?Jasno i przejrzyście?, czyli najciemniej jest pod latarnią

  • Views 2920
  • Rating 12345

Nowy Rok przyniósł nam nowe doniesienia z propagandowego frontu Urzędu Gminy Nowosolna, tym razem w kolejnym numerze pewnego lokalnego (gminnego) czasopisma. Czytam, czytam i zastanawiam się czy żyjemy (ja/my i autorka tekstu) w tej samej rzeczywistości.

Na początku dowiadujemy się, że ten ?rzetelny? materiał został opłacony z naszych podatków. Pogratulować strategii! Przekonać mieszkańców do planistycznego ?bubla? i to za ich pieniądze, to tak jakby podarować złodziejowi klucz do naszego mieszkania.

Nie przypadkiem metafora złodzieja przyszła mi na myśl w pierwszej kolejności. Niepostrzeżenie jesteśmy bowiem okradani przez naszego włodarza w dwojakim symbolicznym sensie. Po pierwsze okradani jesteśmy z poczucia bezpieczeństwa, które Gmina nam zagwarantowała przez swą długoletnią strategię ?tworzenia jakości życia na wysokim poziomie? przełożoną na miejscowy plan zagospodarowania. Po drugie okradani jesteśmy z prawdy o tym, co ma rzeczywiście miejsce w ostatnich miesiącach.

Gmina, zwłaszcza w osobie Pana Wójta, nagle dostrzegła, że ?ring autostrad się zamyka?, a to w mniemaniu włodarzy jest wystarczającym powodem by na ?nowo spojrzeć na tą część gminy?. Na nowo, czyli to, co zaproponowano w ?Studium?? dwa lata temu, kiedy trwała budowa (nie wspominając o planie budowy) nowe już nie jest. Szybko starzeją się u nas dokumentacje, plany, które tworzone i uchwalane są za nasze pieniądze. Na wizje Pana Wójta też się co miesiąc składamy ? tak dla przypomnienia.

Wiele osób, w tym część radnych, wielokrotnie wyjaśniało, że zwiększenie dochodów gminy przez rozszerzenie strefy przemysłowej jest wątpliwe. Gmina nie przedstawiła w tym zakresie żadnej wieloletniej perspektywy finansowej, która dodatkowo zawierałaby koszty poniesione przez nas na dostosowanie całego układu urbanistycznego i komunikacyjnego do tego pomysłu. Natomiast w jaki sposób, jak autorka tekstu twierdzi, miałyby wzrosnąć dochody mieszkańców to chyba nikt nie wie. Chyba, że chodzi o tą grupkę właścicieli gruntów, którym przyobiecano eldorado, bo wszyscy inni stracą.

Co zatem jest w artykule, a czego nie ma? Spróbujmy wyręczyć urzędnika, który być może jest w kłopotliwej sytuacji, bo szef mu płaci (to tak na obronę tych, którzy pracują dla ?wizjonerów?).

Tak więc:

1)

Napisano: 31 marca podjęto uchwałę o przystąpieniu do zmiany ?Studium?? itd.

Nie napisano: Podjęcie uchwały nie było powiązane z żadną rzetelną informacją skierowaną do mieszkańców okolicznych wsi. Autorka (Renata Nastaga) pisze, że uchwała była intencjonalna w zakresie samej zmiany, ale przecież nikt nie podejmuje uchwały nie wiedząc, co dalej ma w zamyśle. Mieszkańcy na własną rękę musieli się dopytywać, po co Gmina chce zmienić Studium, a w konsekwencji również zaraz plan zagospodarowania przestrzennego, bo w ?jasnym i przejrzystym? materiale nie ma ani słowa o tym, że radni w maju podjęli uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co może mieć później różne przykre dla mieszkańców konsekwencje (jakie? ? to temat na osobny tekst). Okazało się szybko, że argument Wójta, że strefa jest przeciw tuczarniom przemysłowym padł dość szybko, bo strefa temu nie zapobiega, a do tego na większości powierzchni planowanej strefy obowiązujący plan przed nimi już chroni (sic!). W każdym razie zdezorientowani i zszokowani zamiarami Wójta mieszkańcy okolicznych wsi składali zbiorowe wnioski o zachowanie obowiązującego ?Studium??. Ukazanie się artykułu, do którego się odnoszę, po prawie roku, jako materiał ?Sprawa w toku? zdradza z jaką maskaradą mamy do czynienia. A tak na marginesie, czy kombinowanie na taką skalę przy planach zagospodarowania zaraz po objęciu urzędu przez Wójta nie wydaje się Państwu podejrzane?

2)

Napisano: wpłynęło 28 indywidualnych wniosków oraz 3 zbiorowe i zostały one poddane szczegółowej analizie.

Nie napisano: wnioski zbiorowe też są policzalne, bo popierający kwitują je podpisem. ?Szczegółowa analiza? dopasowana została do wizji Wójta, czyli strefy przemysłowej. Szczegółowa analiza (zrobiona przez mieszkańców) ujawniła tak rozbieżne kierunki proponowanych przekształceń działek, że równie dobrze cały teren mógłby zostać pokryty inną planowaną funkcją. Ale tu dochodzimy do kolejnego trudnego dla naszego włodarza faktu. To on płaci projektantce, a ona rysuje, co ?wizjoner? wymyśli.

3)

Napisano: wstępna koncepcja zmiany studium została dopasowana do ustaleń strategii rozwoju i planu zagospodarowania przestrzennego województwa.

Nie napisano: strategia i plan zagospodarowania województwa mają bardzo ogólny charakter. W strategii regionu wyznaczono wiele celów i przecież dla terenów obrębu Lipiny można było wybrać inny priorytetowy dla regionu, dopasowany również do dobrego położenia komunikacyjnego.

4)

Napisano: 22.09.2015 zorganizowano spotkanie informacyjno-konsultacyjne, dyskusja była długa i burzliwa.

Nie napisano: jakie padły argumenty przeciw, a było ich wiele. Można je przeczytać w poprzednich artykułach w ?Co u nas?. Warto również dodać, że nie było głosów ?za? projektem, a najbardziej ?za? była sama projektantka (oprócz Wójta), która zamieniła się w lobbystkę (jest nagranie). Poza tym spotkanie było dla wszystkich zainteresowanych, a nie tylko dla mieszkańców objętych studium ? jak napisała Pani Nastaga. Na spotkaniu projektantka wmawiała zebranym, ze Studium z takimi poważnymi zmianami to sprawa jednego obrębu, co kłóci się z powszechnie przyjętymi dobrymi zasadami gospodarowania przestrzenią.

5)

Napisano: 29.09.2015 i 5.10.2015 zorganizowano kolejne zebrania.

Nie napisano: że zebrania miały charakter sołecki (Lipiny) i nie dopuszczono do nich nie tylko mieszkańców np. Moskwy (oczywiście nie musieli), ale również innych mieszkańców obrębu, czyli z Teolina i Ksawerowa. Za powód podano, że zainteresowani sprzedażą nie mogą się swobodnie wypowiedzieć. W przeciwieństwie do opisu, czego dotyczyło 27 złożonych podczas spotkania wniosków w całym artykule Pani Nastagi nie ma choćby w skrócie napisane, dlaczego mieszkańcy okolicznych wsi nie godzą się na zaplanowanie strefy przemysłowo-logistycznej w tym obrębie, choć autorka mogła to zanotować już trzykrotnie. Do tego jak się okazało podczas drugiego spotkania konsultacyjnego nie wiadomo gdzie dokładnie posiadają grunty autorzy tych 27 wniosków.

6.

Napisano: 21.10.2015 odbyło się wysłuchanie mieszkańców protestujących przeciw powstaniu w obrębie Lipiny strefy przemysłowej;

Nie napisano: że oprócz wysłuchania odbyła się również formalna i nieformalna dyskusja. Część radnych miała okazję pierwszy raz skonfrontować się z tym pomysłem i dopiero od tego momentu można uważać, że dyskusja weszła do obiegu ogólnogminnego, tym bardziej że argumenty przeciw nie dotyczą tylko obrębu Lipiny i okolicznych wsi, ale padają w trosce o samą kondycję gminy Nowosolna w przyszłości ? ekonomiczną, społeczną i ekologiczną. Na Komisję nie przyszły osoby zainteresowane przekształceniem terenów i nie podały tym samym rozsądnych argumentów ?za? utworzeniem strefy, choć były zaproszone.

7.

Napisano: Wójt zleciał wykonanie dwóch dodatkowych koncepcji zmiany studium;

Nie napisano: że na pierwszym spotkaniu konsultacyjnym przedstawiony projekt miał oznaczenie ?2?, co rodzi przypuszczenia, że Wójt i projektantka mieli już wcześniej gotowe inne warianty. Zakładając prawdziwość tej tezy można przypuszczać, że Wójt testuje na mieszkańcach techniki negocjacji rodem z poprzedniego systemu. Prezentuje się wariant nie do przyjęcia, a później ?wspaniałomyślnie? przedstawia się tak samo niekorzystny, ale z kosmetycznymi zmianami, które mają świadczyć o skłonności do ustępstw (w przeciwieństwie do ?kłótliwych? opornych).

8.

Napisano: 8.12.2015 przedstawiono kolejne wersje zmiany studium, część osób je zaakceptowała, a część nadal zgłaszała wiele zastrzeżeń

Nie napisano: że dyskusja była jeszcze bardziej burzliwa niż 22.09.2015. Warianty te zaakceptowała grupa interesu, czyli właściciele zainteresowani sprzedażą gruntu. Grupa przeciwników nie stopniała ani trochę, a wręcz przeciwnie coraz więcej osób dowiaduje się o tych planach, bo niektórzy ludzie żyją jeszcze w całkowitym przekonaniu, że mają lub budują domy w ?zielonej Nowosolnej?.

Życzę wszystkim autorom ?propagandy sukcesu? większej dociekliwości. Można naprawdę dużo więcej wyczytać w dokumentach i w twarzach ludzi.

S.M.


10 thoughts on “?Jasno i przejrzyście?, czyli najciemniej jest pod latarnią

  1. Poprzednia Rada Gminy uchwaliła Strategię rozwoju Gminy Nowosolna. Ta uchwała stawia na rozwój budownictwa mieszkaniowego, zwłaszcza w postaci rezydencji. I tak do tej pory ta gmina się rozwijała. Zapoczątkowany kierunek rozwoju powinien być utrzymywany. Nie można nagle niweczyć planów życiowych setek ludzi tylko dlatego, że ktoś nagle dorwał się do „władzy” i pod kopułą roi mu się coś innego. Pomysły tworzenia strefy przemysłowej są zaprzeczeniem planów opisanych w uchwale i podważają zaufanie do samorządu. Nie może być tak, że każda zmiana wójta powoduje zmiany w sposobie zagospodarowania gminy i to zupełnie radykalne – wręcz burzące poprzedni porządek. W tym przypadku konieczna jest kontynuacja.
    Plany rozwoju gminy są od wielu lat realizowane i jedyne, co w tej sytuacji można zrobić, to ograniczać budowę przemysłu i obiektów uciążliwych dla mieszkańców – emitujących odory, pyły, hałas i inne.
    To nie jest gra komputerowa. Tutaj ludzie żyją naprawdę, wielu z nich zmieniło miejsce zamieszkania i budując domy zainwestowało spore sumy. Swoje plany życiowe powiązało z tą gminą wierząc w moc uchwał. Tego nie można zmienić. Uważam, że lepiej zmienić wójta.

  2. Kilka miesięcy kontaktów z Panem Piotrem Sz. pokazało, że mówienie mieszkańcom prawdy przychodzi mu z dużą trudnością. Brnie w coś co mu rozsądni ludzie odradzają, ale nie chce ich słuchać, i ma najwyraźniej za sobą podszeptywaczy – interesariuszy. Zrobi dobrze globalnym korporacjom, których społeczności nic nie obchodzą, a tylko to ile mogą z tej kolonii wyciągnąć.
    Efekt 1 roku to śmiech na sali.
    Trzymajcie się ludzie. Ducha nie tracić, walczyć.

  3. Wójt tworząc ?wizję? zagospodarowania przemysłowego obszaru Lipin i okolic oparł ja na dwóch przesłankach:

    1. uniemożliwi budowę tuczarni

    2. uzyska dotację na uzbrojenie terenu strefy.

    Obydwie przesłanki szybko okazały się całkowicie chybione. Zwłaszcza ta druga świadczy o całkowitym braku wyobraźni i elementarnej wiedzy o pozyskiwaniu funduszy. Jak można było myśleć o pozyskaniu dotacji na uzbrojenie terenu nie należącego do przyszłego jej beneficjenta czyli Gminy.

    Dodatkowo, podczas sesji rady, uzyskałem informację od pani projektant planu, że zgodnie z nowymi uregulowaniami, wyznaczenie strefy przemysłowej jest jednoznaczne z podjęciem zobowiązania do jej uzbrojenia na żądanie przyszłych inwestorów. Gmina zatem może być przymuszona przez nowych właścicieli strefy do inwestycji o wartości być może nawet kilkunastu milionów złotych. W takiej sytuacji potrzeby mieszkańców, od których pochodzi lwia część dochodów gminy, wójt obecny czy przyszły musiałby na długie lata odłożyć do lamusa. Kilka razy zwracałem się do wójta o dokładne sprawdzenie informacji uzyskanej od pani projektant. Najwyraźniej determinacja wójta jest zbyt duża aby zaprzątać sobie głowę takim drobiazgiem. Obiecuje, że złożę na piśmie interpelacje zawierającą to pytanie.

    1. Jeśli chodzi o zobowiązania:
      „wyznaczenie strefy przemysłowej jest jednoznaczne z podjęciem zobowiązania do jej uzbrojenia na żądanie przyszłych inwestorów.”
      to podobnie jest w przypadku terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe. Jeżeli gmina wskaże je w planach zagospodarowania przestrzennego, to ma OBOWIĄZEK zapewnić tam odpowiednią infrastrukturę, lub oczekiwać decyzji sądu o wypłacie właścicielom gruntów wysokich odszkodowań.

      1. I dlatego wszelkie uleganie presji właścicieli gruntów rolnych, którzy chcą przekształcić je w działki budowlane, jest bez sensu w sytuacji, gdy tak wiele działek nie jest jeszcze zabudowanych i już teraz generuje olbrzymie koszty dla gminy, na czym cierpią wszyscy mieszkańcy.

      2. Bardzo proszę o podanie źródła prawnego dla przytoczonego cytatu

        1. Podstawą prawną jest ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym:
          http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2015/199/
          Art. 20 w powiązaniu z artykułem 7. Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym:
          http://aktyprawne.poznajpodatki.pl/samorzad/ustawa-z-dnia-8-marca-1990-r-o-samorzadzie-gminnym-2014-dz-u-2013-poz-594/2/
          Bazując na tych zapisach (i jeszcze szeregu innych, które umieszczone są w innych aktach prawnych) coraz więcej inwestorów występuje o odszkodowania, głównie z tytułu niewywiązywania się gmin z budowy infrastruktury drogowej.
          Bardzo ciekawe raporty na temat kosztów spowodowanych bezmyślnym planowaniem w gminie można znaleźć w dokumencie:
          http://www.kongresbudownictwa.pl/pliki/konferencja%20kongresu%202014.06.30.pdf

  4. Toż to jakieś dyrdymały. Gmina ma jednak polityczny i moralny obowiązek poprawiać i tworzyć infrastrukturę dla mieszkańców obecnych i przyszłych. Należy to robic w zgodzie z wieloletnimi planami rozwoju. Co nam po tej strefie? Synekury dla „byłych samorządowców”? Wójt ma być dobrym gospodarzem budowniczym dróg i mostów. miedzy mieszkańcami. Zadbać o porządek w gminie i jej finansach. Tyle i jak się okazuje aż tyle.

    1. a co z termami, które wójt obiecał w kampanii, czy to była tylko kiełbasa słabej jakości jak ostatnie 13 miesięcy zarządzania gminą, czas rozliczeń niedługo nadejdzie i żadne przebranie nie pomoże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *