Gminne inwestycje ? komentarz do artykułu ?Na Wzniesieniach?

  • Views 1576
  • Rating 12345

W gminnej gazecie ?Na Wzniesieniach? ukazał się artykuł pod tytułem ?Stan gminnych inwestycji na dzień 16.06.2015? napisany na zlecenie wójta przez pracownika Urzędu Gminy Nowosolna Ryszarda Juścińskiego, kierownika Referatu Rozwoju Infrastruktury i Mienia.

Głównym przesłaniem tego artykułu jest negatywna ocena budowy przedszkola przy szkole podstawowej w Skoszewach. Przy okazji autor źle ocenia inwestycje zrealizowane przez poprzedniego wójta – budowę hydroforni w Byszewach i oczyszczalni ścieków zlokalizowanej również w Byszewach,

Autor artykułu, pan Ryszard Juściński, chwali się, że pracuje w gminnych instytucjach od 2002 roku. Był więc obecny podczas realizacji wielu inwestycji. Podobnie długi staż ma w samorządzie pan Piotr Szcześniak, obecny wójt, który był radnym przez dwie poprzednie kadencje. Obaj panowie w czasie, gdy powstawały te inwestycje, sprawowali swoje funkcje i jakoś nie krytykowali działań ówczesnego wójta , choć możliwości po temu były. Choćby na łamach gazety CO U NAS, która w tym czasie informowała opinię publiczną o takich sprawach. Dopiero teraz panowie odważnie ujawniają i demaskują. Próbują krytykować działania poprzedniego wójta, ale piszą bzdury. Artykuł jest pisany ?pod publiczkę?. Ma przekonać mieszkańców, że przedszkola nie należy budować, a do wszystkich inwestycji gminnych należy podchodzić zupełnie inaczej.

Rok temu radny Piotr Szcześniak, wspólnie z innymi radnymi pozytywnie ocenił budowę przedszkola i przyznał na ten cel środki publiczne. Podobnie jak duża część obecnych radnych, którzy zasiadają w radzie od kilku kadencji. A zatem ci sami radni rok temu byli tej inwestycji przychylni, a teraz są jej przeciwni. Wypada zadać pytanie, czy radni rok temu wiedzieli, co robią. A jeśli wtedy wiedzieli, to może teraz nie wiedzą?  – Autor artykułu kwestionuje liczbę dzieci i małżeństw w wieku reprodukcyjnym. Są to informacje gołosłowne, autor nie przytacza żadnych liczb. Co więcej, przeczy ustaleniom eksperta z uniwersytetu, który na zlecenie wójta dokonał analizy demograficznej i stwierdził potrzebę budowy tego przedszkola i jeszcze jednego w Kalonce.

Drugim ?poważnym? zarzutem postawionym budowie przedszkola jest cena inwestycji, która zdaniem autora została zawyżona o 35 do 40% z uwagi na konieczność zapewnienia odpowiedniej odporności ogniowej tego budynku. To oczywista bzdura. Ściany murowane mają bardzo wysoką odporność p-poż. Np. ściana z cegły pełnej o grubości 12 cm ma odporność określaną na 2 godziny. W takim budynku jak przedszkole problemem może być jedynie podniesienie odporności ogniowej stropów i drzwi. W przypadku stropów żelbetowych odporność p-poż podnosi się zwiększając otulenie prętów zbrojeniowych betonem. I tak: przy grubości otuliny równej 2 cm mamy odporność ogniową wynoszącą 1 godzinę. Zwiększając grubość tej otuliny do 3,5 cm podnosimy odporność ogniową do 2 godzin. Cała operacja i koszty z tym związane ograniczają się do pogrubienia stropu o 2 cm. Jak widać w przypadku stropów żelbetowych znaczne podniesienie odporności ogniowej jest proste i tanie. Dojdzie do tego jeszcze cena drzwi o wyższych parametrach. W żadnym przypadku te dwa elementy nie spowodują podniesienia kosztów budowy aż o 40%. Może to być najwyżej kilka procent, a w praktyce będzie to wzrost, który spokojnie możemy pominąć. Argument o niebotycznym wzroście ceny inwestycji z powodu odporności ogniowej budynku wydaje się zupełnie nieracjonalny.

Autor, Jak pisałem wcześniej, nie poprzestał na krytyce planowanej budowy przedszkola. Źle ocenił również oczyszczalnię ścieków w Byszewach. Zarzucił jej, że ma za dużą przepustowość wynoszącą 10-12 m3 na godzinę, a w pobliskim osiedlu mieszka tylko 60-80 ?dusz?. Nie zadał sobie nawet trudu ustalenia, jaka jest rzeczywista przepustowość tej oczyszczalni i ilu mieszkańców mieszka w tym osiedlu. Podawane liczby są tym samym mało wiarygodne. Przedmiotem krytyki jest fakt, że możliwości oczyszczalni są dużo większe, niż ilość aktualnie dopływających do niej ścieków. I to ma być zarzut?! Problem byłby wtedy, gdyby ilość ścieków była większa od przepustowości oczyszczalni. Jeśli rzeczywiście jest tak jak opisano w tym artykule, to jest dobrze. Powiem więcej ? jest bardzo dobrze. Jeśli faktycznie możliwości oczyszczalni są dużo większe, to istnieje możliwość zbudowania na pobliskim stadionie szatni z łazienkami i ubikacjami dla zawodników i gości. Jeśli możliwości oczyszczalni będą nadal większe od ilości dopływających ścieków, to można zbudować lokalną kanalizację i kilka sąsiednich wsi podłączyć do tej oczyszczalni. Tym sposobem tanio i szybko możemy poprawić stan wód gruntowych nie pompując ścieków do Łodzi. Duża przepustowość to poważna zaleta, a nie wada. Takich obiektów nie można budować ?na styk?. Gmina się rozwija, przybywa domów i ludzi i każdy budowany obiekt powinien to uwzględniać.

Według danych , które podał pan Ryszard Juściński, oczyszczalnia w Byszewach może obsłużyć 1760 osób, czyli 1/3 gminy. ( Przyjmuje się, że każda osoba wytwarza 150 litrów ścieków na dobę, czyli 0,15 m3. Przyjmijmy średnią wydajność oczyszczalni, czyli 11 m3 na godzinę, wtedy 11,0 * 24 / 0,15 = 1760 osób.) To zbudujmy jeszcze dwie takie oczyszczalnie i problem ścieków w gminie przestanie istnieć!
Niestety, podejrzewam, że autor mógł pomylić się o rząd wielkości.

Na końcu artykułu znajduje się skrót CDN. Możemy oczekiwać, że podobnych artykułów powstanie więcej. Oby zawierały konkretne informacje o już zrealizowanych i planowanych przez obecną ekipę inwestycjach. Czekamy na wnikliwą analizę dotyczącą planowanej budowy świetlic w Kalonce i rozbudowy skrzyżowania. Z zainteresowaniem dowiemy się, dlaczego obecna świetlica powinna być rozebrana. Dlaczego pilnie trzeba rozbudować skrzyżowanie? Dlaczego parking obok Ośrodka Ojca Pio jest nie dokończony? Czekamy też na analizę, dlaczego nie buduje się dróg osiedlowych prowadzących do domów ani chodników dla pieszych.

Jak na razie widzimy, że publikacja propagandowych artykułów i nawoływanie do czynów społecznych to główne osiągnięcia tego samorządu.


5 thoughts on “Gminne inwestycje ? komentarz do artykułu ?Na Wzniesieniach?

  1. Obserwuje poczynania wójta od początku jego kadencji i jestem zażenowany. Gmina to nie wiejski sklep. Tu naprawdę trzeba tęgiej głowy. Na chwilę obecną wójt krytykuje poprzednika jednoczesnie zapominając ze byl radnym i glosował za. Sam jednak przez ponad pół roku swojej działalności nie ma sie czym pochwalić.
    ja osobiście „już” odliczam czas do wyborów aby temu Panu podziekowac (dodam ze głosowałem na niego).

    p.s. Proszę jako portal dopytać sie wójta o dokładne dane na które sie powołuje w swojej gazetce, bo mam wrażenie ze wójt traktuje mieszkańców jak baranów, którzy we wszystko uwierzą.

  2. Ten artykuł w „na wzniesieniach” jest, faktycznie, zbudowany tendencyjnie. Trudno jednak nie przyznać racji, wielu argumentom w nim stawianym.
    Czego nie można nie zauważyć, to fakt ogromnych wydatków gminy na tzw. oświatę i kulturę. Subwencja nie pokrywa nawet kosztów płac w naszych szkołach, a przywileje Związku zawodowego Nauczycielstwa są bronione z zażartością godną wyższej sprawie także na łamach tego portalu. Dlaczego tak jest?
    Wybór tematów i punkt widzenia tegoż portalu nacechowane są poglądami reprezentowanymi przez jego właścicieli i redaktorów. To oczywiście naturalne i nic w tym złego. Obiektywizm to cel, w drodze do którego potykamy się, jak w życiu…

    1. Redakcja gazety „Co U Nas” nie jest ani za rozbudowa szkoły, ani przeciw. Uważamy, że dyskusja powinna być merytoryczna, uczciwa i pozbawiona cech manipulacji. Na razie samorząd nie może się na taką dyskusję zdobyć. A powinien. Opisujemy te manipulacje, by zrobić podstawy do dyskusji opartej na argumentach.
      Wiemy, że zamiast rozbudowy szkoły samorząd chce budować dwie świetlice i rozbudować skrzyżowanie w Kalonce. To są również koszty budowy i utrzymania. Plany samorządu są tym bardziej dziwne, że świetlica w Kalonce jest. Można też lepiej wykorzystać GPCKiE. Dlatego usiłujemy uzyskać od samorządu przekonujące argumenty za tymi inwestycjami i dajemy pole do ich przedstawienia.

  3. Drogi, drogi i jeszcze raz drogi, a przy niektórych chodniki. To jest to czego najbardziej oczekują mieszkańcy. Władza pamięta o tym przed wyborami, a po wyborach to już tylko kosztowne w utrzymaniu, zbędne na razie – „wodotryski”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *