Historia jednego skrzyżowania

  • Views 1795
  • Rating 12345

Skrzyżowanie dróg w Kalonce należy do jednego z kilku newralgicznych miejsc drogowych w naszej gminie. To przez to skrzyżowanie przejeżdża około 1/3 mieszkańców naszej gminy. Tu przejeżdżają autobusy do Kalonki, Skoszew, Janowa i Łodzi.

Na samym skrzyżowaniu są: kapliczka, sklepy, budynek mieszkalny i dwa budynki gminne. Jeden jest samowolą budowlaną, drugi wg ekspertyzy dawno powinien być rozebrany. Gdyby te budynki eksploatować w sposób ciągły przez cały rok to koszty eksploatacji chyba po 2-3 latach przekroczyłyby ich wartość. Gęsta i specyficzna zabudowa powoduje, że nie tylko w godzinach szczytu na skrzyżowaniu jest duży tłok i jest bardzo niebezpiecznie. Samo skrzyżowanie i 3 z 4 dróg należą do powiatu. W kadencji 2006-2010 były przewidywane przez naszą gminę trzy niezależne zadania inwestycyjne:

  1. Chodnik od skrzyżowania do ul. Głównej,
  2. Przebudowa skrzyżowania,
  3. Remont ulicy Aksamitnej.

Kolejność wymienionych zadań była poprawna i odpowiadała potrzebom i bezpieczeństwu ludzi.

Trzeba ? obiektywnie? stwierdzić, że z tych planów nic nie wyszło i żadne z zadań nie zostało zrealizowane. W tym czasie na terenie gminy realizowano różne zadania inwestycyjne (tu też przydałby się artykuł). Kiedy się je analizuje, to osoby bardzo spokojne dziwią się, osoby normalne denerwują się a osoby nerwowe reagują alergicznie na wójta. Ja powoli przechodzę do tej trzeciej grupy. W 2011 roku na wniosek wójta te trzy niezależne zadania (zawsze łatwiej je realizować osobno) zostały połączone w jedno zadanie pt ? Przebudowa ulicy Aksamitnej od granic powiatu do ulicy Głównej?, a następnie zlecono wspólnie z powiatem wykonanie projektu z założeniem że otrzyma się fundusze z tzw.?schetynówek?. Projekt rozwiązywał docelowy problem skrzyżowania. Budynek gminny miał być rozebrany, bo i tak niedługo trzeba go rozebrać. Wykonany projekt został zaakceptowany przez powiat i gminę, ale nie został oddany do realizacji. Brak było finansowania zewnętrznego, ale przede wszystkim nie dysponowano gruntami wzdłuż ulicy Aksamitnej. Nie wszyscy właściciele wyrazili zgodę na odsprzedanie pasa gruntu na swojej działce.

Wójt w oparciu o ?stary? projekt ponownie zlecił opracowanie nowego projektu rozwiązania tego zadania. Projekt miał być wykonany i rozliczony w 2012 roku. Jest już prawie połowa 2013r i coś co powinno być wykonane w ciągu 2-3 mcy ciągle jest w projektowaniu. Nie chcę pisać o kuriozalnych propozycjach rozwiązania skrzyżowania aby nie rozjuszać czytelników. Powołuje się komisje, zespoły, organizuje zebranie, które w efekcie nie wnoszą żadnych nowych faktów poza stratą czasu i pieniędzy. Przykładowo w protokole z zebrania mieszkańców Kalonki, Wódki, Niecek, Borchówki, Dobieszkowa i innych użytkowników drogi powiatowej uzgodniono między innymi że:

  1. Winna nastąpić docelowa, przejrzysta przebudowa skrzyżowania w centrum Kalonki
  2. Modernizacja drogi z położeniem chodnika od skrzyżowania do ul. Głównej
  3. Zdecydowano, że w między czasie winna powstać nowa świetlica na nieczynnej krańcówce autobusowej.

Wójt obecny na zebraniu, zaakceptował powyższe uzgodnienia. A tymczasem powstaje projekt niezgodny z uzgodnieniami, nie rozwiązujący docelowo problemu. Czy w tej gminie naprawdę nie można zrobić porządnie chociaż jednej inwestycji? Raz a dobrze i nie wracać do tego w przyszłości?

Kiedy człowiek zagłębia się w papiery, protokoły z zebrań, wymianę maili, wykonane projekty, rozmowy w powiecie i doda swoje osobiste doświadczenie to widać albo bezgraniczną nieudolność albo celowe działanie by nie rozwiązywać tego prostego problemu. Przecież część ?starego? projektu (a można powiedzieć, że większość) została zapłacona (oczywiście z naszych pieniędzy) i zaakceptowana. Dotyczy to pierwotnego zadania pierwszego i drugiego ? trzeba tylko to realizować.

W tym czasie należy opracować wspólnie z Łodzią ( bo znaczna część ul. Aksamitnej leży w granicach miasta Łodzi) projekt docelowy przebudowy tej ulicy. Na chwilę obecną trzeba tę ulicę zrobić przejezdną. Przecież nie ma sensu wydawać pieniędzy na gruntowną przebudowę części ulicy. Tylko wspólne rozwiązanie z Łodzią jest rozsądne i racjonalne. Nie chcę komentować jak to trzeba zrobić.

Dziesięcioletnia historia tej inwestycji, a może i dłuższa, kończy pewien etap w rozwoju gminy. Myślę, że ten taniec chocholi trzeba zakończyć.

 

PS. Stan naszych dróg po tej i poprzedniej zimie wskazuje, że trzeba omówić jeszcze jeden problem.

Myślę, że większość naszych mieszkańców nie rozumie podziału dróg na miejskie, gminne i powiatowe. Chcemy aby drogi były bezpieczne, bez dziur i wybojów. Płacimy podatki do gminy i uważamy, że obowiązek utrzymania dróg spoczywa na gminie, ale nie jest tak. Część naszych dróg należy do powiatu łódzko-wschodniego. W teorii to powiat odpowiada za ich stan i utrzymanie. W większości przypadków w Polsce jest to tylko teoria, bo powiat podpisuje porozumienie z gminą i przekazuje fundusze na utrzymanie tych dróg. Jak to wygląda w naszej gminie? W powiecie mamy sześć gmin, w których jest 227km dróg powiatowych, z tego w naszej gminie 19km. Jeszcze w ubiegłym wieku 3 największe gminy przejęły drogi powiatowe. W 2008r zrobiła to następna gmina a pozostale 2 gminy chciały zachować ?czapkę? powiatową. Obecnie w naszej gminie drogi powiatowe utrzymuje gmina Brójce. Ona ma utrzymywać drog, w tym uzupełniać ubytki (dziury) w jezdni. Czy jest to sytuacja wygodna? Na pewno jest bardzo wygodna dla władz gminy ponieważ nie odpowiadają za stan naszych powiatowych dróg i zawsze mówią, że jest to sprawa powiatu. Czy jest wygodna dla mieszkańców? Zupełnie nie. Wydłuża się droga interwencji naprawczych. Każdy z nas musi zawiadomić powiat, albo gminę Brójce, że z drogami coś nie jest w porządku. Praktycznie nie ma bezpośredniej odpowiedzialności za stan tych dróg.

To dlaczego inne gminy wybrały inne rozwiązania? Myślę, że odpowiedź jest wieloraka. Pierwsza to ta, że tamte władze dbają o swoich mieszkańców. Mieszkańcy utrzymują urząd gminy, urząd gminy dba o mieszkańców. I to jest powód główny. Jest jeszcze chyba powód finansowy. Powiat płaci za 1km drogi około 10 000zł. Gminy które przejęły drogi powiatowe nie wydają wszystkich funduszy na utrzymanie dróg. Część, która im pozostaje mogą wydać na swoje inwestycje drogowe. Rodzi się jeszcze jedno pytanie dlaczego zdecydowanie uboższej gminie Brójce opłaca się utrzymywać nasze drogi, a bogatszej gminie Nowosolna, nie? Wydaje się, że trzeba zapytać laika jak on sobie wyobraża rozwiązanie problemu dróg. Oto odpowiedź:

  1. Gmina odpowiada za wszystkie drogi we własnym zakresie lub zleca utrzymanie tych dróg
  2. Kilka razy do roku wójt (odpowiedni urzędnik) kontroluje drogi, rejestruje ich stan i wymusza wykonanie odpowiednich prac naprawczych
  3. Sprawdza wykonanie napraw
  4. Mieszkańcy są zadowoleni a wójt usatysfakcjonowany z dobrze wykonanej pracy. Wie, że uczciwie zarobił na swoją pensję.

 


11 thoughts on “Historia jednego skrzyżowania

  1. Istotnie, każda inwestycja w drogę powiatowa to chocholi taniec. Powiat, zbędne ogniwo samorządowe, posiada niewielkie środki finansowe na inwestycje, a i te wydaje w sposób mało racjonalny. Np. nasz powiat miał w planach remont i adaptacje przejętego budynku na cele biurowe. Toteż niektóre gminy dofinansowują budowę dróg powiatowych nawet w wys 80- 90 % ( np. Koluszki). Nasza gmina również składa propozycję partycypacji jednakże w 50 %. Nawet jeśli dojdzie do porozumienia, w sprawach finansowych to podział ról, kompetencji, odpowiedzialności w istniejącym systemie prawnym- to istny koszmar ale też wygoda dla decydentów, bo mogą się przerzucać odpowiedzialnością za niewykonanie jakiejś inwestycje. W przypadku Aksamitnej wójt znalazł sobie kolejnego odpowiedzialnego jakim jest zaproponowany przez niego komitet społeczny. Radni opozycji, przy wsparciu również niektórych radnych popierających wójta, już na początku kadencji, widząc ten kosmiczny paradoks polegający na tym, że drogi należą do powiatu, ich utrzymaniem zajmuje się gmina Brójce, a korzystają z nich mieszkańcy naszej gminy- nalegali na przejęcie tych dróg w zarząd przez gminę. Również starosta złożył taka propozycję deklarując jednocześnie, dofinansowanie inwestycji w te drogi ze środków powiatu. Nasz wójt jest temu stanowczo przeciwny, pomimo, że oprócz uproszczenia procedur, za przejętymi w zarząd drogami, wpływały by do budżetu pieniądze w wys. ok. 200 tys. zł.

  2. Szanowny Panie „redaktorze”,
    Byłem obecny na tym spotkaniu i mam całkiem inne spostrzeżenia. Odniosłem wrażenie, że grupie mieszkańców Kalonki związanej z klubem do gry w bule chodzi przede wszystkim o wybudowanie nowej świetlicy gdzie znajdzie się nowe pomieszczenie do gry. Obecna siedziba klubu rzeczywiście jest w kiepskim stanie ale czy dlatego mamy blokować przebudowę skrzyżowania aby powstała świetlica. Przedstawiony projekt przebudowy, który mógłby być zrealizowany już w 2014r zakładał poszerzenie jezdni i poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Nie trafia do mnie też argument, że istniejący budynek świetlicy zagraża bezpieczeństwu na skrzyżowaniu. Łamane pierwszeństwo, które jest na tym skrzyżowaniu powoduje, że wpływ tego budynku na bezpieczeństwo jest praktycznie zerowy. Dla zwolenników budowy nowej świetlicy i nowej siedziby klubu bule nie miało znaczenia bezpieczeństwo mieszkańców i szybka przebudowa skrzyżowania ale priorytetem było wyburzenie budynków i postawienie nowej świetlicy. Ciekawa była też postawa przedstawiciela powiatu, dla którego ważniejsze były słowne przepychanki z Wójtem niż konstruktywna dyskusja.
    A już zupełnym kuriozum była propozycja pewnej Pani dyskutantki aby zmienić pierwszeństwo na skrzyżowaniu dróg aksamitnej i dąbrówka bo Pani ma problem z wyjazdem pod górkę (dodam że niewielką)
    Reasumując uważam, że plan który przedstawiła gmina istotnie poprawiał układ skrzyżowania i bezpieczeństwo na tym skrzyżowaniu ale nie spodobał się lobby świetlicowemu i to dlatego nadal nie ma przebudowy. Wójt na spotkaniu proponował natychmiastowe rozpoczęcie prac według przedstawionego planu ale lobby świetlicowe zadeklarowało że woli poczekać dłużej i mieć nową świetlicę.

  3. A jak do tej całej dyskusji ma się Program budowy dróg w gminie, który zakłada budowę ul. Aksamitnej do 2014 roku?
    Natomiast są w nim również kuriozalne propozycje jak wyasfaltowanie drogi w Bogini, przy której nie ma żadnego domu.

  4. Byłam również na tym spotkaniu i nie przypominam sobie żeby chociaż raz padła najmniejsza dygresja o klubie „Bulla”. Natomiast rzeczywiście był nacisk na wybudowanie świetlicy, a to z tego względu że warunki w jakich odbywają się zajęcia w obecnej świetlicy środowiskowej daleko odbiegają od standardów. Daleko odbiega od standardów również lokal w którym odbyło się spotkanie. Nie zauważył pan mokrych, lepiących się ścian i grzyba?Chyba nie chce pan widzieć nic poza wytycznymi pana wójta czubkiem własnego nosa.Świetlica ma służyć wszystkim mieszkańcom, jest planowana od prawie 10 lat i ciągle przekładana. Nie wie pan czasami po co nam „bzdet” w postaci orlika w Wiączyniu tuż obok boiska szkolnego? Na obrzeżach gminy- kto z tego będzie korzystał? Z pewnością nie mieszkańcy gminy.To co zaplanował pan wójt w sprawie poprawy omawianej drogi jest nieracjonalne i rozwiązuje tylko tymczasowo problem do którego będzie trzeba wrócić za 5 może 10 lat i znowu wydawać pieniądze na ten sam cel. Czy jesteśmy aż tak bogaci by wyrzucać pieniądze bezrozumnie?

  5. Lobby świetlicowe, jak Pan nazywa tych, którzy uważają, że świetlica w tej części gminy, gdzie nie ma szkół, remizjii strażackich i domów kultury, powinna być od dawna- już ponad miesiąc temu oddało całą inicjatywę skrzyżowania do decyzji pana wójta i zapewniam pana, że niczego to nie zmieni. Nie będzie ani świetlicy, ani skrzyżowania, ani chodnika do Głównej, a budowa 800 m Aksamitnej też stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

    1. To co będzie Panie Radny?- ciemność !!!!!!Straszną Pan wizję przedstawia.

        1. To jakie Pan jako radny gminy widzi rozwiązanie,bo z jednej strony piękny harmonogram budowy dróg w gminie przedstawiony przez Wójta – mam nadzieję,że oparty na realiach – możliwościach finansowych gminy, a z drugiej strony Pana wpis,że nic nie będzie.Czy ten plan budowy dróg to mydlenie oczu mieszkańcom?

          1. Takim rozwiązaniem, w odniesieniu do dróg powiatowych w naszej gminie jest ich przejecie. Wójt Bystroński jest jednakże stanowczo przeciwny takiemu rozwiązaniu pomimo, że taki system sprawdza się gdzie indziej. Ostatnio na spotkaniu z projektantem Aksamitnej i skrzyżowania pojawił się taki wątek. Pochodzący z Wielkopolski projektant stwierdził, że w tym województwie przejmowanie dróg powiatowych przez gminy jest coraz powszechniejsze. Cóż oni byli pod zaborem pruskim my większość czasu pod rosyjskim.

            1. Bycie pod zaborem rosyjskim nie ma z tym nic wspólnego.Taka jest Pana argumentacja i sposób myślenia – zastanawiające!!!Zaczyna Pan jak ten jeden poseł,wszystkiemu winni………………………

  6. Czytam i się dziwię.Pan prof.Zarzycki poruszył w swoim artykule kilka istotnych dla dobrego funkcjonowania naszej gminy spraw:współpracy z miastem i powiatem,racjonalności inwestycji,właściwego plnowania,dobrej komunikacji władzy samorządowej z mieszkańcami i wreszcie ogólnie gospodarności w wydawaniu naszych pieniędzy.Tym czasem dyskusja podąża w stronę antagonizowania różnych grup mieszkańców i karykaturalnego przedstawiania ich dość oczywistych potrzeb.Bo nie można chyba nazwać wybujałymi oczekiwaniami zrobienia normalnej drogi bez dziur ludziom,którzy mieszkają w gminie prawie 20 lat,lub zbudowania świetlicy bez wilgoci,pieców węglowych i eternitu w której w 21 wieku dzieci ,młodzież i osoby starsze będą mogły się spotykać i realizowac swoje zainteresowania.To samo dotyczy wywiązania się z obietnicy przebudowy skrzyżowania Aksamitnej i Marmurowej.Każdy,kto choć raz robił tu zakupy,lub dowoził dziecko do świetlicy nie ma najmniejszych wątpliwosci co do zasadności tej inwestycji.Podczas zebrania o którym pisze jeden z dyskutantów nie było słowa na temat Klubu Bulla i jego potrzeb.Skąd więc ta napaść?A tak na marginesie, nie ma chyba nic złego w tym ,że taki klub na terenie gminy funkcjonuje,a grupa miłośników tego sportu przyjemnie spędza w nim czas.Obiekt jest dostępny dla wszystkich,więc o co właściwie chodzi krytykowi?
    Czytając dyskusje na forum gazety wiem jedno.NZASZ WÓJT ODNIÓSŁ WIELKI I TRWAŁY SUKCES.Każdą publiczną debatę udaje mu się sprowadzić do kłótni „starych” z „nowymi”,”bogatych” z „biednymi”,miłośników sportu ze zwolennikami kultury, mieszkańców jednego sołectwa z drugim i.t.d.W tej atmosferze łatwo jest ukryć brak jasnych planów i dziwnych decyzji, podejrzanych przetargów i ogólnej nieudolności i bałaganu. Wójt zamiast pilnie pracować rozbija się po imprezkach a to w straży,a to w organizacji turystycznej, a to w Związku Gmin i gdzie się tylko da,byle było co zjeść i wypić i w tej biesiadnej atmosferze coś SOBIE ZAŁATWIĆ.SOBIE!!! Bo przecież nie gminie,co jasno wynika z jego sprawozdań z działalności międzysesyjnej.A propos „dróg do nikąd”przy których prawie nikt nie mieszka,to zdaje się specjalność naszego wójta.Mam nadzieję ze i jego zawiodą „do nikąd” przy najbliższych wyborach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *