INTERWENCJA – Przerażone Przedszkolaki

  • Views 3440
  • Rating 12345

Zobacz reportaż  – http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/Archiwum__News,5800/Przerazone_Przedszkolaki,1284441/index.html

bez_twarzyTerror w przedszkolu? Rodzice uczniów i przedszkolaków z Lipin niedaleko Łodzi walczą z nauczycielką ich dzieci. Twierdzą, że maluchy panicznie boją się Joanny J. Za nic nie chcą chodzić do przedszkola, moczą się i budzą z krzykiem w nocy.
– Dziecko płakało, reagowało histerycznie, budziła się w nocy z krzykiem. Pójście do przedszkola było wielką tragedią ? opowiada pani Anna.

– Moje dziecko zrobiło więzienie z klocków i zamknęło się w środku ? dodaje pani Urszula. Dzieci obu pań chodzą do szkoły w Lipinach, niedaleko Łodzi. Tam uczęszczają dzieci do podstawówki i przedszkola. Rodzice maluchów od kilku miesięcy walczą z jedną z nauczycielek – Joanną J. Jak twierdzą, zachowanie kobiety daleko odbiega od zachowania przedszkolanki. Pierwsze oznaki miały pojawić się kilka lat temu.

– Rozmawiałam z tą panią. Nie zaprzeczyła, że nakrzyczała na córkę, ale zapewniła, że jeśli to zrobiła, to w dobrej wierze ? opowiada pani Anna.

O wypowiedź na temat Joanny J. poprosiliśmy dyrektor szkoły. Wyraziła zgodę na oficjalną wypowiedź, jednak kilka dni później zmieniła zdanie i? zabroniła pokazywania swojej twarzy.

– Rozmawiałam z nauczycielkami, które współpracują z panią J. Szarpanie dziecka? Może ten jeden uczeń został trochę pociągnięty, aby staną w kółku ? opowiadała dyrektor szkoły.

Jak twierdzą rodzice, ich dzieci nie chcą uczęszczać do przedszkola. Rodzice zaczęli więc szukać przyczyny. Oceniali swoje i dzieci zachowanie. Pomocy zaczęli szukać nawet u psychologa.

– Myśleliśmy, że dziecko jest może niedojrzałe emocjonalnie i dlatego się boi, ale problem się powtarzał. Moczyło się, płakało, że pani na nią krzyczy, ustawia ją, nie pozwala bawić się zabawkami. Skorzystaliśmy z porady pani psycholog, która powiedziała, że to nie jest podłoże psychiczne, tylko efekt tego, co się dzieje w przedszkolu ? opowiada pani Sylwia.

– Zgłosiliśmy się do poradni na konsultacje psychologa. Tam utwierdzono nas w przekonaniu, że to nie jest problem leżący w tych małych dzieciach. Czterolatki nie mogą kłamać, bo my im tak każemy. One się po prostu boją, płaczą, krzyczą, nie chcą wstawać do przedszkola. My nie jesteśmy pierwszymi rodzicami, te skargi pojawiają się od trzech lat ? dodaje pani Anna.

Rodziło się coraz więcej pytań. Rodzice próbowali więc rozwiązać konflikt z panią dyrektor. Twierdzą, że mijały miesiące, a w sprawie nie się nie działo. Interweniowali w kuratorium, u wójta, u Rzecznika Praw Dziecka. Nie za wiele przyniosła też ankieta przeprowadzona wśród rodziców, w której tylko troje rodziców opowiedziało się za Joanną J.

– Akurat wypowiadali się niechętnie, ale ja nie mogę zwolnić kogoś tylko dlatego, że dziecko niechętnie idzie do przedszkola. Dokonałam oceny pracy nauczycielki w ramach nadzoru pedagogicznego i wystawiłam ocenę dobrą ? mówi dyrektor szkoły w Lipinach.

W trakcie realizacji reportażu sprawa zaczęła jednak nabierać tempa. Dyrektor szkoły podjęła działania. Wydaje się, że konflikt został zażegnany. Nauczycielka Joanna J. została przeniesiona na inne stanowisko. Nie udało nam się z nią porozmawiać, była na zwolnieniu lekarskim.*

skrót materiału

Reporterka: Żanetta Kołodziejczyk

interwencja@polsat.com.pl

 


32 thoughts on “INTERWENCJA – Przerażone Przedszkolaki

  1. Ej rodzice!
    Patrzę na Was, słucham Was, czytam wasze ?mądrości? i zastanawiam się, kiedy wasze ego pozostawicie by naprawdę zatroszczyć się o dzieci. Podziwiam waszą postawę, a szkoda, że pomyliliście się w zawodach, tacy wspaniali psycholodzy i pedagodzy chcący naprawiać świat zapominając, że trzeba zacząć od siebie. Tyle w was mądrości, że nikt już nie ma racji, bo wy macie patent na mądrość. Nie mają racji inne dzieci, nie mają racji inni rodzice, nauczyciele, dyrektorka, wójt, gmina, kuratorium, wojewoda, nie będzie miał racji rzecznik praw dziecka, sądy też przekupione, ewangelia też nie dla was. W jakim biednym świecie przyszło wam żyć. A może tylko wystarczy zrobić refleksje co to prawda i kim jest drugi człowiek, dopatrzeć się w nim i sobie godności i może wasze dzieci nie będą miały problemów.
    Ja jestem absolwentką tej szkoły i kolejne moje dziecko w niej się edukuje. Jestem w niej na co dzień i nie mogę się domyśleć o czym i o kim wy piszecie. Tylko czy zdajecie sobie sprawę, jaką krzywdę czynicie tymi oszczerstwami drugiemu człowiekowi? Przecież przedszkole nie składa się z pięciorga dzieci, a tylko waszym niedobrze, dajcie im dorosnąć, miesiąc, dwa to dla dziecka psychiki bardzo dużo, by zmieniło swe nastawienie, ale musi mieć odpowiedzialnych i kochających rodziców. Nie przenoście swoich porażek życiowych na własne dzieci i środowisko. Umiejcie stanąć w prawdzie wobec siebie, to wobec drugich będzie wam łatwiej. Pewnie jesteście owocem bezstresowego wychowania i stąd tylko Wy macie rację, a po nas tylko zgliszcza. Przecież z sąsiadami i w pracy macie podobne relacje- Lipiny to mała miejscowość. Miejcie pretensje do swoich rodziców za trud wychowania, a nie obarczajcie nimi innych.
    Gdzie wasze prawdy mają pokrycie? Spróbujcie pomóc swoim dzieciom. A może ich negatywne odczucia w szkole są wynikiem i obrazem waszej atmosfery domowej? Stąd te znerwicowane dzieci tak reagują w szkole. Może to symptomy początkowe czegoś, co im fundujecie a w szkole w otoczeniu innych mogą dopiero odreagować. Wszystko co nie z wami jest ?be?. Ten dobry przewodniczący, tak dobry, że aż odwołany przez te same grono, co powołany- to co się zmieniło? A może rozczarowano się, bo używał tylko paluszka wskazującego i hasła ?Weźmy się i zróbcie?? Brakuje wam tego jego krzyku w szkole od 7.30, że dzieci bały się koło niego przechodzić? Taki wielki ?działacz? czyli ?krzykacz? i ?zróbcie? a ja wystawię pierś po order. Na refleksje nigdy nie jest za późno. Zbudźcie się, bądźcie za coś odpowiedzialni. Dopuśćcie inne myśli do siebie. Nie wiem, czy to zrozumiecie, ale niech waszą myślą przewodnią będzie myśl św. Tomasza: ?Kto ma siebie za przewodnika, ma głupca za przewodnika?.
    Z wyrazami szacunku

    1. Żałosne wywody. Kogo śmiesz nazywać ?nieudacznikami?? Może tych, którzy wystąpili tu z odkrytą twarzą? Uważaj na słowa draniu !

  2. Jeden konflikt zażegnany, oby nie pojawił się niebawem drugi. Szarpanie=pociągnięcie do kółka i ocena dobra nie wspominając o reszcie.SYF!!
    Popatrz sobie rodzicu i posłuchaj, co inni ludzie mówią. Dyrektorka z Lipin kręci na odległość. Nagle, gdy pojawia się telewizja, problem każdy dostrzegł, obudził się wójt, dał etat, obudziło się Kuratorium, i proszę jaka ciekawa ankieta-ciekawa sprawa.

  3. Cały reportaż pokazał finał matactwa przykrywanego latami w tej szkole.
    Pięknie wszyscy zamiatali to pod dywan. PANIKA, o miejsce pracy zdziałała co swoje. Obudzono się z letargu, wszyscy w jednakowym terminie. Wstyd, na całą Polskę nie tylko gminę, że aż trzeba zakryć twarz-przykre.

  4. Mnie się nie podoba, że połączyliście dwie sprawy w jedną. Przecież to nie dla Pani J. było budowane więzienie z klocków, tylko dla Pani Dyrektor i dla Pani Pedagog. Nie ładnie zrzucać wszystko na jednego nauczyciela.

    Pozdrawiam.

  5. Pani Redaktor reportażu w tv !!!
    To, że mąż dyrektorki jest sędzią w sądzie w Sieradzu, nie może być elementem zastraszającym. Chce być Pani dziennikarką śledczą czy bibliotekarką? A od czego biuro prawne w Pani redakcji? Nie zakrywa się twarzy osób publicznych (żyjących z naszych podatków) podpisując jednocześnie ich z imienia i nazwiska. No chyba, że są przestępcami, więc Panią przepraszam…

  6. Czy wy zdajecie sobie sprawę mówiąc na forum , że Pani Dyrektor ma wysoko postawionego mężą i przekupuje kuratorium podlegacie pod prokuraturę. Pani Dyrektor powinna wytoczyć Wam sprawęi Jak śmiecie wypisywać gdzie pracuje mąż Pani Dyrektor. Miała prawo zakryć twarz, mogła się wogóle nie godzić na wywiad. Jesli chodzi o program był żałosny widac na kilometr , że szukanie sensacji na siłę. Widać , że Redaktorzy tego prpgramu zrobili program na odwal się dla świętego spokoju. Ośmieszyliście się drodzy rodzice mówiąc publicznie, że dziecko nie chce chodzić do przedszkola tylko dlatego ,że Pani stawia do kąta. Śmiech na sali hahahahahaha. Myślałem, że naprawde coś się stało a tu kilka żałosnych rodziców swoje wywody bezpodstawne. Swoją drogą za dużo ich nie było trzech!!!!!!??? hahahaha. I do Niunia jesteś żałosna. znajdzcie sobie zajęcie, niedługo wiosna czas iść w pola!!!

    1. Pani dyrektor jest osobą publiczną i wypowiedzieć się musiała.Nazwiska zakryć też nie może,publiczna postać.Prawo prasowe się szerzej kłania. Ośmieszyć to się ośmieszyła znów kłamiąca i kręcąca dyrektorka. Pani J w szpitalu, jak w czwartek była w szkole!Dobre sobie. Pomachajmy trochę rękoma, potrzęśmy się i mówmy, że dziecko było pociągnięte-a później wystawmy jej ocenę dobrą, swoim kosztem. Porażka!!!

    2. Przegiąłeś, Robercie, przegiąłeś. Poziom wypowiedzi nie odpowiada? Poszukaj sobie forum na odpowiednim poziomie.

    3. Nawet nie masz pojęcia z jaką chęcią opowiedziałbym o paru sprawach w prokuraturze, ale oni tego nie zrobią, bo nie skończyłoby się tylko na zderzaku-dyrektorce, ale doszłoby dalej do wójta!

  7. ciekawy wpis tylko nie do końca wiem, kto się tu ośmiesza, zamiast zdać sobię sprawę że w całej naszej gminie jest coś nie tak, wojt ubija interesy w Warszawie na salonach,radna dostaje pracę w szkole gminnej, dzieci częsci radnych pracuję w urzędzie itd nie będę już dalej wyliczał, to co poniektóre osoby dadzą się „pokroić w talarki” niż przyznać sie że popełniono błąd ,że to kumoterstwo,kolesiostwo przekroczyło dopuszczalne granice.A jeżeli chodzi o zakrytą twarz pani dyr.to też bym jej nie pokazywal ze wstydu że do takiego b…..dopuściłem.Co do programu to nie był zły myślę że pani redaktor była nazbyt życzliwa i taktowna i nie pokazała wszystkiego co mogła. Uważam że rodzice nie tylko się nie ośmieszyli jak piszesz tylko wykazali sie dużą odwagą i determinacją aby w tak hermetycznym środowisku przerwać zmowę milczenia o ktorej wszyscy wiedzieli i po kątach mowili tylko nikt nie miał odwagi publicznie zabrać glosu,składam ukłony w stronę rodzicow trzymajcie tak dalej i nigdy się nie poddawajcie dla dobra swego i następnych BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    1. Obserwatorze czy myslisz ze zycie polega tylko na tym ,żeby szukać błędów u innych. Sam jesteś krystalicznie czysty.A poza tym nie masz innego życia tylko patrzec na innych kto gdzie z kim itd, wiesz o czym to świadczy? O tym, że jesteś bardzo nieszczesliwym człowiekiem nie masz sowjegożycia i ważnych w nim spraw.Pozdrawiam.

    2. i jeszcze jedno Twoje słowa żźeby rodzice trzymali tak dalej o czym świadczy,,,,,, kłócić się kłócić i kłócic, czlowiek czlowiekowi wilkiem do tego nawołujesz przykre.

  8. Też Rodzicu, Tomaszu (który, na pewno jest święty – święci zachowują pewną kulturę języka), Niunia, oraz Robercie. Nawołuję Was do zachowania jakiś kolwiek zasad (do kąta nie postawię. ;)).

    Od początku byłam po stronie szkoły, toczyłam walki na tym forum, ale starałam się nikogo nie obrażać. Przepraszam bardzo, ale wkraczanie w strefę prywatną rodziców i nauczycieli (Pani Dyrektor także) jest niegodne dorosłych ludzi. Jako dorośli nie powinniśmy także sobie kpić z drugiego człowieka czy go obrażać. Zachowanie tutaj przedstawione źle świadczy o Was, ale o Pani J.

    Pozdrawiam.

    1. *jakichkolwiek

      *Zachowanie tutaj przestawione źle o Was świadczy, a nie o Pani J.

      (Przepraszam za błędy, ale robię siedem rzeczy na raz i tak wyszło).

  9. Sferę prywatną kogokolwiek należy zostawić w spokoju, bo to nie w tym problem. Reportaż ukazał, że problem tkwił w jednej przedszkolance, i barku chętnych do rozwiązania problemu narastającego latami. Z wypowiedzi pani dyrektor usłyszeliśmy, że dzieciaki były również pociągane, mniej, w jednym przypadku mocniej i tu cały klucz sprawy. Należy zakwestionować ocenę dobrą dla tej przedszkolanki, bo rzutuje to na podstawy do rozwiązania stosunku pracy. W takim układzie spraw, pani ta nie powinna uczyć dalej a pani dyrektor powinna za to ponieść konsekwencje. A tu nie dosyć, że nic z tym nie zrobiła, to oceniła dobrze, i nie reagowała na to, że maluchy płaczą, boją się. Następnym aspektem w tej sprawie jest ankieta, w której rodzice potwierdzają, że dzieci nie chętnie zostają z panią Joanną, pomijając już fakt, że kuratorium również tego faktycznie nigdzie nie uwzględniło. Mając teraz obraz tej sprawy, po analizach stwierdzić należy słusznie, że faktycznie nikt tego nie chciał widzieć i problem taki wielki był skrywany. Większego znaczenia również nie powinno mieć w tej sytuacji to, czy była to piątka, dziesiątka czy tylko jedno dziecko. Sygnałów było mnóstwo, jak widać różnorodnych.Koniec kropka. Teraz wiadomo, od samej pani dyrektor, że dzieciaki były również pociągane. Proszę państwa, należy się zastanowić, czy to nie jest pewne wykroczenie i czy osoba taka powinna pracować z dzieciakami dalej?Oraz dlaczego tyle czasu, dyrektorka mając wiedzę na ten temat, tyle czasu czekała, aż do momentu, kiedy sprawą zaczęły interesować się media. Wtedy zaczęła działać. Okazuje się, że Pani Joanna nie ma nic do powiedzenia, jest na zwolnieniu, w szpitalu a pani dyrektor zakrywa teraz swoją twarz. Moi drodzy, za coś takiego ponosi się już odpowiedzialność.

  10. Brawo Zygmunt. Sprowadziłeś dyskusję na właściwe tory. Ja też zauważyłem, że niektórzy forumowicze próbują zmanipulować wypowiedzi rodziców. Piszą o tym, że dzieci płaczą bo tęsknią i tym podobne rzeczy. Tymczasem z opisów Rodziców wynika jasno, że dzieci nie boją się przedszkola, tylko jednej, konkretnej nauczycielki. Na dodatek kilka roczników tej samej. To jasne, że problemem jest jej charakter czy sposób bycia. W każdym razie wypowiedzi rodziców są jasne i nie ma sensu ich wykrzywiać.
    Ja tych rodziców podziwiam. Przypomnę, że na początku straszono ich prokuraturą. Podjęli bardzo nierówną walkę i należy ich wspierać.

  11. Szacunek dla tych rodziców którzy wykazali się odwagą brawo i szacunek naprawdę

  12. Nasza szkoła jest biedna, nawet dzieci które nie jedzą obiadów nie dostały pączka na tłusty czwartek.

  13. Apropo wyciagania spraw prywatnych i osobistych to moze niech szanowne grono pedago giczne zajmie sie szkoleniem dzieci a nie wyciaganiem spraw osobistych ludzi sprzed 10 lat. Pamietajcie ze rodzicow sobie nie wybieramy i jaki ten dom byl to byl…ale był! wrecz przeciwnie powiiniscie miec szacunek do ludzi ktorzy od 0 starali sie budowac wszystko od nowa i im sie to udalo. A zarowno Pani dyr. jak i grono pedagogiczne zajma sie sprawami ktore do nich naleza a nie jazda po urzedach, wyciaganiem dokumentow do ktorych nie maja zadnego prawa , wyciaganiu pochopnych wnioskow nie zaglebiwszy sie w sprawe i zastraszaniem bogu ducha winnych ludzi. Dajcie juz spokoj….

  14. Tym, co mówią, że Lipiny
    To marzenie jest maluchów,

    Pokaże te groźne miny,
    Niech wtedy udają zuchów.

  15. Oj biedna nawet z pieniędzy rady rodziców został zakupiony nawóz do iglaków

  16. lepiej w łeb obuchem dostać
    niż pisać takie bzdury w internecie

    1. Niech mi każdy z Was uwierzy,
      Bo to żadne objawienie.
      Inteligencję poczuciem humoru się mierzy,
      Dlatego humor był i jest w cenie.

  17. zastanawiam się jak długo trzeba będzie czekać, aż problem ten do końca i z tz. twarzą zostanie rozwiązany, bo jak widać na razie cisza, gmina nabrała wody w usta i tematu tabu nie porusza, telewizja była i sobie pojechała, można dalej spokojnie bez ŻADNYCH powtarzam ŻADNYCH konsekwencji żyć w swoim grajdole.Udało mi się przesłuchać nagranie z ostatniej sesji i aż z podziwu nie mogę wyjśc jak radni bronili sprawy, kto to towarzystwo wybierał? aż wstyt a pani J.W w tym towarzystwie wiedzie prym.
    Coraz bardziej się utwierdzam że tu potrzebne sa jakieś doglębne zmiany bo nigdy nie wygrzebiemy się z tego grajdoła,czy tylko to do wszystkich dociera?

  18. Tak zgadzam się z „obserwatorem” w 100 %.
    Do decydujących zmian poczekajmy do dnia i przed samymi wyborami, apeluję do już wcześniejszego przemyślenia – kto „radny’ a kto ‚bezradny”, kto będzie w końcu wójtem wszystkich mieszkańców ( choć wiem że nie będzie jednomyślności)
    Mam nadzieję, że wszyscy mają świadomość, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od nich samych. Podkreślam, że jesteśmy w Państwie demokratycznym.
    Pani Janina W. też zniknie i jej komediowe wystąpienia.
    Zauważcie jednak już nerwowość obecnej władzy, myślę że jest świadoma zagrożenia.
    Dodatkowe kursy busem gminnym w dniu wyborów po ” wiernych wyborców ” już nie pomogą.

  19. …a ja mam wciaz dylemat czy zapisac dziecko do przedszkola w Lipinach czy nie??? Jestem absolwentka tej szkoly i zawsze myslalam,ze jest ona najbezpieczniejszym miejscem na ziemi.A tu prosze!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *