Folwark Pana Wójta

  • Views 4001
  • Rating 12345

Na ostatniej sesji, 20 czerwca 2012 r, podjęto dwie uchwały dotyczące przejęcia od Agencji Nieruchomości Rolnych trzech działek:

  • jednej w Moskwie o powierzchni 6,1 ha (nr ewidencyjny 64)
  • dwóch w Kalonce o pow. 915 m2 (nr ewidencyjny 117/4) i o pow. 1,66 ha (nr ewidencyjny 118/6)

Gmina nie ma obecnie żadnego pilnego interesu, by przejmować i zagospodarowywać sześciohektarową działkę w Moskwie. Położenie tej działki w sąsiedztwie planowanego ośrodka sprotowego i pośpiech, w jakim uruchamia się gminne inwestycje zlokalizowane w pobliżu tego ośrodka – na dwa lata przed końcem kadencji – pozwalają sądzić, że jest to kontynuacja prywaty opisywanej w Wystąpieniu Pokontrolnym NIK.

Plan Zagospodarowania Gminy, czyli prywaty akt I

NIK opisał prywatę już na etapie uchwalania Planu Zagospodarowania Przestrzennego Gminy. Na stronie 4 dokumentu możemy przeczytać:

?Do projektu planu z 13 czerwca 2005 roku wprowadzone zostały przez Pana Wójta zmiany ? pomimo niewniesienia uwag o których mowa w artykule 17 pkt. 11 ustawy o planowaniu ? polegające m. in. na ustanowieniu nowych jednostek urbanistycznych z możliwością podwyższenia na nich terenu o 10 m (9.UTZ.12) i zlokalizowania wieży obserwacyjnej (9.UTZ.14). W powyższych jednostkach znajdowały się działki należące do osób bliskich Pana Wójta (w obszarze 9.UTZ.14) lub nabytych przez nich w 2006 roku (9.UTZ.12).?

Te zmiany, tak dogodne dla ?osób bliskich Pana Wójta? nie zostały uzgodnione z Dyrekcją Parku Krajobrazowego. NIK odnotował bowiem:

?Wprowadzone zmiany do projektu planu miejscowego z 13 czerwca 2005 roku nie zostały jednak uzgodnione m.in. z Dyrekcją PKWŁ?

W ten sposób uchwalono Plan Zagospodarowania naruszający ograniczenia zawarte w Planie Ochrony Parku Krajobrazowego, by na wzgórzu ?Plichtów? mógł powstać prywatny ośrodek sportowo-rekreacyjny, należący do ?osób bliskich Pana Wójta?. Jego budowa narusza podstawowe zasady ochrony Parku, gdyż zakłada m.in. zmianę ukształtowania terenu.

Dodajmy, że wójt do tej pory nie upublicznił graficznej części Planu Zagospodarowania, t.j. map z naniesionymi obszarami urbanistycznymi.

Plan zatwierdziła Pani Wojewoda

Wieść gminna niesie, że i bliscy pani Wojewody również inwestowali w grunty położone na pagórku Plichtów. Proszona przez redakcję ?Co u nas? o wyjaśnienie tej sprawy pani Wojewoda nie udzieliła żadnej odpowiedzi, a przede wszystkim nie zaprzeczyła. Wygląda więc na to, że kompleks sportowy ma być wspólnym przedsięwzięciem ?samorządowców?.

Do redakcji dotarł rysunek przedstawiający plan ośrodka rekreacyjnego z wyciągiem narciarskim i innymi atrakcjami. Nasz informator twierdził, że jest to plan ośrodka na stoku Plichtów. Na rysunku nie ma jednak ?metryczki?, nie można więc tego ani potwierdzić, ani wykluczyć.

zobacz: plan osrodka sportow

Inwestycje gminne, czyli prywaty akt II

W sąsiedztwie terenów należących do ?osób bliskich Pana Wójta? gmina wybudowała już dom kultury a w przyszłym roku planuje budowę wieży widokowej. Działka nr 64, którą wójt chce teraz przejąć od Agencji Nieruchomości Rolnych, leży na sąsiednim wzgórzu. Z uchwały wynika, że będzie ona przeznaczona na cele rekreacyjno-sportowe i edukacyjne ? to wersja oficjalna. Argumenty podawane w ustnych wypowiedziach na sesji były już bardziej konkretne. Mówiło się o parkingu dla autokarów i ścieżkach rowerowych, a także o ewentualnym wydzierżawieniu tej działki.

Jakie ścieżki rowerowe można zrobić na poletku o wymiarach 100 x 600 m i do czego potrzebny jest gminie parking dla autokarów w tym miejscu?

Propozycje budowy parkingu mają logiczne uzasadnienie z perspektywy prywatnego interesu wójta. Będzie to parking dostępny z budowanej obecnie autostrady i leżący obok planowanego kompleksu sportowego. Bez wątpienia przyda się jako uzupełnienie tej prywatnej inwestycji. Tym bardziej, że jego budowę, a następnie utrzymanie, będą finansować mieszkańcy ? ku pożytkowi ?osób bliskich Pana Wójta?.

Działki w Kalonce

Jak na wstępie pisaliśmy, gmina ubiega się jeszcze o dwie działki leżące w Kalonce. Uchwałę w sprawie wystąpienia o przekazanie gminie tych działek już raz podjęto. Było to dawno, bo 30 grudnia 2002 roku. Była to uchwała nr V/25/2002. Do tej pory jej nie zrealizowano. Dlaczego więc sprawa odżyła właśnie teraz?

W obecnej Radzie Gminy to właśnie radni z Kalonki uważani są za głównych oponentów wójta. Te dwie działki to zapewne sposób na ich uciszenie. Jeśli będą przeciwni działce przeznaczonej na parking, to gmina może nie przejmie również działek w Kalonce, a radni ci zostaną obwinieni o działanie na szkodę mieszkańców swojego okręgu wyborczego.

To prawdopodobnie z tego powodu, że inwestycje w Kalonce mają być tylko przysłowiową marchewką wójt nie traktuje ich poważnie. Z dwóch działek, o które wystąpiono, można od Agencji Nieruchomości Rolnych przejąć tylko jedną, tę o numerze 118/6. Druga działka wcale nie jest własnością ANR ? nie ma jej ani w wykazie działek, jaki otrzymaliśmy z Agencji, ani w Księdze Wieczystej, na którą powołuje się Uchwała Rady Gminy. Co to za działka, od kogo gmina chce ją przejąć i na jakiej podstawie? To pytanie kierujemy do Przewodniczącej Rady Gminy.

zobacz: ANR – wykaz działek w gminie Nowosolna

O potrzebie budowy szlaków, ścieżek rowerowych, pól namiotowych w celu przyciągnięcia turystów wiedzą wszyscy i mówiło się o tym dużo przed wyborami. Inwestycje, które udostępnią Park Krajobrazowy mieszkańcom Łodzi są dla naszej gminy szansą na rozwój lokalnej przedsiębiorczości. Obecny wójt rozumie, że turystyka przyniesie dochody i inwestuje gminne pieniądze w rozwój bazy wokół mającego powstać ośrodka sportowo-rekreacyjnego na terenach należących do ?osób bliskich Pana Wójta?. I, jak widzimy, jest konsekwentny, ma plan i nie przebiera w środkach dążąc do realizacji swojej wizji przyszłości gminy.

przed instalacją licznika było 296 odsłon +


20 thoughts on “Folwark Pana Wójta

  1. „Plan zatwierdziła Pani Wojewoda

    Wieść gminna niesie, że i bliscy pani Wojewody również inwestowali w grunty położone na pagórku Plichtów. Proszona przez redakcję ?Co u nas? o wyjaśnienie tej sprawy pani Wojewoda nie udzieliła żadnej odpowiedzi, a przede wszystkim nie zaprzeczyła. Wygląda więc na to, że kompleks sportowy ma być wspólnym przedsięwzięciem ?samorządowców?.”

    Zadziwiająca jest ta wieść gminna, skoro głosi, że plan zatwierdzała wojewoda, skoro w momencie gdy plan był weryfikowany przez wojewodę przed jego publikacją w dzienniku urzędowym województwa łódzkiego wojewodą był prof. Stefan Krajewski. Z tekstu artykułu wynika zaś, że interes w przyjęciu planu miała rodzina obecnej wojewody tj. Pani Jolanty Chełmińskiej, która w 2005 r. nie miała z urzędem wojewódzkim nic wspólnego. Czy pozostałe informacje zawarte w artykule są tak samo wiarygodne?

    Na marginesie – wojewoda w procesie uchwałodawczym nie zatwierdza planu (nie rozstrzyga merytorycznie o jego treści) – przed publikacją sprawdza jedynie jego zgodność z przepisami prawa.

    1. Informacje, które przekazał Pan w tym komentarzu, powinniśmy uzyskać z Biura Wojewody, gdzie zwróciliśmy się przeszło pół roku temu przedstawiając zarówno treść tej „wieści gminnej” jak i cel naszego zainteresowania tą sprawą. Niestety odpowiedzi nie było.
      Teraz wypada mi tylko podziękować Panu za wyjaśnienie wszystkim, jaka była rola Pani Wojewody Jolanty Chełmińskiej i uspokoić co do wiarygodności pozostałych informacji zawartych w tym artykule, gdyż pozostałe instytucje, do których się zwracaliśmy o wyjaśnienia odpowiedziały nam i przekazały dokumenty, które są zamieszczone w artykule.
      Jerzy Strzałkowski

  2. Skoro wszystkie informacje są wiarygodne to udowodnijcie poprzez dokumenty itp. a samo pisanie i sianie mętliku w głowach ludzi dobrze wam wychodzi

    1. Pewnie, po co siać im ten mętlik w głowach. Im mniej wiedzą, tym lepiej!!!
      Bystroński to stary PSL-owiec.
      Ale cicho, ciii…

  3. nie od dzisiaj wszyscy normalnie myślący wiedzą ze ta gmina to folwark wójta,po drugie o tej wieży mówił i nadal mówi więc to jest kwestią czasu jak te bezmózgowia mu ją zatwierdzą coś tam odpali dla plebsu dla lepszego samopoczucia i dalej karuzela będzie się kręcić
    ludzie kiedy wam te wójtowe okulary pospadają z oczu!!!
    Mam wrażenie że żadna informacja do was nie dociera i jeżeli jest tak dobrze to czemu jest tak źle

      1. Jeśli nie wiesz z czym jest tak źle, to zapewne należysz do tych z klapkami na oczach albo co gorzej do wspomnianej wczesniej stonki.

      2. tak chyba to właśnie kryzys tylko nie wieku średniego a kryzys wartości,honoru,moralności ,sumienia …czy jeszcze mam ci wyliczać czy te słowa coś dla ciebie znaczą ? jeżeli stoisz za plecami wójta, to fakt jest to czysta abstrakcja

  4. Ci co korzyści mają z wójtowego folwarku to właśnie takie komentarze wydają, to nie news, taktyka dobrze w tej gminie znana i jak widać przez kogo perfekt opanowana-im zawsze dobrze, Patrzą przez te swoje rózowe okulary, które dostali od szefa, więc spaść z nosa one nie mogą. Bliskie osoby wójta, a ty człowieku masz być głupi i ślepy a jak wywalisz z hukiem prawdę na światło dzienne, to zaraz lawina ich głosów, szkoda, tylko szkoda, że siebie nie słyszą, nie widzą…
    Popatrzcie jak żaby wyrzekają się błota…I nasuwa się prosty rachunek, gdy Bystoński nie będzie wójtem to jaka odwilż przyjdzie w Gminie, także rozumiecie o co ta ciągła walka.
    Złapiesz za rękę i tak powiedzą, że to nie ich, więc autor artykułu napisał, nie sposób się z tym nie zgodzić, prywata w kilku aktach co jedna to lepsza, ale gdy ma się tyle bliskich osób…

  5. Moim zdaniem, Bystrońskiego można byłoby uznać za dobrego wójta, gdyby zakończył swoje wójtowanie przed upływem XX wieku. Budżet gminy stanowił wtedy niecałe 30 % dzisiejszego, nie było za bardzo czego rozdawać i nie zdążył jeszcze obrosnąc różnymi układami. Teraz gdy jest czym dzielić stworzył wokół siebie wianuszek różnych układów, które w części gwarantują mu bezpieczeństwo. Myślę, że w jakiejś mierze stał się ich zakładnikiem, nie jest w stanie odmówić gdy ktoś z układu zwraca się do niego z prośba o jakąś przysługę. Posiada wiele narzędzi, przy pomocy których kupuje przychylnośc osób na których mu w danej chwili zależy. Zdolny uczeń PSL – owskiego rozumienia polityki. Trzeba z tym jak najprędzej skończyć i nie dopuścić do tego aby jego następca zdążył obrosnąć w takie pióra.

  6. Panie Rafale.
    Z treści pana komentarza można wysnuc wniosek,że jest pan osobą doskonale rozeznaną w działalności inwestycyjnej wójta. Może mógłby pan wyjaśnic jak to się stało,że szczęśliwiec z okolic Zgierza nabył około 10 ha gruntu rolnego w Wiączyniu na kilka miesięcy przed zatwierdzeniem planu zagospodarowania przestrzennego a po zatwierdzeniu planu okazało się, że jest właścicielem działek budowlanych położonych na zakupionym obszarze.
    Piszę, że to szcześliwiec bowiem założenie do planu ani inny dokument wcześniej nie przewidywał odrolnienia tego terenu.
    Gdyby zastanawiał się pan o jaki teren mi chodzi to wyjśnjam, że mieszkańcy Wiączynia to miejsce nazywają Osiedlem Wójta’

    1. Teraz Gmina nagle zaczęła inwestowac w Wiączyń.
      Taki „Orlik” to i podniesie atrakcyjność domów na Osiedlu…
      Teraz wiadomo po co budują drugie boisko przy Gimnazjum…potrzebne jest młodzieży. ha, ha, ha.

  7. Są gminy, gdzie nie ma takiej prywaty. To znaczy, że może być dobrze i uczciwie.
    Tylko co zrobić, żeby tak było w gm. Nowosolna ?
    Przede wszystkim KTO to zrobi? Każdy rok niesie ewidentne straty, jednak nikt się nie kwapi żeby zorganizować akcję przeciwko chorym rządom. Zobaczycie jak będą wybory, ilu to wtedy będzie pyszczyło, że było źle rządzone. A gdzie oni teraz są? Przyglądają się z boku i kalkulują: im gorzej tym lepiej, bo na stołek będzie łatwiej wskoczyć?

  8. Jest Wielka Cisza przed Burzą.
    A konsekwencje polskich burz już znacie, a la ameryka.
    Przyjdzie WIELKA trąba , pozamiata , i wówczas wszyscy zobaczą prawdziwe oblicze wójta i jego zastępu.
    Brzmi jak przepowiednia. Co ja prorok……A może.
    To nie sny, to realia i rzeczywistość.

  9. Kolego Kasi obawiam się że w tej ciszy jeszcze długo będziemy trwać. Wójt otoczył
    się podwójnym kordonem bezpieczeństwa ;1 jako doświadczony działacz partyjny budował swoje poparcie w terenie zatrudniając bez względu na kwalifikacje ludzi z terenu gminy. Jedna zatrudniona osoba to 10-15 głosów jej najbliższych dodajmy stare sentymenty rodem z ZSL-lat 80 przydziały maszyn rolniczych,i tym sposobem mamy potrzebne do rządzenia 800-900 głosów. Działonie bardziej wyrafinowane, myślę że niektórzy z Państwa pamiętają Pana Wójta z 90-tych jeżdżącego do rolników z terenu gminy w towarzystwie dystyngowanych panów płacących -czytaj wyłudzających 1 m ziemi za 1 zł to jest ten drugi kordon ochronny prawno-administracyjny.Jedyna szansa na przełamanie tych zabezpieczeń to wybory za dwa lata przy pełnej mobilizacji mieszkańców oraz jednym kontrkandydacie

  10. kontrkandydatow będzie zapewne dwóch,jeden mianowany przez samego wojta dla stworzenie tła i możliwości wycofania się w odpowiednim momencie i oczywiście rozbicia i przechwycenia głosow przeciwnika no i mam nadzieję ze jakiś niezależny ale przy spięciu się ludzi wojta będzie trudno. Póki co jego zainteresowanie „psychologią społeczną w szczególności zachowaniami ludzi w róznych sytuacjach życiowych, społecznychi politycznych” dają znakomite rezultaty i pełną miskę oraz konto przez 20 lat.

  11. Teraz sytuacja jest nieco inna. Jest portal (czyli ta gazeta), na którym możemy wymieniać się informacjami o kandydatach. Trudniej będzie nami manipulować. Poza tym to wstyd mieć taki samorząd, któremu nie można ufać. Mam nadzieję, że to skłoni do większej aktywności i wymiany informacji. Nie po to płacimy podatki, żeby jakaś grupa ludzi dzięki nim się urządzała.

  12. sytuacja niestety nie zmieniła sie, fakt portal robi co może ale rozumu nikomu do głowy nie włoży, nasz lokalny pleyboy robi co może to on dzieli posadami a w obecnym czasie czytaj- chlebem to on w sposob mistrzowski manipuluje lokalną ludnością myślę ze jedyna nadzieja to niestety w tych nowych co dopiero sie osiedlili z zewnątrz czyli z poza tego uwikłanego układami środowiska.
    Może nie powinienem tego pisać ale czy w naszej gminie istnieje jakaś opozycja czy ktoś o tym słyszał ? czy szykuje się jakiś kandydat co stworzyłby realne zagrożenie dla tej mafii

    1. Odpowiedni kandydat to sposób na przejęcie władzy, ale niekoniecznie na jej uzdrowienie. Co będzie, jeśli ten nowy będzie robił to samo, co Bystroński?
      Na uzdrowienie władzy jedynym lekarstwem są mieszkańcy. To od nich zależy, na co ta lokalna władza będzie mogła sobie pozwolić. Bo obecny system wymaga od nas aktywności. Na bieżąco trzeba kontrolować działania samorządu i wpływać na jego decyzje. Takie uprawnienia dają członkom gminnej wspólnoty ustawy (o samorządzie, o finansach publicznych, o dostępie do informacji publicznej i inne).
      To my, członkowie gminnej wspólnoty, musimy pilnować, żeby wybrany przez nas samorząd działał zgodnie z prawem i naszymi oczekiwaniami. Nikt z zewnątrz nie zrobi nam dobrze, bo nikogo to nie obchodzi.
      Jeśli nawet jedyną aktywnie działającą opozycją jesteśmy my, czyli Zofia Rózga i Jerzy Strzałkowski, to już nie jest tak źle. Każdy może do nas dołączyć i zacząć monitorować gminę w wybranym zakresie. Spraw śmierdzących jest w niej bez liku. Nie musimy czekać do nowych wyborów żeby trochę to ucywilizować.
      A kandydaci? Ci na pewno się pojawią ? tuż przed wyborami ? znów nikomu nie znani. Lepiej, by już wcześniej powstała grupa ludzi aktywnych i znanych mieszkańcom. Z takiej grupy wójt czy grupa radnych mogą wyłonić się samoistnie.
      Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *