Ginący Świat w raportach WWF

  • Views 3209
  • Rating 12345

<h4>Nasz Świat wymiera szybciej niż wtedy, gdy ginęły dinozaury. Raporty WWF (World Wide Fund for Nature), największej na świecie organizacji monitorującej środowisko naturalne podają, że w ciągu 40 lat, od 1970 do 2010 roku, liczba zwierząt kręgowych, czyli ssaków, ryb, gadów i płazów zmniejszyła się o 52%. Jest to średnia wartość dla całej Ziemi. W naszych szerokościach geograficznych liczebność zwierząt zmalała o 36%, w strefie równikowej o 56%. Największe wymieranie występuje w Ameryce Południowej. Liczebność monitorowanych gatunków zmalała tam o 86% na skutek wycinania i wypalania lasów deszczowych ? tereny poleśne są przekształcane w pastwiska.<h4>

Zmniejsza się nie tylko liczebność zwierząt. Wymierają całe gatunki. Szacuje się, że dziennie znika z powierzchni Ziemi od 15 do 25 gatunków zwierząt i roślin. Rocznie znika ok. 7000 gatunków. Badania WWF obejmują ponad 10 tysięcy gatunków zwierząt istotnych dla funkcjonowania ziemskiego ekosystemu.

Nasz Świat ginie. Jako ludzie jesteśmy ściśle związani ze środowiskiem naturalnym. Do życia potrzebujemy powietrza, wody i pożywienia bogatego w składniki pokarmowe. Abyśmy mogli to mieć, musi istnieć obieg materii, do czego niezbędny jest zróżnicowany i bogaty w różne organizmy świat zwierząt i roślin. Tę bioróżnorodność niszczymy. Wiele wskazuje na to, że zbliżamy się do granicy, od której nie będzie już powrotu.

Dokonana przez ludzi dewastacja środowiska to skutek anachronicznego i destrukcyjnego systemu gospodarczego zwanego kapitalizmem lub wolnym rynkiem. System ten doprowadził do ekonomizacji naszego życia. Uprościł i ograniczył nasze pojmowanie Świata do kalkulacji kosztów i zysków liczonych w pieniądzach. Pieniądze, które miały ułatwiać wymianę handlową, stały się wyznacznikiem wszystkich naszych działań.
To dla pieniędzy niszczymy nasze środowisko, zatruwamy powietrze, glebę i wodę. Przykładem obłędnego ekonomicznego myślenia jest produkcja jednorazówek . Po użyciu takie wyroby się wyrzuca i kupuje następne dzięki czemu jest ciągłe zapotrzebowanie na nie. Ciągła produkcja to zużywanie ogromnych ilości surowców i energii. To także generowanie milionów ton odpadów. Uproszczone ?ekonomiczne? myślenie prowadzi do poważnych perturbacji, które w najbliższym czasie czekają całą ludzkość, gdyż rzeczywisty Świat rządzi się zupełnie innymi prawami i jest znacznie bardziej skomplikowany.

System gospodarczy wymusza ciągły wzrost liczebności ludzkiej populacji. Więcej ludzi to większy obrót i dochody. Obecnie na Ziemi żyje 7,2 mld ludzi i co roku przybywa nas ponad 80 mln, czyli przeszło dwie Polski. Z tej liczby ok. 1 mld nie dojada i nie ma dostępu do wody nadającej się do picia. Dziennie na świecie umiera z głodu ok. 30 tys. ludzi, a z braku wody ok. 4,5 tys. .

Nasza planeta nie jest w stanie utrzymać tak licznej populacji. Już teraz, aby utrzymać się przy życiu, zużywamy zasoby 1,5 planety takiej jak Ziemia.
– Kończą się surowce nieodnawialne, zwłaszcza te dostarczające energii ? ropa, gaz i węgiel. Surowce odnawialne nie nadążają się odnawiać. Wycinamy więcej drzew, niż wynoszą roczne przyrosty drewna. Łowimy więcej ryb niż się ich rodzi i t.d.
– Rośnie  emisja CO2, czyli gazu cieplarnianego, związana z produkcją energii. Skutkiem jest ocieplanie się klimatu, susze i stepowienie pól uprawnych oraz nawalne deszcze, powodzie i huragany.
– Kończą się zasoby pitnej wody. Odnawialne zasoby, czyli wody powierzchniowe i podskórne są tak zanieczyszczone, że nie nadają się do picia. Powszechnie korzystamy ze zbiorników głębinowych, tzw. holoceńskich. Zasoby tej wody odnawiają się w ciągu tysięcy lat, więc praktycznie, w perspektywie naszego życia i naszych rosnących potrzeb są to zasoby nieodnawialne.

Duża część ludzkości żyje ponad stan. W raportach WWF znajdujemy informacje, ilu planet potrzebowalibyśmy, by żyć na poziomie Amerykanów, Polaków i innych narodów. I tak:
– aby wszyscy żyjący obecnie ludzie mogli egzystować na poziomie Amerykanów musieliby mieć do dyspozycji 3,9 takich planet, jak Ziemia.
– poziom życia Polaków jest nieco niższy – wymaga ?tylko? 2,5 planet.
– na najwyższym poziomie żyją mieszkańcy Kataru. Aby wszystkim zapewnić poziom życia Katarczyków potrzeba by było zasobów aż 4,8 planet takich jak Ziemia.

W kontekście informacji podawanych w raportach WWF niepokojąco brzmią nawoływania polityków do zwiększenia przyrostu naturalnego oraz dążenia do zmiany prawa międzynarodowego dającego korporacjom większe prawa, niż mają obecnie suwerenne państwa. Interesy międzynarodowych korporacji zaczynają dominować. Najwyższy czas uruchomić wyobraźnię i pomysłowość, zacząć zmieniać system gospodarczy i społeczny by skutki naszych działań nie prowadziły do destrukcji życia na Ziemi.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *