Crazy nauka – rzetelny odlot naukowy

  • Views 504
  • Rating 12345

Przygotowywana wieczorami, w weekendy i dni wolne od pracy Crazy Nauka zgromadziła na Facebooku około 80 tys. fanów i ponad 350 tys. czytelników miesięcznie, stając się największym blogiem popularnonaukowym w Polsce. Pole magnetyczne Ziemi, skamieniały mózg dinozaura, wielorybie wymiociny? Twórcom Crazy Nauki Aleksandrze i Piotrowi Stanisławskim żaden temat nie jest straszny.
Portal Crazy Nauka jest jednym z finalistów konkursu Popularyzator Nauki, organizowanego przez serwis Nauka w Polsce – Polskiej Agencji Prasowej i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Crazy Naukę tworzą Aleksandra i Piotr Stanisławscy – małżeństwo, które od ponad dekady pisze o nauce. Publikowali m.in. w ?Przekroju?, ?Gazecie Wyborczej?, ?Rzeczpospolitej?, ?Focusie?, ?Newsweeku?, ?Wiedzy i Życiu?. W 2012 roku zdecydowali się jednak na nowy krok: założenie na Facebooku fanpagu Crazy Nauka (https://www.facebook.com/crazynauka).

To był eksperyment. Również dla nas, bo wówczas zajmowaliśmy się wyłącznie dziennikarstwem naukowym i postanowiliśmy sprawdzić, czy nasz pomysł na popularyzację nauki komuś się spodoba. Pracując w redakcjach musieliśmy podejmować tematy, o których trzeba było pisać. Z kolei inne były zbyt mało poważne, by się nimi zajmować. My mieliśmy inne pomysły. Przez pierwsze pół roku nikomu z naszych znajomych nawet nie mówiliśmy, że coś takiego prowadzimy. Chcieliśmy sprawdzić, jak ludzie będą reagowali na treści, które im podajemy” – opisuje Aleksandra Stanisławska. „Prowadziliśmy ten profil subiektywnie, ale z zachowaniem zasad dziennikarstwa naukowego. Po pół roku zauważyliśmy, że nasz punkt widzenia i sposób pracy: nie do końca poważny, ale zachowujący rzetelność, się sprawdza” – mówi współtwórczyni Crazy Nauki.

Już w marcu 2013 roku okazało się, że treści przestały się mieścić w ramach Facebooka i dlatego powstał blog Crazy Nauka. „Tam mogliśmy rozpisywać się na tematy, które nas interesowały. Crazy Nauka dała nam wolność m.in. w doborze tematów i wypowiadania się swoim własnym językiem o tych sprawach, które nas interesują” – zaznacza Stanisławska.

Na portalu można poczytać np. o odnalezieniu skamieniałego mózgu dinozaura, powodach wybuchu rakiety Falcon9, szczelinie w polu magnetycznym Ziemi, ale też o … 60 kilogramowych wymiocinach wieloryba, o tym dlaczego nasz mózg nie potrafi zapamiętać np. fiołkoworóżowego koloru, czy jak łatwo szczur może wydostać się z naszej muszli klozetowej.

Dziś Crazy Nauka to największy blog popularnonaukowy w Polsce. Co miesiąc stronę CrazyNauka.pl odwiedza ponad 350 tysięcy osób, a na Facebooku zgromadził on około 80 tys. fanów. Jest też obecna na Snapchacie i Instagramie. Na Facebooku i YouTube umieszcza filmy popularnonaukowe.

Twórcy portalu są też obecni na antenie radia TOK FM. W autorskiej audycji ?Homo Science” rozmawiają z polskimi naukowcami np. o tym, jak odróżnić naukę od pseudonauki, o podróżach w czasie, nanoodpadach czy tajnikach szyfrowania. Stanisławscy pisują też dla ?Focusa?, a wybrane artykuły Crazy Nauki na swojej stronie internetowej publikowało Centrum Nauki Kopernik.

Wśród tematów podejmowanych przez Crazy Naukę największą popularnością cieszą się te związane z Polską, osiągnięciami naszych naukowców, kosmosem, wydarzeniami bieżącymi. „Ostatnio jeździliśmy po Polsce i wynajdowaliśmy miejsca ciekawe pod względem naukowym i o nich opowiadaliśmy. To są zazwyczaj przeboje wśród naszych codziennych wpisów” – mówi Aleksandra Stanisławska. W ramach Crazy Wypraw: w Sudetach Stanisławscy poszukiwali wygasłych wulkanów, kolorowych jezior; odkrywali nieco zwariowaną historię Śnieżki; w Puszczy Białowieskiej podglądali żubry w naturze.

Działalność Crazy Nauki adresowana jest do szerokiego grona odbiorców. Największa grupa czytelników to osoby między 25 a 34 rokiem życia, ale wśród fanów sporo jest też uczniów i studentów, jak również osoby, które przekroczyły 60. lat. „Jesteśmy dla wszystkich” – podkreślają twórcy Crazy Nauki, którzy starają się odpowiadać na naukowe pytania i komentarze swoich czytelników. „Tych pytań pojawia się bardzo dużo, na razie wybieramy te najciekawsze. Jednak pracujemy nad tym, aby mieć na odpowiedzi więcej czasu i przeznaczyć na nie więcej miejsca na naszych łamach” – mówi Aleksandra Stanisławska.

Do czytelników portalu należą też naukowcy. „Wielu z nich widzi, że ten sposób mówienia do publiczności, który my praktykujemy sprawdza się. Staramy się mówić nie specjalistycznym, ale prostszym językiem, aby był zrozumiały dla wszystkich. Myślę, że wielu naukowców popiera to, co robimy i od wielu z nich otrzymujemy pozytywne sygnały” – zaznacza twórczyni Crazy Nauki.

Od 2014 roku portal Crazy Nauka jest zaangażowany w popularyzację Konkursu Naukowego E(x)plory, nagłaśniając dokonania jego laureatów i szkoląc ich w dziedzinie kontaktów z mediami. Stanisławscy są też zaangażowani w działalność popularyzatorską w ramach programu Rzecznicy Nauki oraz konkursu FameLab organizowanych przez Centrum Nauki Kopernik i British Council. Publikują teksty naukowców poznanych w ramach programu m.in. dr. Rafała Mostowego. Podjęli też stałą współpracę z – poznanym przy okazji konkursu FameLab – biologiem Krzysztofem Zawieruchą, doktorantem UAM w Poznaniu. Ponadto obejmują patronatami medialnymi liczne festiwale nauki, w tym tegoroczny XX Festiwal Nauki w Warszawie i Europejską Noc Naukowców w Olsztynie. Od lat patronują konferencji Science. Polish Perspectives, a od 2016 roku również konferencji Poland 2.0 Summit w Londynie.

Carazy Nauka plany ma ogromne. „Chcielibyśmy urosnąć. Zwiększyć zespół, liczbę filmów, chcielibyśmy też robić więcej z punktu widzenia radia” – wylicza Aleksandra Stanisławska. Część z tych planów już wcielamy w życie, bo do zespołu dołączyły niedawno trzy kolejne osoby. Twórcy portalu chcieliby jednak poświęcać mu więcej czasu. „Dopiero od miesiąca ja zaczęłam zajmować się Crazy Nauką w niemal pełnym wymiarze godzin pracy. Do połowy października był to projekt poza godzinami pracy, któremu poświęcaliśmy wyłącznie wieczory, część nocy, ewentualnie dni wolne od pracy. Zwiększenie nakładów czasowych na Crazy Naukę dobrze zrobi i jej i nam, bo wtedy również nasza satysfakcja z tego co robimy wzrośnie” – zaznacza Stanisławska.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *