Fundacja TARA ratuje konie i honor Polaków

  • Views 718
  • Rating 12345

Fundacja TARA wykupuje konie na targu w Skaryszewie przeznaczone na rzeź. Społeczeństwo polskie wpłaciło na ten cel ponad 391 tys. zł.  Zebrana suma świadczy o dużym poparciu dla akcji.

Fundacja TARA zamierza wystąpić do Sejmu o uznanie konia za zwierze towarzyszące, o wprowadzenie zakazu uboju koni i wywożenia ich do zagranicznych rzeźni. Pod petycją podpisało się już ponad 9 tysięcy osób.

Petycja zawiera trzy punkty:

  1. Zabrania się uboju domowych koni, mułów i osłów w: ubojniach, rzeźniach, gospodarstwach domowych i w innych miejscach. Zwierzęta żyją w środowisku ludzkim, mają prawo rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia właściwymi dla swego gatunku.
  2. Zakazuje się wywozu żywych koni, mułów i osłów na rzeź – w celach konsumpcyjnych – poza terytorium Rzeczpospolitej Polskiej.
  3. Gdy zaistnieje konieczność pozbawienia ich życia, potwierdzona orzeczeniem organów inspekcji weterynaryjnej jako organów nadzoru sanitarnego – zwierzęta są uśmiercane poprzez poddanie ich zabiegowi uśpienia i w następstwie utylizacji zwłok.

Powstrzymanie procederu hodowania koni na rzeź to jest dla Polaków sprawa honorowa. W naszej historii koń przez całe stulecia był towarzyszem broni. Polska jazda przysparzała splendoru ojczyźnie. Była bodaj najlepszym wojskiem w Europie. Wspomnijmy rycerzy spod Płowiec, spod Grunwaldu, husarię, która stoczyła bitwę ze Szwedami pod Rygą. Chodkiewicz miał wtedy ok. 4000 husarii i rozbił w pył armię szwedzką trzykrotnie liczniejszą. Król szwedzki musiał salwować się ucieczką. Podobnie Sobieski rozgromił Turków pod Wiedniem… Przykładów męstwa na polach bitew w kraju i poza jego granicami jest w naszej historii całe mnóstwo. a wszystko zawdzięczamy dzielnym wojom i dzielnym koniom. Kiedy w XVIII wieku jazda polska rozprzęgła się, czyli przestała istnieć, to w krótkim czasie doszło do rozbiorów. Odzyskaniu niepodległości również towarzyszył koń, a o sławnej klaczy marszałka Piłsudskiego, Kasztance, słyszał chyba każdy polski przedszkolak.

Drogi Czytelniku, jest to nasza polska historia, historia Twoich dumnych i walecznych przodków, bo przecież sroce spod ogona nie wyskoczyliśmy.
Nam nie wypada być teraz największym dostawcą koniny na stoły Europy.
Zeszmaciliśmy się podczas ostatnich przemian gospodarczych, przez moment gdzieś chyba pogubiliśmy, ale już młodzi wspaniali Polacy przystępują do naprawiania błędów. Wkrótce do sejmu skierują petycję o uznanie konia za zwierze towarzyszące. Jeśli uważasz, że działają oni również w Twoim imieniu, to podpisz petycję na stronie http://fundacjatara.info.

Co się dzieje z końmi sprzedanymi w Skaryszewie można przeczytać w artykule ?Tego nie zobaczymy w żadnej telewizji? – http://tomaszmatkowski.natemat.pl/199877,tego-nie-zobaczymy-w-zadnej-telewizji.

Kilka lat temu w gazecie CO U NAS opublikowaliśmy artykuł ?Koński biznes potomków ułanów?, w którym zwróciliśmy uwagę na wątpliwą opłacalność hodowli koni na mięso.

Więcej informacji o inicjatywie ustawodawczej można znaleźć na stronie. https://www.petycjeonline.com/petycja_przeciwko_ubojowi_i_wywozowi_polskich_koni_na_rze.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *