Gmina Nowosolna. Niebezpieczny system powiadamiania SMS

  • Views 2733
  • Rating 12345

Niebezpieczny system powiadamiania SMS

W Urzędzie Gminy Nowosolna powstaje baza danych zawierająca informacje o mieszkańcach ? numery telefonów komórkowych, nazwiska, adresy zamieszkania, adresy e-mail. Dane osobowe są wyłudzane od mieszkańców wraz z pisemną zgodą na ich przetwarzanie pod pretekstem wprowadzania w gminie systemu powiadamiania za pomocą komunikatów SMS.

Uważamy, że uruchomienie w gminie systemu SMS-owego powiadamiania jest pretekstem do zebrania informacji o mieszkańcach, bo w Polsce od lat działa Samorządowy Informator SMS, w którym żadnych danych mieszkaniec nie musi podawać. Działanie systemu jest bardzo proste. Gmina zgłasza się do tego Informatora i otrzymuje kod dostępowy. Odpowiednie kody otrzymują też wsie znajdujące się w tej gminie. Mieszkańcy, którzy chcą otrzymywać informacje o awariach, silnych wiatrach, wyłączeniach prądu czy imprezach organizowanych w gminie wysyłają SMS o treści „TAK.kod gminy i wsi” na podany numer. To wszystko. System jest w pełni anonimowy. Ani urząd gminy, ani osoby obsługujące ten system nie wiedzą, do kogo wysyłane są wiadomości. Nie ma żadnego połączenia numeru telefonu, z którego wysłano SMS aktywujący usługę z nazwiskiem, adresem czy innymi danymi osobowymi właściciela telefonu.
Wdrożenie w gminie tego systemu jest tak proste, że może to zrobić sekretarka lub jakikolwiek inny pracownik urzędu w wolnej chwili. Z takiego systemu korzysta np. gmina Brzeziny, Uniejów, Gdańsk i wiele, wiele innych gmin w Polsce.

W gminie Nowosolna wprowadzono inny, nietypowy system. Tu tworzy się bazę danych o mieszkańcach, a powiadomienia z urzędu gminy rozsyła osobiście pani Izabella Różańska, która decyduje komu i jaka informacja będzie wysłana.
Pani Różańska nie jest pracownikiem urzędu. Pracę wykonuje na podstawie umowy-zlecenia zawartej z Wójtem Gminy Nowosolna. Nie ciąży więc na niej taka odpowiedzialność jak na urzędniku, natomiast zapisy umowy-zlecenia w żaden sposób nie zapewniają bezpieczeństwa bazy danych, którą obsługuje. W zakresie obowiązków pani Różańskiej wypisano w umowie różne mało istotne sprawy, jak pilnowanie, by na wizytówkach i papierach firmowych znajdowało się logo gminy, dbanie o dobre imię gminy, aranżowanie wywiadów i t.p., Nie ma natomiast wzmianki o bazie danych, do której ma dostęp i w związku z tym nie ma zapisów zobowiązujących ją do zachowania tajemnicy ani do odpowiedzialności za ochronę danych osobowych.

Zobacz dokument:  umowa_zlecenie

Dość istotny jest §7 tej umowy o treści ? Zleceniodawca, czyli gmina, nie odpowiada za szkody wyrządzone osobom trzecim przez Zleceniobiorcę?, czyli panią Różańską. Gdyby więc baza z danymi mieszkańców, która jest przecież towarem mającym swoją cenę na rynku, trafiła do firm zainteresowanych np. rozsyłaniem reklam czy innym marketingiem, to mieszkańcy nie mogą mieć o to pretensji do gminy, bo ta za szkody powstałe na skutek działań pani Różańskiej nie odpowiada. Mieszkańcy mogą skarżyć panią Różańską pod warunkiem, że znajdą dowody jej winy.

Drugim i równie realnym zagrożeniem związanym z istnieniem tej bazy danych jest to, że może ona służyć do inwigilowania mieszkańców i do manipulowania nimi poprzez indywidualnie przesyłane komunikaty. Wójt będzie mógł zidentyfikować każdego mieszkańca po numerze telefonu czy adresie e-mailowym. Zagraża nam więc realizacja w gminie orwellowskiej wizji Wielkiego Brata.

Oficjalnym powodem wprowadzania systemu powiadomień SMS w takiej formie jest chęć oszczędzania publicznych pieniędzy. ?Płacimy za każdego sms-a? – informowała na ostatniej sesji Rady Gminy pani Izabella Różańska i wyjaśniła naszym radnym, że mając te dane osobowe, będzie mogła przesyłać informacje, które są właściwe dla konkretnych osób, a nie wszystkie informacje, co niepotrzebnie generowałoby koszty. Radni nie zgłosili żadnych uwag.
Wójt zobowiązał radnych i wszystkich sołtysów, żeby dostarczali mieszkańcom formularze do wypełnienia w celu skorzystania z usługi ?SMSOWY SYSTEM POWIADAMIANIA MIESZKAŃCÓW GMINY NOWOSOLNA?, przyjmowali te formularze wypełnione danymi osobowymi i przynosili do urzędu gminy. System powiadomień działa od 1 kwietnia 2015 roku.

Nasuwają się pytania:

Dlaczego nie skorzystano z gotowych i sprawdzonych rozwiązań, które od lat funkcjonują w innych polskich gminach? Argument głoszony oficjalnie, że selekcja wiadomości ograniczy koszty nie przekonuje. Samorządowy Informator SMS też daje możliwość ograniczenia liczby wysyłanych wiadomości. Każda wieś ma swój kod i wiadomości dotyczące danej wsi są wysyłane do mieszkańców tylko tej wsi.

Dlaczego tworzy się bazę danych osobowych, skoro do wysyłania powiadomień wystarczy numer telefonu komórkowego?

Dlaczego Wójt udostępnił bazę danych osobie spoza urzędu?

Dlaczego Wójt nie bierze odpowiedzialności za działania osoby obsługującej ten system powiadomień?

Redakcja CO U NAS skorzystała z ustawowych uprawnień do krytyki prasowej i przesłała ten artykuł do Wójta Gminy Nowosolna i do Rady Gminy. Odpowiedź na krytykę prasową powinna być udzielona w ciągu 30 dni.


11 thoughts on “Gmina Nowosolna. Niebezpieczny system powiadamiania SMS

  1. Burza w szklance wody. W cytowanej umowie zleceniu „stoi jak byk” par.8 pkt.1 ” Zleceniobiorca zobowiązuje się do przestrzegania tajemnicy Przedsiębiorstwa Zleceniodawcy. Zachowanie tajemnicy przedsiębiorstwa Zleceniodawcy objowiązuje zarówno w czasie trwania umowy jak i po zakończeniu. O,O o co tyle hałasu, o,o nie mam już dla ciebie czasu!- jak śpiewa Kora.

    1. W umowie jest mowa o przedsiębiorstwie. Tymczasem zawarł ją wójt, który kieruje Urzędem. Urząd Gminy to nie jest przedsiębiorstwo tylko instytucja administracji publicznej. Wójt powinien myśleć jak funkcjonariusz publiczny, a nie właściciel sklepu. Przedsiębiorstwo pan Piotr Szcześniak ma w Grabinie.
      Zwracam też uwagę, że dane osobowe nie są tajemnicą przedsiębiorcy. Dostęp do nich reguluje ustawa o danych osobowych. Za udostępnianie ich osobom nieupoważnionym grozi kara więzienia do lat 2. Sformułowania zawarte w umowie są nieadekwatne do sytuacji. Można mieć wątpliwości, czy pani Różańska w ogóle jest do czegokolwiek zobowiązana.

  2. Od razu wietrzenie podstępu … Szkoda że autorzy artykułu zakładają od razu złą wole Pani Izy.

    1. Współczujemy pani Izabeli Różańskiej, bo padła ofiarą cudzej ignorancji.
      Pani Iza nie musi znać ustaw, ale wójt powinien je znać i odpowiednio określić zakres pracy pani Izy. Wójt ma sztab urzędników, prawników i specjalistów w różnych dziedzinach właśnie po to, by działać zgodnie z ustawami.
      Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, osoby zajmujące się zbieraniem i przetwarzaniem danych osobowych powinny zostać przeszkolone. Czyli w tym przypadku sołtysi i radni, którzy zbierają dane, również. Za dopuszczenie do danych nieuprawnionych osób odpowiada administrator bazy, którym jest wójt.
      Sformułowania w umowie- zleceniu są dalece nieprecyzyjne. Nie zapisano tam, że pani Iza będzie miała dostęp do bazy i przetwarzała dane osobowe. Tę umowę napisał Urząd Gminy, a nie pani Iza. Mogła jedynie nie wykonywać prac, których się nie podjęła.

  3. Szanowna redakcjo, z całego tego artykułu najfajniejsza jest umowa zlecenia dla jakiej tam Pani, czy na pewno to kopia z oryginału, bo coś się nie zgadzają paragrafy i brak pieczątki za zgodność z oryginałem. Jak dla mnie , to tak na prawdę nie wiadomo na co gmina dała zlecenie tej Pani. Najbardziej podoba mi się zapis o tworzeniu komunikacji między pracownikami w urzędzie i organizacji imprez dla pracowników.

  4. Skoro można było skorzystać z gotowych rozwiązań to może cała ta akcja z udostępnianiem numerów telefonów komórkowych ma jakiś głębszy sens… Namierzanie mieszkańców! Można to zrobić nawet za darmo za pomocą dostępnych w sieci rozwiązań…

    A ja, głupia, podałam swój numer telefonu i podpisałam oświadczenie….

    1. Sądzę, że trochę mamy tu za dużo geopolityki.
      Jednak spora część mieszkańców została ze śmieciami bo nie miała informacji lub zapomniała, że zamiast poniedziałku wywożą w sobotę.
      Otrzymuję SMS-y z różnych źródeł, e-maile również, listy bo pewnie mój telefon , adres e-mailowy, adres domowy jest w posiadaniu wielu instytucji.
      Pani Iza i Wójt Szcześniak nie mają nic lepszego do roboty tylko zajmować się sprzedażą moich danych.
      Faktycznie należy Panią Izę pouczyć i zabezpieczyć informacje posiadane przez gminę i wójta.
      To pewnie da się naprawić bo źle się żyje jak pisałem wyżej zostać zaskoczonym przez Remondis.
      Zabezpieczenie przed wypływaniem danych to jedno, natomiast przepływ informacji drogą telefoniczna i e-mailową powinien funkcjonować w obie strony.
      Jeśli już piszemy o komunikacji to może należy przeprowadzić dyskusję na temat kursowania autobusów ponieważ jest nas coraz więcej a nadal autobusami jeżdżą nieliczni bo widocznie rozkłady jazdy wymagają korekty.

      1. Gdyby za pomocą powiadomień SMS chciano powiadamiać Pana tylko o zmianie terminu odbioru śmieci, przerwach w dostawie prądu, czy o imprezach kulturalnych, to nie zadawano by sobie w Urzędzie tyle trudu, żeby tworzyć własny system powiadomień, tylko skorzystano z gotowego rozwiązania, funkcjonującego w innych gminach, gdzie nie potrzeba ujawniać swoich danych osobowych. System samorządowy jest bardzo popularny, szeroko reklamowany, więc nie ma takiej możliwości, żeby wójt o nim nie słyszał.
        W systemie, który wprowadzono w gminie Nowosolna możliwe jest wysyłanie każdemu odbiorcy innego komunikatu – według uznania osób obsługujących system.

  5. Prawdopodobnie ani Wójt ani Pani Iza nie zdawali sobie sprawy, że ta umowa ujrzy światło dzienne… A tu masz babo placek!

  6. Pan raczej nie jest dobrym przykładem do naśladowania. Jak można podawać wszystkim swój numer telefonu, adres, nazwisko i maila! To niebezpieczne.

  7. Mam nadzieję, że ktoś z radnych jednak odważy się zgłosić wniosek o natychmiastową likwidację tego systemu powiadomień SMS. Zdecydowanie zbyt daleko odbiega on od ogólnie przyjętych standardów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *