrektorka, Wójt i Kuratorium nie ogarnie to nie będzie kogo uczyć. A teraz w modzie jest zamykanie masowo-sala niestety tego nie uratuje.

  15. Więc na bok odrzućcie wirtualną nienawiść, świadomie i celowo wzbudzaną przez – Laurę.
    Do rąk karty i pióra, ankietę stworzycie wy rodzice. Tu ukłon do Przewodniczącej Rady Rodziców, która ma świadomość powagi sprawy. Mam nadzieję że do flagi – chorągiewki jej daleko, a obecne wiatry sprzyjające. Ale jeszcze jest radna z Lipin, i „działa” w komisji chyba oświaty, lecz z obserwacji widać że ma kajdany na rękach.
    Wieści o patologii szkolnej w Lipinach rozeszła się bardzo szybko poza rejony gminne.
    Pora zejść ze sceny p. Anno T. i Joanno J., chyba by można było wymienić jeszcze więcej ale na początek wystarczy. Szkoła zyska świeżość, dzieci normalne dzieciństwo.
    Chyba jeszcze tydzień ferii jak się nie mylę. Na pewno coś wymyślicie. Dzieciaki będą wam wdzięczne a to gwarantowane.

  16. Czytam te bzdury i twierdzę, że ktoś przesadził, bo rodzic=mieszkaniec=obserwator, ciekawe, kto nad tym tyle myślał, że aż takie bzdury wymyślił, bo nic z tych rzeczy.
    Ale jak tak mamy się oskarżać i przypisywać, komuś coś za kogoś to zapodajmy Wnioski:
    Asia=Isia=Laura=dyrektor

  17. I macie w Lipinach, co chcieliście, pranie brudów na zewnątrz, nie służy to dobru, jak widać jest coraz gorzej. A w Polskę idzie dalej, szkole to dobrze nie sprzyja. I po co to dalej ciągnąć, już chyba wystarczy. Dyrekcjo-pokazaliście swoja twarz, zrób z tym porządek i po sprawie, każdy się uspokoi.

  18. Prywate w internecie urządza Pani Anna, trzeba przyznać pomysłowa kobieta, a przy okazji trochę pani o sobie się dowiedziała. Pani Anno, tak szczerze, nie uważa Pani, że przyszedł najwyższy czas na wnioski?

  19. Sądzę, że Pani Dyrektor jest dojrzałą kobietą i nie miesza się w dyskusje na forach.

    Przestałam się udzielać, ponieważ myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu. Państwo i tak myślą, że zjedli wszystkie rozumy, bo racja oczywiście jest po waszej stronie, prawda?

    Pozdrawiam.

  20. Lauro, jeśli chodzi o Twoje pierwsze zdanie, to być może.
    Jeśli chodzi o Twoje drugie zdanie, to – TAK Lauro.
    Wyjaśnię Ci, dlaczego: bo nikt z nas nie walczy o swój stołek i tym różnimy się od pani dyrektor. Po drugie – żaden z rodziców nie żądałby zmian, gdyby było dobrze, bo i po co?

  21. Słowa rodziców przytoczone z pisma urzędowego:
    „7. Nas, rodziców, nie interesują sposoby rozwiązywania umowy o pracę z nauczycielami
    przedszkolnymi. Nie zależy nam nawet na rozwiązywaniu z nimi umowy. My chcemy tylko,
    żeby nasze dzieci miały w przedszkolu sprzyjającą atmosferę, w domu dobrze ten pobyt
    wspominały i następnego dnia chętnie szły do tego przedszkola. Zgłosiliśmy problem, jak się
    okazuje problem chroniczny, i oczekujemy skutecznego rozwiązania.”

    Wypowiedz na forum:
    JG pisze:
    1 lutego 2012 o 22:47
    „W tej szkole większa część kadry nadaje się do zwolnienia”

    Proszę nie pisać, że owe wypowiedz wyrwałam z kontekstu, bo wiele jest wypowiedz w stylu JG.

    Może kilka razy zaprzeczyłam sama sobie, ale ma wrażenie, że tylko na mnie się zgormadzeni tutaj uwzięli.

    Jestem przekonana, że gdybym była po Państwa stronie, to obojętnie co bym pisała (warunek musi być przeciw Dyrekcji i Pani J.) i tak byście mnie wiernie przyklaskiwali.

    Oczywiście zakładam, że większość zgromadzonych na forum rodziców podpisuje się pod pismem urzędowym.

    Pozdrawiam.

  22. Pani Anna idzie „odważnym” krokiem w zaparte. Cały kocioł ściągnięty ma na głowę przez jedną osobę, już poza murami szkoły, dobrze znany w gminie, kuratorium i teraz Wojewodzie.
    Droga Pani Anno, skoro bywa pani i tu, to może w końcu obudzić się troszkę trzeba i z tą swoją „racją” nie przeginać, mało pani jest jeszcze. Chyba rodzice mają podstawy skoro zaczynają ściągać wyższe urzędy. Moje takie małe pytanko do pani: nie czas ten problem trapiący placówkę przerwać i rozwiązać?Taka była to fajna szkoła a wygląda teraz koszmarnie, wstyd powiedzieć, że chodzą do niej moje dzieci. Bo naprawdę Pani Anno bardzo źle o pani to świadczy. Trochę to przykre ale tak w świecie teraz pani przez tą sytuację wygląda.

  23. Witam, do tej pory się nie wypowiadałem, zainteresowało mnie bardzo jak przeczytałem, co zrobiło kuratorium, komentarze są tu różne, głównie negatywne, i teraz wiem, że w cale nie ma co się dziwić. Do nich nie będę się głębiej odnosił.Dokładnie przeczytałem wszystkie pisma, kuratorium mi się bardzo nie podoba, ale to bardzo. Uchybienia, uchybienia, uchybienia, aż oczom nie daje się wierzyć, jak ta odpowiedź wygląda. Piszcie sobie co chcecie, wystawiajcie komentarze jakie chcecie, ale to jest akurat pewniak, bo każdy czytać umie, logiki i jakiegokolwiek sensu w nim akurat brak.

  24. Różnica między mną, a Państwem. Ja umiem się przyznać do błędu, Państwo się boją.

    Pozdrawiam.

  25. Nie można było od razu, szkoda tylko ciebie, bo straciłaś tak wiele w oczach tylu ludzi i aferę masz na sto fajerek. I po co było Ci to potrzebne.

  26. Moim zdaniem problem jest złożony i dotyczy osobowości dyrektorki i zatrudnionego przez nią personelu.
    Spójrzmy na kroki podjete przez panią dyrektor. Cały swój wysiłek skupiła na zmanipulowaniu wypowiedzi rodziców. Wykazała całkowity brak cywilnej odwagi i dobrych intencji. Jedyną jej troską stało się uniknięcie odpowiedzialności. Ankiety przeprowadziła z wybranymi przez siebie rodzicami, a skarżących się postraszyła, żeby przestali się skarżyć. To wszystko rodzi pytanie, czy człowiek o takiej mentalności powinien wychowywać dzieci. Jakich życiowych postaw mogą się od niej nauczyć. Jakie te dzieci będą miały charaktery.
    A pani J. – siedzi cicho licząc zapewne na to, że sprawa jak zwykle przycichnie i zwierzchnicy wyciągną ją z opresji. Nie tego powinno się uczyć. Nie takiej postawy życiowej. W takich warunkach mogą wyrosnąć tylko oportuniści, ulegli wobec silniejszych i mających więcej władzy.
    Co gorsza podobną postawę zaprezentowało Kuratorium.
    Moim zdaniem bez względu na formalne kwalifikacje, w pracy z dziećmi powinno się oceniać przede wszystkim prezentowane w praktyce systemy wartości i postawy nauczycieli i wychowawców. Nie mogą być tchórzami, ludźmi interesownymi ani cwaniakami korzystającymi z układów.

  27. @hermes

    Przykre jest to, że takie rzeczy dzieją się właśnie w tej szkole, nauczyciele, dyrektorzy, stanowiący wzór dla naszych pociech, którzy przekazują im swoją wiedzę, aż teraz jest strach czego ta szkoła uczy, naszych, moich, twoich dzieci. Co postawy tych ludzi ukazują. Może najwyższy czas odwołać jednak dyrektora, jeśli nic się tam jednak nie zmienia, a wszystko postawione jest na zaplecze pt”znajomości”.

  28. Często w tej szkole przebywam, przyprowadzam,odbieram swoje dzieci i powiem jedno, nie spodziewałam się tego po dyrekcji, taka fajna kobieta, a tu brnie dalej w to bagno. Sytuacja z panią J znana mi od dawna, pani J uczyła i moje dziecko. Dokładnie co roku to samo, a, że się nic nie zmieniało, to rodzice często zaprzestawali posyłania dzieci, maluchy nie są obowiązkowe. Ktoś odważniejszy napisał skargę, ale to było psu na budę, ciągle to samo, pani dyrektor porozmawiała z panią J, na tym koniec.Nie ma co dyskutować, że Pani T, ewidentnie nie chciała zrobić jakiegokolwiek w tym kierunku porządku. I uważam, że jej głupotą jest zapieranie się, a nie rozwiązywanie, tym bardziej pogarsza swój wizerunek, że rodzice przestają darzyć ją już w zasadzie czymkolwiek. Teraz cała szkoła patrzy na jej ręce, dyskusje o niej, o tym co wyprawia coraz większe.
    W swojej kadencji czegoś takiego jeszcze nie miała i na co czeka?Każdy się temu dziwi i bacznie z boku przygląda.

  29. To akurat fakt, że coraz więcej rodziców zaczyna popierać odwołanie dyrektora, każdy widzi co się dzieje, jaka ona jest naprawdę. Pokazuje wszystkim na czym jej tylko zależy.

  30. Pamiętam że kiedyś uczono dzieci i młodzież czytania tekstu ze zrozumieniem, nie wiem jakim cudem w kuratorium pracują ludzie( przecież nie super młodzi) którzy chyba nie bardzo rozumieją teksty pism które do nich wpływają, w tym konkretnym piśmie dotyczy to pana kuratora bo przecież swoim nazwiskiem firmował to pismo a już kuriozalne jest przedostatnie zdanie, nie wiem czy kurator raczył przeczytać to na głoś może w porę by się opamiętał i tej bzdury nie wysłał.
    Jak widać urzędy są po to aby zajmować się sprawami, które mają na swoim koncie ofiary, tu mam nadzieję że do takowych nie dojdzie, a że dzieciom dzieje się krzywda to kogo to interesuje krew się nie leje.
    W tej gminie mieszka dużo nawet powiedziałabym bardzo dużo ludzi wpływowych, ale jak widać korzyści z nich czerpie tylko niejaki pan B, zwykli ludzie i ich sprawy są im obce, przecież oni swoje dzieci wożą do łódzkich szkół, więc problem ich nie dotyczy, a szkoda.
    Mam jednak nadzieję że w końcu ktoś zainteresuje się tą sprawą i rozwiąze ten problem bo na gminę w osobie wójta i komisję oswiaty raczej liczyć nie można.

  31. Jestem kolejnym rodzicem, bo tak każdy może się nazywać. To, że pani dyrektor przyzna się do błędu w przypadku przedszkola, powiem szczerze co to zmieni?Dalej, do następnego razu. Ja mam dziecko w tej szkole w klasie piątej-walka, bo tak to wszystko w niej wygląda była swojego czasu też o nauczyciela, który jest ze starej kadry. Na dyrektorkę, rodzice, nie mają co liczyć, wcale,a wcale, ona broni swoich koleżanek i zapewnia im miejsca pracy. Nie można w ogóle się z nią w niczym i z niczym dogadać. Jasne, oczywiste fakty, argumenty, wcale nie trafiają, miejsce pracy dla współpracowników trzeba trzymać, kosztem dzieci co kończy się walką i buntem.Nas rodziców traktują tam jak głupków, a nie daj panie Bóg jak ktoś się wychyli, będzie lawinowo ganiany. No bo jak w tej szkole może być coś źle. I jest to prawda, że kadencji czas Anny T powinien nadejść czas. Nie nadaje się na to stanowisko, raczej nie będzie lepiej. Teraz przedszkole, znów ciężka walka rodziców o to, co gołym okiem widać, i znów to samo. Nic nowego, wszystko wszystkim dobrze znane, w całej szkole.
    Odnośnie ankiet, jedna wielka lipa, a o pani J mówi się ponad 4 lata. Kuratorium-skandal, teraz chociaż wszystko układa się w logiczną całość.Pozdrawiam!!!

  32. Szanowni Państwo, jak widać, sporo tu różnorakich niechęci, oskarżeń, których nikt nie zdoła poprzeć racjonalnymi argumentami (głównie odnośnie personaliów) i brzydkich niedopowiedzeń z cyklu „już my swoje wiemy i jak jesteś nasz, to też wiesz”. Odpowiedź kuratorium nie odpowiada Państwu, ale postawcie się na miejscu urzędnika, który próbuje dopasować nieumocowane prawnie i proceduralnie żądania do przepisów i administracyjnej rzeczywistości… I druga rzecz. Przeczytałam mnóstwo opisów zachowania dzieci, które – jeśli są prawdziwe – budzą słuszny niepokój. Dlaczego jednak tak niewiele piszecie (ta uwaga dotyczy także, a raczej przede wszystkim artykułu Pani Rozgi) o konkretnych zachowaniach pani J. Przecież trzylatki, a już na pewno czterolatki już nie tylko reagują, ale też potrafią opowiadać. Co ta kobieta robi i mówi? W jakich sytuacjach? Czy, jak i za co karze dzieci? Co mówi w rozmowach z rodzicami? Konkrety w miejsce ocen – czasem zbyt niewybrednych – okażą się bardziej przekonujące niż złośliwości.

  33. To ciekawe – opis zdarzeń i krytyka to w opinii pani Olgi oskarżenia. Jak widać często dorosły człowiek nie potrafi dobrać właściwych określeń, a trzyletnie dzieci powinny to zrobić.
    Negatywne emocje można wyrażać na różne sposoby, niekoniecznie słowami lub agresywnymi zachowaniami. Czasem mogą to być gesty, spojrzenia lub nastrój, jaki się wokół siebie wytwarza. Jak małe dzieci mają to nazwać. Jak dorośli mają to nazwać i opisać.
    Moim zdaniem spontaniczne reakcje dzieci na myśl o pójściu do przedszkola są same w sobie wymowne. Nie wymagajmy od nich więcej niż od siebie.
    Co do tych „nieumocowanych prawnie żądań” to chcę zauważyć, że Kuratorium ma obowiązek nadzorowania i opiniowania pracy szkół. Zakres tego nadzoru obejmuje również relacje szkoły z rodzicami. Ciekawe, jak Kuratorium oceniało tę szkołę w przeszłości.

    1. Istotnie, negatywne emocje bywają wyrażane w sposób trudny do opisania i nazwijmy to „urzeczowienia”, zwłaszcza że chodzi o dzieci. Jeśli jednak żądania Państwa dotyczą działań administracyjnych, po prostu muszą zostać poparte konkretami. Jeśli rodzic, wychowawca czy pedagog nie potrafią tak rozmawiać z dziećmi, by zebrać konieczne dane, trzeba wezwać na pomoc psychologa. I może niekoniecznie szkolnego. Sprawdźcie Państwo, czy Kuratorium lub Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna mogą Wam służyć taką pomocą. C

  34. Bardzo zastanowiła mnie odpowiedź Kuratora, po głębszej analizie, czytam i chciałabym się dowiedzieć., czy po pierwsze:, ankiety 2010, 2011, ilu było ankietowanych, ilu udzieliło odpowiedzi?Czy skarzący w nich (2010,2011) uczestniczyli? Dwa, ankieta 2011, czy uwzględniono w odpowiedzi dane odnośnie poz.7?Nastepnie, wywiad: odpowiedzi, potwierdzone własnorecznym podpisem przez osoby, z którymi rozmawiała Pani Dyrektor…czy forma taka zastosowana była każdym przypadku? A wywiad telefoniczny?Na ilu z ilu rodziców dzieci był dokonany wywiad przez dyrekcję?Czy skarżący brali w nim udział? Nastepnie, …wiekszość rodziców wypowiada się, że ralacje…-ilu ankietowanych z jakiej grupy daje taka odpowiedź?
    Do tego Kuratorium powinno się odnieść i zobrazować. Odpowiedż posiada szereg braków, jest nierzeczowa, z błędami formalnymi i proceduralnymi. Obraz zamazany, niemiarodajny,
    Nastepnie, gdzie w odpowiedzi na skargę z 21.12.0211 można przeczytać jak Kuratorium się odnosi, do tego co napisali, Ci konkretnie rodzice. odpowiedzi, takowej również brak.

  35. Wszystko fajnie, mówicie dużo (piszecie). Ale nic z tego nie rozumiem na swój męski rozum. W momencie odbywania się spotkań- wywiadówek z rodzicami w tej szkole nigdy nikogo nie widziałem zgłaszającego się do jakiejś uwagi bądź wniosku oprócz samego siebie i trójki rodziców najbardziej zainteresowanych tą sprawą.Tylko słyszałem „kobiece psioczenie jedna do drugiej” To przykre.
    Może boicie się, może zalecana jest Wasza wizyta u szkolnej p. pedagog, lęki, strach.
    Ale zaraz większość rodziców tu piszących zna tę szkołę i w niej bywa.
    ALE O CO CHODZI……..
    Nie było by tej sprawy gdyby rodzice razem wspólnie i solidarnie stanęli oko w oko z Dyrekcją tej szkoły.

  36. Bardzo dobre pytanie postawiła Olga.

    Chodzi o konkretne zachowania nauczycielki wobec dzieci.
    Bo niby skąd dyrektor ma czerpać informacje, jeśli nie z ankiet, a z nich wynika, że jest w porządku, z wywiadu także. Od trojga rodziców, którzy mówiąc delikatnie nie lubią pani J., skoro podczas zebrań, jak wynika z poprzedniej wypowiedzi „nigdy nikogo nie widziałem zgłaszającego się do jakiejś uwagi bądź wniosku oprócz samego siebie i trójki…”
    I jeszcze jedno:

    „Negatywne emocje można wyrażać na różne sposoby, niekoniecznie słowami lub agresywnymi zachowaniami. Czasem mogą to być gesty, spojrzenia lub nastrój, jaki się wokół siebie wytwarza” – pisze bodajże Hermes – ale czy to już przemoc?
    Czy to, że dzieci nie lubą pani i nie chcą chodzić do przedszkola oznacza, że pani stosuje wobec nich przemoc? Fajnie jak dzieci „kochają” swoich nauczycieli, a jak nie, to czy to oznacza przemoc.
    Rzucacie bardzo poważne oskarżenia. Dlaczego ktoś (np. KO) ma wierzyć wam, a nie tym pozostałym, … o których wspomina kolega kasi, nie wyjaśnieniom dyrektorki. Czy przedstawiliście jakieś konkretne fakty dotyczące stosowania przemocy wobec waszego konkretnego dziecka? A może powinniście „razem wspólnie i solidarnie stanąć oko w oko z Dyrekcją tej szkoły”, a może i nauczycielami i pewne oczekiwania konkretnie i konstruktywnie przedstawić? Może zastanowić się nad rozumieniem słowa przemoc, „zaostrzyć” jego znaczenie z pomocą pedagoga szkolnego,
    Pozdrawiam. Też rodzic.
    Przed wami trochę pracy. Myślę, że się uda, chociaż ta „Nienawiść” Szymborskiej może przeszkodzić…. Macie naprawdę fajną szkołę (zapoznałem się z jej stroną) i nie zaprzepaśćcie tego.
    Życzę powodzenia.

    1. To pokaż tę stronę dziecim, może je przekonasz. Gdyby szkoła była fajna, to dzieci chętnie by tam chodziły, a nie sikały w majtki. Poza tym, gdyby wszystko było w porządku, to
      – dyrektorka nie zbierałaby podpisów od wybranych przez siebie rodziców
      – nie zmienianoby Przewodniczącego Rady Rodziców na zakulisowym zebraniu
      – nie żądanoby od rodziców, by dokładnie opisali coś, czego nie widzieli, a znają tylko z widocznych reakcji swoich dzieci
      – nie straszonoby prokuraturą rodziców, żeby siedzieli cicho
      I nie robionoby wielu innych rzeczy, o któych możemy tu przeczytać. Jak na razie, to poza zmianą Przewodniczącego Rady nie zrobiono w tej sprawie niczego. Ani dyrektorka, ani Urząd Gminy, ani Kuratorium nie kiwnęły palcem, żeby ponazywać to, co tam się dzieje i poszukać rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez wszystkich.
      Czepianie się słów niewiele pomoże.

      1. Hermes,
        dziecko może mieć albo chory pęcherz, albo za długo siedzi w przedszkolu (Dziecko tęskni za rodzicami/zabawkami etc. Przedszkole jest dobrym miejscem do zawierania pierwszych znajomości, oraz uczy samodzielności, lecz domu nie zastąpi).
        Przypuszczam, że Pani Dyrektor chciała poznać opinię wszystkich rodziców, stąd te ankiety (by nikt jej nie zarzucił, że nie reaguje).
        Zebranie zwołał Pan Przewodniczący, wyrzucili go rodzice.
        Dzieci umieć umieją, poza tym skoro rodzice nie widzieli, to dlaczego rzucają tak mocne oskarżenia jak przemoc.
        Myślę, że w łódzkiej szkołach rodzice nie rzucają oskarżeniami na podstawie tego co im się zdaje (bo dziecko płacze). Oskarżenia są dość ostre, a podstawy zerowe (wynika to nawet z powyższych wypowiedzi).

        Myślę, że rozwiązania były szukane tylko, że Państwo piszą jedno, a chcą drugiego. Przepraszam bardzo, nie jesteśmy dziećmi, tylko dojrzałymi ludzmi, którzy nie bawią się słowami.

        Piszecie, że od nauczyciele powinni dawać wzorce, Powinni, ale myślę, że największymi wzorcami są rodzice.

        Napisałam „Różnica między mną, a Państwem. Ja umiem się przyznać do błędu, Państwo się boją.”, Państwo zainterpretowali to zdanie jak Wam się podobało. Nie skomentowałam, czasu nie miałam, jednak myślę, że moje zdanie coraz bardziej się sprawdza.

        Państwo nazywacie każdego kto jest Wam kontra ciemnotą, jak to ładnie określiła Olga ?już my swoje wiemy i jak jesteś nasz, to też wiesz?. Ja umiem napisać, że nie znam się na prawie, bo prawnikiem nie jestem. Jedynie zwykła matką która chce dla swoich dzieci jak najlepiej (tak jak my wszyscy, prawda?) Niestety Państwo najlepiej czują się tutaj poukrywani pod psudonimami, na forum stronniczej gazety.

        Pozdrawiam.

  37. „”Niestety Państwo najlepiej czują się tutaj poukrywani pod pseudonimami, na forum stronniczej gazety” tak, ta stronnicza gazeta jako jedyna nie głaszcze wszystkich po główkach i śmie pokazywać ciemną stronę naszej gminy, wszyscy jesteśmy zabiegani i zapracowani, nie mamy czasy uczestniczyć w obradach naszej rady, nie widzimy kto jak głosuje i co nam funduje, a przydałoby się to wszystko ucywilizować. Przez cały czas wychodzenia tej gazety, jest ona dyskredytowana przez wójta i jemu przychylnych, tylko dlatego żeby ktoś przez omyłkę im się do 4 liter niedobrał, a jeżeli chodzi o anonimowość, to przecież w tej gminie od lat się to praktykuje i to nie w słusznej sprawie, a w sprawie anonimów, donosów więc nie pisz że Cię to tak oburza.
    Gdyby nie te wpisy to sprawa dawno by umarła i pies z kulawą nogą by o niej nie słyszał wszystko by przeszło do porządku dziennego i życie dalej by się jakoś toczyło do emeryturki w spokoju

  38. A może to choroba na panią J raczej?Czyż nie prawda pani dyrektor, opinię wszystkich to zostawmy w głębokim milczeniu bo , ankiety dobrze mi znany temat i dlatego rodzice reagują na nieprawidłowości tej szkoły. A chodząc ciągle do stronniczej dyrektorki czego można oczekiwać? Powinna pani Anno, przypomnieć sobie zdarzenia z innym nauczycielem, jaka była z panią walka, dobrze mi znana i nie tylko mi, teraz jak na tą sytuację patrzę, czyż nie jest to powtórka z rozrywki, i słusznie, że przerzuca się z nauczyciela na dyrektora, bo kto takich ludzi zatrudnia. I temat telewizji, też nie jest pani obcy, wręcz przciwnie, pomysł dobrze znany i opinie na swój temat, to też nie taka wielka nowość. Reakcje z pani strony na nieprawidłowości są takie, że nie dopuszcza pani faktów do siebie. Jeśli chodzi o stronę internetową szkoły, jest ona piękna, tylko porządnej okładki do niej brak.

  39. Przed kim, więc te pozory?Napewno nie przed rodzicami. Gdzie resztki godności w ich oczach?Pani dyrektor zna sie na tym co robi, zna, miejsce pracy innym musi trzymać nawet za cenę swojego stołka. To się nazywa szklachetność, proszę Państwa. SZLACHENTOŚĆ.

  40. Problem, przez WIELKIE P.Media zaczynają walić do szkoły drzwiami i oknami. Czyżby nadchodziły zmiany?Panie Wójcie?Kuratorze?Polecą głowy za zamiatanie wszystkiego pod dywan?

  41. We wtorek telewizja pokazała się w szkole, aw środę do południa znalazło się nowe miejsce pracy dla pani J. Problemy rozwiązano w pół dnia.

  42. no i co można było – można, tylko szkoda ze tak późno i nie w sposób zadawalający, to przesunięcie nie załatwia sprawy, nie wyobrażam sobie tak nie lubianej osoby jako nauczyciel wspomagający dla dzieci z dysfunkcjami, przecież tym dzieciakom potrzeba osoby ciepłej lubianej z dużym autorytetem jakoś te cech w czasie rozdzielania przez najwyższego przeszły obok pani Asi.
    A co na to nasza szanowna Rada przecież tworzy się dodatkowy etat dla osoby której powinno się podziękować za współpracę- chyba w tym roku budżet gminy dostał jakieś dodatkowe zasilenie, bo tak szastają pieniędzmi, szkoda ze nie swoimi.
    Niby się zmieniło a tak jakby wszystko po staremu, nikt nie został w najmniejszym stopniu ukarany, więc jakim prawem karzecie dzieci dla których wy dorośli zatrudnieni w kuratorium i w tej nieszczęsnej szkole powinniście być wzorem i autorytetem,
    Mam nadzieje, że to sobie w jakiś sposób przekażecie i choć troszkę zrobi się wam wstyd i przypomnicie sobie wasze szkoły z młodości i jak reagowaliście na niesprawiedliwość i źle zachowanie nauczyciela.

  43. Nasz Wódz działa jak zwykle – jak sytuacja staje się niebezpieczna to RWD. Trochę sypnie z gminnej kasy, ludzi na chwilę uspokoi….. I NIC SIĘ NIE ZMIENI !

  44. Sprawą zainteresowała sie telewizja POLSAT, we wtorek była w szkole. Są oficjalne informacje:Pani J została odsunięta od nauczania w przedszkolach, Nawet stworzył się nowy etat dla niej.Siła telewizji nie zna granic. Oto przykład jak w dwa dni rozwiązuje się problem w przedszkolu, którego nawet Kuratorium nie widziało, jeszcze trzy tygodnie temu (czytaj odpowiedź Łódzkiego Kuratora Oświaty z dnia 25.01.2012). A teraz macie urzędnicy aferę o Was na całą POLSKĘ, a wy SZKRABY zyskaliście nareszcie wspaniałą kadrę w przedszkolu.Przedszkole odżyje, nabierze świeżości i będzie w pełnym obłożeniu.
    Teraz czekać jak starszaki będą tryskały radością do pani J i nastąpi powtórka z rozrywki. Nie kończąca się opowieść z udziałem pani J. W przedszkolu wójcie i kuratorze posprzątaliście, jak grunt zapalił się pod nogami, ale kosztem dzieci nie wiele starszych, Pomyślcie dobrze, czy to bezpieczne rozwiązanie, czy znów nie ZNAJDĄ SIĘ inni rodzice i wytoczą sprzeciw?Na logikę tym to pachnie. Czy błędy czegoś Was w końcu nauczą, czy jednak długo będzie o Lipinach jeszcze głośno?! Dajecie powody aby wsród was poleciały jednak głowy.

  45. Panią J to tylko do książek albo na zieloną trawkę, oczyścić z niej tą szkołę, dzieci!!!
    A ” wspaniałe” kuratorium tylko skarżyć za dotychczasowe partactwo, skarżyć do MEN.

  46. Tak się szybko problemy rozwiązuje, wszystko można. Przedszkolaki, macie nareszcie spokój i upragnione szczęście. Aby nigdy juz nikomu, do głowy w tej szkole, gminie nie przyszło zatrudniać i trzymać takie nauczycielki wśród takich maluchów!

  47. Proszę jakie newsy.Media IV władza, działają cuda, maluchy, marsz do przedszkola, nadszedł w nim dla wszystkich czas zabawy i uśmiechu. Posypią się za ten cały bałagan stołeczki?!. Ba, a tu w nagrodę stworzono dodatkowy etat dla pani J, dobro dzieci znów daleko z tyłu? Wnioski, gdzie te wnioski?Skąd na to kasa?Sprzatają, sprzatają w pośpiechu i coś za niedokładnie!

  48. Przedszkole free od pani J. Teraz można powiedzieć, są w nim wspaniałe nauczycielki, trochę reklamy się przyda. Wójcie, teraz tak trzymać w przedszkolach a dzieci wam w nim nie zabraknie! Przedszkola zreperowane, nic dodać nic ująćI zadowolonych rodziców będzie przybywało.

  49. ciekawe dlaczego w Skoszewach nie wykryto żadnej afery, czyżby redakcja była w zmowie z dyrekcją czy tam jest po prostu wszystko skrzętnie zamiatane pod dywan

  50. Nie wyszyscy nadają się do takich malców. Pozostają Ci, którzy w tej roli się sprawdzają. A dzieci są tego najlepszym dowodem. Dbajcie o przedszkola, doceńcie teraz to co macie. Kadra bardzo ważna w tych najmłodszych przypadkach. Gratulacje wszystkim dzieciom i rodzicom. Teraz szanowna pani dyrektor będzie w Polsacie?Kiedy?

  51. Póki co usiądzmy przed szklanym ekranem w piątek o 16.15 na polsat interwencja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *