Jak znaleźć 900 tysięcy zł

  • Views 0
  • Rating 12345

Na początku b.r. w gminie Nowosolna miała miejsce kontrola NIK. Sprawdzono m.in. inwestycję GPCKiE w Plichtowie. Śledziliśmy jej wyniki z dużym zainteresowaniem. Jak pamiętamy, w przypadku tej inwestycji stwierdziliśmy znaczne rozbieżności między planowanymi wydatkami a ceną kosztorysową tego obiektu opublikowaną w ogłoszeniu o przetargu. Przypominamy, że gmina wydała na tę budowę ponad 2,2 mln, a cena kosztorysowa wynosi nieco poniżej 1,3 mln. Szukamy więc ok. 900 tys. zł.

Po zapoznaniu się z wnioskami pokontrolnymi autorstwa NIK doznaliśmy niemałego rozczarowania. Inspektorzy tej instytucji nie potrafili wyjaśnić powyższej rozbieżności. Nie udało im się nawet ustalić, ile faktycznie gmina wydała na tę budowę. Okazało się więc, że informacje znajdujące się na stronie internetowej NIK mówiące o dbałości tej instytucji o finanse publiczne to zwykła przechwałka.

 

Jednak wizyta w urzędzie inspektorów NIK nie była całkowicie bezowocna. Dzięki niej uzyskaliśmy dostęp do dokumentów o nazwie ?Protokoły odbiorów częściowych robót budowlanych?. Ludziom ?nie z branży? wyjaśniam, że protokoły te zawierają wykazy robót budowlanych wykonywanych w poszczególnych okresach rozliczeniowych, w tym przypadku kwartałach. Na ich podstawie wystawiane są faktury.

 

Nawet pobieżna analiza tych protokołów pozwoliła nam stwierdzić, że finansowy zakres niektórych robót jest znacznie zawyżony w stosunku do ich cen rynkowych.

 

Oto przykłady:

 

1.Podjazd dla niepełnosprawnych i schody zewnętrzne

 

Wg protokołów cena tego elementu budowlanego wynosi 73.527,85 zł netto. Z dokumentacji projektowej wiemy, że powierzchnia podjazdu ze schodami wynosi ok. 37,5 m2.

 

Łatwo obliczyć, że cena 1 m2 podjazdu to w przybliżeniu 1960 zł. To bardzo dużo. Dla porównania wyjaśniam, że średnia cena hali logistycznej, jakich wiele powstaje wokół Łodzi, to ok. 1200 zł/m2. A taka hala to: podłoga o dużej wytrzymałości, fundamenty, doki wyładowcze, ściany i dach stalowy o dużych rozpiętościach, a więc drogi.

 

Nie trzeba być fachowcem, by stwierdzić, że coś tu nie gra. Spróbujmy więc oszacować rzeczywisty koszt budowy takiego podjazdu, jaki jest w Centrum

 

 

Element budowlany Cena netto 1m2
podsypka z piasku zagęszczanego mechanicznie lub stabilizowanego cementem o grubości 1,50 m1,50 m3 * 120 zł/m3 =

180 zł

płyta betonowa o grubości 20 cm0,20 m3 * 300 zł/m3 =

60 zł

płytki z gresu lub terakoty

60 zł

Razem cena 1m2 netto:

300 zł

 

Jak widać na każdym metrze kwadratowym tego podjazdu przepłaciliśmy ok. 1660 zł. To znaczy, że na całym podjeździe ponad 62 tys. zł netto.

 

 

2.Okna

 

W budynku Centrum jest 25 okien z PCV. Koszt ich zakupu i montażu wg protokołów wynosi 31.551,52 zł, oczywiście netto. Spróbujmy zestawić ich rzeczywiste ceny

 

 

Wymiary okna Ilość Orientacyjna Cena 1 szt. Cena razem
60 x 120

5

220,-

1100,-

120 x 120

15

320,-

4800,-

80 x 185

2

420,-

840,-

120 x 140

2

360,-

720,-

180 x 120

1

530,-

530,-

Razem koszty zakupu

7990,- zł

 

Dodajmy do tego koszty montażu w kwocie 200 zł za okno, czyli 5000,- tys. zł. W sumie więc realne koszty zakupu i montażu tych okien to ok. 13 tys zł. W tym przypadku więc przepłaciliśmy ok. 18,5 tys. zł w cenach netto.

 

Dalej nie chciało nam się liczyć. Dodam tylko, że równie ciekawie wygląda sprawa drzwi. W budynku jest ich 30, w tym 19 to proste, pełne drzwi wewnętrzne, jakie można kupić już za 300 zł., jedne to drzwi o określonej odporności ogniowej wymagające atestu ? takie drzwi kosztują ok. 1000,- zł. Pozostałe 10 szt. to jedno- i dwuskrzydłowe drzwi przeszklone. Cena zakupu i montażu tych 30 drzwi wg protokołów wynosi …77.832,23 zł netto. To znaczy, że średnia cena jednych drzwi to niemal 2600,- zł + VAT. Ocenę tej kwoty pozostawiam czytelnikom.

 

Jak się wydaje, znalezienie tych 900 tys. nie jest niemożliwe ani nawet szczególnie trudne. Można to zrobić bardzo szybko i dokładnie mając do dyspozycji kosztorys inwestorski. W nim bowiem wszystkie te roboty są szczegółowo obmierzone i wycenione. Aż dziw bierze, że kontrolerzy z NIK tego nie zrobili. Chyba są bardzo gapowaci. My na dwóch pozycjach znaleźliśmy ok. 80 tys. netto. A pozycji takich jest w protokołach ponad 30.

 

W roku 2009 wystąpiłem z wnioskiem o umożliwienie mi wglądu do kosztorysu inwestorskiego tej inwestycji. Okazało się to niemożliwe, choć kosztorys jest ściśle powiązany z finansami publicznymi i jako taki powinien być udostępniany każdemu w ramach dostępu do informacji publicznej. Widać bowiem, że dzięki niemu można dokładnie kontrolować wydatki ponoszone przez gminę. Sprawę zgłosiłem w prokuraturze, która wydała postanowienie stwierdzające, że wgląd do kosztorysu mi się nie należy. Postanowienie to jednak, z powodu braków logicznych i merytorycznych, trudno jest nawet omówić. Od tego postanowienia odwołałem się do sądu. Sędzia, pani Ewa Rakowska, zainteresowana była głównie tym, po co mi ten kosztorys. Gdy wyjaśniłem, że dzięki niemu będę mógł ustalić, czy doszło do defraudacji i na jaką skalę, szybko wydała postanowienie podtrzymujące stanowisko prokuratury. Nie była ciekawa wyników moich dociekań? A może nie chciała, żebym wiedział za dużo?

 

Dokładniejsza analiza udostępnionych nam Protokołów dostarcza jeszcze innych, równie zaskakujących informacji.

 

Po pierwsze opisy robót budowlanych są bardzo ogólnikowe i nieprecyzyjne. W jednym protokole wymienia się np. w kolejnych pozycjach takie roboty jak: stropy monolityczne, stropy i schody monolityczne, konstrukcje monolityczna (nie wyjaśniając, o jakie konstrukcje chodzi). Rzecz w tym, że wszystkie wymienione elementy budowlane są właśnie konstrukcjami monolitycznymi. Dlaczego więc wymieniano je kilkakrotnie? Czy nie dlatego, żeby sztucznie, na papierze, zwiększyć ilość wykonanych robót i podnieść ich wartość? Protokoły roją się od takich ogólnikowych opisów.

 

Po drugie w dokumentach tych nie zgadzają się daty. Np. fakturę za I-szy kwartał 2010 roku wystawiono 30 marca 2010 r, a protokół, na podstawie którego ją wystawiono sporządzono … 20 kwietnia tego roku. Protokół ten nazwano korektą, ale protokołu podstawowego, do którego odnosi się ta faktura, w ogóle w dokumentacji tej budowy nie ma. Wygląda więc na to, że najpierw wystawiono fakturę na jakąś kwotę ustaloną nie wiadomo na jakiej podstawie, a następnie do tej faktury dorobiono protokół. Dokumenty te powstają normalnie w odwrotnej kolejności. Co ciekawsze w protokole tym wymienione są roboty, jakich w warunkach panujących tej zimy nie można było wykonywać, jak tynki zewnętrzne i wewnętrzne, montaż okien, wylewanie stropów itp. Warunki umożliwiające wykonywanie tych robót zaistniały dopiero po 20 marca. Temu protokołowi przeczy na dodatek zdjęcie wykonane 4 marca tego roku – obok.Widać na nim wyraźnie, że nikt nie zadał sobie nawet trudu, żeby naprawić porwane folie w otworach okiennych. Po prostu przez całą zimę nic się na tej budowie nie działo.

 

Sposób, w jaki NIK kontrolował tę inwestycję budzi uzasadnione wątpliwości. Moim zdaniem przede wszystkim należałoby sprawdzić, czy ilości i wartości robót wymienione w protokołach zgadzają się z ilościami i wartościami tych samych robót w kosztorysie, czyli dokumentacji projektowej tego budynku. Tego nie zrobiono. Nie ma więc pewności, czy np. zakres robót podany w Protokołach dotyczy jednego budynku, czy dwóch. W dalszej kolejności można było przynajmniej przeczytać te protokoły i zastanowić się, czy mają one jakikolwiek sens. Tego też nie zrobiono. Nadal więc nie wiemy, dlaczego na budowę GPCKiE wydano niemal dwukrotnie więcej niż należało i co się z tą nadwyżką stało.

mgr inż. Jerzy Strzałkowski

uprawniony projektant

w specjalności konstrukcyjno-budowlanej

uprawniony kierownik robót
w specjalności konstrukcyjno-budowlanej


10 thoughts on “Jak znaleźć 900 tysięcy zł

  1. brawo, jakie to proste…wystarczy chcieć i czytać ze zrozumieniem.
    Trzeba by skontrolować NIK, kto tam pracuje i na czyje polecenie przymykają oko na łamanie przepisów. Gdyby dotyczyło to zwykłego „Kowalskiego” już by miał prokuratora na karku.
    Szerokie plecy ma Wasz wójt.

  2. czytam „co u nas” od roku i o ile pamięć mnie nie myli to wójt (specjalnie z małej litery) pomimo drastycznych naruszeń i działań na szkodę gminy, wygrał wybory. Czy tylko ja czuje , że coś tu śmierdzi?

  3. a ja bym sprawdziła jeżeli to możliwe czy materiały zakupione, zostały faktycznie zainstalowane w tym budynku np.drzwi z faktury o wartości 1000zł faktycznie są tymi drzwiami a nie jakimiś tańszymi za 500zł bo coś mi się zdaje że na tym polu też doszło do sporych przekrętów.Czy tylko jedna hurtownia mat, budowlanych była głównym dostarczycielem elementów? No ale to powinien zrobić NIK.
    JAK WIDAĆ NIE WSZYSCY SĄ SPRAWDZANI TĄ SAMĄ MIARĄ

  4. o ja cie przepraszam, to już i język nam się zmienił,
    kurcze chyba coś mi umknęło albo gazeta zrobiła się taka światowa

  5. Ciekawe rzeczy się w Gminie dzieją. „Państwo w Państwie” Kto wybiera tego Wójta?Ludzie obudźcie się wreszcie!!!!

  6. ?Kto wybiera wójta?
    Prosta odpowiedź
    Tacy, którym na tym zależy, którzy czerpią z tego wymierne korzyści, proste przykłady:
    Lokalni przedsiębiorcy innymi słowy jak to mawia Tomasz B. ?Nadworni? za nimi idą ich rodziny i pracownicy.
    Bywa też tak, że i niektórzy radni bądź ich rodziny, którym od czasu do czasu umorzy się podatek zgarną ładną grupkę wyborców.
    Są też pracownicy w urzędzie, którzy zrobią wszystko by obecny panował, bo przecież dla większości z nich to być albo nie być. Trzeba tu dodać, że sporą grupę pracowników tworzą klany rodzinne. Wybitnie ?uzdolnionym? i aktywnie działającym na rzecz Tomasza B. też czasami podatek się umorzy.
    A może ktoś na imieninach u plebana w ostatniej chwili weźmie sobie kazanie do serca.
    Z przykrością piszę, ale i tacy są, co kierują się zasadą ?niech będzie ten, co był, bo nowy to może większy złodziej?
    I co tu się rozpisywać i komentować, w taki sposób nazbiera się osiemset parę głosów i znów cztery lata zmarnowane.

  7. Bardzo podoba mi się sposób wyboru i samej działalności wójta Gminy Nowosolna.
    Toż to magik. Co chwila wyciąga jakieś asy z rękawa, to znika to się pojawia.Posiada również czapkę niewidkę. Pracują również na jego rzecz Elfiki – Chochliki. I domyślam się, że współpracuje ze Św. Mikołajem. Zawsze mogę na niego liczyć.
    Wójt w tej Gminie wybiera się sam. Toż to proste.
    Ale teraz na poważnie.
    Wiedział gdzie przyjść aby zasiąść na tym fotelu. Zgierz jego miasto jak i wielu innych osobistości w tej branży nie łyknie takiego toku myślenia i działalności jaką serwuje nam obecna władza.Gmina Nowosolna łyka od 30 lat.
    I nie będzie końca.Już ma swojego następcę.Mimo że ludzie będą głosować na inną kandydaturę Wójta, nie będzie innego lub innej bo nad tym czuwa druhna zastępowa p. Wioletta S. Pa
    A co do kosztów nie szukajcie i nie doszukujcie się ich. Ja na to nie pozwolę.

  8. Jak się nie mylę Wioletta S. to szefowa, co cztero rocznego zamieszania. Tak trzeba przyznać tu rację ma dziewczyna dar organizacyjny. Ale czy do końca zgodny z prawem, pewnie tak, bo narybek w domu podobno wykształcony. Ta determinacja w osiągnięciu wyniku to pewnie dowód wdzięczności za lata 2003-2004.
    Jak widać za byle grosz można sobie reputacje popsuć.

  9. super jeszcze kilka takich wpisów a stronka stanie się moją ulubioną
    pozdrawiam niepokornych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *