Fundusz sołecki w praktyce – w Grabinie przez arogancję władzy ma nie być świetlicy ?

  • Views 2940
  • Rating 12345

Późną wiosną tego roku mieszkańcy sołectwa Grabina podjęli uchwałę o budowie niewielkiej świetlicy z funduszu sołeckiego. Sołtys został zobowiązany do wystąpienia do urzędu o dzierżawę gruntów pod ?inwestycję?.

Tydzień temu odbyło się zebranie Rady Sołeckiej, na której podjęto decyzję o zatrudnieniu spółdzielni ?Na wzniesieniach? do uporządkowania terenu, a w szczególności wykoszenia nawłoci i małych samosiejek brzozy. Ustalono również, że w tym roku ogrodzimy teren. Tymczasem w poniedziałek na tablicy ogłoszeń nieopodal wójtowego sklepu zawisło ogłoszenie mniej więcej takiej treści: ?KTO JEST ZA BUDOWĄ ŚWIETLICY NIECH SIĘ STAWI DNIA 31.07.2015 CELEM PORZĄDKOWANIA TERENU POD BUDOWĘ?.świetlica w Grabinie

Po analizie informacji zawartych w artykułach prezentowanych na łamach ?counas? poczułam się zmanipulowana przez ?grupę trzymającą władzę w Grabinie? i uznałam, że zanim podwinę rękawy do działań społecznych potrzebna jest rozmowa i zapewnienie pomocy wójta w realizacji inwestycji i wyjaśnieniu sprawy krótkiej, bo tylko 3-letniej dzierżawy. Zaniepokoiła mnie również nagła, niekonsultowana z Radą Sołecką zmiana planów dotycząca wykonawcy robót porządkowych.

Udałam się zatem na miejsce zbiórki z nadzieją, że spotkam tam wójta. Spotkałam. Zapytałam, czy w ramach programu budowy licznych świetlic w Kalonce, jak również wsparcia finansowego przez urząd wójta budowy świetlicy w Natolinie, wesprze również finansowo Grabinę i dlaczego Sołectwo dostało działkę w dzierżawę tylko na 3 lata?

Odpowiedź jaką dostałam była w tak samo aroganckim tonie jak ogłoszenie o dzisiejszych pracach społecznych. Otóż po pierwsze: doradzono mi zmianę informatorów, bo w Kalonce powstanie tylko jedna świetlica na bazie starej, a druga może w perspektywie 3-4-5 lat, po drugie:  świetlicę w Natolinie wybudowano całkowicie z funduszu sołeckiego, a nie z pieniędzy gminnych i żaden wójt jej nie dofinansowywał.

Zagrożono mi, że jak na wykoszonym i ogrodzonym placu w ciągu 3-ch lat nie zawiąże się jakieś kółko gospodyń wiejskich, albo jakaś inna działalność mieszkańców to on-wójt w ogóle zabroni mieszkańcom budować świetlicę z wykorzystaniem funduszu sołeckiego. Poinformowano mnie, że Radni są przeciwko budowaniu świetlic. Próbowano mi udowodnić, że nic nie wiem na temat funduszu sołeckiego, a on-wójt wszechwiedzący miał doskonały projekt modernizacyjny, a między innymi ja optowałam za utrzymaniem funduszu sołeckiego w takiej formie, to teraz nie mam co liczyć na dodatkowe pieniądze.

Koszt budowy 1m2 całorocznego drewnianego prostego domku w technologii szkieletowej pod klucz to 1000zł (cena z allegro). Fundusz sołecki Grabiny to około 20-22tys. zł. Odliczając obowiązkowe!, jak twierdzi Sołtys wydatki 5-7 tys. łatwo można zauważyć, że budowa będzie trwała latami, deska po desce, i już za kilka lat będziemy mieli kolejną szpetną prowizorkę.

Sołectwo potrzebuje wsparcia finansowego rzędu około 40 tys. zł. Jeśli takiego wsparcia nie dostanie, nawet kosztem obcinania funduszu sołeckiego w kolejnych latach, cała inicjatywa, jak również wysiłek dzisiejszych społeczników, szczególnie pań Grażynki i Sabinki, pójdą na marne. Teraz mamy energię! Teraz chcemy działać. To co w Sołectwie kuleje i co jest przyczyną społecznej dezintegracji to brak przepływu informacji. Sołectwu potrzebne jest takie miejsce, w którym można się spotkać, obejrzeć wspólnie jakieś ambitne kino, pochwalić się własnymi pasjami, nauczyć się wyplatać kosze, dziergać serwetki, założyć klub talentów, klub szachisty czy nawet turniej ?chińczyka?. Zorganizować warsztaty twórcze dla dzieci, sołecką wigilię czy wielkanocnego zajączka, aż wreszcie mieć gdzie organizować wiejskie zebrania. Na zewnątrz w letnie dni można rozpalić ognisko ze śpiewem przy gitarze, zorganizować konkursy sportowe dla dzieciaków, zabawę w podchody.
A teraz panie wójcie!
Polecam panu dokładne zapoznanie się z ustawą o funduszu sołeckim z dnia 20.02.2009 z późniejszymi zmianami. Ustawa nie jest długa i napisana prostym językiem. W skrócie:
1. to nie Pan dysponuje funduszem sołeckim! Fundusz sołecki to nasze pieniądze! Decyzja o tym, na co je wydać, należy tylko! do mieszkańców, nasze zdanie jest wiążące! Wójt jedynie odpowiada za wykonanie funduszu sołeckiego, podobnie jak całego budżetu gminy. Wójt, radni czy sołtys nie mogą wpływać na suwerenną decyzję mieszkańców sołectwa. Decyzja mieszkańców jest wiążąca!!! Wójt sprawdza wniosek o fundusz sołecki jedynie pod kątem poprawności formalnej. Jeśli wniosek spełnia wszystkie warunki formalne, musi zostać uwzględniony w budżecie gminy.
2. Dodatkowo Art. 3. 1. mówi o tym, że Rada gminy może zwiększyć środki funduszu ponad wysokość obliczoną na podstawie art. 2 ust. 1.

Zatem nic! oprócz dobrych chęci nie stoi na przeszkodzie, żeby dodatkowo wesprzeć Sołectwo zwiększając fundusz sołecki!!!

No i Panie Wójcie, jeszcze sprawa Natolina.  Zadanie wyodrębnienia z budżetu gminy funduszu sołeckiego pierwszy raz miało miejsce w 2010 roku. Był Pan wtedy radnym! Powinien Pan pamiętać.  Świetlica w Natolinie w 2010 roku wyglądała tak: http://nowosolna.info/index.php?option=com_content&view=article&id=184:qobywatele-dla-gminyq-w-natolinie&catid=54:wybory-samorzdowe-2010&Itemid=73

http://nowosolna.info/index.php?option=com_content&view=article&id=219:wigilia-w-natolinie&catid=10:natolin&Itemid=23

więc musiała zostać zbudowana przed 2010 ze środków gminy, a dopiero później doposażana i modernizowana z funduszu sołeckiego.

Proszę powiedzieć jaką mamy gwarancję, że za 3-lata przedłuży pan dzierżawę działki, w którą mieszkańcy zainwestują środki z funduszu sołeckiego, własne zaangażowanie i własną pracę???

Bardzo proszę raz jeszcze przemyśleć naszą rozmowę i dać szansę mieszkańcom.

Marzena Mydlarz


10 thoughts on “Fundusz sołecki w praktyce – w Grabinie przez arogancję władzy ma nie być świetlicy ?

  1. Czas chyba powoli pomyśleć o wniosku mieszkańców o odwołanie „Wójta” ze stanowiska. Potrzeba do tego tylko 10% podpisów uprawnionych do głosowania na terenie gminy.
    Może taki wniosek i referendum spowoduje, że „Wójt” weźmie się do pracy i zacznie rzetelnie informować mieszkańców o swoich poczynaniach. (nie chcę przypominać postulatów z ulotki ale mam ją i przechowuję i w razie potrzeby udostępnię)
    A jeśli nic się nie zmieni to myślę, że uda się przekonać 3/5 z liczby mieszkańców gminy, głosujących w ostatnich wyborach do zmiany „Wójta” i wybrania nowego DUŻO lepszego, co znowu nie będzie takie trudne.

  2. A może wójt chce tylko „za pomocą” tych, którzy są za budową świetlicy, uporządkować teren i postawić jakąś altankę żeby przenieść tam słynne już na całą gminę grabińskie imprezki integracyjne??? Przecież w przysklepikowym ogródku wójtowi nie wypada…

  3. Kolejna świetlica dla gospodyń wiejskich?
    Pachnie to terorem kilkunastu osób wobec ok.300 mieszkańców sołectwa.
    Lepiej te pieniądze przeznaczyć na poprawę bezpieczeństwa na drogach, oświetlenie, wiaty na każdym przystanku, monitoring , ulepszenie komunikacji, ścieżki rowerowe.
    Gospodynie jak tak bardzo chcą to mogą spotykać się w swoich domach bez potrzeby budowania świetlicy wykorzystywanej sporadycznie przez niewielka grupkę osób.
    Są to pieniądze wszystkich mieszkanców i powinny służyć wszystkim mieszkańcom sołectwa.
    Sądzę, że korzystniej byłoby sprzedać działkę a pieniądze przeznaczyć na poprawienie infrastruktury bo np. jazda rowerem po ulicy Głównej to coraz bardziej przypomina szkołę przetrwania.

    1. ZW, chyba mnie źle zrozumiałeś/łaś. To wójt! postawił warunek zawiązania się koła gospodyń wiejskich (w moich uszach również brzmi to dziwacznie, ale podobno (info niesprawdzone) koła gospodyń wiejskich mogą liczyć na dofinansowanie swojej działalności) , a nie grupa kobiet bezwzględnie terroryzująca 350 mieszkańców sołectwa. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że sołectwo potrzebuje „poprawy bezpieczeństwa na drogach, oświetlenia, wiaty na każdym przystanku, monitoringu , ulepszenia komunikacji, ścieżek rowerowych”. Są to jednak poważne inwestycje, nie na miarę funduszu sołeckiego, a czasem przerastające możliwości prawno-formalne gminy np. wybudowanie ścieżki rowerowo/pieszej wzdłuż ulicy Głównej. Wiele z tych inwestycji służyłoby również niewielkiej grupie osób np. ścieżki rowerowe, wiaty przystankowe (Ludzie korzystający z komunikacji miejskiej znają rozkład jazdy i wychodzą na przystanek na konkretną godzinę odjazdu autobusu. Nikt nie wyczekuje następnego autobusu, bo kursuje ich zaledwie kilka w ciągu dnia.), oświetlenie, ulepszenie komunikacji(już teraz z funduszu sołeckiego do komunikacji miejskiej dokładane jest ca. 1500zł), co nie oznacza, że tym nie powinien się zająć wójt realizując swoje wyborcze obietnice.
      Działki, na których miałaby powstać świetlica są TYLKO wydzierżawione Sołectwu Grabina i tylko na 3 lata. Dalsza dzierżawa właśnie została uwarunkowana zawiązaniem się koła gospodyń wiejskich. Teren ten nie jest własnością sołectwa tylko gminy, więc tylko wójt może go sprzedać.

      Nie sądzę jednak żeby środki uzyskane ze sprzedaży zechciał zainwestować w Grabinie. Wszak w Kalonce, która obecnie dysponuje dwoma budynkami świetlicowymi, jak również własnym funduszem sołeckim profesorowie nie mają gdzie grać w brydża.

      Przynajmniej od roku gmina usiłuje sprzedać działki w Boginii. Chętnych, mimo atrakcyjnej ceny jaką ostatnio widziałam na banarech – 60zł/m2 uzbrojonego terenu, niestety brakuje. Działki, które dzierżawi sołectwo to około 2280m2. Zatem środki jakie można by uzyskać ze sprzedaży to tylko około 137 tys. Koszt inwestycji niezbędnych w Sołectwie Grabina to około 2 mln złotych. Mieszkańcy ulicy Bukowej czekają na jej budowę od przeszło 20lat. Tymczasem w tegorocznym budżecie przewidziano na realizację tej inwestycji tylko 250 tys. złotych. Wystarczy to na położenie porządnego asfaltu, takiego, którego za rok czy dwa, jak na ulicy Lipowej, nie trzeba będzie łatać, na 250 metrów, podczas gdy ta ulica ma około 1800 metrów. Ważność projektu minęła z końcem czerwca. Ostatnio słyszałam od jednego z radnych, że jest pomysł wyłożenia tej drogi jumbami betonowymi. Pomysł może i dobry gdyby droga była pozioma, ale Bukowa niestety jest pod górkę, więc spływająca woda wypłucze ziemię pod jumbami, te szybko pozapadają się i pokruszą. Nie wspomnę już o uszkodzonych kołach i zawieszeniach. Władza nie chce słyszeć ani o zdecydowanie tańszej technologii budowy dróg z drogowych spoiw hydraulicznych, ani o rozpisaniu i zaproszeniu do przetargu na usługi komunikacyjne prywatnego przewoźnika (dzisiaj gmina dopłaca do komunikacji MPK 1mln złotych).

      ZW, poprzez wieloletnie zaniedbania poprzedniej ekipy wójta i radnych z naszego terenu wiele jest do nadrobienia w sołectwie i 22 tys. funduszu sołeckiego to kropla w morzu potrzeb.

      Fundusz sołecki istnieje od 2010 roku. To już 6 lat. Przez ostatnie 5 lat był słabo wykorzystywany, mimo tych potrzeb, o których pisałeś/łaś w swoim komentarzu. Zakładam, że mieliśmy w tym czasie do dyspozycji około 85 tys. złotych. Około 10 tys. wydaliśmy na wykaszanie poboczy (obowiązek gminy), około 7 tys. na doświetlenie, kupiliśmy też 5 ławek na przystanki i jedną wiatę (około 10-11 tys.), ok. 10 tablic z nazwami ulic za około 800zł. Daje to kwotę 36 tys. zł w ciągu tych 5 lat. Co się stało z ok.49tys. zł? Cześć przeimprezowaliśmy, a część zostawiliśmy w gminie z powodu braku inicjatywy, kompletnego braku informacji.
      W tym roku mamy możliwość zmian uchwały podjętej we wrześniu ubiegłego roku. Przypominam, że wtedy uchwaliliśmy, że w 2015 roku 5 do 6 tys. (w zależności od kosztów zawieszenia 3 lamp oświetleniowych, opłaty za kursy mpk, wykaszania i wiaty) wydamy na kolejne imprezy integracyjne dzieci i dorosłych. Na zebraniu było w porywach 12 osób, w tym dwie w stanie nietrzeźwości. Zakładam, że głosowało 10 osób w tym dwie w stanie nietrzeźwości. Zebranie, które uchwaliło zmianę przeznaczenia funduszu sołeckiego odbyło się podczas długiego weekendu w piątek – 05.06.2015. Słyszałam, że było sporo ludzi. Mieszkańcy podjęli na nim decyzję, że chcą mieć w sołectwie małą świetlicę. Już wcześniej sołtys został zobligowany do wystąpienia o dzierżawę gruntów. Nie wiem jaki był rozkład głosów pomiędzy „za budową świetlicy i zaaranżowaniu przestrzeni wokół niej” i „przeciw” i czy były inne realne pomysły. Nie mogłam uczestniczyć w tym zebraniu, ale gdybym mogła to głosowałabym „za”, więc też się pewnie zaliczam do terrorystek. Pragnę wspomnieć, że za budową świetlicy byli również mężczyźni.

      W tej chwili jest do zdobycia 10 tys. złotych w w konkursie
      http://spolecznik20.pl/spoldzielnia-pomyslow
      na najlepszą inicjatywę, która pozwoli na integrację mieszkańców, będzie służyła jak największej liczbie odbiorców i zrealizowanie pomysłu będzie możliwe w granicach 10tys .
      Czasu niewiele!
      Startujemy?
      Natolin wygrał 5 tys. złotych w innym konkursie na organizację „dnia sąsiada”. Szanse na wygraną, więc są.

      Pozdrawiam serdecznie oponenta/tkę

  4. Kto teraz korzysta ze świetlicy? Chyba, że dzieci zapracowanych rodziców, którzy tłuką kasę 24 godziny na dobę i nie maja dla własnych pociech czasu. Trzeba się opamiętać, Więcej zainwestować w obecny dom kultury, a bardzo dużo tam się dzieje, można korzystać z kultury w Łodzi I to wystarczy. We wsiach jakieś miejsce na zebrania sołeckie ew. spotkania, ale nie w takiej formie jak pokazany tu projekt świetlicy w Kalonce. Po co i komu ma to służyć. Na brydża dla kilku fanów tego sportu?

  5. No właśnie Obserwatorze! Projekt świetlicy w Kalonce swoją potężną kubaturą przebija wszystko, nawet obecne GPCKiE w Plichtowie. A to właśnie tu powinno się skupić życie kulturalne gminy, a nie w peryferyjnej względem centrum gminy Kalonce.
    W Grabinie potrzebna jest zdecydowanie mała drewniana świetliczka ok. 50-55 m2 za 50-60 tys. złotych, a nie piętrowy moloch – pomnik ku chwale obecnie panującego – za 3 mln złotych. Zebrania w Grabinie odbywają się na przystanku autobusowym albo pod tablicą ogłoszeń.

  6. Inwestycje w infrastrukturę, przede wszystkim drogowa, były zaniedbywane w naszej gminie od dziesięcioleci. Kandydaci na wójta przypominali sobie o tych najważniejszych dla mieszkańców inwestycjach w kolejnych kampaniach wyborczych. Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem budowy świetlic, zbędnej rozbudowy szkoły w Skoszewach, amfiteatrów. Przez co najmniej 4 lata, dopóki zaległości infrastrukturze nie zostaną nadrobione, co najmniej 70% budżetu inwestycyjnego winno być przeznaczane na poprawę jakości życia codziennego w postaci ulic dróg i tam gdzie trzeba chodników. Za trzy miesiące wójt zacznie przygotowywać plan budżetu na kolejny rok. My mieszkańcy zróbmy coś aby plan rozwoju gminy postawić na nogach, a nie na głowie

  7. Gwoli sprostowania: świetlica w Natolinie została wybudowana z następujących środków:
    3 tys zł dał wójt
    7 tys zł zebrali mieszkańcy.
    W dalszych latach wszelkie naprawy, dobudowy były finansowane ze środków funduszu sołeckiego.

    W Natolinie jest wielu mieszkańców, którzy korzystają ze świetlicy. Dla przypomnienia: czerwcowy Dzień Sąsiada odwiedziło 230 osób. 90% byli to mieszkańcy Natolina.

    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska
    Członek Rady Sołeckiej Natolina.

    1. Serdeczne dzięki Agatko za informację. Spodziewałam się ją usłyszeć od wójta, ale widać, że w naszej gminie najlepszą informacją jest albo brak informacji albo jakaś niesprawdzona ploteczka .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *