Maszt telekomunikacyjny w Natolinie

  • Views 3147
  • Rating 12345

Autostrada A1

GDDKiA udostępnia dokumenty

Przybłąkał się chory lis, mieszkańcy przeżyli horror. Przez urzędników

Na posiedzeniu Rady Gminy Nowosolna w dniu 5 maja przedstawiono radnym nową inicjatywę powiększenia dochodów gminy o wpływy z tytułu czynszu za udostępnienie terenu pod stację bazową sieci T-Mobile. W centrum Natolina może niebawem stanąć 52-metrowy maszt telekomunikacyjny.

T-Mobile oferuje gminie1200 zł +VAT miesięcznie za wydzierżawienie 120 metrów kwadratowych gminnej działki na okres 10-15 lat.

W Natolinie byłby to już kolejny obiekt uciążliwy dla mieszkańców ? stwierdził rady Czesław Marciniak i wskazał Grabinę jako dobre miejsce dla lokalizacji masztu.

Sekretarz Sławomir JasińskiSzanowni Radni. Poruszę jeden wątek. Chodzi o nasze uregulowania planu przestrzennego. Mamy taki dość rygorystyczny zapis w planie mówiący o tym, że na terenie gminy nie można stawiać masztów radiowo-telewizyjnych, natomiast maszty telekomunikacyjne są dozwolone, ale jest obostrzone, że tylko na terenach rolnych, bądź na terenach składów, magazynów i produkcyjnych pod warunkiem, że odległość od miejsc określonych w planie zagospodarowania jako budownictwo jest minimum 250 m. Akurat ta lokalizacja spełnia te uwarunkowania. Tych miejsc w naszej gminie jest niewiele. Takich, które by to spełniało. Dlatego tutaj pod względem planu zagospodarowania przestrzennego nie ma wątpliwości że było by to zgodne. Natomiast jest kwestia wyrażenia decyzji przez radnych. Wyrażenia zgody bądź nie wyrażenia zgody na taką realizację.

O odbiór społeczny tego przedsięwzięcia już teraz troszczy się radny Mariusz SzulcMieszkańcy nie powinni otrzymać tej informacji w formie negatywnej ? powiedział – Niektórzy mieszkańcy mogą się cieszyć, że poprawią sobie zasięg . Według radnego zadowoleni mieli by być mieszkańcy Moskwy, Lipin i Ksawerowa.

Decyzja Rady Gminy w sprawie udostępnienia T-Mobile terenu pod maszt zapadnie prawdopodobnie na najbliższej sesji, w dniu 25 maja.


17 thoughts on “Maszt telekomunikacyjny w Natolinie

  1. Tu pilnuje żeby nie było sprzeciwu a w robocie premię za to dostanie?

  2. Doniesienia o szkodliwości takich masztów są różne: jedni twierdzą, że mogą one powodować zachorowanie na raka, inni wykazują brak takich danych. Zapewne rację mają i jedni i drudzy, bo chociaż dla większości z nas długie lata przemieszkane pod takim urządzeniem, od dzieciństwa aż do późnej starości, nic by nie zmieniły, to jednak również słyszy się historie o zachorowaniach. Ale, skoro sprawa jest niejasna, a maszt ma stanąć 250 metrów od zabudowań, to skupmy sie więc na czymś innym.

    Moją uwagę zwraca cena wynajmu działki. Podana kwota w skali roku stanowi sumę, za którą mieszkańcy wsi mogliby finansować drobne lokalne potrzeby budowy lub naprawy jakiegoś wiejskiego obiektu, sfinansowania takiego lub innego celu. Wyraźne wsparcie funduszu sołeckiego. Jakby na podaną kwotę nie patrzeć, nie jest to dużo, zapewne stanowi ona dopiero pierwsze podejście do negocjacji. Mieszkańcy wsi mogliby jednak poważnie nad inwestycją się zastanowić, gdyby nie drobny, tyciusi, kłopocik. Taki oto, że wieś Natolin tych pieniążków nawet nie powącha. Pójdą do kasy gminy, i tam zaginą w worku bez dna. I tyle w temacie pieniędzy do uzyskania.

    Co zaś do drugiej strony bilansu zysków i strat, to pieniędzy do utracenia będzie więcej i do tego nie rozłożą się na całą gminę, ale zapłacić będą musieli bardzo konkretni mieszkańcy wsi, sąsiedzi planowanej lokalizacji. Chodzi o to, że 52 metry wysokości to bardzo duża wieża. Taki koszmarek pozwoli zlokalizować Natolin z odległości kilkunastu kilometrów, w nocy będzie migotał światełkami, ale uroku w ten sposób okolicy nie przysporzy. Jeżeli nie wszyscy są zgodni co do wpływu masztów telefonii komórkowej na zdrowie, to z pewnością nikt już nie uzna, iż taka wielka wieża jest ładna, że podniesie atrakcyjność okolicy. Konsekwencją zaszpecenia krajobrazu będzie spadek ceny gruntów. Maszt nie wpłynie na ceny nieruchomoiści aż tak znacząco, jak zapach z rozwożonej po polach lipińskiej gnojowicy, lub sąsiedztwo rozbudowywanej strefy przemysłowej, ale przecież cen nieruchomości podnosił nie będzie, tylko je obniży. Z tej perspektywy patrząc, mieszkańcy wsi nie tylko, że nic finansowo nie zyskają, ale wyraźnie stracą.

    Nie przetoczyła się jeszcze dyskusja nad chlewnią i jej konsekwencjami, na stole leży plan centrum logistycznego, żeby nie wspomnieć w jaki sposób na ludzi będzie wpływała autostrada, a tu proszę bardzo kolejny kwiatuszek. Kto ma oczy, ten widzi, że ta część gminy, na wschód od autostrady, uznana została za rejon ?od macochy?. Można tu nabrudzić, zeszpecić, nahałasować, nasmrodzić. A ciemny lud pokornie pochyli głowę i się nie odezwie.

    Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież w końcu gdzieś te chlewnie, magazyny i maszty muszą być budowane, bo są potrzebne. Może i racja, przecież chcemy mieć dobry zasięg w komórkach, tak jak chcemy mieć schabowego na talerzu. Ale może warto byłoby tak zapytać się mieszkańców, czy na taką imprezę mają ochotę? Czy im się opłaci? Bo być może nie mieliby nic przeciwko, gdyby te pieniążki zostały we wsi, na konie sołectwa. Pewnie by nie mieli, gdyby cena dzierżawy uwzględniła, że plan nie dotyczy zwykłego masztu, ale znacznie wyższej wieży bazowej. Gdyby jednak miało się okazać, iż wieś korzyści nie odniesie, no bo niby jakie, to może warto się zapytać po co komu ten cyrk?

    Moją uwagę zwraca też brzydkie konfrontowanie przeciw sobie mieszkańców różnych wsi. Zainteresowany inwestycją radny miał wskazywać na korzyści, jakie mogliby odnieść mieszkańcy Moskwy, Lipin i Ksawerowa. Nasz radny, niczym cesarz rzymski, Divide et impera z zapałem głosi, bo jak zgody nie będzie, to on tu wkroczy, pogodzi zwaśnione strony i wieniec laurowy z dumą nosić będzie.

    Na koniec korci mnie, aby posunąć się w słowach dalej, proponując tak Panu wójtowi, jak i Państwu radnym, aby przestali traktować obszar na wschód od autostrady jak Kopciuszka. Swoje świetlane wizje kwitnących biznesów róbcie na swoim podwórku, innym zaś ludziom dajcie spokojnie żyć. Jeśli 1200 złotych stanowi atrakcyjną pokusę, to zerknijcie na wielki potencjał marnotrawstwa, którym można sie w tej gminie zaopiekować. Przypominam ?Ranking Wspólnoty? (http://counas.p9.pl/ranking-wspolnoty/) i miejsce na którym jesteśmy. Pracy jest dużo, więc weźcie się w kupę drogie Panie i drodzy Panowie, a mieszkańców na wschodzie gminy szanujcie tak samo jak tych na zachodzie.

  3. Wysokość masztu wynosi 52 metry, a nie 70. Prostuję tę informację i przepraszam Czytelników za pomyłkę. (52 metry, to też jest wysoka wieża)
    Zofia Rózga

  4. Kwestia czy mieszkańcy Natolina tego chcą i czy będą protestować. Jeśli tak to mieszkańcy innych wsi to zrozumieją i będą solidarni bo sami się bronią przed innymi pomysłami władzy.
    A może ktoś mi wytłumaczy jaki jest związek pomiędzy masztem a wymienionym z nazwiska radnym?

    1. Miejsce zatrudnienia radnego to firma ORANGE POLSKA, na stanowisku starszy specjalista. Informacja pochodzi z jego oświadczenia majątkowego, które jest dostępne w BIP-ie gminy .

      1. Wspomniany Radny nie jest już pracownikiem Orange. Poza tym co ma wspólnego Orange z T-Mobile?

  5. Drodzy mieszkańcy,
    wiarygodnych badań na temat ogromnej szkodliwości ( znaczący wzrost zachorowalności na raka ) masztów telefonii komórkowych jest aż nadto żeby nie mieć co do tego wątpliwości.

    Silne pole elektromagnetyczne oprócz nowotworów prostaty, piersi, płuc, nerek, wątroby znacząco zwiększa zachorowalność również na takie choroby jak:
    ? Mutacje genetyczne
    ? Zaburzenia pamięci
    ? Utrudnienia w nauce
    ? Zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADD)
    ? Bezsenność
    ? Choroby mózgu
    ? Zaburzenia równowagi hormonalnej
    ? Bezpłodność
    ? Demencje
    ? Powikłania sercowe

    Podajcie te informacje ludziom a potem zapytajcie ich czy faktycznie chcą mieć dobry zasięg kiedy ich bliscy będą zapraszać rodzinę na ich pogrzeb.

    Pogratulować zatem kolejnych absurdów tworzonych przez organy tej gminy. Ci ludzie wydają się nie skalani refleksją na temat zdrowia i życia tej części gminy. Mam wrażenie że zależy im tylko na tym żeby wytruć i wyludnić Natolin, Teolin, Moskwę i Lipiny. A narracja i retoryka sekretarza wynika tylko i wyłącznie z jego służalczego charakteru wobec wójta.

    Pozdrawiam i życzę duuuużo zdrowia !!

    Dla zainteresowanych;

    http://www.getmefacts.info/
    http://www.hellkom.co.za/newsviewer/technology/787/Study-concludes-cellphone-towers-cause-cancer
    http://whyfry.org/brazilian-study-cancer-associated-with-radiation-from-cellular-antennas/
    http://cdn.bizcommunity.com/f/1108/NCBI_Pub_Med_Mortality_by_neoplasia_and_cellular_telephone_base_stations_in_the_Belo_Horizonte_municipality_Minas_Gerais_state_Brazil_29_07_2011.pdf
    http://www.magdahavas.com/iarc-declares-rf-from-cell-phones-and-cell-towers-dangerous/
    http://www.naturalnews.com/040905_cell_phone_towers_radiation_cancer.html

  6. Burza w szklance wody…

    1. Nic jeszcze nie zostało postanowione. Z tego co wiem, była to luźna rozmowa na temat zapytania złożonego przez jednego z operatorów.
    2. Maszt może stanąć zarówno na gruncie gminnym jak i prywatnym. I w tym akurat miejscu jest to dozwolone przez plan zagospodarowania przestrzennego. A zatem nie ma przeszkód formalnych by taki maszt powstał. Pytanie tylko czy na gruncie gminnym czy na prywatnym.
    3. Mieszkańcy gminy bardzo skarżą się, że zasięg sieci jest niewystarczający i żeby porozmawiać przez telefon komórkowy muszą wychodzić np. do ogrodu.
    4. Szkodliwość… cóż… pozostaje zapytać jaka jest szkodliwość posiadania samego telefonu, telewizora itp. Ile osób nie rozstaje się ze swoją komórką, nawet podczas snu…
    5. Zgodnie z obowiązującymi przepisami gminy mają 12 miesięcy na usunięcie z zapisów planów zagospodarowania zakazu lokalizacji masztów telefonicznych. Nie jest to zatem wymysł naszego Samorządu i chęć zdobycia marnych kilkunastu tysięcy rocznie, a raczej próba usytuowania takiego masztu w najmniej uciążliwej lokalizacji.

    1. Zabawne, wmawiają nam, że oddziaływanie stacji bazowej telefonii jest takie samo jak telefonu komórkowego.
      Przekraczacie już granice przyzwoitości z tą swoją namolną socjotechniką szanowni rządzący.

    2. W tej gminie są same luźne rozmowy i oczywiście jeszcze nic nigdy nie jest jeszcze postanowione. A później szybciutko łapki w górę i zwycięża „głos rozsądku”. 🙂

    3. Określenie ?burza w szklance wody? odnosi się do awantury o nic. Rozmowa tutaj (przynajmniej jak na razie) awanturą nie jest. Jeśli zaś rozmawiać nie ma o czym, to niech drogi ?Głos Rozsądku? taki 52 metrowy maszcik postawi sobie w swoim ogródeczku, i wtedy pogadamy, czy jest o czym gadać czy też nie ma.

      Cieszę się z wysiłku rady, aby znaleźć lokalizację ?najmniej uciążliwą?. Ale czy lokalizacja w centrum Natolina, taką właśnie jest? No bo niby jaki inny wybór rozważano, czy jest jeszcze jakaś inna propozycja, taka jeszcze bardziej uciążliwa? A niby dla kogo ta uciążliwośc w Natolinie jest ?najmniejsza?? Bo chyba nie dla samego Natolina?

      Terenów spełniających kryteria podane przez sekretarza mamy w tej gminie bez liku. Czemu nie można postawić masztu daleko od wsi i ludzi?

      Minutkę tylko zajęło mi znalezienie artykułu o tym, iż parę lat temu sąd w Łodzi przyznał rację jednej z gmin, iż ustawa nie narzuca szczegółów zagospodarowania terenu, uznając prawo gminy do pewnej swobody decyzyjnej w odniesienu do tematu masztów, w tym do możliwości wpływu na ich wysokość, nie mówiąc już o pewnej swobodzie wyboru lokalizacji (http://www.wspolnota.org.pl/aktualnosci/aktualnosc/zakaz-zabudowy-oraz-wysokosc-masztow-w-planie-zagospodarowania-przestrzennego/). Omawianej gminie nie udało się utrzymać zakazu budowy, ale przecież my nie o zakazie rozmawiamy, bo w naszym planie go nie ma. Rozmowa jest o lokalizacji masztu, jego wysokości, rozmawiamy o rekompensacie dla mieszkańców.

      Mówiąc o maszcie byłoby miło, aby przedstawiono kilka alternatywnych propozycji, ich plusy i minusy, jak również w jaki sposób uciążliwość mieszkańcom się zrekompensuje. Dla ?Głosu Rozsądku? te kilkanaście tysięcy jest ?marne?, ale pewnie znajdą się zainteresowani, więc jest szansa, aby temat zamknął się zadowoleniem wszystkich stron,

  7. Czy to się gminie opłaca? Zastanawia mnie dlaczego byli pracownicy telefonii komórkowej – wójt i radny Szulc – za tym lobbują. Cena wynajmu placu pod maszt – 1200 zł miesięcznie czy to aby nie za mało? Tyle to chyba kosztuje powieszenie baneru reklamowego.
    T-mobile postawi stację bazową i zarobi krocie na klientach.

    1. dzierżawa firmie T. 21 km światłowodu jest chyba na kwotę mniejszą przynajmniej o połowę ?

  8. Wójt Szcześniak – niektórzy twierdzą, że znakomity z niego strateg – zaprasza mieszkańców na spotkanie z przedstawicielem T-Mobile w dniu 31 maja o godz. 19, w Natolinie.
    Obserwując strategię stosowaną przez wójta wobec mieszkańców „obrębu Lipiny” można się spodziewać, że nie będzie to jedyne spotkanie w tej sprawie.

  9. W poprzedniej kadencji na każdym posiedzeniu dyskutowano o problemie wykaszania poboczy. Teraz ten problem, na całe szczęście, mamy rozwiązany. Więc możemy dyskutować o poważniejszych kwestiach. Warto też by w takich dyskusjach pojawiały się argumenty merytoryczne, a nie emocjonalne.

    Najprostszym rozwiązaniem byłoby uzyskać informacje od firmy telekomunikacyjnej o parametrach proponowanego masztu i na ich podstawie dokonać analizy. Ale w naszym kraju wszystko zaczyna się, jak zwykle, od wielkiego krzyku opartego o niewiedzę.

  10. W ostatnich dniach pojawiła się antena na maszcie w Plichtowie, czy to nie przypadkiem wspomniana antena operatora komórkowego a rozmowy o Natolinie były tylko odwróceniem uwagi ? Czy ktoś z Państwa wie coś więcej na ten temat ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *