Korupcja i samorządy lokalne

  • Views 3456
  • Rating 12345

Definicja korupcji jest bardzo prosta, a jednocześnie obejmuje bardzo wiele zachowań i interakcji międzyludzkich często nie kojarzonych z tym pojęciem. Krótko i trafnie sformułował ją Bank Światowy:

?Korupcja jest to każde nadużycie urzędu publicznego dla uzyskania prywatnych korzyści?

Dla lokalnych społeczności interesujące są przejawy korupcji występujące w samorządzie lokalnym, czyli te dotyczące funkcjonariuszy publicznych. Wójtów i radnych łączą zależności wynikające z ich ustawowych obowiązków i uprawnień. Każda ze stron może podejmować określone decyzje korzystne lub nie dla drugiej strony. To w naturalny sposób tworzy pokusę do ?dogadania się? i podjęcia skoordynowanych działań zmierzających do wykorzystania uprawnień wynikających z pełnienia funkcji publicznych do załatwiania prywatnych interesów. Fakt, że obie strony dysponują majątkiem publicznym, może być dodatkową zachętą do wchodzenia w układy korupcyjne. Pozwala bowiem dzielić się tym majątkiem bez ponoszenia kosztów. Koszty te w całości ponosi lokalna społeczność.

 Jakie korzyści mogą uzyskiwać radni

Z treści art. 228 KK wynika, że każda korzyść lub jej obietnica jest formą korupcji. W szczególności mogą to być np:

  • zatrudnienie w jednostkach budżetowych gminy radnego lub członków jego rodziny
  • sprzedaż działki po okazyjnej cenie lub w dobrej lokalizacji
  • droga poprowadzona wzdłuż pola radnego, dająca możliwość przekształcenia gruntów rolnych na budowlane
  • pomoc w uniknięciu odpowiedzialności (np. wytworzenie dokumentu dającego alibi)
  • zapis w planie zagospodarowania przewidujący na polach radnego (lub radnych) budowę osiedla lub drogi
  • wycieczki, libacje, kursy samochodowe, karty wstępu na imprezy sportowe i t.p.

Z art. 228 wynika, że korupcja jest już wtedy, gdy obietnica uzyskania korzyści wpływa na decyzje podejmowane przez radnych.

Te  korzyści nie muszą się więc nawet urzeczywistnić. Można to porównać z kasynem ? grają i ryzykują wszyscy, ale wygrywa zawsze krupier (tzn. wójt lub burmistrz). Do tej sytuacji idealnie pasuje stare porzekadło, że ?głupich nie sieją…?

Dlaczego korupcja jest tak groźna

?Korupcja? to w dosłownym tłumaczeniu ?zepsucie?. Walka z korupcją jest w istocie walką o to, by życiem publicznym rządziły zasady etyczne. Jest to więc walka o wartości podstawowe ? godność, honor, zdobycze demokratyczne.

Łatwo zauważyć, że samorząd, który uległ pokusie korupcji przekształca się w zorganizowaną grupę przestępczą. Jest jak rak. Rozrasta się i wciąga w swoje struktury kolejne grupy ludzi ? urzędników, sołtysów, lokalnych przedsiębiorców i co jest bardzo groźne – funkcjonariuszy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości rejonowego szczebla.

W skrajnych przypadkach może dojść do całkowitego opanowania gminy i niemożności wymiany samorządu w drodze demokratycznych wyborów.

 Jak z tym walczyć

Pierwszą możliwością jest droga prawna. Ma ona tę zaletę, że umożliwia ukaranie winnych i wyeliminowanie ich na trwałe z życia publicznego. Ma jednak również poważne wady. Przede wszystkim wymaga zgromadzenia dowodów. Są nimi dokumenty, a te są w posiadaniu funkcjonariuszy publicznych, których chcemy oskarżać. Jest oczywistym, że zgromadzenie dowodów w tej sytuacji nie będzie łatwe. Często przeszkodą są skorumpowane instytucje, które w naszym imieniu powinny podjąć stosowne kroki, czyli prokuratura, sądy, funkcjonariusze służby cywilnej. Zwróćmy uwagę, że instytucje te nie podlegają demokratycznej weryfikacji. Nie wybieramy w powszechnych wyborach prokuratorów czy sędziów, a to oni właśnie decydują o powodzeniu drogi prawnej. Mówiąc wprost, społeczeństwo nie ma im nic do zaoferowania w zamian za skuteczną walkę ze skorumpowanym samorządem. Nie mamy sposobu, by nakłonić ich do skutecznego działania. Droga prawna może więc okazać się nieskuteczna. Z tej konstatacji płynie jeszcze jeden istotny dla nas wniosek ? brak aktu oskarżenia czy wyroku w przypadku funkcjonariusza publicznego nie przesądza o jego niewinności. W gruncie rzeczy nie świadczy o niczym.

W walce z korupcją w samorządach nie jesteśmy jednak bezradni. Obecny system polityczny daje nam bardzo skuteczną broń. Są nią wybory oraz referenda umożliwiające skrócenie kadencji podejrzanego samorządu. To, czego nie można udowodnić jest zwykle dla mieszkańców danej gminy dobrze widoczne. Radni to przecież nasi sąsiedzi, znajomi czy dalsza rodzina. Nawet gdy nie mamy dowodów ich sprzedajności, to wiemy co i od kogo zyskali. Taka wiedza wystarczy, by niepewnego radnego czy wójta wyeliminować z życia publicznego. Używając określeń z minionej epoki chodzi o to, by ?odciąć im ryje od koryta?. Grupa, pozbawiona dostępu do majątku gminy, przestaje istnieć.

Czy wobec tego można usprawiedliwić bierność społeczności lokalnej i narzekanie, że organy ścigania działają nieskutecznie. Chyba nie. Każda taka społeczność może i powinna podjąć walkę z korupcją we własnym zakresie. Dla dobra wspólnego i każdego obywatela z osobna.

Co sprzyja rozwojowi korupcji

W literaturze przedmiotu wymienia się kilka czynników:

  • brak aktywności obywatelskiej, czyli brak zainteresowania tym, co dzieje się w samorządzie
  • brak niezależnych mediów
  • mała liczba dziennikarzy śledczych
  • niespójność zapisów w różnych ustawach, dająca możliwość manipulowania prawem
  • przewlekłość postępowań administracyjnych i przed sądami

Stwierdzenie, czy dany samorząd uległ pokusie korupcji jest stosunkowo proste. Wcześnie podjęta walka z tą patologią wykorzystująca możliwości, jakie daje ustrój demokratyczny, może szybko i skutecznie zapobiec demoralizacji społeczności i przywrócić funkcjonowanie samorządu oparte na ogólnie przyjętych i akceptowanych zasadach etycznych.

art. 228 Kodeksu Karnego definiuje przejawy korupcji występujące w samorządzie lokalnym:

§ 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę za zachowanie stanowiące naruszenie prawa, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 4. Karze, określonej w § 3 podlega także ten, kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, uzależnia wykonanie czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy lub takiej korzyści żąda.

§ 5. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową znacznej wartości albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§ 6. Karom, określonym w § 1-5 podlega odpowiednio także ten, kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej w państwie obcym lub w organizacji międzynarodowej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda albo uzależnia wykonanie czynności służbowej od jej otrzymania.


23 thoughts on “Korupcja i samorządy lokalne

  1. a o czym mają pisać …. wałkują i wałkują ciągle to samo, ostatnim dużym wydarzeniem była zmiana strony www. zresztą na gorsze

  2. te artykuły stają się coraz bardziej śmieszne.
    Ośmiesza pani siebie i swoją gazetę…

  3. Dla redakcji co u nas mam dobrą radę. Aby zdobyć przychylność takich jej czytelników jak staś i czytelnik należałoby wzorować się na innej redakcji działającej na wzniesieniach, a wówczas Pan wójt dałby sowitą nagrodę w postaci takiej, że dałby pracę kilku członkom rodziny powołując w tym celu nowe stanowiska pracy np. specjalistów do spraw różnych lub zbędnych. Naprawdę nie ma Pani bezrobotnych znajomych lub członków rodziny.

  4. Do – dobrze zorientowany – mam dobrą radę:Czytaj tyle razy artykuł aż zrozumiesz. Może potrzebujesz więcej artykułów na ten sam temat,to zamów je w redakcji.Są czytelnicy,którzy muszą czytać to samo chyba z dziesięć razy aby zrozumieć co czytają – współczuję.Możesz poprosić rodzinę,znajomych,członków rodziny,aby Ci pomogli

  5. Uderz lekko w stół, a nożyce odezwą się z siłą dzwonów.

  6. za pół roku temat odkopią wkleją inne zdjęcie i pozamieniają zdania w tekście ….

  7. Widzę,że ktoś bardzo lubi pisać do siebie – bzdety,lub podszywa się pod czyjś nick, dziecinada na forum.Szkoda czasu.

    1. ….. Pana, który wyznaczył kilku pachołków do siania zamętu i destrukcji

  8. prawda jest taka, iż kto się nie zgadza na tej stronie z wami to zawsze nazywany jest pachołkiem, sługusem itp Wójta. Co świadczy o was i o niskim poziomie całej strony.

    1. Gdybyś znał taka podstawowa prawdę, a to taką, że korupcja i nepotyzm niszczą ten kraj, czego potwierdzeniem jest to, że najbardziej zjawiska te rozpowszechnione są w krajach III świata, i gdybyś miał odrobinę klasy to przeprosiłbyś za to co piszesz. Nie jest możliwy rozwój kraju czy gminy jeśli przy naborze pracowników najważniejszym kryterium nie jest wiedza czy doświadczenie a dobre układy. Nomen omen dowiedz się kogo i z jakimi kwalifikacjami przyjeto do pracy w urzędzie i w zakresie obowiązków wpisano ROZWÓJ

  9. Rzecz w tym, że zwlolennicy tego wójta niczego dobrego jeszcze o nim nie napisali. Zamiast tego próbują obrażać naczelną tej gazety i innych, którzy wójta krytykują. A ta redaktorka nawet takich wpisów nie usuwa. Moim zdaniem powinna, bo są napastliwe, obraźliwe i nie na temat. Dyskusję zmieniają w pyskówkę.
    Ja odbieram to tak, że gazeta pokazuje prawdziwy obraz gminy, tyle że jest on dla niektórych niewygodny. Argumentów nie mają, więc robią wrzawę, żeby w natłoku tych wpisów zginęła niewygodna treść. Dyskusję na tematy poruszane w artykułach usiłują zmienić w dyskusję na temat gazety. To tylko uwiarygadnia tę gazetę.

  10. Funkcja zwana publiczną to nie skok na kasę…
    To zajęcie dla ludzi, którzy mają klasę.
    Nie zastąpią jej pozy ani ważne miny…
    Trzeba być ulepionym z nieco lepszej gliny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *