Drogi, drogi i jeszcze raz drogi

  • Views 3324
  • Rating 12345

Tytuł artykułu był hasłem, byłego już wójta Tomasza Bystrońskiego, w kampanii wyborczej w 2010 roku. Obecny wójt również poprawę stanu nawierzchni dróg uważał za najpilniejsze zadanie, zgodne z oczekiwaniami mieszkańców i w swoich spotkaniach przedwyborczych tematowi temu poświęcał dużo miejsca. Znakomicie wtórowali w tym pozostali kandydaci na czele z byłym wójtem. Ten w obietnicach spełnienia oczekiwań mieszkańców poszedł znacznie dalej, mianowicie zlecił opracowanie projektów technicznych dla wszystkich ulic w Kalonce. Projekty te zostały już wykonane i wraz ze zgłoszeniami budowy i uzgodnieniami wodno prawnymi piętrzą się na podłodze działu inwestycji w Urzędzie Gminy. Widziałem na własne oczy. Wójt Bystroński, zlecając projekty chciał zapewne być bardziej wiarygodny niż w kampanii 2010 r. , chociaż i wtedy nie można było zarzucić mu całkowitej gołosłowności. Otóż dla poparcia swoich obietnic wymachiwał zapewne Wieloletnią Prognozą Inwestycyjną, uchwaloną przez Radę Gminy, z której wynikało, że do końca 2011 roku prawie wszystkie ulice w Kalonce będą miały twardą nawierzchnie. Za wspomnianą Prognozą głosowali między innymi ówczesny Przewodniczący Rady Pan Marek Markiewicz oraz obecny wójt Pan Piotr Szcześniak. Do opracowania prognozy zabrano się bardzo fachowo, zatrudniono firmę doradczą, która wspólnie z członkami rady, opracowała listę rankingową najpilniejszych inwestycji w gminie. Zakładam, zgodnie z moją wiedzą praktyczną, że wysoka pozycja rankingowa budowy ulic wynikała z liczby mieszkańców, którym tego rodzaju inwestycja ułatwiłaby życie. Jest to tak zwany wskaźnik rezultatu, mający podstawowe znaczenie przy wybieraniu projektów mających otrzymać dotację unijną. Jest to żelazna i zarazem logiczna zasada, bowiem jeśli np. mamy wydać z budżetu 1 mln zł. i zastanawiamy się, którą z dwóch inwestycji o takim koszcie wybrać, to wybierzemy taką, która uszczęśliwi większą liczbę mieszkańców/ podatników przez większą liczbę dni. Ta wydawałoby się oczywista zasada nie mogła znaleźć uznania u wójta Bystrońskiego i jego popleczników w byłej radzie. Wykorzystując pretekst, zmiany nazwy Wieloletniej Prognozy Inwestycyjnej na Wieloletnią Prognozę Finansową, wykasowali inwestycje budowy ulic w Kalonce. W zamian wybudowano drogi przy których nikt, czy prawie nikt nie mieszka, za to obiektywnie trzeba przyznać, że na wybudowanie dwóch dróg o łącznej długości mniej więcej równej wszystkim ulicom w Kalonce, wójt uzyskał dofinansowanie z tzw. Schetynówki. Przypominajmy wójtom o ich obietnicach na początku kadencji, nie pozwólmy aby te same obietnice były wykorzystywane w kolejnych.

Chciałbym się mylić ale mój dotychczasowy udział w pracach rady wskazuje na to, że również obecna władza nie zamierza przejmować się oczekiwaniami większości mieszkańców i tzw wskaźnikiem rezultatu. Moje spostrzeżenia wynikają z dyskusji na temat inwestycji w ramach Łódzkiego Obszaru Metropolitarnego (ŁOM). Do obszaru tego wprowadził naszą gminę poprzedni wójt i złożył propozycje projektów do dofinansowania łącznie na kwotę przekraczającą 3 mln. zł.., z której to, przy udziale funduszy unijnych, miały być sfinansowane takie projekty jak starożytne grodzisko w Skoszewach oraz docieplenie budynków Urzędu Gminy oraz należących do OSP w Lipinach i Skoszewach. Ze strony niektórych radnych padały pomysły przeznaczenia środków na miejsca pamięci narodowej, czy budowę sadów ze starymi odmianami owoców. Obecny wójt, częściowo słusznie, zmniejszył wydatki na grodzisko, a w zamian może być realizowany projekt rewitalizacji starej świetlicy w Kalonce. Dlaczego rozważa się rewitalizację starego obiektu, a nie budowę nowej świetlicy. Otóż wynika to stąd, że budowa nowej świetlicy nie dostałaby dofinansowania z Unii, natomiast rewitalizacja starego budynku mogłaby na takie dofinansowanie liczyć.

Powinno być oczywiste, że dofinansowanie zaledwie w części pokryje koszty tych przedsięwzięć resztę wyłoży Gmina z własnych dochodów, czyli naszych podatków.

Tak się niestety składa, że budowa dróg lokalnych i ulic nie należy do inwestycji mogących liczyć na dofinansowanie.

W trakcie dyskusji na temat inwestycji, które miałyby być realizowane w ramach ŁOM?u stwierdziłem, że wśród rodzajów projektów jakie mogą być realizowane, brakuje w gruncie rzeczy takich na jakie najbardziej oczekują mieszkańcy, czyli dróg w obszarach o największej intensywności zabudowy, że na projekty, w ramach ŁOM?u mogą sobie pozwolić gminy, które posiadają infrastrukturę w dobrym, czy bardzo dobrym stanie. W gminie Nowosolna tak zaniedbanej pod względem infrastruktury drogowej i odwodnienia, budowa grodziska, miejsc pamięci czy świetlic jest tak jak piękna wisienka na torcie, z tym jednakże, iż tort to w większości zakalec.

Poza kryterium wynikającym z oczekiwań społecznych ważny jest również inny argument, a mianowicie koszty. Budowa nowej świetlicy, w takich rozmiarach jak w projekcie, wraz z jej wyposażeniem to koszt równoznaczny z budową 4-5 ulic w Kalonce. To nie wszystko, co bardziej przemawia za budową ulic. Świetlica na swoje utrzymanie ( energia cieplna i elektryczna, koszty osobowe, konserwacja), potrzebować może ok. 200 tys. zł.. rocznie. Drogi natomiast przyniosą budżetowi gminy oszczędności w kolejnych latach, ponieważ nie będą wymagać, co roku wiosną, ton kruszywa i pracy sprzętu.

Najobiektywniej, to Kalonka jest wsią o największej gęstości zabudowy i sieci krótkich uliczek. Jeśli spojrzymy na mapę gminy zobaczymy wyraźnie, że jest jedynym zwartym osiedlem poprzecinanym uliczkami o długości od 150 do 250 metrów. Przy takich uliczkach, wiosną i jesienią przekształcających się w grzęzawiska , swoje domy posiadają mieszkańcy zdecydowanie największej wsi w gminie. Mieszkańcy innych wsi, w większości, mają swoje domy przy drogach asfaltowych gminnych czy też powiatowych. Takim mieszkańcom trudno zrozumieć potrzeby kalonkowiczów. Nie doświadczają przejścia do autobusu po grząskiej drodze, nie rumienią się kiedy docierają do pracy w zabłoconych butach. Aby zapobiec takiemu wstydowi, moje sąsiadki wpadły na pomysł zabezpieczania obuwia foliowymi torebkami. Jeśli chodzi o dojeżdżających do Łodzi samochodami, to w okresie wiosny i jesieni, ich samochody wyglądają tak, że ich kierowcy narażeni są na zapłatę mandatu za wygląd samochodów. I to wszystko dzieje się w XXI wieku, blisko 20 lat od osiedlenia się w tej gminie i dotyczy sołectwa, z którego gmina uzyskuje z całą pewnością najwyższe dochody z podatków. Nie trzeba być szczególnie dobrym analitykiem finansowym ażeby obronić tę tezę. Na niewielkim obszarze, mieszka blisko 500 osób, które wybudowało tutaj swoje domy, w większość ludzi o bardzo wysokich dochodach, a więc również wysokich podatkach dochodowych najczęściej w skali 30 %. , a od tych podatków blisko 40 % trafia do gminnej ? kasy?.

Proszę Państwa nadchodzi czas na decyzję czy chcemy mieć w gminie inwestycje o mniejszej użyteczności społecznej czy inwestycje bardziej potrzebne, za to bez dofinansowania unijnego.

Dla przykładu czy wolimy Dom kultury w Kalonce, z którego przeciętny mieszkaniec skorzysta 2-3 razy w roku albo wcale, czy twarde nawierzchnie dróg, z których każdy będzie korzystał kilka razy dziennie. Dodatkowe niebezpieczeństwo jest takie, że kiedy wybudujemy świetlicę, która z założenia obsługiwać będzie ok. 40% mieszkańców całej gminy, nie tylko Kalonki, to mieszkaniec czy radny z Bukowca, przez kilka lat będzie przypisywał te inwestycje tylko Kalonce i głosował przeciwko kolejnym inwestycjom w tym sołectwie. Za przykład mogą posłużyć komentarze w tej gazecie, wypominające Kalonce budowę parkingu przy parafii oraz budowę ul. Aksamitnej, z których to inwestycji korzysta prawie połowa wiosek naszej gminy.

Poprzedni wójt wybierał przede wszystkim dofinansowanie własnej administracji, a jeśli zostało trochę pieniędzy to wybierał inwestycje z dofinansowaniem, za to mniej potrzebne. Pomóżmy nowemu wójtowi uniknąć błędów poprzednika.


14 thoughts on “Drogi, drogi i jeszcze raz drogi

  1. Panie Grzegorzu,

    nasza gmina potrzebuje dobrze odwodnionych i utwardzonych dróg. Takie drogi są nie tylko w Kalonce. W Natolinie również są takie drogi gminne, którymi mieszkańcy nie mogą dojechać do własnych domów z powodu wielkiego błota. Na domiar złego, jeśli ta woda zamarznie, to samochody z drogi zsuwają się na płoty.
    Natolin jest również wsią gęsto zaludnioną, której wpływy z podatków są jednymi z najwyższych w gminie. I jakoś nikt nie patrzy na to, że mieszkańcy od czasu wykonania kawałka kanalizacji jeżdżą po rozkopanej, błotnistej drodze, z przeogromnymi dziurami. Nikt nie mówi, że umowa na budowę kanalizacji została podpisana z firmą, która nie miała w zakresie obowiązków ponownego wyasfaltowania zrujnowanej przez siebie nawierzchni. Mogę policzyć, specjalnie dla Pana ilu mieszkańców tą drogą codziennie przejeżdża i porównamy to z Pana danymi z Kalonki.

    Ale chyba nie o licytowanie się tu przecież chodzi. Chodzi o nasze wspólne dobro i racjonalne wykorzystanie budżetu!

    Jestem za tym, by jak najlepiej wykorzystać GPCKiE, a nie budować kolejny obiekt wymagający utrzymania.

    Jednak sprawa dróg i świetlicy są mocno ze sobą powiązane. Obecnie do GPCKiE nie da się dojść ‚suchą nogą’ czy też dojechać rowerem. Dlatego też dzieci same się tam nie dostaną. Ja sama wożę córkę te 500 m samochodem, bo nie ma chodnika, którym dziecko mogłoby bezpiecznie przejść. A ul. Byszewską samochody pędzą bez żadnych ograniczeń.
    Dotyczy to również dzieci z innych wsi. Jeśli GPCKiE miałoby świetną ofertę dla dzieci, to nie byłoby konieczności budowy kolejnych świetlic czy domów kultury. Miejsca w Centrum wystarczy. Tylko trzeba tam jakoś dotrzeć!

    Skoncentrujmy więc naszą uwagę na bezpieczeństwie (budowa odwodnionych dróg i chodników), a pozostałe projekty zrealizujmy wtedy, kiedy już podstawowe potrzeby mieszkańców zostaną zapewnione.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agata Lewandowska

    1. Pani Agato, przede wszystkim chodziło mi w artykule o wykazanie jakie priorytety inwestycyjne funkcjonują w cywilizowanym świecie. Każdy kto w nim był i widział budowę nowych osiedli to wie, że zanim wprowadzą się do takiego osiedla pierwsi lokatorzy, to są wybudowane porządne drogi. Wtedy tacy mieszkańcy mogą wygodnie dotrzeć do sklepu do sąsiadów i do świetlicy. U nas, jako spadek po komunie obowiązuje odwrotna kolejność, drogi osiedlowe na końcu – 20 lat po osiedleniu. Co do drogi biegnącej przez Natolin to jeszcze wtedy, kiedy byłem radnym, była pełna zgoda rady, że gruntowna naprawa tej drogi nastąpi po zakończeniu budowy A-1 i wójt miał się starać o to aby w kosztach partycypowała Generalna Dyrekcja Budowy Dróg i Autostrad. A na koniec, żeby Panią lekko sprowokować, to powiem, że moim zdaniem, Natolin wraz z największym centrum przemysłowym gminy nie wkłada do budżetu połowy tego, co Kalonka. Sorry, tak mi się wydaje ale są przesłanki aby tak uważać.

    2. Pani Agato
      Do tej listy najpilniejszych potrzeb mieszkańców dodałabym jeszcze uporządkowanie gospodarki ściekami. Szamba na całym terenie gminy powinny zostać wymienione na oczyszczalnie. To skutecznie rozwiązałoby problem na 15 – 20 lat i jest chyba jedynym realnym rozwiązaniem w naszych warunkach.

      1. Szanowna Redakcjo 🙂

        Taki był program wyborczy „Razem dla Gminy Nowosolna”. Obecny wójt chciał kontynuować budowę kanalizacji w całej gminie w „miejscach gdzie się tylko da”. Byłam obecna na połowie spotkań wyborczych obecnego wójta, zadawałam mnóstwo pytań, na które mało kto słyszał odpowiedzi, bo frekwencja na tych spotkaniach była wręcz żenująco niska, a od których niektórzy mianowani profesorowie dostawali boleści brzucha. Kiedy przekazywałam swoją wiedzę zdobytą na spotkaniach z kandydatem i to co wyszperałam w internecie na łamach tej niezależnej gazety, to proszę sobie przypomnieć ile było wstrzymanych postów. Teraz jedynym wyjściem jest społeczny nacisk i oczekiwanie na słuszne i RACJONALNE decyzje.
        Pozdrawiam

        Agatko 🙂

        Napisałaś, że od pani dyrektor GPCKiE dostałaś informację, że to życzenie wójta i RG ŻEBY OPŁATY BYŁY WPROWADZONE, dlatego napisałam, że piszesz za dyrektorem GPCKiE.

        Jak wiesz tylko zajęcia z muzyki mają być płatne. Może zamiast wprowadzać opłaty wystarczyłoby zatrudnić więcej specjalistów od muzyki do prowadzenia takich zajęć, żeby mogły być dostępne w takim samym zakresie jak pozostałe zajęcia np glina, malowanie, decoupage, czy warsztaty kulinarne. Zajęcia muzyczne sponsorowane są przez gminę w tej chwili dla małej wciąż tej samej grupki dzieci. Nie są dostępne dla wszystkich chętnych jak pozostałe.

        Pozdrawiam
        Marzena M.

        1. Drodzy Mieszkańcy,

          czy ktoś z Was ma wiedzę, czy plan wydatków Instytucji Kultury powinien być jawny?

          Czy instytucja kultury powinna ogłaszać konkursy na wykonanie działań finansowanych ze środków publicznych?

          Znalazłam np. informacje Lubartowskiego Ośrodka Kultury, który publikuje rejestr zawartych umów, których finansowanie zapewnione jest ze środków publicznych. Może i nasze GPCKiE mogłoby takie informacje publikować w BIP UGN?

          Pozdrawiam,
          Ciekawska Agata

          1. Wszystkie dokumenty dotyczące finansów publicznych są jawne. Jeżeli nie ma informacji w BIP-ie, to można złożyć wniosek o udostępnienie IP. Odpowiedz na taki wniosek powinna być udzielona w ciągu 14 dni. Można żądać kserokopii (lub skanów) faktur, umów, planów itp. dokumentów. Wniosek można przesłać pocztą elektroniczną.

            WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE INFORMACJI PUBLICZNEJ
            Na podstawie art.2 ust1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z 6 września 2001 r. (Dz.U.Nr 112 poz. 1198) zwracam się z prośbą o udostępnienie informacji w zakresie : ……………………………….

            Informację proszę przesłać na adres :……..e-mail lub pocztowy……………

            ——
            Odmowa udzielenia IP musi być w formie decyzji z uzasadnieniem.

  2. Panie Grzegorzu jedna uwaga.TO że parę lat temu mieszkańcy Łodzi postanowili się u Nas osiedlić to nie znaczy że skoro mieszkają w jednym miejscu (Kalonka) to mają pierwszeństwo w inwestycjach. Na terenie gminy mieszkają rodziny od 4 czy nawet pięciu pokoleń i nadal czekają na chodnik czy drogę. Myślę że zliczając podatki tych rodzin i Nowo przybyłych mieszczuchów to troszkę by się Pan zdziwił.Pierwszeństwo mają rdzenni mieszkańcy gminy którzy ją tworzyli od pokoleń, a nie grupa nowo przybyłych która płaci bądź też nie podatki w naszej gminie. Jak się budowaliście to widzieliście gdzie i przy jakich drogach,a teraz czekać na swoją kolej anie wpychać się w kolejkę bomy płacimy więcej.

    1. Szanowny Pani Ciekawy, nie chcę powodować swoimi komentarzami wzajemnych animozji pomiędzy Drzewami, a Krzakami albo jak mówią inni pomiędzy Korzennymi, a niekorzennymi. Uważam, że powinniśmy się wzajemnie szanować, a nawet lubić. Potrzebne jest do tego wzajemne zrozumienie, w tym również świadomość uzyskanych korzyści obydwu stron. Krzaki zainwestowały oszczędności swojego życia albo zadłużyły się w krwiopijczych bankach ażeby zamieszkać w tej pięknej okolicy, w której Wy – Drzewa mieszkacie od pokoleń. Wy z kolei, dzięki temu, że pierwsi osadnicy Kalonki odkryli to miejsce i spowodowali tym samym, że stało się ono modne wśród mieszkańców Łodzi i nie tylko, staliście się potencjalnymi milionerami. Dotyczy to tych rozsądnych, którzy nie sprzedali ziemi przodków za 5zł/ m2. Sądząc po Pańskich wpisie zalicza się Pan do tych właśnie i mam nadzieje, że zostało Panu parę hektarów i w przyszłości, życzę, żeby niedalekiej będzie Pan wielokrotnym milionerem, przyszłe pokolenie krzaków będzie się cieszyć, że ma takich bogatych sąsiadów. Po drugie subwencja państwa polskiego na szkoły w naszej gminie to ok 3,5 mln zł.. Tymczasem faktyczne wydatki to ponad 7 mln zł.. Jak Pan sądzi z czego te brakujące miliony są finansowane. Dalej chce zgodzić się z Panem, że wyższy podatek dochodowy przekazywany gminie nie powinien być jedynym, rozstrzygającym o budowie dróg kryterium. Jak napisałem w artykule, tym kryterium powinien być wskaźnik rezultatu. Budujemy i wydajemy nasze pieniądze tam gdzie większej liczbie podatników poprawimy warunki życia.

  3. Szanowny Panie, całkowicie podzielamy Pana zdanie na temat priorytetów w naszej gminie. Zgadzamy się, że na pierwszym miejscu powinna być budowa ulic, zwłaszcza położenie asfaltu i zainstalowanie oświetlenia. W miesiącach jesienno-zimowych dotarcie gdziekolwiek jest znacznie utrudnione, zwłaszcza dla osób starszych, ale także młodzieży i osób pracujących, którzy wracając ok godz. 16 idą ciemnymi i dziurawymi ulicami do swoich domów. Dopóki nie będzie ulic, nie będzie życia kulturalnego w naszej gminie. Najpierw konieczna jest infrastruktura i zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców , a dopiero potem można myśleć o tworzeniu oferty kulturalnej. Co do ulicy Bukowej- nie znamy przepisów, na podstawie których mieszkańcy tej ulicy domagają się od gminy zapłaty za pas poza ich działką. Jeśli taki przepis rzeczywiście istnieje, to powinien on obejmować wszystkich mieszkańców, co wydaje się absurdem. Z przykrością pozwalamy sobie na smutną refleksję, że plany inwestycyjne gminy nie są realizowane, a zostają w sferze wirtualnej. To po co je tworzyć? Z poważaniem, Maria Błasińska-Morawiec, Zbigniew Morawiec

  4. Sz.Pani Maria
    Mieszkańcy ul.Bukowej nie domagają się żadnych pieniędzy za ziemię która nie jest ich własnością !!!!!! Coś się Pani pomyliło.

    1. Szanowny i sympatyczny skądinąd Mieszkańcu. Pani Marii szło o część działki, leżącą poza ogrodzeniem. Zapewne tak to musiałeś zrozumieć więc po co ta zgryźliwość.

  5. Sz.Pan Grzegorz Grzeliński

    Z mojej strony nie ma żadnej zgryźliwości.Każdy z nas w tym kraju i Pan również ma prawo postawić sobie ogrodzenie metr,dwa itd. i ile Pan chce od granicy działki w jej głąb,a przed ogrodzeniem zagospodarować swój własny teren np. na trawnik,rabatę kwiatową,parking dla swoich gości,Własność zawsze pozostaje własnością – ogrodzona czy nie.
    Serdecznie pozdrawiam

  6. Jeśli nie jesteś Pan zgryźliwym, to w takim razie znakomicie zdezorientowanym. To na zakończenie tej jałowej wymiany myśli.
    Pozdrawiam

  7. Sz.P. G.Grzeliński

    Ja orientuję się w temacie doskonale i Pana uwagi typu – zdezorientowany uważam za nie na miejscu.Jeżeli piszę nie prawdę to proszę przedstawić mi,że się mylę i nie mam racji.Temat wykupu ziemi pod drogę,jej dobrowolne przekazanie był już na forum tej gazety wielokrotnie opisywany i rzeczywiście niepotrzebnie rozpoczął Pan tę jałową wymianę myśli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *