Golf – sport dla wszystkich

  • Views 1182
  • Rating 12345

Golf to sport dla wszystkich twierdzi pan Roman Golf jest jedną z jego wielu pasji.

 ZR: – Czy warto nauczyć się grać w golfa?

Roman: – Warto. Gra daje bardzo dużą przyjemność.

Już samo przebywanie na polu golfowym jest przyjemnością. Pola golfowe są estetycznie zaprojektowane i dobrze utrzymane. Nie ma tam monotonii ? idziesz, a tu dolinka, tam pagórek, oczko wodne, lasek… Żeby przejść całe pole potrzeba około 3 godzin. To jest 7-8 kilometrowy spacer z ładnymi widokami. Po takiej rundzie jest się naprawdę zmęczonym.

ZR:No i ten spokój. Gracze chodzą spacerkiem, nikt się nie denerwuje…

Roman: – O, są emocje i to duże!

Ja zacząłem grać, gdy u nas to dopiero raczkowało. Nauczyłem się w Stanach. Tam jest mnóstwo miejsc do ćwiczeń i dużo ludzi gra. Amerykanin wracając z pracy zatrzymuje się w miejscu do ćwiczeń na obrzeżach osiedla, bierze koszyczek piłek i uderza. Tak, przed siebie, żeby poćwiczyć uderzenia. Zmęczy się, weźmie prysznic, i wróci do domu zrelaksowany.

Po powrocie do Polski przypadkowo zobaczyłem ogłoszenie o mistrzostwach Łodzi. Odbywały się w Olsztynie ponieważ Łódź nie miała żadnego pola golfowego (w kraju były wtedy tylko 4 pola golfowe, teraz jest ich około 30). Zadzwoniłem, pojechałem. Poziom był taki, że wszyscy zaczynali, więc nie miałem kompleksów. Dopiero jak zostało zbudowane pole golfowe koło Łodzi mistrzostwa mogły odbyć się na naszym terenie. Właśnie na tych łódzkich zawodach emocje były szczególnie duże, bo przyjechała telewizja. Początek gry w bardzo trudnym terenie. Pierwszy dołek to był taki, że z lewej strony miało się aut-of-band (czyli granicę pola poza którą nie można uderzać), a z prawej strony lasek. Dopiero dalej zaczynała się wolna przestrzeń. Trzeba było się zmieścić w tym korytarzu. To było trudne. Staje pierwszy gracz ? aut, drugi ? las, trzeci – aut, czwarty… Na jakimś poziomie tam wszyscy grali, nie najwyższym, ale na treningach nie było z tym dołkiem aż takich problemów.  A tam mnóstwo ludzi, telewizja … Taki stres, takie emocje, że trudno było wyjść z tego korytarza. Jak uderzysz w las, to masz do wyboru albo grać następną, ale to jest strata, albo idziesz do tego lasu i uderzasz z lasu. Tylko często jest tak, że widzisz lukę między drzewami, strzelasz, odbija się i znowu jesteś w lesie. Można natrzepać i z 10 uderzeń zanim wyjdziesz z takiego lasu.

ZR:W normalnych warunkach, gdy nie ma telewizji też są emocje?

Roman: – Też. Gdy grasz z kimś, to oczywiste. Ale nawet i na treningach, gdy grasz sam z sobą, to też. Ja gram biała piłka ? żółta piłka, czyli uderzam raz białą, raz żółtą i która piłka wygra. Przy każdym uderzeniu jest szereg czynników do oceny. Na przykład musisz umieścić piłkę za zbiornikiem wody, który jest w odległości 50 m. Masz do wyboru: czy zaryzykować trudne uderzenie na 100 m żeby piłeczka przeleciała przez wodę i wpadła tam gdzie chcesz. Jak trafisz w wodę to masz uderzenie karne i nadal uderzasz sprzed wody. A możesz zagrać bezpiecznie, czyli wybić piłkę przed wodę, a później krótkie uderzenie za wodę, i w sumie będziesz miał dwa uderzenia. Ale jak ci się uda od razu na 100m, to masz tylko jedno uderzenie. Musisz ocenić, czy stać cię na to ? jaki masz dzień, jak leży piłka, czy dobrze, czy źle…

Jest to sport, w którym nie potrzeba używać siły. Na ogół, gdy chcesz by coś dalej poleciało to trzeba siły. Tak jest w rzucie oszczepem, w pchnięciu kulą ? oprócz techniki, to im mocniej tym lepiej. A tu wprost przeciwnie, siła jest wrogiem. Ważne, żeby to było powtarzalne, wtedy masz kontrolę nad odległością i kierunkiem.

Musisz mieć siłę podnieść kij do góry i to wszystko. Nic więcej. Dlatego można grać w golfa do późnej starości. Nie jest wcale rzadkością widok jaki obserwowałem niedawno w Międzyzdrojach. Wiekowa dama podeszła o laseczce do meleksika, dojechała na stanowisko, tam laseczkę zamieniła na kij golfowy. Naprawdę, największy wysiłek to podnieść kij do góry.

ZR:Jakie są zasady tej gry?

Roman: – Masz 18 dołków, każdy dołek ma limit uderzeń ustalony przez projektanta pola ? 3, 4 lub 5. Limit uderzeń na wszystkich 18 dołkach wynosi 72. Jeśli wbijesz piłkę do dołka w ustalonej ilości uderzeń, to za ten dołek masz zero punktów. Jeśli uda ci się wbić piłkę w mniejszej ilości uderzeń, np. dla dołka o limicie 4 wbijesz w 3 uderzeniach, to masz -1 punkt (minus jeden punkt). Jeśli nie zmieścisz się w limicie i musisz korzystać z większej liczby uderzeń, to masz punkty dodatnie. Jak widać w golfie wygrywa ten, kto ma najwięcej punktów ujemnych.

Jeśli chodzi o te emocje, to warto zauważyć, że w golfie wynik gry nie jest rozstrzygnięty aż do ostatniego dołka. Gracz, który prowadzi, i to nawet zdecydowanie, może na ostatnim dołku stracić nawet kilkanaście punktów. Wystarczy jedno złe uderzenie.

Poza tym golf jest bardzo ?demokratyczny?. Nawet początkujący zawodnik może grać z mistrzem i wygrać z nim. W grze ?brutto? pod uwagę bierze się bowiem umiejętności zawodników. Jak już mówiłem, limit to 72 uderzenia. Jak zagrasz 72 uderzenia, to już jesteś bardzo dobrym zawodnikiem. Zawodowi gracze mają poniżej limitu. Mój handicap, mój poziom gry, to jest 13 powyżej, gram tak gdzieś na 85 uderzeń. Zawodników można porównywać netto i brutto. Netto ? wygrywa ten, który ma mniej uderzeń. To jest jedna klasyfikacja, a druga jest klasyfikacja brutto, gdzie ja mógłbym zagrać z Tigerem Woodsem. On ma handicap 69, ja 85. Jak ja zagram 84, czyli mniej o 1 od swojego poziomu, a on ma 69, to ja z nim wygrywam. Ale na następnych zawodach będę startował z handicap 84, a nie 85

ZR:  Golf uchodzi za sport dla bogaczy

Roman: – Moim zdaniem koszty są porównywalne z innymi sportami. Np. jednorazowe wejście na pole golfowe kosztuje od 100 do 250 zł. Roczny abonament bez limitu czasu, jaki można spędzić na polu, to ok. 2000 zł. Coś w tym golfie musi być skoro na świecie uprawia go amatorsko około 180 mln ludzi.


3 thoughts on “Golf – sport dla wszystkich

  1. Fajny artykuł. Wreszcie zruzumiałem o co w tej grze chodzi. Widzę, że nie jest to zwykłe machanie kijem, ale ma ona swoją strategię, a sytuacja może zmieniać się co i rusz.
    Proszę o więcej takich tematów. Nie samą gminą ludzie żyją.

  2. Byłem przekonany, że to sport dla snobów. Ten artykuł zmienił mój pogląd. Dziękuje.

  3. Oj, gdyby tak na polach między Lipinami a Ksawerowem powstało pole golfowe… zamiast tuczarni świń…
    to by fajnie było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *