Jak samorząd zdobywa fundusze na świetlicę w Kalonce

  • Views 1553
  • Rating 12345

O budowę nowej świetlicy w Kalonce od wielu lat zabiegała obecna przewodnicząca Rady Gminy Nowosolna, Małgorzata Kamińska-Bruszewska. Teraz ta inwestycja stała się priorytetem. Aby zdobyć fundusze na budowę samorząd ucieka się do niezbyt przejrzystych kombinacji.

Jeszcze podczas urzędowania poprzedniego samorządu pani radna Kamińska-Bruszewska wystarała się o dotację na rewitalizację grodziska w Skoszewach. Obecnie większość tych funduszy będzie przeznaczona na świetlicę w Kalonce. Oficjalnym powodem są trudności w nabyciu prywatnych gruntów niezbędnych dla zrealizowania zaplanowanego przedsięwzięcia w Skoszewach.

Kolejne fundusze na świetlicę w Kalonce samorząd zaplanował pozyskać przy okazji budowy przedszkola w Skoszewach. Wójt obwieścił na sesji , że rozbudowa szkoły w Skoszewach o oddział przedszkolny będzie wstrzymana do czasu aż uzyska dotację, i że w gminie będą budowane dwa przedszkola ? drugie będzie w projektowanej świetlicy w Kalonce. Wójt ma wystąpić o dotację na dwa przedszkola jednocześnie, bo tak poradzili mu doradcy. Potrzebę budowy przedszkola w Kalonce uzasadnił opinią demograficzną sporządzoną przez pracownika uniwersytetu.

Po tych rewelacyjnych informacjach, które wójt wygłosił na sesji Rady Gminy Nowosolna w lipcu, jedna z mieszkanek gminy wystąpiła w sierpniu do Urzędu Gminy z wnioskiem o zgodę na zorganizowanie prywatnego przedszkola w Kalonce, czyli tam, gdzie według informacji wójta jest ono bardzo potrzebne. Otrzymała jednak decyzję odmowną, a w uzasadnieniu wójt napisał, że obecnie istniejące w gminie przedszkola zaspokajają potrzeby z nadmiarem i nawet mogą przyjmować dzieci spoza gminy – tak wielkie są te, istniejące obecnie, oddziały przedszkolne.

Wygląda na to, że chęć założenia przedszkola przez prywatnego inwestora stanowiła dla wójta konkurencję, mogła utrudnić lub nawet uniemożliwić zdobycie dotacji.
Pan Piotr Szcześniak uważał zapewne, że jako wójt może robić w gminie co mu się żywnie podoba. Tymczasem władze samorządowe zobowiązane są do przestrzegania pewnych zasad. Bezwzględnie obowiązuje zasada subsydiarności, inaczej zwana zasadą pomocniczości. Mówi ona, że ? działania dotyczące szczegółowych, lokalnych i partykularnych kwestii podejmowane być powinny najpierw na szczeblu mniejszych zbiorowości (np. rodzina, szkoła), dopiero w momencie gdy mniejsze zbiorowości nie mogą rozwiązać problemu sprawa powinna trafić na wyższy szczebel?. Chodzi o to, że gmina ma wspierać prywatnych przedsiębiorców w zaspokajaniu lokalnych potrzeb, a w żadnym wypadku nie może z nimi konkurować. W tym przypadku jest przedsiębiorca chętny do zorganizowania przedszkola, więc gmina powinna zrezygnować z takiej inwestycji i pomóc temu przedsiębiorcy. Zasada subsydiarności to jedna z najważniejszych wytycznych dla władz w państwach demokratycznych, a w Unii Europejskiej ?pomocniczość? jest jedną z naczelnych zasad.

decyzja odmowy zgody na otwarcie przedszkola w Kalonce

Od

Od lipca samorząd gminy Nowosolna utajnia wszystkie swoje obrady ? komisje i sesje. Nie publikuje w BIP-ie ani nagrań ani protokołów. Informacje o działaniach samorządu nie docierają do opinii publicznej. Jest to niezgodne z prawem, ale jak na razie skutecznie dezinformuje mieszkańców i pozwala samorządowi działać bez kontroli społecznej.

Przewodnicząca Rady Gminy Nowosolna opublikowała niedawno swój komentarz do artykułu ?O problemach Kalonki?. Wcale nie odniosła się do problemów gminy, lecz w dość długim tekście zapoznała czytelników ze spuścizną artystyczną swojego męża. Po przeczytaniu jej imponującej prezentacji odnosi się wrażenie, że ze sprzedaży niewielkiej tylko części dzieł można ufundować budynek dla upamiętnienia artysty. Ale Pani Małgorzata Kamińska-Bruszewska wspomniała w swojej wypowiedzi tylko o skromnym ?kąciku? pamięci o mężu w nowej świetlicy w Kalonce.


4 thoughts on “Jak samorząd zdobywa fundusze na świetlicę w Kalonce

  1. Pozwolenie na prowadzenie publicznego przedszkola to zielone światło po środki publiczne czyli dofinansowanie miejsc. Nie łatwo jest podjąć decyzje czy lepiej takie dotacje spożytkuje podmiot samorządu jak np. szkoła w Skoszewach czy lepiej by trafiły w ręce prywatne jak np. Przedszkole Montessori. Tym bardziej, że to może być jakaś „ukryta opcja niemiecka” 😉
    „Socjalizm jest to ustrój w którym bohatersko pokonuje się trudności, nie znane w żadnym innym ustroju” Kisiel

  2. Zdaje się, że wójt nie musi rozstrzygać dylematów kto lepiej spożytkuje ew. fundusze ponieważ określił to ustawodawca. W tym konkretnym przypadku sprawę może wyjaśnić sąd administracyjny.
    Socjalizm? o co chodzi ? sprawa dotyczy działalności gospodarczej, biznesu, nieuczciwej konkurencji…

    1. Ja piszę tylko o przyczynie zamieszania tzn. podziale placówek przedszkolnych na prywatne i te posiadające status publicznych. Podział odbywa się na szczeblu gminnym i niesie za sobą pewne konsekwencje prawne jak np. pierwszeństwo w kolejce po środki publiczne na dofinansowanie miejsca przedszkolnego.
      By ten kłopot zdjąć z barków Pana Wójta należałoby zrównać wszystkie podmioty, a decyzyjność pozostawić w rękach mieszkańców. Wprowadzając coś na wzór bonu edukacyjnego, tworzymy sytuację w której rodzic wybiera przedszkole(szkołę) do którego posyła malucha, a dofinansowanie podąża za ich decyzją. Nie wiem tylko, czy można to zrobić na szczeblu lokalnym, czy potrzeba zmiany ustawy…?

      Twierdzę, że Wójt podejmując decyzję o przyznaniu „montessori” statusu przedszkola publicznego też narażałby się na krytykę. Bo co by było gdyby nauczali tam z duchu „gender”…o zgrozo lub w duchu katolickim…koszmar! 😉
      Decyzja do którego przedszkola pójdzie dziecko muszą podejmować rodzice, a wpływu na nią nie powinien mieć urzędnik przyznając lub nie dofinansowanie( które jest wcześniej zabrane rodzicom z ich własnych dochodów formie podatku lub daniny)

      Wybory parlamentarne w najbliższą niedzielę. Znów, raz na cztery lata mamy szansę wypowiedzieć się jakiego stosunku państwo-obywatel oczekujemy. Dyskusja na tak priorytetowe tematy jest jednak chowana pod osłona tysięcy nowych obietnic socjalnych. Władza mówi że nie chce nam układać życia i …obniża wiek obowiązku szkolnego, zabrania drożdżówek w szkołach(by później bohatersko walczyć o ich przywrócenie) oraz oczywiście wybiera jedyny słuszny program nauczania…

  3. Przecież „Montessori” chce być przedszkolem publicznym i dlatego złożyło wniosek w urzędzie o zezwolenie…w przypadku placówki publicznej fundusze nie są ewentualne lecz zagwarantował je ustawodawca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *