Dlaczego mieszkańcy Gminy Nowosolna powinni zaprotestować przeciwko budowie tuczarni w Lipinach

  • Views 4602
  • Rating 12345

Zagrożenia powodowane oddziaływaniem tuczarni

Intensywny tucz świń wiąże się z zagrożeniami dla zdrowia i komfortu życia ludzi: tak bezpośrednio, poprzez emisję trujących odpadów, jak i pośrednio, poprzez negatywny wpływ na uwarunkowania społeczne i ekonomiczne, jak również poprzez niszczenie sąsiadującego z tuczarnią środowiska naturalnego. Zagrożenie powodowane przez przyjętą w proponowanej tuczarni w Lipinach technologię bezściółkową, poprzez generowanie dużych ilości gnojowicy, jest szczególnie duże.

Podstawowym i najczęściej podnoszonym problemem związanym z funkcjonowaniem chlewni przemysłowych w Polsce jest uciążliwość odoru. Negatywny wpływ odorów na zdrowie uzależniony jest od długości i częstotliwości ekspozycji na ich działanie, stopień uciążliwości i uwarunkowania osobnicze. Wśród schorzeń wywoływanych przez odory wymienia się: obrzęki, nadmierne łzawienie, podenerwowanie, chroniczny stres, obniżenie odporności na zakażenia bakteryjne i wirusowe, niedotlenienie, bóle głowy, nudności, biegunkę.

Ponadto, duża koncentracja odchodów zwierzęcych stanowi zagrożenie mikrobiologiczne. Wśród bakterii, jakie mogą przedostawać się do wód, lub przemieszczać wraz z powietrzem są: gronkowce, pałeczki z grupy Coli, streptokoki fekalne, laseczki różycy, prątki gruźlicy, chorobotwórcze gronkowce i paciorkowce, wirusy pryszczycy oraz różnorakie grzyby i organizmy pasożytnicze (np. tasiemce).

Przykładem służą dostępne w Internecie (http://www.halat.pl/drhalat_wieckowice.pdf) wyniki badania przeprowadzonego w Polsce w 2003r. na terenie wsi Więckowice (gmina Dopiewo, województwo wielkopolskie). Wykazały one bezpośredni związek pomiędzy odorem generowanym przez dużą fermę, a częstotliwością występowania u ludzi mieszkających w jej pobliżu dolegliwości zdrowotnych, takich jak ból głowy, kaszel, piekące i łzawiące oczy. Na zatkany i cieknący nos, piekące i łzawiące oczy oraz ból głowy znacznie częściej skarżyli się respondenci zamieszkali w odległości do 700 m od hodowli przemysłowej, ale również osoby mieszkające w dalszej odległości. Obserwacja ta jest istotna w kontekście projektu w Lipinach, gdzie budynek tuczarni jest planowany w odległości ok. 500 m od najbliższej zabudowy, oraz w odległości ok. 100 m od granic terenu przewidzianego na zabudowę.

Inwestorzy zainteresowani powstaniem nowych obiektów marginalizują ewentualne skutki uciążliwego sąsiedztwa. Tymczasem mieszkańcy objęci negatywnym oddziaływaniem dużej tuczarni, muszą się liczyć z realnym spadkiem wartości ich gospodarstw. Dobra bądź zła lokalizacja i sąsiedztwo wpływają bezpośrednio na cenę nieruchomości.

Z powstaniem dużych ferm wiążą się ograniczenia rozwoju gospodarczego gminy, czyli również dla każdego mieszkańca z osobna. Uciążliwe odory i przekształcenia krajobrazu wywołane zagospodarowywaniem odchodów na stosunkowo dużych areałach, skutecznie blokują możliwość rozwoju agroturystyki i rolnictwa ekologicznego. Na skutek spadku atrakcyjności lokalizacji ograniczana jest jakakolwiek inna działalność gospodarcza.

Opisane straty ekonomiczne nie są odpowiednio kompensowane powstaniem nowych miejsc pracy i dodatkowymi wpływami do budżetu gminy z tytułu podatków.

Głównym problemem przemysłowego tuczu świń jest generowany odór. Niestety, w krajowym prawodawstwie wciąż brakuje norm dotyczących tego tematu, gdyż ustawa o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej nadaj pozostaje na etapie opracowywania założeń. W tej sytuacji pozytywne rekomendacje, jakie znajdujemy w zamówionym przez inwestora raporcie o oddziaływaniu na środowisko, powinniśmy odbierać z daleko idącą rezerwą. Brak regulacji odnoszących się do problemu podstawowego, jakim jest odór, powinien skłaniać do zapoznania się ze standardami w innych krajach, jak również z doświadczeniami zebranymi w ostatnich latach w Polsce.

Standardy w innych krajach

W Internecie dostępne jest szerokie opracowanie ?STANDARDY ZAPACHOWEJ JAKOŚCI POWIETRZA?, dokonane przez pracowników Wydziału Technologii i Inżynierii Chemicznej Politechniki Szczecińskiej, http://www.odory.zut.edu.pl/fileadmin/pliki/odory/pdf/OchrPow_6_2005.pdf). Opracowanie to porównuje standardy zapachowe obowiązujące w niektórych krajach Unii Europejskiej, oraz w Japonii, Stanach Zjednoczonych Ameryki i w Australii.

W Holandii długofalowy program poprawy zapachowej jakości powietrza od wielu już lat bazuje na analizie liczby skarg na zapach w otoczeniu ferm o różnej wielkości, przy założeniu, że w sytuacji docelowej na uciążliwość skarży się jedynie mała część ankietowanych. Bazując na takich analizach zaleceniem jest, aby odległość tuczarni trzody chlewnej do obiektów mieszkalnych nie wynosiła mniej niż ok. 700m.

Równolegle do wytycznych bazujących na odbiorze subiektywnym, opracowano w Holandii wytyczne odnoszące minimalną odległość terenów mieszkaniowych do ilości zwierząt w tuczarni. Dla tuczarni z ilością zwierząt porównywalną do planowanej w Lipinach, zalecane minimalne odległości wynoszą ok. 300 m, pamiętajmy jednak, iż opracowanie dotyczy mniej inwazyjnego chowu ściółkowego.

Innym przykładem jest Kanada, gdzie obowiązek ?regulacji odorowych? mieści się w zakresie kompetencji władz poszczególnych prowincji. I tak np. w Ontario chlewnie nie mogą być lokalizowane w odległości mniejszej niż 810 m od najbliższego budynku mieszkalnego.

Oprócz przybliżenia sposobu rozwiązania problemu odoru w kilku krajach europejskich i innych, artykuł informuje, iż w Unii Europejskiej od roku 2003 obowiązuje norma, która precyzuje metodykę oznaczeń stężenia zapachowego: EN 13725. (Norma ta również funkcjonuje w Polsce, jako PN-EN 13725),

Cytowane opracowanie Politechniki Szczecińskiej dla niespecjalisty jest lekturą trudną, w dużej części hermetyczną. Tym niemniej dokumentuje wystarczająco wyraźnie, iż temat odoru jest bezspornym problem, który w innych krajach uzyskuje znakomicie dalej idącą uwagę prawną niż u nas.

W świetle przedstawionych informacji odwracanie się od protestów mieszkańców Lipin i okolicznych sołectw świadczyć może o złej woli. Zgoda na przyjętą w Lipinach lokalizację w odległości 100 metrów od granicy terenów mieszkaniowych świadczyłaby o braku szacunku dla prawa ludzi do ochrony ich zdrowia i mienia.

Doświadczenia krajowe

Brak krajowych regulacji dotyczących zapachu nie powinien zniechęcać do szukania rozwiązań i przykładów wykorzystujących inne dostępne możliwości.

Pierwszy przykład, na który można się powołać, dotyczy udzielonej w 2012 odmowy wydania zgody na przemysłowy chów kurczaków na terenie gminy Glinojeck (woj. mazowieckie). Rzecz dotyczyła starań lokalnego inwestora na budowę dziewięciu kurników o łącznej liczbie 315 000 stanowisk, wraz z infrastrukturą.

Prowadząc omawianą sprawę Dyrektor Ochrony Środowiska dokonał szczegółowej analizy raportu o oddziaływaniu na środowisko (ooś) i wykazał w nim wiele wad i braków. Wydając odmowę, uzasadnił ją niedoprecyzowaniem parametrów technicznych projektowanych wentylatorów, w zakresie ochrony przed hałasem, wykazując, iż: a) inwestor do obliczeń przyjął inną wartość rozprzestrzeniania się hałasu, niż wynikałoby to z karty charakterystyki odnośnych urządzeń, b) inwestor przedstawił przeliczenia poziomu tłumienia dźwięku, nie wyjaśniając na jakiej podstawie dokonywał przyjętych założeń, 3) w modelowaniu nie uwzględniono wszystkich planowanych wentylatorów.

Równolegle inwestycja uzyskała negatywną opinię Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Stwierdzono w niej, że przemysłowy tucz drobiu generuje do środowiska duże ilości związków chemicznych w postaci złowonnych gazów. Związki te działają drażniąco na organizm ludzki, co może być przyczyną dyskomfortu ludzi narażonych na te czynniki.

Dodatkowo na ocenę całego przedsięwzięcia nie bez znaczenia były protesty lokalnych mieszkańców, dotyczące zbyt małej odległości dzielącej planowaną inwestycję od terenów zamieszkanych, lub planowanych do zamieszkania (115 m od najbliższej zabudowy, 300 m od zabudowy zwartej). Składając protesty mieszkańcy wykazali, iż aktualnie już istniejące kurniki, znacznie mniejsze niż planowany, generują bardzo przykry zapach, wyczuwalny w odległości nawet do 1 km od miejsca położenia fermy, stanowiąc dla nich istotną uciążliwość.

Uzasadniając odmowę, Wójt wskazał, iż inwestycja nie spełnia wymogów Prawa Ochrony Środowiska, w którym ustawodawca nakłada obowiązek iż instalacja nie powinna powodować przekroczenia standardów jakości środowiska (art. 144 ust. 1), oraz eksploatacja instalacji powodująca wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza i emisję hałasu, nie powinna powodować przekroczenia standardów jakości środowiska poza teren, do którego prowadzący instalację ma tytuł prawny (art. 144 ust. 2).

Dodatkowym argumentem uzasadnienia jest, iż pomimo braku regulacji prawnych określających wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu, to jednak obawy okolicznych mieszkańców o pogorszenie warunków ich życia, pogorszenie warunków środowiskowych oraz konieczność znoszenia przykrych emisji zapachowych ze strony fermy drobiu, należy uznać za uzasadnione.

(szczegóły z postępowania w Glinojecku dostępne są w Internecie: http://glinojeck.bipgmina.pl/wiadomosci/2/wiadomosc/179823/decyzja_o_odmowie_wydania_decyzji_o_srodowiskowych_uwarunkowania).

Drugi interesujący przykład dotyczy udzielonej w 2012 odmowy wydania zgody na budowę elektrowni wiatrowej na terenie gminy Augustów (woj. suwalskie).

Po otrzymaniu wniosku inwestora, wraz z raportem ooś, w trybie zwyczajowego procedowania Wójt Gminy Augustów wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, oraz do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, o uzgodnienie warunków realizacji przedsięwzięcia, które zostały uzyskane.

Równolegle do urzędu gminy napływać zaczęły protesty mieszkańców, w ramach wymaganego w takich okolicznościach trybu składania przez lokalne społeczeństwo uwag i wniosków. Protesty początkowo składane były indywidualnie, następnie zbiorowo. Początkowo jedynym stawianym zarzutem była zbyt bliska odległość planowanej elektrowni od zabudowy mieszkaniowej (ok.280 m), z czasem jednak uczestnicy protestu zarzucili nierzetelność sporządzonego raportu, w części dotyczącej prowadzonych obserwacji ptaków, oraz wyrażono obawy co do wpływu elektrowni wiatrowych na zdrowie i życie ludzi. Do protestu wkrótce dołączył miejscowy Oddział PTTK, jak również dwa lokalne stowarzyszenia miłośników przyrody, które to organizacje wójt uznał za strony postępowania.

Decyzja odmowna wójta uzasadniona została brakiem wiedzy w jaki sposób planowana inwestycja może wpływać na zdrowie mieszkańców, gdyż badania, na które inwestor i protestujący się powoływali były ze sobą sprzeczne. Założono więc, iż w świetle niewystarczającej liczby badań oraz sprzecznych opinii naukowców, oddziaływania negatywnego nie można wykluczyć. Największe obawy wzbudziły wytwarzane przez turbinę infradźwięki, oraz efekty migotania cienia i refleksów światła, na które w polskim prawie brakuje norm i przepisów regulujących.

Uzasadnienie odmowy potwierdza, iż w związku z faktem braku jednoznacznie określonych odległości, w jakim oddziaływanie byłoby szkodliwe, istnieje prawdopodobieństwo narażenia mieszkańców na takie oddziaływanie.

Kończąc uzasadnienie wójt stwierdza, iż odmowa wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zabezpieczy środowisko i mieszkańców, a zarówno ochrona zdrowia, jak i prawna ochrona życia człowieka są wartościami chronionymi konstytucyjnie.

(szczegóły z postępowania dostępne są w Internecie: http://www.malawies.pl/attachments/article/170/Odmowa%20wydania%20decyzji%20%C5%9Arodowiskowej%20%20przez%20Wojta%20Gminy%20August%C3%B3.pdf).

Czy odmowa jest możliwa?

W kontekście wcześniejszych informacji pojawia się pytanie, czy Wójt naszej Gminy może na etapie decyzji środowiskowej nie wyrazić zgody na lokalizację tuczarni?

Po pierwsze, podejmując decyzję, Wójt powinien rozsądzić, czy inwestycja spełnia wymogi Prawa Ochrony Środowiska, w którym ustawodawca nakłada obowiązek:

  1. art. 144 ust. 1, iż eksploatacja instalacji nie powinna powodować przekroczenia standardów jakości środowiska,
  2. art. 144 ust. 2, iż eksploatacja instalacji powodująca wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza, emisja hałasu nie powinna powodować przekroczenia standardów jakości środowiska poza teren, do którego prowadzący instalację ma tytuł prawny.

W kontekście przepisu pierwszego oczywistym się wydaje konieczność zamówienia ekspertyzy weryfikującej rzetelność raportu ooś, co do przestrzegania standardów jakości środowiska. Zapewnienie inwestora, poparte zleconymi przez niego obliczeniami, dla niespecjalisty są trudne do weryfikacji, w świetle faktów mogą okazać się jednak mało wiarygodne. Jak wykazał przykład postępowania w gminie Glinojeck, skrupulatne sprawdzenie danych technicznych opisywanego raportem sprzętu, sposobu przeprowadzanie obliczeń i przyjętych założeń, może prowadzić do wykazania nierzetelności i być podstawą do odrzucenia wniosku.

Przykładowe nasuwające się wątpliwości związane są przede wszystkim z poziomem hałasu i odoru,

  • Kalkulacja poziomu hałasu jest opisana na tyle nieprecyzyjnie, iż trudno zrozumieć pochodzenie jej wyniku,
  • autor raportu ooś nie odnosi się do tematu emisji odorowej w sposób szczegółowy. Stwierdza jedynie, iż obecnie nie ma metody, która pozwala określić, czy zapach jest już uciążliwy czy też nie, a odbiór odoru stanowi odczucie subiektywne. Stwierdzenie takie jest prawdziwe tylko częściowo, na co wskazują cytowane wcześniej opracowania naukowe. Fizjologiczna reakcja organizmu na odór przestaje być odczuciem subiektywnym, a staje się kategorią medyczną, w tym sensie również prawną.

Tak w wypadku hałasu jak i odoru, analizując powstanie nowego zagrożenia należy brać pod uwagę już istniejący poziom hałasu i uciążliwości zapachowej związanymi z ruchem kołowym na drodze krajowej.

W kontekście art. 144 ust. 2 nalegać należy na ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania. Obszar ograniczonego użytkowania to prawnie wyznaczony teren, gdzie zgodnie z prawem dopuszczalne normy emisyjne mogą być przekraczane. Właściciel nieruchomości znajdującej się na obszarze ograniczonego użytkowania może wystąpić o wykup nieruchomości, odszkodowanie z tytułu spadku wartości nieruchomości lub roszczenia o poprawę komfortu akustycznego.

W przypadku chlewni w Lipinach odszkodowanie z tytułu spadku wartości nieruchomości mogą być znaczne. Oddalone o 100 metrów tereny mieszkaniowe w wyniku powstania instalacji nigdy nie znajdą kupców. Z chwilą podpisania zgody na budowę, właściciele pięknie położonych działek będą mogli jedynie kontynuować na nich działalność rolniczą. Tereny już zabudowane również stracą na wartości, kilkaset metrów oddalenia nie uchroni mieszkańców Lipin przed odorem.

Przedstawiony przez inwestora tuczarni raport ooś enigmatycznie zapewnia, iż dla planowanego przedsięwzięcia nie jest konieczne ustanowienie obszaru ograniczonego użytkowania. Wyjaśnienie co do przyczyn nie zostało przedstawione, a należałoby się tego w oczywisty sposób spodziewać, gdyż nawet będące częścią raportu mapy zasięgu rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń wskazują, iż emisja szkodliwych związków przekroczy teren będący własnością inwestora.

Po drugie: Kolejną istotną przyczyną odmowy wydania zgody na realizację przedsięwzięcia może być odrzucenie przez wnioskodawcę propozycji realizacji przedsięwzięcia w wariancie innym niż zaproponowany we wniosku. W przypadku protestów opinii publicznej organ prowadzący postępowanie może wezwać wnioskodawcę do przedstawienia kolejnego, nowego wariantu realizacji inwestycji, uwzględniającego np. postulaty lokalnej społeczności. Za takim żądaniem może przemawiać również wymóg przedstawienia przynajmniej, a nie jedynie, wariantu polegającego na niepodejmowaniu przedsięwzięcia, oraz wariantu najkorzystniejszego dla środowiska.

Wariantów alternatywnych może być kilka. Nie wydaje się, aby szukanie innej lokalizacji było możliwością dostępną, gdyż na terenie naszej Gminy trudno znaleźć miejsce niezamieszkane w promieniu kilku kilometrów, a z takim zasięgiem szkodliwego odoru należy się liczyć. Tym niemniej jak najbardziej uzasadnione jest oczekiwanie, aby inwestor uszanował art. 144 ust. 2 Prawa Ochrony Środowiska, zakazujący mu szkodliwej emisji poza jego własny teren. W tym sensie właściwym byłoby wyrażenie oczekiwania ekologicznej utylizacji gnojowicy, nie generując niebezpiecznych związków do atmosfery. Technologii takiej utylizacji jest kilka, np. w procesie fermentacji metanowej i produkcji biogazu. Fermentacja beztlenowa jest procesem korzystnym zarówno z punktu widzenia środowiska, gdyż przefermentowanie gnojowicy likwiduje mikroorganizmy chorobotwórcze, otrzymany nawóz ma większą moc niż odpady świeże i nie wydziela nieprzyjemnych zapachów. Proces dostarcza też cennego biogazu.

(Odnosząc się do alternatywnych wariantów przedsięwzięcia nie sposób nie zauważyć nierzetelności złożonego przez inwestora raportu ooś, w którym informuje, iż rozważany wariant alternatywny w postaci chowu na podłożu ściółkowym, został odrzucony ?ze względu na większe oddziaływanie na środowisko i uciążliwość dla okolicznej ludności?. Stwierdzenie takie jest oczywistym fałszem).

Po trzecie: W opisanych przykładach, niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnięte zostały na korzyść mieszkańców. Również i tutaj, w Lipinach, obie strony przedstawiają sprzeczne dane naukowe i w obydwu przypadkach brakuje przepisów wykonawczych regulujących szkodliwe oddziaływania.

Aktualna próżnia prawna dobrze została opisana przez Ministra Rolnictwa: http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/wojciechowski/0301oa.pdf.

Rację ma wójt gminy Augustów, iż ochrona zdrowia, jak i prawna ochrona życia człowieka są wartościami chronionymi konstytucyjnie. Tak samo odnosi się to do naszej Gminy. W sytuacji przejściowego braku regulacji prawnych, mając jednak dostęp do dobrze opisanych badań naukowych, obawy kilkuset osób o pogorszenie warunków ich zdrowia i warunków ekonomicznych, należy uznać za racjonalnie uzasadnione i zgodne z całościowym interesem Gminy.

Argumentem ostatecznym może być referendum. Instytucja referendum jest instrumentem pozwalającym z jednej strony zapobiec inwestycjom szkodliwym dla środowiska, z drugiej strony umożliwia zobligowanie władz gminnych do podjęcia określonych decyzji w zakresie ochrony środowiska. Przeprowadzenie referendum jest obligatoryjne dla rady gminy, gdy wniosek mieszkańców spełnia wymogi ustawowe, oraz nie prowadzi do rozstrzygnięć sprzecznych z prawem. Referendum jest ważne, gdy wzięło w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania i gdy więcej niż połowę głosów ważnych oddano za.

W gminie Nowosolna referendum nie jest żadną nowością. Wszyscy pamiętamy nasz sprzeciw wobec planów budowy masztu radiowo-telewizyjnego. Czy dla ludzi z zebranym już wcześniejszym doświadczeniem, kolejne referendum w sprawie tuczarni nastręczałoby większych kłopotów?

Podsumowanie,

Przedstawione dane naukowe, standardy, normy prawne i przykłady właściwie rozwiązanych konfliktów społecznych, zapewne pomogą nam wszystkim znaleźć inną perspektywę dostrzeżenia zagrożeń planami tuczarni w Lipinach.

Temat odoru nadal oczekuje na proces legislacyjny, co powoduje niejasności i lokalne dyskusje, nie ułatwiając sytuacji nikomu. Brak lub niedoskonałość prawa niekoniecznie musi jednak wspierać stereotyp bezdusznego urzędnika, który po cichu przyznaje rację protestującym, jednocześnie jednak zamyka oczy na faktyczną rzeczywistość i podejmuje decyzję najłatwiejszą z możliwych. Jak widać możliwe są decyzje broniące zasadniczych praw obywatela, nawet jeśli występują wbrew pozornej logice argumentacji inwestora, a nawet opinii zaangażowanych w postępowanie urzędów.

Oczywiście zdrowy rozsądek nie może być jedynym instrumentem. Przedstawione przypadki opisały również skrupulatną kontrolę dostarczonej przez inwestorów dokumentacji. Dysponując wiedzą, doświadczeniem, determinacją, dobrą wolą, z łatwością można wskazać na brak rzetelności, dostosowywanie faktów, uniki, odnosząc je następnie do już istniejących przepisów.

Przykłady również wskazały jak ważna jest determinacja samych mieszkańców. Stojąc w obliczu pogorszenia zdrowia i warunków życia, mając mocne argumenty na nierzetelność zapewnień inwestora, ludzie powinni się organizować i wykorzystywać możliwość protestu. Od siły tego zaangażowania i od skuteczności, z jaką wskażą na wady zagrażających im planów, bądź na inne możliwe alternatywy, zależy bodajże najwięcej.

Paweł Barancewicz

(Oprócz cytowanych już wcześniej opracowań wykorzystałem informacje zawarte na stronie internetowej Federacji Zielonych GAJA, http://gajanet.pl/projekty/monitoring-funkcjonowania-ferm-wielkoprzemyslowych/),


7 thoughts on “Dlaczego mieszkańcy Gminy Nowosolna powinni zaprotestować przeciwko budowie tuczarni w Lipinach

  1. Wszystkich mieszkańców sołectwa Grabina, przeciwnych budowie tuczarni w miejscowości Lipiny zapraszam na spotkanie celem złożenia podpisu pod listą intencyjna w niedzielę o godz 13.00 na ul. Główną róg Polnej.
    Sołtys Jacek Królikowski.

  2. Witam,
    Wybrałem się wczoraj do Gminy, celem złożenia mojego protestu przeciwko budowie. Przy okazji wstąpiłem do Pani, która sprawą się zajmuje. Poprosiłem ją o odniesienie mapek oddziaływania skażenia (hałasem i gazami) na mapkę własności terenów.

    Wniosek był taki, iż oddziaływania ponadnormatywne PRZEKRACZAJĄ granice, do których inwestor ma prawo własności. Oczywiście jest to sprzeczne z Prawem Ochrony Środowiska (art. 144 ust. 2), które nie zezwala na emisję gazów lub pyłów poza teren, do którego prowadzący instalację ma tytuł prawny. Na pytanie na czym polegają te wszystkie wątpliwości decyzyjne, skoro inwestor sam informuje, iż zamierza łamać prawo, otrzymałem prośbę o nieco czasu na analizę sytuacji. W zw z tym złożyłem pismo o wyjaśnienie na piśmie i poszedłem do domu.

    (mapki są dostępne również na stronie BIP, w aneksie do raportu z września 2014 r).

    Inną sprawą jest, czy mapki oddziaływania skażeniami sporządzono rzetelnie. Proces postępowania wygląda tak, iż to inwestor płaci za przeprowadzanie analiz i sporządzanie ich wniosków, w tym mapek oddziaływania. Na dalszych etapach wszyscy przyglądamy się tym mapkom, bo jakoś innych nie ma, i można jedynie zgadywać, czy sporządzający je ludzie byli bezstronni. Należałoby zlecić niezależną weryfikację obliczeń, ale raczej nikt do tego się nie kwapi. Urzędnicy gminni mówią, że od tego, to przecież są INNE odpowiednie urzędy i nie stać ich na wątpliwość, czy te ?odpowiednie urzędy? wykonały niezależne sprawdzenie, czy tez ?kupiły? informacje złożone przez inwestora.

    Nic też nie wskazuje, aby w Gminie ktokolwiek zająknął się nad tematem odoru. Bo przecież nie ma ustawy. A, że zdrowy rozsądek mówi, iż odór szkodzi, to jest jakby sprawa nieurzędowa. Bo nie ma papierka, że szkodzi, więc nie szkodzi. Trzeba by im przed tym urzędem wylać nieco gnojowicy, aby poczuli jak to pachnie. Ale nie wiem, czy poczują, bo przecież nie ma ustawy na ten zapach.

    Odpowiedź na moje pismo spodziewam się dostać w ustawowym terminie 2 tyg.. O treści poinformuję.

  3. Obiecywałem poinformować o treści odpowiedzi na zadane do Urzędu pytanie, ale dowiedziałem się, iż odpowiedzi na indywidualne pisma nie będzie. Zgodnie z ustawą środowiskową, odpowiedzią będzie sama decyzja. A kiedy ona zostanie podjęta nie wiadomo, zapewne dobrze już nas podgrzeje wiosenne słoneczko.

    Nieoficjalnie jednak udało mi się dowiedzieć, iż przedstawione przez inwestora dokumenty jednak nie wskazują na zaistnienie przekroczenia dopuszczalnych norm skażeń. (Natomiast w jaki sposób przedstawione przez inwestora obliczenia były weryfikowane przez DOŚ nadal pozostaje niejasne. Nie wiem jednak, czy po stronie Urzędu podjęta będzie kolejna inicjatywa weryfikacji sposobu sprawdzenia tych obliczeń),

    Na tę chwilę jest jasne, iż do Urzędu wpłynęło zaskakująco dużo protestów i wniosków. Ilość odpowiada blisko 20% wszystkich dorosłych mieszkańców Gminy! Oszałamiające, szczególnie biorąc pod uwagę, iż bezpośrednio zagrożonych jest tylko kilka z kilkunastu sołectw. Takie silne zaangażowanie to nasz wspólny sukces!

    Widząc tak wyraźny protest przeciwko planom tuczarni, należy zadać sobie pytanie, jaka jest podstawa prawna tych planów? Ochrona indywidualnego prawa inwestora, przy braku zabezpieczenia potrzeby wspólnoty, stawia olbrzymi znak zapytania nad legalnością naszego planu zagospodarowania przestrzennego.

  4. Mamy we wsi Janów gmina Dmosin woj.łódzkie podobny problem.Inwestor chce hodować 2500 sztuk prosiakow kwartalnie.W rok 10.000 sztuk.Protestujemy.
    Proponuję połączyć siły w ogólnopolski protest.Jesteśmy dostępni na Facebooku Dolina Mrogi. Nasz p. prawnik z Komitetu Protestującego: krzysztof@ nagawki .pl
    NAPRAWDĘ ISTNIEJE OGROMNA POTRZEBA ZROBIENIA PROTESTU PRZED SEJMEM I MINISTERSTWEM SRODOWISKA

  5. Czy mogą Panowie wskazać gdzie dokładnie ma być ta tuczarnia w Lipinach?Planujemy zakup działki w pobliskim Ksawerowie ale w sobie tej budowy mocno się zastanawiamy.

  6. A dziś zaczęła się akcja rozlewania gnojowicy z Lipin. Ludzie się duszą, gnojowica paruje cały dzień, ziemia nie obrócona. A to dopiero początek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *