Gdy nie wiadomo, o co chodzi …

  • Views 5354
  • Rating 12345

 ?Gospodarka finansami publicznymi jest jawna? – ustawa o finansach publicznych , art. 33

Dla sprawdzenia, czy również w naszej gminie gospodarka finansami publicznymi jest jawna, zadałem Radzie Gminy Nowosolna pytanie, na co przyznała dodatkowy milion złotych dla inwestycji ?Budowa sali gimnastycznej w Lipinach?.

Umowa z wykonawcą opiewa na kwotę brutto 2.219.859,40 zł , a wójt otrzymał do dyspozycji 3.338.069,20 zł. Z tej kwoty można odjąć koszt projektu ? 38.069,20 zł., pozostaje do wyjaśnienia różnica w wysokości 1.080.140,60 zł. i o przeznaczenie tej kwoty zapytałem.

Pani Przewodnicząca Rady Gminy Nowosolna przysłała mi w odpowiedzi… spis podjętych uchwał.

Pytałem w trybie informacji publicznej, więc pani Przewodnicząca odpowiedzieć musiała, ale jakby nie zrozumiała o co mi chodzi. Ponowiłem więc moje pytanie, tłumacząc jeszcze dokładniej, że chodzi mi o przeznaczenie przyznanych pieniędzy. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Mam więc jasność, że Pani przewodnicząca nie chce ujawnić na co poszedł milion z kasy gminy. To upoważnia do stawiania własnych hipotez.

Spróbujmy wykonać kilka prostych wyliczeń.

Kwota nadwyżki 1.080.140,60 zł pomniejszona o podatek VAT to, po zaokrągleniu, 900 tys. zł. Podzielmy ją na 11 osób. (wójt + ktoś, kto wystawi ?lipną? fakturę + dziewięcioro oddanych wójtowi radnych) Daje to po ok. 80 tys. zł na głowę.

Czy to jest cena ?lojalności? radnych, którzy nieodmiennie głosują zgodnie z oczekiwaniami wójta?

Obym się mylił, oby się okazało, że owa nadwyżka ma jednak jakieś inne uzasadnienie. Ta hipoteza jednak wiele wyjaśnia i sprawdza się także w odniesieniu do innych gminnych inwestycji.

GPCKiE w Plichtowie ? różnica między wydatkami poniesionymi przez gminę a ceną ofertową wynosi ok. 1 mln zł i od kilku lat nie możemy uzyskać sensownych wyjaśnień dotyczących tych wydatków, a dokumenty istotne dla sprawy nie są ujawniane.

Wodociąg w Natolinie (opisaliśmy w artykule ?Nie dali zarobić? ) Wodociąg realizował komitet mieszkańców. Na pewnym etapie wójt usiłował przejąć tę inwestycję i narzucić swojego wykonawcę za niemal 2x wyższą cenę.

Parking w Kalonce. Okazuje się być studnią bez dna. Koszty jego budowy nieustannie rosną. Niedawno wójt znów zażądał od Rady przyznania funduszy, Tym razem na wyposażenie parkingu w sanitariaty, które jakoś ?zapomniano? zaprojektować i uwzględnić w kosztorysie. (Jak to było możliwe?) .

Bardzo niepokojące są też wprowadzone ostatnio zmiany w sposobie podawania informacji o finansach inwestycji. W projekcie budżetu na 2011 rok w tabelach z budżetem inwestycji podane były całkowite przewidywane koszty oraz wydatki rozpisane na poszczególne lata. Pozwalało to każdemu zorientować się w przebiegu inwestycji i z grubsza określić jej koszty. Obecnie tabelki zmieniono tak, że całkowitych kosztów nie podaje się wcale. Jest w nich tylko rubryka dotycząca planowanych wydatków w bieżącym roku. Zorientowanie się w kosztach całkowitych wymaga obecnie prześledzenia wielu uchwał i sumowania podawanych w nich kwot. Dlaczego wprowadzono taką zmianę? To zniechęca mieszkańców do interesowania się finansami.

Nasuwa się więc szereg pytań, znacznie bardziej kłopotliwych niż to, które zadałem.

  1. Co sprawia, że radni tak często przyznają fundusze niewspółmiernie wysokie w stosunku do przewidywanych i realnych kosztów
  2. Co sprawia, że nie interesują się, na co te fundusze są faktycznie wydawane
  3. Dlaczego, pytani o przeznaczenie przyznanych pieniędzy, nie chcą tego wyjawić

Współpraca radnych z wójtem nie ogranicza się do inwestycji. Przypomnijmy kilka innych dokonań tej zdyscyplinowanej grupy radnych.

Wiosną, gdy obradowano nad sprzedażą działki nr 22 w Byszewach, to pan radny Marciniak z wielkim zapałem zapewniał pozostałych, że widział wszystkie dokumenty i wie, że ta działka należy do gminy. Tymczasem sprawa o ustalenie własności toczy się obecnie przed sądem. Na rozprawie 12 lipca b.r. radca prawny miał przedstawić dokumenty potwierdzające prawo gminy Nowosolna do działki. Okazało się, że gmina nie ma takich dokumentów.

Co widział radny Maćkowiak i po co tyle mówił? Działkę ma później kupić bez przetargu brat radnej z ?obozu wójta?, który nabył prawo dzierżawy zaraz po tym jak siostra została radną. Zabudował już dzierżawioną działkę. Czyżby miał pewność zakupu?

Inny przykład to uchwały dotyczące przejęcia działek od Agencji Nieruchomości Rolnych. Można o nich przeczytać w artykułach ?Folwark Pana Wójta? i ?Uchwała in blanco?. Do tego ostatniego artykułu ustosunkowała się pani przewodnicząca (art. ?Przewodnicząca Rady Gminy odpowiada na krytykę prasową?). Jej wypowiedź i w tym przypadku jest wykrętna i niedorzeczna.

Szczególne kuriozum to uchwalenie, że dom zbudowała wójtowi żona, emerytowana pielęgniarka. Bez przedstawienia jakichkolwiek dokumentów na potwierdzenie tego faktu.

Rada uchwala to co trzeba. Nieodmiennie stosunkiem głosów 9 do 4 przy jednym wstrzymującym się. Zdyscyplinowana dziewiątka nawet nie próbuje swojego zdania uzasadniać. Oni po prostu wiedzą, jak mają głosować i to robią. Czy za darmo?

Ustawa o samorządzie gminnym w art. 18a. zobowiązuje radę gminy do kontrolowania działalności wójta. Jak wygląda ta kontrola w gminie Nowosolna, skoro przewodnicząca Rady nie wie lub nie chce powiedzieć, na co zostaną wydane gminne pieniądze? Jeśli wójt i ?kontrolująca? go rada, ukrywają takie informacje to podejrzenie o korupcję nasuwa się samo.

Jerzy Strzałkowski

przed instalacją licznika były 463 odsłony +


35 thoughts on “Gdy nie wiadomo, o co chodzi …

  1. ale cisza na forum czyżby jakaś zmowa milczenia a może już „ręce opadły ” i już nawet na komentarze brakuje słów, a tak nawiasem mowiac to faktycznie ta rada jest chyba najgorsza w dotychczasowej samorządowej i demokrartcznej karierze tej gminy tylko 4 radnych nie powiazanych z wójtem?!!!!!!
    czy do końca jego żywota będziemy się z nim męczyc i patrzyć na totalną bezkarność gdzie ci poslowie,ministrowie,prawnicy i cała ta inna reszta co to mieszka na Kalonce,Borchówce i w pozostałych sołectwach tej gminy.
    No roszcie się panowie i panie i pomóżcie pozostałym mieszkancom- no chyba że jesteście też w tym biznesie umoczeni a to zmienia postać rzeczy

  2. pan Maćkowiak był radnym w kadencji 2002-2006 jeżeli czegoś nie wiemy to szukamy a nie głupio się dziwimy no i na tym przykładzie widać jak znamy swoją radę,kogo wybieramy i komu pozwalamy roztrwaniać pieniądze nas wszystkich

  3. Max – wielce trafna uwaga…
    Pozwól, że pociągnę Cię za język – jakimi kryteriami posługują się wyborcy i w jaki sposób dokonują jedynie słusznego wyboru?

    1. Pytasz w jaki sposób wyborcy dokonują wyboru, więc myślę, że krótko tu mieszkasz, bo gdybyś obserwował kilka akcji wyborczych, to byś wiedział.
      Wyborcy są manipulowani. Jest grupa, która doznaje różnych korzyści od „wodza”, np. dziecko w szkole jest lepiej pokierowane, ulgi, umorzenia, wyjazdy itp. Oni wiedzą, że bez swojego wodza są nikim i zrobią co trzeba, żeby nie spadł z urzędu. Przed wyborami zaczynają się więc akcje wskazywania sąsiad – sąsiadowi właściwych kandydatów i obrzydzanie tych niewłaściwych.
      Po drugie, wiele osób nie chodzi na wybory, natomiast cały elektorat „wodza” chodzi i jeszcze ściągają tych co korzystają z opieki społecznej. Przed wyborami dostają oni paczki i obietnice, że będą je dostawali nadal, a gdyby ktoś inny został wójtem to może im nie dać…itp.itd. Wyborcy poddani są socjotechnicznym manipulacjom.
      Ci co kierują się jakimikolwiek kryteriami to głosują za zmianami.

  4. nie lubie wójta ale pani roczek ta młoda pusta panna z dzieckiem powinna dać sobie spokój bo śmierdzi z daleka nudą i prościuchem.

  5. a co mnie obchodzi kadencja 2002 – 2006 ????
    a głupio będzie tobie jak wójt ponownie wygra eh

    1. był radnym w kadencji 2002-2006 i jest znów radnym w tej obecnej kadencji.

  6. mam wrażenie ze to forum jest bardzo kontrolowane przez ludzi „odpowiednich”
    (ktoś, bzdury i napewno jeszcze liczni inni) mających skutecznie dezinformować i wprowadzać bałagan w głowach no coż zostały 2 lata i wodz jak widać uaktywnia szeregi widać szykuje się na następną kadencję

  7. Ja osobiście rozumiem obawy autora artykułu,też nie akceptuję polityki inwestycyjnej Wójta i części Rady Gminy – określę to delikatnie,zwykłe kolesiostwo,
    ale to co pisze p.J.Strzałkowski to dla mnie jest nie na miejscu, – to już są insynuacje.Działanie pod publiczkę.Jeżeli wysuwa się takie
    tezy to proszę dowody na stół.Jeżeli autor je posiada to jego obowiązkiem jest natychmiast powiadomić odpowiednie organy Państwa.Inaczej jest to opis jednego ze sposobu wyprowadzenia pieniędzy z kasy każdej spółki i nic więcej.
    Czy taki był cel autora i komu ma to służyć?

    1. Dowody?
      Prawem, a nawet obowiązkiem prasy, jest stawiać pytania i pokazywać możliwe zagrożenia. Myślę, że jedno z nich pokazałem wyraźnie. To samorząd ma obowiązek prowadzić finanse w sposób jawny i przejrzysty, a Rada Gminy musi w tym zakresie kontrolować działania wójta. Niech Czytelnicy sami odpowiedzą sobie na pytanie, czy w tej gminie tak jest. To wójt i samorząd muszą się wytłumaczyć, co się dzieje z naszymi pieniędzmi.
      Dodam tylko, że w nowobudowanych obiektach nie ma powodu, by za ich realizację płacić więcej, niż to wynika z oferty wykonawcy. Umowy zawierane są ryczałtowo i wykonawcy wkalkulowują sobie różne możliwe niespodzianki (jak np. pompowanie wody z wykopu). Nic nie usprawiedliwia wydatków większych od ceny wynikającej z oferty, i to większych o 50%.
      Po opublikowaniu tego artykułu otrzymałem od pani Przewodniczącej Rady pismo z którego wynika, że Rada faktycznie nie wie, na co przyznała te fundusze i co wójt zamierza z nimi zrobić. Jest to wbrew przepisom ustawy o finansach publicznych (brak jawności) oraz ustawy o samorządzie gminnym (brak kontroli).
      Poza tym niewłaściwe jest przyrównywanie samorządu gminnego do spółki. Spółka dysponuje własnymi pieniędzmi, a samorząd gospodaruje publicznymi. Z tego wynikają bardzo istotne różnice.

  8. Drogi Mieszkańcu. To nie sąd. Nam, wyborcom, wystarczą wątpliwości. Ja na wyborach oddam głos na kogokolwiek, byle nie na takiego, którego dotychczasowe działania wątpliwości budzą. Po co później zaprzątać sobie głowę takim samorządem? A że nowy może się nie sprawdzić, to najwyżej w następnych wyborach oddam głos na innego. Lepiej szukać wyjścia niż siedzieć w bagnie.

  9. Jezeli faktycznie tak trudno uzyskac informacje ktore winny znalezc sie w biuletynie informacji publicznej,to to jest jawne lamanie prawa przez zarzad gminny.
    Panie redaktorze,nalezy wiec przeprowadzic akcje informacyjna, z petycja od kazdego ,potencjalnie,mieszkanca gminy. Praca u podstaw ,od dzrzwi do drzwi…sam oferuje swoj czas i pomoc..Taki argument w reku nie moze przejsc bez uwagi gminy , mozliwie organow scigania(?)Jesli Pana przypuszczenia ,maja jakiekolwiek podloze w faktach, jestesmy ,jako praworzadni obywatele,zobowiazani dzialac !!
    Jestem pierwszy raz na tej stronie,wiec caly temat traktuje z dystansem ale rzeczowo i odpowiedzialnie…

    1. Panie Marcinie,
      Problem dotyczy nie tylko dostępu do informacji publicznej. Walka o to prawo trwa już od kilku lat i ostatnio jest lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o nas – redakcję.
      Poważniejszym problemem jest funkcjonowanie Rady Gminy. Jak widać, radni nie wiedzą nic o gminnych wydatkach. Komisja rewizyjna opiera swoje opinie na opracowaniach wójta, a nie dokumentach źródłowych. Poziom uchwał jest zatrważający, co opisałem w artykułach „Folwark Pana Wójta”, „Uchwała in blanco”, „Uchwały Rady Gminy pod sąd” i in.
      Moim zdaniem konieczne są poważne zmiany w składzie samorządu. Ludzie, którzy obecnie się w nim znajdują, chyba nie radzą sobie z pełnieniem tej funkcji. Zmiana samorządu rozwiąże problemy, lecz nie da się jej spowodować tylko krytycznymi artykułami. Redakcja informuje, ale nie zastąpimy mieszkańców w konkretnych działaniach.

  10. Szanowni Czytelnicy.
    Z przykrością muszę przyznać, że „omyłki pisarskie” nie tylko wójtowi się zdarzają. Nam również przytrafiło się coś takiego. Przekręciliśmy nazwisko radnego, który na posiedzeniach Rady mówił, że widział dokumenty o własności działki w Byszewach. Brzmi ono „Marciniak” a nie „Maćkowiak” . Bardzo Państwa przepraszamy.
    Pana radnego Czesława Marciniaka prosimy o wybaczenie.
    Zofia Rózga

  11. Sz.Panie Strzałkowski
    Znam Pana wielkie zaangażowanie na rzecz praworządności w naszej gminie,przed Pana działalnością chylę czoło i zawsze ją popierałem i nadal
    będę,ale uważam i nie zmienię zdania,że aby postawić komuś zarzut należy mieć niezbite dowody.W swojej odpowiedzi używa Pan argumentu – ( Nic nie usprawiedliwia wydatków większych od ceny wynikającej z oferty, i to większych o 50%.)To ja nie prawnik zadaję proste pytanie,czy celowo płacono za niewykonaną pracę?,jak tak- to za jaką?,która nie została wykonana?Czy na fakturach są wypisane usługi których nigdy nie wykonano?,czy w trakcie realizacji nie zwiększono zakresu usług? i.t.d.Jeżeli posiada Pan takie informacje, to tak jak wyżej pisałem należy powiadomić odpowiednie organy Państwa i przedstawić takie działanie czytelnikom.Inaczej czytelnicy mogą odebrać to jako Pana przypuszczenia,inni jako insynuację.Ja odbieram to tak,że posiada Pan pewną wiedzę,ale brak dowodów.I to jest smutne.Co do uwagi o przyrównaniu spółki do samorządu gminnego nie ma żadnego znaczenia, tym samym sposobem można próbować okraść właściciela,w jednym przypadku akcjonariusz(potencjalnie Pan mógłby nim być) w drugim mieszkańca gminy płacącego w niej podatki.Jakby tego włosa nie dzielić na czworo złodziejstwo pozostanie złodziejstwem.
    A może zorganizuje Pan razem z redakcją spotkania z mieszkańcami naszej gminy i przedstawi Pan nam swoją wiedzę w temacie nieprawidłowości działania Rady i Urzędu?Temat,który Pan poruszył jest bardzo ważny i będzie miał poważny wpływ i da sygnał do zastanowienia się nad przyszłymi wyborami.

  12. Przepraszam,ale się nie podpisałem.Oczywiście odpowiadał nie Anonim ale Mieszkaniec Gminy

  13. Drogi Hermesie.
    Postępuj jak uważasz-żyjemy w wolnym kraju.Kilkoma audycjami tv,artykułami w poczytnej prasie tej słusznej dla jednych, nie jednemu człowiekowi zniszczono życie w naszym kraju.Według mnie nie jest to metoda.Jeżeli wszyscy będziemy się
    tylko oczerniać to dopiero stworzymy bagno.Co nie oznacza,że nie należy walczyć z kolesiostwem,nepotyzmem i układami.Uważam,że winniśmy się zorganizować,aby pokazać społeczeństwu ,że są ludzie wśród nas którzy mogą zarządzać w gminie.Co u nas- może spełnić tutaj znakomitą rolę.

  14. Nie wierzę w to, że pielęgniarka na emeryturze zapłaciła za budowę domu. Niech mi ktoś udowodni, że tak było, jak na razie dowodów brak…
    Wszyscy wiedzą, że radni przy Wójcie mają korzyści . Zawsze tak było.
    Nie masz racji >mieszkańcu gminy<, nie trzeba być cicho

  15. Sz.Pielęgniarko
    Bardzo proszę uważnie czytać to co napisałem.

  16. Nepotyzm, to rzeczywiście największy problem tej gminy. Tworzone są stanowiska nie wynikające z potrzeby, a z układów. W ostatnich miesiącach powstały dwa takie stanowiska co najmniej. Biorąc pod uwagę koszty kalkulacyjne takich dwóch etatów daje to rocznie ok. 100 tys. zł. Wyrzucone, na budowanie układów wójta pieniądze, to nie jedyny problem. Bodaj ważniejszym jest jakość pracowników niby przyjmowanych w ramach konkursu. Tutaj straty również finansowe mogą być niewspółmiernie wyższe. Tak prowadzona ” polityka kadrowa wodza, znajduje odzwierciedlenie w rankingu Gmin prowadzonym przez Katedrę Zarządzania Miastem i Regionem Wydziału Zarządzania UŁ. wspólnie z Dziennikiem Łódzkim. Zgodnie z ostatnim rankingiem jedynie 8 gmin na 132 gmin woj łódzkiego. wydało na administrację więcej pieniędzy. Aby odeprzeć z góry zarzuty rodzaju, „a co robi Rada” . Odpowiem, że Rada zgodnie z prawem samorządowym, nie może ingerować w sposób zarządzania i organizacji pracy Urzędu. Niektórzy Radni, przy uchwalaniu budżetu zwracają uwagę na wysokie koszty administracyjne, jest to jednakże „wołanie na puszczy”

  17. Parafrazując ostatnio modne hasło – obudź się Polsko na obudź się gmino Nowosolna bo inaczej dalsze lata będziemy spędzać w pajęczynie kolesiostwa i układów,bzdurnych inwestycji,nepotyzmu i.t.d.I tak jak pisze – sympatyk gminy – prawnicy gdzie jesteście?!!!!!!!

  18. Szanowni sąsiedzi,drodzy czytelnicy!Ustawa o Samorządzie Terytorialnym mówi,że rada gminy jest organem kontrolnym wójta.Rada Gminy Nowosolna liczy 15 osób.W obecnym składzie 4 radnych działa niezależnie w poczuciu misji i interesu publicznego ,1 radny próbuje zachować postawę neutralną.10 radnych,to „żołnierze” wójta w tym członkowie jego Komitetu Wyborczego,a wiec osoby mu sprzyjające i oddane z różnych pobudek.Głosują,jak wójt każe.Szczególne uprawnienia kontrolne ma Komisja Rewizyjna.Nie korzysta ze swych uprawnień,gdyż tylko 1 jej członek kontruje poczynania wójta poprzez zdanie odrębne,ale jest w mniejszości i jego głos się nie przebija.Reszta ,to wójta poplecznicy.Taka kontrola,to oczywista fikcja!demokracja ma swoje prawa,nie zawsze doskonałe.Jedynym narzędziem współzarządzania gminą przez radę są głosowania nad przyjęciem lub odrzuceniem Uchwał.jednak ustawowym projektodawcą Uchwał(poza nielicznymi wyjątkami) jest wójt.ten,dysponując opłacanym przez siebie (choć z naszych podatków) aparatem urzędników i „poddanych”projektuje sobie uchwały,jak mu się
    podoba,kierując się często chorymi ambicjami i interesikami.Projekty tych Uchwał karnie przegłosowują jego radni i tak to się kręci.Niby demokracja jest,a jakby jej nie było.CAŁA WŁADZA W RĘCE WÓJTA!
    Przemyślcie to ,drodzy sąsiedzi.Kolejne wybory już za 2 lata!

  19. Mam pytanie.Czy w strukturach organów władzy terytorialnej nie ma już instytucji kontrolnych?,bo według tego co pisze – patriot – to mamy nie demokrację a jakąś formę feudalizmu.

  20. napisz donos do instytucji to przyjdą i będą kontrolować tylko nie zapomnij się podpisać … jakie to instytucje to poszukaj sobie w Internecie

  21. Taki to u nas w Polsce obyczaj, wziął chyba początek z rozbiorów i okupacji, że poinformowanie instytucji odpowiedzialnej za praworzadność uważa się za hańbę. Są natomiast kraje, którym bardzo zazdreościmy dobrobytu i praworządności, gdzie donas jest na osobę która czyni xle jest patriotycznym obowiazkiem. Np. w kierowca, który przekracza dozwolona prędkość i wyprzedza gdzie podadnie jest tam zwyczajnym h…m, który naraża na śmierć innych ludzi i na takich donosi się, najczęściej robiąc zdjęcie komórka i przesyłając policji . U nas taki jest bohaterem

  22. Ad. jurek z lipin
    Pieniactwo niczemu nie służy,brak dokładnego zapoznania się z tematem świadczy tylko o głupocie i dyletanctwie autora postu.Proszę zapoznać się z artykułem autora i wymianą poglądów na forum, a nie bredzić.

  23. Problem nie polega na zawiadomieniu instytucji kontrolnych. Żadna z tych instytucji nie wybierze za nas właściwego samorządu. My go wybraliśmy i my musimy się z tym problemem uporać. To, że nie działa on prawidłowo, uderza tylko w nas.
    Ustawa o finansach publicznych zobowiązuje samorząd do takiego informowania o finansach gminy, by były one jawne i przejrzyste (art. 33 ustawy). Jeśli tej jawności i przejrzystości brak, to mogą rodzić się różne podejrzenia, bo bez powodu niczego się nie utajnia. W tej gminie problem jest o tyle poważny, że wydatki przekraczające wartość inwestycji występują przy każdej budowie i nigdy nie udaje się uzyskać jasnego i klarownego wyjaśnienia, co jest przyczyną owych nadpłat.

  24. Ludzie, czy afera AmberGold nie pokazała wam jak to jest z instytucjami kontrolnymi w Polsce? Kto ma dobre układy tego nie ruszą. Czy na prawdę nic nie rozumiecie? czy nie wiecie jakie tu są układy?
    Tak jak trafnie ktoś już wypowiedział się wcześniej jesteśmy jak chłopi feudalni bez żadnych praw. Kontrole w gminie były i poszły, i co? jest OK????!!

  25. Ile można o tym samym w kółko, odszedłem na kilka miesięcy i wracam z powrotem a tu- to samo co w Urzędzie gminy Nowosolna, nic się nie zmieniło, biadolicie o tym samym o czym pisałem kilka miesięcy wcześniej przedstawiając fakty bezprawia wójtowej parafii. Będę na przyszłych wyborach za 2 latka i będę obserwować jak się dwoją i troją aby utrzymać stołeczki, czekam na to z niecierpliwością, niezły show.
    Niezły ubaw mają „urzędniczki” i „urzędnicy” tego urzędu gdy czytają wasze wypociny i codzienne newsy. Codziennie słychać chichot panienek i panów jeszcze kawalerów.Ryją- (czyt.) pracują „ciężko” i chwalą się gdzie to oni nie byli, oczywiście palmy i baseny z ciepłą wodą to hit. Wódz również w tajemnicy przed wyborcami kosztuje rajskiego bogactwa i się wypina na wszystkie strony świata.
    Proponuję akcję już dzisiaj , aby zyskać większe grono przeciwników wójta i wywołać dekonsternację na twarzy sekretareczki międzywójtowej- Kasieńki , ślijcie e-maile z problemami, skargami , pojawiajcie się w końcu na sesjach , bo ja nikogo nowego nie widzę, a i w odsłuchach internetowych nie widzę. dużej frekwencji. Przedstawiajcie swoje problemy na forum sesyjnym, ponieważ te rozmowy które tu się toczą powinny być tam. Zrozumcie , wasze narzekania tu są bezpodstawne. Moje zdania padają na sesji, i są solą w oku wodza.

  26. Na której sesji padły te Twoje słowa ? Czyżbym przegapił coś takiego?

  27. Gdzie kto spędza urlop to jest jego PRYWATNA SPRAWA.
    Wiesz co – najlepiej ‚ wróć z powrotem ‚ tam gdzie byłeś jak cię tu nie było.

  28. Słyszałam, że radni chcą pozwać za obrazę majestatu ? Czy ktoś wie coś dokładniej – plotka to czy prawda?/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *