Gmina Nowosolna. Do informacji zamieszczanych na portalu gminy należy podchodzić z rezerwą

  • Views 2667
  • Rating 12345

Na portalu Gminy Nowosolna zamieszczono dwa komunikaty, które korespondują z artykułami w naszej gazecie. Dotyczą SMS-owego systemu powiadamiania oraz przebiegu spotkania wójta z lokalnymi przedsiębiorcami. Komunikaty te zawierają treści sprzeczne z wypowiedziami wójta oraz przekłamania i niedomówienia w sprawie systemu powiadomień SMS.
Sytuacja wymaga, byśmy się do tych komunikatów ustosunkowali.

W komunikacie o spotkaniu wójta z biznesmenami manipulacja informacją jest na tyle jaskrawa, że będziemy się domagać zamieszczenia sprostowania w kwestii tego, co faktycznie powiedział wójt.

Oto wypowiedź wójta nagrana na spotkaniu z biznesmenami :

?Z ostatniej chwili mogę powiedzieć tyle, że jesteśmy w takim Stowarzyszeniu STER, które przeznaczyło 5 mln zł dofinansowania na rzecz gminy Nowosolna, z czego 50% jest przeznaczone dla przedsiębiorców z terenu gminy Nowosolna. Tak, że jak tylko będę miał więcej informacji i zaktualizujemy bazę, będę mógł wysłać Państwu informację, że możecie przystąpić do różnego rodzaju konkursów i brać udział i móc z nich korzystać?

Redakcja CO U NAS rzetelnie podała informację na portalu gazety:

„Wójt(..) przekazał informację ?z ostatniej chwili? o tym, że Stowarzyszenie ?Ster? przyznało gminie Nowosolna 5 mln zł, z czego 50% będzie przeznaczone dla przedsiębiorców.”

Natomiast w komunikacie na portalu Gminy Nowosolna przekaz był inny:

„wójt Piotr Scześniak(..)Dodał również najświeższą informację o przyznaniu 5 mln złotych dla Stowarzyszenia – Lokalna Grupa Działania Ster, której Gmina Nowosolna jest członkiem. Są to pieniądze przyznane na wsparcie operacji w ramach LSR, poddziałanie 19.2.”

Komunikat urzędu ukazał się pięć dni po opublikowaniu w gazecie CO U NAS artykułu będącego relacją ze spotkania i po tym, jak Stowarzyszenie ?Ster? zamieściło sprostowanie wypowiedzi wójta na naszym forum. Zmiana treści wypowiedzi wójta w komunikacie gminy jest więc spowodowana informacjami zamieszczonymi w naszej gazecie. Nieprzyjemne jest to, że komunikat kłamie podając treści odmienne od tych, które faktycznie zostały przekazane na spotkaniu. Jest to lekceważące dla uczestników spotkania, którzy słyszeli wypowiedź wójta. A my odbieramy to jako podważanie wiarygodności gazety.

W komunikacie gminy dotyczącym powiadomień SMS manipulacje informacjami są mniej wyraźne, dotyczą jednak istotnych kwestii.
W artykule ?Gmina Nowosolna. Niebezpieczny system powiadamiania SMS? na portalu CO U NAS zwróciliśmy uwagę na dwie sprawy: możliwość manipulowania mieszkańcami za pomocą wybiórczo nadawanych informacji, oraz na to, że baza z danymi osobowymi mieszkańców nie jest należycie zabezpieczona.
Możliwość manipulowania przesyłanymi w ten sposób informacjami jest oczywista. Wójt może zawiadamiać o przetargach, imprezach organizowanych na koszt gminy, wycieczkach tylko tych mieszkańców, których lubi. Może systematycznie pomijać osoby, których nie lubi. W praktyce będzie to oznaczało budowanie układów o charakterze kumoterskim. Udowodnienie kumoterstwa będzie w tej sytuacji trudne. Już choćby z tego powodu imienny system powiadomień nie powinien zaistnieć. O tym, co zamierza robić wójt i samorząd, powinni wiedzieć wszyscy mieszkańcy. Pytaliśmy w artykule, dlaczego gmina wybrała taki system, a nie Samorządowy Informator SMS, jak większość gmin.

Na portalu Gminy Nowosolna wyjaśniono, że:

?Po rozpatrzeniu ofert czterech podstawowych firm świadczących tego typu usługi na terenie Polski wybór sprowadził się do dwóch systemów Samorządowy Informator SMS i Serwer SMS. Obydwa systemy z powodzeniem obsługują łącznie ponad 260 gmin w Polsce.(..)Obydwa systemy są szeroko znane na rynku i opierają się o niemalże identyczne działanie, więc różnic jakościowych praktycznie nie ma (..) wybraliśmy usługę w najkorzystniejszej cenie oferowaną przez firmę Serwer SMS. Gmina Nowosolna zapłaci 0,068 PLN za każdego wysłanego SMSa (koszt w drugiej firmie to 0,12 PLN),?

Twierdzenie, że oba systemy działają identycznie jest nieprawdziwe.
Serwer SMS to system przeznaczony do masowego wysyłania SMS-ów w celach marketingowych, reklamowych, informacji przekazywanych klientom. Służy też do komunikowania się w obie strony firmy z klientami i klienta z firmą.
Natomiast Samorządowy Informator SMS służy wyłącznie do przesyłania informacji z urzędu gminy do mieszkańców, zapewnia tym mieszkańcom anonimowość i wyklucza przesyłanie informacji ?osobom wybranym?. Zapewnia więc właściwe standardy komunikowania się władz gminy z mieszkańcami.

Oba systemy nie działają wspólnie, więc dziwi informacja, że obsługują łącznie 260 gmin w Polsce. Tak podana informacja sprawia wrażenie, że system wybrany przez wójta jest często stosowany w gminach. Niestety, tak nie jest, w porównaniu z Samorządowym Informatorem SMS ma znikomą popularność.

Informacja, jakoby wybrano ofertę najkorzystniejszą cenowo, opiera się na nierzetelnym policzeniu kosztów ? pominięto koszty związane z zatrudnieniem w urzędzie osoby, która ten system będzie obsługiwała ? będzie kojarzyła daną informację z osobami, do których ma być wysłana.
Wysłanie SMS-ów do wszystkich dorosłych mieszkańców w gminie (ok. 3600, wg spisu wyborców) w Serwerze SMS będzie kosztowało 244,80 zł, w Samorządowym Informatorze SMS – 432 zł. Różnica to 187 zł. Jeśli takich powiadomień w ciągu roku będzie 10, to różnica kosztów wyniesie 1870 zł rocznie. Jest to kwota pomijalnie mała w porównaniu z pensją osoby obsługującej ten system. Jeśli pensja osoby zatrudnionej wyniesie tylko 3 tys. zł, to dodatkowe koszty obsługi systemu wyniosą rocznie 36.000 zł lub więcej. Jak widać uczciwe zestawienie kosztów wcale nie przemawia za wyborem tego systemu.

Z komunikatu Gminy dowiadujemy się, że można było z tego wybranego systemu korzystać anonimowo, jednak ? Podczas krótkiej narady na jednym z posiedzeń Rady Gminy Nowosolna ustalono, że najkorzystniej będzie wybrać opcję z podawaniem danych osobowych?. Okazuje się, że nie wiadomo nawet, kto podjął taką decyzję, czy była to jedna osoba, czy dwie. Faktem jest, że radni na sesji pytali, czy konieczne jest podawanie danych osobowych. Odpowiedzi udzieliła wówczas pani Izabella Różańska. Nie poinformowała, że były do wyboru dwie opcje i że to radni podjęli taką decyzję. Prosiła za to o szybkie dostarczenie danych osobowych, by mogła przetestować działanie systemu.

Pani Różańska zajmowała się zbieraniem i przetwarzaniem danych nie będąc pracownikiem gminy, działając jedynie na podstawie umowy -zlecenia. W komunikacie gminy czytamy natomiast że: „Do bazy nie ma dostępu nikt spoza urzędu gminy i będzie on obsługiwany tylko i wyłącznie przez odpowiadających za niego urzędników będących administratorami systemu. W tej chwili nie wyznaczono jeszcze osoby do obsługi systemu gdyż na razie trwa zbieranie danych zgodnie z regulaminem przygotowanym przez gminnych radców prawnych.”
Wbrew komunikatowi, do danych osobowych mieszkańców miały jednak dostęp osoby spoza urzędu ? pani Różańska, sołtysi i radni.

Widzimy, że nie można mieć zaufania do informacji i opinii podawanych przez Gminę Nowosolna w mediach. Przy takiej skłonności naszego samorządu do mijania się z prawdą i manipulowania informacjami wprowadzany w gminie system SMS jest bardzo niebezpieczny.


13 thoughts on “Gmina Nowosolna. Do informacji zamieszczanych na portalu gminy należy podchodzić z rezerwą

  1. Jaki ten nasz samorząd oszczędny. Ile zaoszczędziliśmy na tak częstych wspólnych komisjach radnych? Co takiego uradzili nasi wybrańcy? Mamy jakieś wymierne korzyści czy pozostaniemy jedynie z rachunkiem za diety?
    Pytam, bo obiecywano nam, pod hasłami odnowy, polepszenie komunikacji z podatnikami… Polepszono systemy informacyjne, zatrudniono ludzi do komunikacji…więc gdzie te informacje?

  2. No cóż? Brawa dla Redakcji!
    Jak widać jabłko od jabłoni daleko nie upadło. Nowy Wójt uczył się skutecznie przez 8 lat od poprzednika. Ale nic nie trwa wiecznie. Za 3,5 roku nadejdzie czas weryfikacji kompetencji i skutków podejmowanych decyzji. Przykro tylko, że znowu ktoś z nas próbuje robić bezmózgów. Ucieszyłbym się, gdyby Mieszkańców Gminy nie traktowano jak klientów wiejskiego sklepiku , w którym najpowszechniejszym towarem jest alkohol (zajrzałem, zobaczyłem).
    Uszanowanie
    K.

  3. Dziwi mnie trochę, że krytykujecie system, który jest tańszy w obsłudze tylko dlatego, że ma więcej możliwości. Jakby był droższy i miał tylko możliwość wysyłania w jedną stronę to byłoby lepiej ? Czy wtedy dla odmiany skrytykowalibyście właśnie to że jest za drogi i ograniczony? To dobrze że ma możliwość wysyłania SMS do UG bo naprawdę może to być przydatne. Po za tym nie ma chyba konieczności zatrudniania specjalnie do tego celu osoby. Czy jest wiadome że tak jest lub będzie ? Nie licząc pani Różańskiej, która jest chyba tylko na czas wdrożenia ?

    Dlaczego od razu uznajecie, że będzie wykorzystywany przeciw mieszkańcom ? że SMSy będą otrzymywać wybrani ? Takie rozumowanie jest wodą na młyn dla naczelnych krytyków pracy UG (którzy już zdążyli tu coś napisać) i niekoniecznie przynosi pozytywne rezultaty bo spowoduje, że ludzie nie będą podawali swoich danych (czyt. numerów), a tym samym system będący dobrym pomysłem na komunikację z mieszkańcami nie spełni swoich oczekiwań.

    Owszem zdecydowanym błędem jest powierzenie tego osobie „z zewnątrz” bo powinna robić to osoba przeszkolona pod względem bezpieczeństwa danych i zobowiązania do przestrzegania ich niejawności (być może tak jest, nie wiem, opieram się tylko na Waszych informacjach) a po drugie nie ma potrzeby zbierania danych osobowych a wystarczyłby numer komórki i tylko adres (żeby mieć świadomość które domostwo jest a które nie w bazie). To moim zdaniem dwie jedyne wady tego wdrożenia – możliwe do naprawienia.

    I jest jeszcze coś co chciałem dodać po za tematem bo niestety pozytywnych rzeczy dziejących się w gminie redakcja nie zauważa (informacje były na stronie UG i GPCKiE). Otóż w tę niedzielę odbył się Dzień Sportu we Wiączyniu. Impreza została zapoczątkowana przez dwóch niezrzeszonych nigdzie mieszkańców Plichtowa (nie podam świadomie o kogo chodzi), którzy wyszli poza ramy internetowej krytyki i wymądrzania się co by zrobiło lepiej i poświęcili swój czas by zorganizować imprezę sportową dla dzieci z gminy i okolic. Nie będę wchodził w szczegóły bo bym musiał pisać cały dzień (a przecież nie ja jestem redaktorem tej strony). Dodam tylko, że UG (tak mocno krytykowane) i GPCKiE wraz z wolontariuszami bez mrugnięcia okiem „weszli” w to przedsięwzięcie jako współorganizatorzy. A zatem jeśli się chce to można coś zrobić pozytywnego a gmina chętnie pomoże. Do dzieła hejterzy może czas wyjść poza ramy monitorów.

    1. Czy nie dziwi Pana, że tego wspaniałego systemu nie stosują inne samorządy w Polsce?
      System jest sprzeczny z podstawową zasadą, która obowiązuje władze samorządowe – zasadą JAWNOŚCI i PRZEJRZYSTOŚCI działania.

    2. Panie Robercie,

      łyżkę dziegciu a nawet więcej do tej beczki miodu dorzucę. Inicjatywa zorganizowania Dnia Sportu w Wiączyniu ze wszech miar jest tą beczka miodu, ale objęcie tylko! honorowym patronatem tej imprezy przez Wójta Gminy Nowosolna jest całą chochlą dziegciu, a całym wagonem dziegciu jest odpłatny udział dzieci w tym wydarzeniu! Na prawdziwość moich słów przytaczam maila, który został wystosowany do Rady Rodziców SP Nr 202:
      „Niedzielne dobry wieczór ?
      Miałam przyjemność być dziś z dziećmi z naszej szkoły na zawodach w Wiączyniu. Wzięliśmy udział w siatkówce, piłce nożnej i petanque (bule). Dzieciaki dały z siebie wszystko i zdobyły dla szkoły:
      I miejsce w siatkówce
      II miejsce w piłce nożnej (rocznik 2007-2008)
      II miejsce w petanque.
      Na tego typu zawody Pan Jacek J. jeździ od wielu lat jednak po raz pierwszy został zaskoczony wpisowym w wysokości 150 zł.
      Ponieważ dzieci bez opłaty wpisowego nie mogłyby wziąć udziału w tych turniejach postanowiłam wyłożyć te kwotę a dopiero po fakcie wystąpić z wnioskiem do RR o sfinansowanie wpisowego i z tym właśnie zwracam się do Was…”

      Na Pana pytanie czy pomagać naszym przedsiębiorcom czy też nie odpowiadam, że owszem – pomagać. Nie sądzę jednak żeby UGN dysponował odpowiednimi narzędziami do udzielania potrzebnej pomocy i nie temu służy. Powinien natomiast stwarzać warunki do rozwijania się biznesu w naszej gminie, a przede wszystkim pozyskiwać pożądanych na naszych terenach inwestorów.

      Pozdrawiam
      Marzena M.

      PS. Konstruktywna krytyka jest silnym motorem do lepszego działania, więc UGN zamiast strzelać focha na bacznie obserwujących go mieszkańców powinien nauczyć się z niej korzystać.

      1. Pani Marzeno,
        Przede wszystkim wpisowe dotyczyło jedynie turnieju piłkarskiego i pokrywało część kosztów jakie miały być poniesione na ten cel m.in sędziowie z PZPNu, posiłki dla graczy. Takie wpisowe jest czymś standardowych w turniejach, w których udział biorą szkółki piłkarskie i niekiedy są dużo większe niż zaproponowana kwota 150 zł. Niestety w krótkim czasie nie udało się znaleźć sponsorów, którzy mogliby pokryć takie koszty bo można byłoby z niej zrezygnować.

        Mnie dla odmiany zdziwił fakt, że Pan Jacek nie miał pojęcia o wpisowym pomimo tego, że dostał regulamin przed zapisaniem się na turniej a w nim była mowa o tej kwocie. Jak widać nie przeczytał go z należytą uwagą. Dodam, że pozostałe drużyny nie były zdziwione opłatą i chętnie zgłaszały się do turnieju. O ile pamiętam (mój syn również chodził do 202) to turnieje w których szkoła bierze udział organizowane były zawsze z budżetu Państwa stąd brak opłat, ale to troszkę inna ranga turnieju.

        Jeśli chodzi o inne konkurencje i atrakcje we wspomnianym Dniu Sportu ( czyli siatkówka, bule, mecz końcowy ) to nie tylko nie było wpisowego, ale również było sporo nagród rzeczowych praktycznie dla wszystkich biorących udział jak i losowania nagród wśród osób, które pojawiły się np. na rowerach.

        Na koniec podkreślę, że wpisowe do turnieju piłkarskiego (a nie do udziału w Dniu Sportu) jest czymś normalnym w świecie piłki nożnej a jeśli ktoś kto jest nauczycielem wf i teoretycznie obraca się się w tym środowisku i nie wie, że takie opłaty występują to ja już nic na to nie poradzę. Mogę tylko obiecać, że w przyszłym roku (bo mamy nadzieję, że powtórzymy ten sukces) będziemy się starać (bo zaczniemy już w tym roku poszukiwania) żeby odnaleźć większą ilość sponsorów w tym takich którzy pokryją koszty turnieju. Wszyscy Państwo, którzy tutaj tak szeroko rozpisujecie się o tym co można zrobić w gminie lub co jest źle zrobione też będą mieli szanse na dołożenie swojej cegiełki w każdym wymiarze nawet poprzez wolontariat przy organizacji bo szanujemy każdą formę pomocy nie tylko finansowej.

        I jeszcze wyrażę zdziwienie negatywnym nastawieniem do patronatu Wójta w tej imprezie. Choć Urząd Gminy nie jest w stanie pomóc finansowo przy takich imprezach, ale udostępnienie terenu szkoły czy orlika jest już jakąś formą pomocy i w takich sytuacjach stosuje się takie nazewnictwo jak honorowy patronat. Proszę mi wierzyć, ale nie jest to nic nowego. Organizując wcześniej imprezy sportowe w Łodzi również tylko za wykorzystanie terenu np. MOSiRU – Urząd Miasta pojawiał się jako współorganizator lub patron.

        1. Panie Robercie,
          gratuluję zorganizowania udanej imprezy. Propagowanie sportu w społeczeństwie jest ze wszech miar inicjatywą godną pochwały i naśladowania.
          Z dużą uwagą przeczytałam Pana wpis. Trudno mi wypowiadać się o możliwościach organizacyjnych. Pozyskanie sponsorów w obecnych, trudnych czasach też nie jest łatwe. Z tego co mi wiadomo jednostki samorządowe nie mają żadnych ograniczeń prawnych w sponsorowaniu różnych imprez. Środki finansowe przy RACJONALNYM zarządzaniu też na pewno by się znalazły, dlatego nie przekonał mnie Pan, że Wójt „nie był w stanie pomóc finansowo”. Udostępnienie przez UGN „orlika” tytułem objęcia imprezy honorowym patronatem jest dla mnie nieporozumieniem. Boisko powstało w programie „orlik 2012”, który to program zakładał przy rządowym wsparciu finansowym, wybudowanie w każdej gminie boiska wielofunkcyjnego służącego całej lokalnej społeczności, a w szczególności dzieciom. Powinno zatem być udostępniane wszystkim chętnym bez zbędnych ceregieli. Budynki szkolne natomiast niegdyś skupiały życie kulturalne małych lokalnych społeczności. Może właśnie organizacja tej imprezy zapoczątkowała, zgodnie z wolą niektórych czytelników tej gazety powrót życia kulturalnego do szkół?
          Życzę powodzenia i trzymam kciuki za sukces imprezy w latach następnych.
          Pozdrawiam
          Marzena M.

        2. Panie Robercie,

          bardzo cieszę się, że impreza się udała. Nie wiem jak dobrze zna Pan Pana Jacka – znakomitego nauczyciela wf ze szkoły 202. Jego zaangażowanie i chęć udziału w różnego rodzaju zawodach jest godna podziwu! Moja córka była z Panem Jackiem na wielu turniejach, co tydzień chodzi w sobotę na SKS. Gdyby nie Pan Jacek, to pewnie tego rodzaju zajęć by nie było. A to, że nie doczytał regulaminu… cóż, każdemu się może zdarzyć. Zwłaszcza osobie z takim doświadczeniem. Proszę sobie zadać pytanie, czy jadąc samochodem codzienną trasą jest Pan w stanie wyłapać wszystkie nowe znaki drogowe? Czy jeździ Pan na pamięć? Każdemu z nas się się przydarzyło czegoś nie zauważyć. Z pewnością sytuacja z wpisowym będzie stanowić pewnego rodzaju naukę: dla Pana Jacka, by zwracać szczególną uwagę na każdy punkt w regulaminie, a dla organizatorów, by najważniejsze kwestie związane z uczestnictwem w takiej imprezie (zwłaszcza koszty) były napisane wielkimi literami i tłustym drukiem, tak by nie można było ich nie zauważyć.

          Ale abstrahując od tej drobnostki (bo tak właściwie określiłabym tą sytuację z wpisowym) zarówno organizatorom jak i uczestnikom należą się wieeeelkie brawa! Cieszę się, że jest grupa osób, której się chce coś robić nie tylko we własnym ogródku!

  4. Szybkie zagooglowanie na temat SerwerSMS pokazuje na pierwszych miejscach firmę o podobnej nazwie (być może tej samej) z której usług korzysta Urząd Miasta Krakowa.

    Mogę zrozumieć, że zwiększona ilość usług możliwych do wykorzystania przez dane oprogramowanie wydaje się być mało przejrzyste, ale to nie znaczy, że należy ograniczać się do jednej czynności i nie widzę tu sprzeczności z jawnością działania władz samorządowych.

    Uważam, że powinniśmy szukać raczej pozytywów i możliwości jego wykorzystania.

    1. Panie Robercie
      Proszę, by nie udawał Pan, że nie wie, o co chodzi. Problemem nie jest firma, która będzie rozsyłała SMS-y z urzędu do mieszkańców. Problemem jest to, że wysyłanie imiennych informacji może prowadzić do poważnych nieprawidłowości. Ten kontakt powinien być anonimowy, a wszyscy mieszkańcy powinni być informowani na równych prawach. Imienne rozsyłanie informacji tego nie gwarantuje.
      Kontakt obywatela z urzędem powinien być pisemny, bo tylko taki gwarantuje obywatelom możliwość dochodzenia swoich spraw na drodze prawnej.

  5. Refleks szachisty 😉
    Przeszło miesiąc upewniali się czy wójt powiedział prawdę czy też się z nią rozminął!
    Kpina!
    Urząd przeprasza za podanie nieprawdziwej wiadomości o wypowiedzi wójta, a kiedy przeprosi wójt?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *