Inna rzeczywistość

  • Views 1367
  • Rating 12345
1 grudnia obudziliśmy się w naszej gminie w innej rzeczywistości. Wybraliśmy nowego wójta. Jego zwycięstwo było druzgocące, co wskazuje jednoznacznie jakie są nasze, mieszkańców oczekiwania. Większość z nas chce dobrych, mądrych decyzji i jednoznacznych działań. Mam nadzieję, że do lamusa historii odeszły czasy, w których cenione było posłuszeństwo, „fałszywa” wierność ( często powiązana z miernością) a nie kompetencje.

Byłem na I posiedzeniu nowej Rady i już widzę pewne pozytywne zmiany. Czteroletnia praca p. Małgorzaty Kamińskiej-Bruszewskiej, obecnej przewodniczącej Rady, nie poszła na marne. Cały czas mówiła, że radni nie reprezentują okręgów, ale są przedstawicielami całej społeczności gminnej. I wreszcie usłyszałem z ust byłej pani przewodniczącej, że będzie reprezentowała nas wszystkich. Jak się porówna tę wypowiedź z wywiadem udzielonym gazecie „Na Wzniesieniach” to widać diametralną różnicę w poglądach. Ja tylko się z tego cieszę i gratuluję zmiany poglądów, o ile nie jest to zwykły koniunkturalizm.

Najważniejsze co się stało, to odsunięcie od władzy ludzi którzy sprawiali że większość z nas zdawała sobie sprawę iż gmina nie rozwija się właściwie.
To będzie bardzo trudna kadencja dla Rady, ale przede wszystkim dla wójta naszej gminy. Obok normalnej pracy trzeba w krótkim okresie zrobić bilans otwarcia. Dokonać analizy wieloletniej pracy jednostek administracyjnych i merytorycznych w naszej gminie. Określić zasadność ich istnienia. Ocenić co zostało zrobione dobrze a co źle, a jedną z najważniejszych spraw jest to by nasze pieniądze były „przeźroczyste”.

Tylko analiza na co szły nasze fundusze pozwoli lepiej nimi gospodarować w przyszłości.
Nie można popełniać takich błędów jak w przypadku GPCKiE. Od początku brak było dobrych założeń merytorycznych co tam ma być, jakie będzie pełniło ono funkcje, jakie będą koszty jego utrzymania. Przyjęto zasadę z Mickiewicza – wybudujemy i dalej jakoś to będzie. Budowa była prowadzona źle ( to jest delikatnie powiedziane), drogo i chyba bez nadzoru. Nie ma chyba nikogo w gminie kto uważałby inaczej . Dopiero po kilku miesiącach od zakończenia budowy obiekt zaczął spełniać swoją funkcję. Myślę, że większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że każdy z mieszkańców gminy wydał na samą budowę ok. 500zł (wliczam w to dotację – bo to też są nasze pieniądze), czyli przeciętna czteroosobowa rodzina wydała ok 2000zł. Teraz utrzymanie Centrum kosztuje każdą rodzinę 400zł rocznie.
Ja nie jestem przeciwnikiem naszego Centrum, ani przeciwnikiem wydatków gminnych na cele kulturalne, oświatowe i edukacyjne. Wręcz przeciwnie. Ale jestem przeciwnikiem beztroskiego wydawania pieniędzy naszych obywateli. Będą dalsze inwestycje w gminie i to co piszę powinno stanowić sygnał ostrzegawczy, jak nie należy ich prowadzić.

W bilansie otwarcia powinna znaleźć się analiza wydatkowanych na inwestycje funduszy w ostatnich 8 czy nawet 20 latach. Analiza ta powinna dotyczyć poszczególnych części gminy i być odniesiona do jednego mieszkańca. Wszyscy musimy mieć pewność, że gminne czyli nasze pieniądze wydatkowane są należycie ale i sprawiedliwie.
Zaufajmy naszej nowej władzy i pozwólmy jej chociaż w pierwszych miesiącach działać w spokoju.

Roman Zarzycki


One thought on “Inna rzeczywistość

  1. Panie Romanie,
    trudno się z Panem nie zgodzić co do ważnośći odpowiednich zapisów budżetowych. Ja jednak zwróciłbym także uwagę na Statut Gminy (czy jest nowoczesny czy przestarzały) i do Planu Zagospodarowania Przestrzennego (który jak wiemy dopasowywany nie był do potrzeb i rozwoju Gminy). Powinna nastąpić natychmiastowa rewizja i rewitalizacja tych dwóch dokumentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *