Nowosolna. Wprowadzono opłaty za zajęcia w domu kultury GPCKiE

  • Views 4850
  • Rating 12345

Jestem od roku nowym mieszkańcem gminy. Oczywiście jako nowy mieszkaniec zameldowałem się w gminie i uaktualniłem dane w US, aby moje podatki i mojej żony były przekazywane do gminy.

Jednak decyzja wójta o  dopłacaniu przez rodziców do wszelkich zajęć dla dzieci organizowanych w GPCKiE do płacenia podatków w gminie mnie zniechęciła. A jest to jedyne miejsce w, którym dzieci i młodzież, a także dorośli mogą realizować swoje pasje. Do tej pory większość zajęć dla dzieci była darmowa, jednak ten stan się zmienił od 1 marca.

Na uwagę zasługuje również fakt, iż np. szkoła w Starych Skoszewach nie oferuje żadnych zajęć pozalekcyjnych dla dzieci i mieszkańców. Czyżby Dyrektorowi nie zależało aby szkoła tętniła życiem również poza lekcjami.
Oczywiście funkcjonuje w Skoszewach świetlica środowiskowa, ale z tego co mi wiadomo to poprzedni wójt podjął decyzję o przeznaczeniu środków na jej remont.
Domyślam się, że w budżecie gminy brakuje środków finansowych, ale najgorszą  rzeczą jest oszczędzać na dzieciach i edukacji tych dzieci.
Wójt szumnie w kampanii wyborczej głosił, że należy pozyskiwać środki z UE na rozwój gminy. Może niech przyciśnie podległych sobie pracowników (ze wszystkich mu podległych jednostek) aby zabiegali o te środki.
Dodam, że oddałem głos na obecnego Wójta uważając, iż może on wprowadzi nową jakość w gminie. Jednak obserwując jego decyzje, w chwili obecnej uważam iż był to stracony głos.

Tak więc składając PIT za 2014 rok ponownie uaktualnie swoje dane w US i podatki przekaże dla Łodzi

Pozdrawiam – Mieszkaniec Starych Skoszew


40 thoughts on “Nowosolna. Wprowadzono opłaty za zajęcia w domu kultury GPCKiE

  1. Szanowny mieszkańcu Starych Skoszew!
    Z uwagą i rosnącym zdumieniem czytaliśmy Pana wypowiedź. Chociaż mieszka Pan w Starych Skoszewach już rok, pańska wiedza na temat zajęć pozalekcyjnych w Szkole Podstawowej w Starych Skoszewach jest bardzo ograniczona i niezgodna z prawdą. Zachęcamy Pana do przeczytania oferty tych zajęć na stronie internetowej Szkoły http://spskoszewy.forweb.pl/dodatkowe2015.pdf. Uprzejmie informujemy Pana, że od wielu lat dorośli mieszkańcy gminy korzystają z bazy szkoły oraz angażują się w organizację i uczestniczą w imprezach oraz akcjach środowiskowych organizowanych przez szkołę lub z jej udziałem. Pragniemy podkreślić, że zadaniem szkoły nie jest organizacja czasu wolnego dla dorosłych mieszkańców gminy w postaci cyklicznych zajęć .
    Z wyrazami szacunku Nauczyciele

    1. Szanowni Nauczyciele

      Przejrzałam ofertę zajęć dodatkowych i nie zauważyłam na tej liście żadnych zajęć dla dzieci nie będących uczniami szkoły w Skoszewach. Każda propozycja dedykowana jest konkretnej klasie. Myślę, że Mieszkaniec Skoszew miał na myśli takie zajęcia, w których mogłyby uczestniczyć również dzieci zamieszkujące w gminie, ale nie będące uczniami tej szkoły.
      Życzę samych sukcesów
      Marzena M.

      1. Dzieci spoza szkoły chyba mają gdzieś swoje szkoły, a w nich zajęcia pozalekcyjne adresowane do nich, nieprawdaż. Jeśli chcą korzystać z zajęć w innej szkole, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stać się jej uczniem.

        1. a może szkoła w Skoszewach nie spełnia oczekiwań co do poziomu edukacji

        2. Aniu2,
          tak w Polsce jest obowiązek nauki w szkole podstawowej, więc wszystkie dzieci chodzą do jakiejś szkoły i zapewne jeśli zajęcia dodatkowe są atrakcyjne to z nich korzystają. Mnie raczej chodziło o to, że ktoś kto wypowiedział się w imieniu Nauczycieli SP w Skoszewach nie przeczytał tekstu ze zrozumieniem i chyba nieopatrznie podesłał link mający niewiele wspólnego z tematem jaki wywołał Mieszkaniec Skoszew .
          Pozdrawiam

    2. Mi chodziło o dzieci a nie o dorosłe osoby.
      A czy te zajęcia dodatkowe są skierowane dla dzieci spoza Państwa szkoły?

  2. Na edukację gm. Nowosolna przeznaczy w tym roku grubo ponad 7 milionów złotych. Jest to procentowo największy udział w budżecie. Następna pozycja, nie może liczyć nawet na połowę tej sumy. Teza o oszczędzaniu na” dzieciach i ich edukacji ” jest zatem błędna.
    Szanowny mieszkaniec, po roku czasu pobytu w Starych Skoszewach już uznaje, że” krzywdzą jego dziecko”..? Sam w tym momencie biadoli z powodu 60 złotych które ma zapłacić za opiekę i edukację swej pociechy w godzinach „nad programowych” . Kolejne błędne tezy słusznie poruszyły grono nauczycieli ze Skoszew.
    Dalej domaga się od urzędników by zdobywali środki Unijne nie określając dokładnie o jakie i na jakie cele Mu chodzi. Mieszkaniec wie, że Unia pieniądze ma, więc niech je da…
    Szanowny Mieszkańcu ze starych Skoszew, jak piszesz, mieszkasz tu od roku… My dawaliśmy sobie całkiem nieźle radę i bez twojego malkontenctwa, więc jeśli masz do zaoferowania jedynie swoja roszczeniową postawę to przenieś swój podatek dochodowy gdzie tylko chcesz, zabierz tam przy okazji swój lewacki tyłek..
    To, że GPCKiE otrzymuje dotacje i wciąż potrzebuje środków własnych to odrębny acz pokrewny problem. Podobnie sprawa się ma z wydatkami na szkoły.
    Jednak nie pomagają kolejne wołania o darmowa opiekę nad dziećmi i darmowy internet i Bóg raczy wiedzieć co ta czerwona swołocz jeszcze wymyśli..
    Dzień Pamięci o Żołnierzach wyklętych przeszedł jednak zupełnie niezauważony przez redakcje gminnych portali informacyjnych. Może to zwykłe zapomnienie ,a może coś więcej…? Konflikt światopoglądowy?
    Pozdrawiam i pytam- ile jeszcze kryzysów by wywołać refleksję, że socjalizm to choroba?

    1. „Na edukację gm. Nowosolna przeznaczy w tym roku grubo ponad 7 milionów złotych” z czego ok. 4 milionów to subwencja oświatowa, o czym zapomniał pan wspomnieć

      1. a subwencja oświatowa to nie pochodzi z podatków? Ministerstwo finansów ją wyczarowało?

        1. Tak tylko gmina dostała ją z przeznaczeniem na ten konkretny cel jakim jest edukacja, a nie na widzimisię niektórych tu piszących. Fajnie byłoby ją dołożyć do dróg, ale się nie da….

          1. Subwencja 3,900 tyś. wydatki na oświatę i wychowanie 7,263 tyś.
            Proszę sobie obliczyć czy więcej dokładamy do oświaty czy do dróg.
            Proszę również zapoznać się alegorytmem, na podstawie którego wyliczana jest wysokość tej subwencji. Po lekturze tej ” intrygującej” pozycji można spróbować zadać sobie pytania ;
            Czy edukacja Naszych dzieci jest celem nadrzędnym? Czy jest nim może systemowe zapewnienie statusu i pewności zatrudnienia pewnej licznej grupie „odpowiedzialnych” za edukację? Czy pieniądze z naszych podatków idą celowo, by poszerzać horyzonty Naszych podopiecznych? Czy może dochodzi często do nadużyć i powstają instytucje, które za szczytnymi hasłami i nawet „dobrymi intencjami” maja na celu doić społeczeństwo z owoców pracy?
            Żeby uczciwie określić odpowiedz na te pytania w przypadku Naszej gminy, należy poznać pewne dane;
            Ilu uczniów mają szkoły? Jaka kwota przypada średnio na jednego? Co za te pieniądze zaoferował by nam „wolny rynek”?
            Czy jednak prywatne jest lepsze od państwowego?

          2. ale tu chodzi o zajęcia dodatkowe dla dzieci a nie o drogi

    2. – idiotyzmy wypisywane przez Pana „wybiórczego” pominę milczeniem

      Ja też odczuwam niechęć do płacenia podatków w gminie gdzie żądają ode mnie zapłaty za zajęcia w domu kultury, a ta instytucja jest utrzymywana właśnie z moich podatków. Chętniej przekażę je tam, gdzie część zapłaconego haraczu do mnie wróci. Im większa ta część będzie, tym lepiej.
      Pozdrawiam

      1. Ja też odczuwam niechęć do płacenia podatków szczególnie kiedy czuję że pieniądze są marnotrawione. Chce zwrócić uwagę na istotę problemu, którą jest państwo w obecnej postaci. Państwo ingerujące we wszystkie sfery życia. Nie daje nam ono możliwości wyboru bo wprowadza monopole. Tak jest właśnie w przypadku oświaty. Uważam za żałosne lamenty pt.” Nam się należy więcej..” bo każdy człowiek ma trochę inne potrzeby i centralny system rozdziału się nie sprawdza..
        Samorząd to oczywiście nie parlament ale można ćwiczyć dobre praktyki i na tym polu. Widać, że kiedy gmina próbuje dogodzić wszystkim zainteresowanym, to brakuje środków, kontroli itp. Wychodzi bylejakość.. Najlepiej przenosić ośrodek decyzyjny i właścicielski bliżej ludzi bo to właśnie ludzie są ostatecznie klientem i konsumentem. Jedni chcą dróg, inni szkół, jeszcze inni przychodni medycznej, basenu lub ścieżki rowerowej. Są i tacy którym marzy się ciepła, państwowa,dożywotnia posadka. Jak mawiał klasyk”Wielu umarło za Ojczyznę,ale jeszcze więcej z niej żyje”
        Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego za sprawiedliwe uznać mam, dopłacanie do zajęć pozalekcyjnych dziecka kompletnie obcego mi człowieka?
        Wygląda na to, że wprowadzane są jakieś działania oszczędnościowe i normalne(dzisiejsze normy), że sprzeciw usłyszymy najpierw od grona dotychczasowych beneficjentów. Usługi GPCKiE powinny być komercjalizowane bo cała ta inicjatywa kosztowała mieszkańców już bardzo dużo.
        Te 40% podatku dochodowego można, w praktyce, płacić gdzie się komu widzi..jednak płacić trzeba i to dużo więcej, pośrednio i bezpośrednio. Żeby podsumować „sprawiedliwość społeczną” i celowość tych danin napisze tylko że miesięczny koszt utrzymania więźnia jest średnio 25% wyższy niż dziecka.. w domu dziecka…Kilometr autostrady na równinach w cenie dróg przez alpy, taniej kupić węgiel z Austarlii niż z państwowej kopalni..
        Myślący? mieszkaniec podnosi lament kiedy musi zapłacić drobna sumę za opiekę i naukę swojego dziecka. Żąda bezpłatnej i państwowej edukacji, niech maluch wie „że państwowe jest lepsze”.
        Szanowni rodzice, róbcie swoim pociechom jak Wam się widzi, ale proszę nie kazać mi za to płacić..chociaż w tym wypadku, zajęć dodatkowych.

      2. jak to ktoś kiedyś powiedział – „najłatwiej zabrać pieniądze z edukacji”

  3. Podatki powinny być przeznaczane na wspólne cele. Do nich należą m.in. policja, wojsko, służba zdrowia i edukacja (szkolna i pozaszkolna). Patologią jest to, że przeznacza się je na utrzymanie grupy nierobów (czyli sporej części urzędników). Na wspólne cele zbiera się dodatkowe pieniądze i wygłasza apele, by dawać jeszcze więcej.
    Po gminie krąży plotka, i oby była to tylko plotka, że nowy wójt na spotkaniu opłatkowym obiecał urzędnikom, że nikogo nie zwolni.
    Obserwujemy, że do tych urzędników dochodzą kolejni- teraz znajomi nowej ekipy. Wójt ich zatrudnia, choć nie ma dla nich sensownego zakresu obowiązków. To rodzi poważne wątpliwości, czy Pan Piotr Szcześniak jako wójt jest wystarczająco samodzielny. Czy nie jest uwikłany w zależności i sterowany jak marionetka.
    W tych okolicznościach trudno dziwić się mieszkańcom, że nie będą płacić podatków na utrzymywanie takiego układu. Obecny wójt musi mieć charakter, by posprzątać po starym, wyprostować finanse gminy, zmienić sposób inwestowania. Zacząć trzeba od oszczędności na utrzymywaniu gminnych instytucji. To, lekko licząc, da od 1,5 do 2 mln zł każdego roku. Problem z ulicami, zajęciami pozalekcyjnymi i tym podobnymi wydatkami się skończy. Wyciąganie do mieszkańców rączek po nowe pieniądze nie jest właściwym sposobem na ratowanie gminnego budżetu.

    1. za cztery lata przyjdzie nam ocenić wójta po czynach.

  4. Szanowni mieszkańcy,

    budżet GPCKiE w ostatnich latach oscylował wokół kwoty 450 tys zł. A dokładnie:
    Budżet na 2013 wynosił 410.000 zł
    Budżet na 2014 wynosił 479.723 zł
    Budżet na 2015 wynosi 450.000 zł

    UWAGA: Chodzą słuchy, że w tym roku został obcięty o około 170 tys. Bo to prawda. Tyle, że propozycja wyjściowa budżetu była znacznie wyższa niż w ubiegłych latach. Summa summarum:

    Centrum ma w tym roku budżet na poziomie tego z poprzednich lat.

    Jako mieszkanka Natolina, płacąca podatki w naszej gminie, chciałabym wiedzieć skąd pomysł na wprowadzenie opłat za zajęcia muzyczne i wokalne w Centrum (gdyż tylko tych zajęć opłata dotyczy).
    Moja córka od 2 lat chodzi na zajęcia muzyczne i bardzo je sobie chwali. Owszem wprowadzenie opłaty jest zaskakujące, jednak nie pod względem tych 50 zł na miesiąc. Zaskakujące z innego powodu, o czym dalej.

    Byłam w Centrum i rozmawiałam z p. Dyrektor w sprawie wprowadzenia odpłatności za zajęcia. Pani Dyrektor powiedziała mi, że taka była wola Radnych i nowego Wójta.

    Wobec tego ja stawiam 2 pytania:
    1. Czy możliwe jest wprowadzenie odpłatności za zajęcia, jeśli Centrum do 2017 roku nie może zarabiać (zgodnie z zapisami dotacji z UE)?
    2. Centrum jest jednostką wyodrębnioną od gminy i wpisaną na listę Instytucji Kultury. Owszem, obecnie wszystkie środki na jego utrzymanie pochodzą z dotacji celowej z budżetu gminy. Ale Ani Rada Gminy ani Wójt nie mogą Dyrektorowi Centrum NIC NAKAZAĆ, gdyż jest to zupełnie niezależny podmiot. A więc pytanie do p. Dyrektor: skoro budżet jest mniej więcej na tym samym poziomie co w latach ubiegłych, TO CO NOWEGO SIĘ W NIM ZNALAZŁO, CO POCHŁONIE TYLE ŚRODKÓW, że nie uda się z budżetu Centrum zagwarantować dzieciom darmowych zajęć? Może wystarczyłoby wprowadzić odpłatność dla dzieci spoza gminy lub wnioskować o wsparcie w Gminie Łódź na „ich” dzieci?

    Aby była jasność: Nie krytykuję lecz pytam. Bo być może okaże się, że obecny budżet GPCKiE przewiduje inne formy aktywności dla dzieci, o których jeszcze nie wiemy, a które przyniosą naszym dzieciom (i nam samym wiele) radości i zadowolenia.

    Tylko, jako mieszkaniec, chcę mieć świadomość, że środki zebrane z opłat za zajęcia muzyczne i wokalne, razem z całym budżetem, zostaną wydane zgodnie z zasadą gospodarności.

    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska

    1. Nie biadolę że mnie nie stać, bo akurat pracuję i nie szkoda mi pieniędzy na edukację moich dzieci. Chodzi mi o to że w naszej gminie są rodzice, dla których wydatek 60 zł stanowi sporą kwotę.
      Nie chodzi mi również o to, aby ktoś opiekował się moimi dziećmi.
      Akurat ja stoję na stanowisku, że władza (ogólnie pojęta) powinna stawiać na edukację dzieci i młodzieży bo to jest nasza przyszłość. Powinna również zachęcać aby rodzice posyłali dzieci do tutejszych placówek.
      Co do szkoły w Skoszewach odniosłem się akurat do niej bo jestem mieszkańcem tej wsi i obserwuję co się dzieje akurat w tej szkole (a nie dzieje się nic). Nie wiem jak wygląda sprawa w innych szkołach.
      Mieszkańcy danej miejscowości zawsze najpierw szukają możliwości rozwijania swoich umiejętności najbliżej swojego miejsca zamieszkania.
      Jak ktoś wcześniej zauważył łatwo było podjąć wójtowi decyzję o zatrudnieniu rzecznika (notabene bez konkursu) co wiąże się z dodatkowymi kosztami dla gminy. A może wójt powinien wzmocnić lub utworzyć dział, który zajmie się pozyskiwaniem środków zewnętrznych dla gminy i zobligować również do tego podległe mu jednostki organizacyjne i je z tego rozliczać.
      Mam nadzieję, że wójt i radni się zreflektują i pomyślą o mieszkańcach gminy (szczególnie tych najmłodszych, ale również osób które są emerytami i mają dużo wolnego czasu).

      Co do internetu – są miasta gdzie jest on za darmo. Nie chcę się rozpisywać o wprowadzeniu danego operatora (czytaj TOYA) na teren naszej gminy bo uważam, że jest to temat rzeka.

      Jak ktoś słusznie zauważył gmina jest dobrem wspólnym a nie wybranej jednostki.

      1. Zapomniał Pan na końcu dodać; „Cała władza w ręce rad!”
        Coś z mojego podwórka(myśli konserwatywno-liberalnej);
        „Odkąd państwo rozpostarło swoją kontrolę nad edukacją, wyraźnym kierunkiem jego polityki stało się raczej tłamszenie i utrudnianie edukacji niż rzeczywisty rozwój jednostki. Skutkiem tego stał się przymus, równość na najniższym poziomie, spłycanie treści zajęć, niemal całkowite porzucenie formalnego nauczania, wpajanie posłuszeństwa państwu i grupie zamiast rozwijania samodzielności oraz deprecjacja nauki” – Murray Rothbard

        1. – wybiórczy znów od rzeczy. Kogo obchodzi Pan podwórko?? Pana poglądy konserwatywne i liberalne na cały świat i pół kosmosu ?
          Proszę się skupić , chodzi o gminny budżet.

          1. Skoro w swoim „skupieniu” , które zapewne pomylił Pan z ograniczeniem, nie odnosi się Pan do budżetu i próbuje narzucić narrację własnego portfela jako centrum świata i dobroczynności. Proszę podać konkretne rozwiązania, konkrety proszę! Z tych kilku zdań,którymi nas Pan zaszczycił, już wiemy że chce Pan więcej…zupełnie jak mewy z bajki” gdzie jest Nemo?”; dajdajdaj…to też głos w dyskusji..?
            Zna Pan budżet?

    2. Agatko droga 🙂 ,

      Podatki są po to ściągane aby zabezpieczyć realizację obowiązków ustawowych państwa w zakresie bezpieczeństwa, edukacji, zdrowia itp. Finanse gminy pozyskiwane z podatków również temu służą, a jeśli pozostanie jakaś nadwyżka to wtedy można przeznaczyć ją na finansowanie atrakcji i różnych ulg dla mieszkańców. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Piszesz o potrzebie budowania dróg i chodników a jednocześnie chciałabyś darmowych zajęć edukacyjnych dla dzieci w centrum kultury. Przy tak skonstruowanym budżecie trudno to pogodzić. Wczoraj czytałam wypowiedź wójta w jakimś wywiadzie, że GPCKiE nie może mieć dochodów! do 2017 roku. Ty piszesz za Dyrektorem GPCKiE, że za wprowadzenie opłat odpowiedzialny jest wójt i rada gminy. Nie wiem jak dokładnie brzmi przepis mówiący o tym, że z inwestycji finansowanej ze środków unijnych gminy nie mogą czerpać… i tu właśnie jest pies pogrzebany. Jeśli nie mogą czerpać dochodów to wcale nie oznacza, że nie mogą pobierać opłat.

      PRZYCHÓD – KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODU = DOCHÓD

      Nie sądzę zatem żeby opłaty miesięczne w wysokości 50zł za zajęcia z muzyki uczyniły dla GPCKiE dochód w sensie rachunkowości. Inną sprawą jest czy powinny być wprowadzone ze społecznego punktu widzenia.
      Jako zajęcia darmowe cieszą się dużą popularnością. Znam przypadek, że rodzice chcieli na te zajęcia zapisać swoje dzieci, ale nie mogli z braku miejsc. Później dowiedziałam się, że od lat na zajęcia muzyczne chodzi garstka tych samych dzieci przez co ich dostępność jest mocno ograniczona czy to dla dzieci, które właśnie dorosły do takich zajęć czy rodziców, którzy się o nich dowiedzieli dopiero teraz i chętnie by skorzystali.
      Złotego środka na dzielenie pieniędzy nie ma, ale osobiście uważam, że najpierw obowiązki a później przyjemności.
      Pozdrawiam

      1. Marzenko,

        piszę przede wszystkim o tym, że

        1. ciekawi mnie dlaczego przy podobnym budżecie (do lat poprzednich) w GPCKiE wprowadza się odpłatność za zajęcia, skoro do tej pory były za darmo.

        2. NIE napisałam, że za wprowadzenie opłat odpowiedzialni są Radni i Wójt. Napisałam za to, że GPCKiE, jako instytucja kultury jest finansowana z dotacji celowej, jednak ani Wójt, ani Rada Gminy nie mają prawa wpływać na jej decyzje! I właśnie tu jest pies pogrzebany!

        3. Drogi są ważniejsze niż kolejna świetlica w Kalonce.

        Pozdrawiam,
        Agata

  5. Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, możemy sobie pozwolić na takie oto rozwiązanie.
    Przekazujemy placówki szkolne oraz GPCKiE stowarzyszeniom lub fundacjom wyłonionym w konkursie/przetargu. Inną możliwością jest zastosowanie tzw.”bonu edukacyjnego” gdzie pieniądze z budżetu podążają za uczniem do wybranej przez niego placówki. Kryteria wyboru możemy ustalić przy pomocy szeroko pojętych konsultacji społecznych , a ostatecznego wyboru dokonać w referendum. Do podjęcia takich kroków jest potrzebna solidna, obiektywna akcja informacyjna.
    Nie jest to rewolucja, a raczej kontrrewolucja i wymagać od nas będzie czasu i odłożenia emocji na bok. Edukacja naszych dzieci jest usługą, podobną do wielu innych, więc zależy nam na jej jak najlepszej jakości. Rok 2017 już wkrótce i GPCKiE nie będzie obciążony klauzulami umowy o dotację. Do tego czasu warto zabrać się do pracy i przyzwyczajać, że za usługi tam serwowane powinniśmy płacić lub choć partycypować w kosztach..
    Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że wybory parlamentarne wygrają socjaldemokraci, więc na daleko posunięte zmiany w systemie podatkowym i edukacji nie ma co liczyć. Powinniśmy zatem brać odpowiedzialność, we większym zakresie, za nasze pociechy także kiedy są w szkole. Za to kto i jak je uczy. Rozwiązania które proponowałem dają takie możliwości.
    Na boku dodam tylko, że po raz pierwszy w historii Niemcy oraz Francja,Belgia,Finlandia,Dania, Szwajcaria ,Holandia,Szwecja i Austria wyemitowały obligacje skarbowe z ujemna stopą zwrotu..
    Na Ukrainę skierowano natomiast pierwszych? 300 żołnierzy USA na razie by szkolić i doradzać lokalnej władzy w walce z…separatystami?
    W obecnej sytuacji zawężanie/skupianie perspektywy może okazać się zgubne w skutkach.
    Pozdrawiam

  6. Pan „Wybiórczy” wykręca tu kota ogonem. Ustalmy więc fakty.

    Faktem jest, że to administracja gminy krzyczy : daj, daj, daj.
    Chcesz drogi – daj grunt, daj część pieniędzy na inwestycję, daj żeby funkcjonował dom kultury, daj podatek…
    Mieszkańcy pokazują tylko gest Kozakiewicza i nie zgłosili do tej pory żadnego żądania.

    Kolejnym faktem jest, że mieszkańcy sąsiedniej gminy dostają od gminy przydomowe oczyszczalnie, instalacje solarne i dofinansowania do opłaty za wodę. Czyli widzimy, że część podatku może wrócić bezpośrednio do mieszkańców gminy.

    Przekazane przez Pana „Wybiórczego” szczegółowe informacje na temat możliwych rozwiązań utrzymania domu kultury, sądzę, że pochodzą z gminy. Czekamy zatem na dalsze wyjaśnienia władz.

    1. Pani Zofio szanowna,
      Teraz to dumnie, dom kultury, a jeszcze niedawno „potworek architektoniczny” i powód do wyliczeń przekrętów finansowych Wójta Bystrońskiego.
      Myli się Pani w swoim osądzie co do pochodzenia „możliwych rozwiązań utrzymania domu kultury”. Są to moje prywatne sugestie i byłbym uradowany gdyby samorządowcy myśleli podobnie. GPCKiE, moim zdaniem, nie jest w stanie utrzymać wydatków na obecnym poziomie bez wsparcia gminy. Albo cięcie kosztów albo bezpośrednie partycypowanie mieszkańców. Właściwie to obie te metody, równocześnie, powinny „krakowskim targiem”ograniczyć problem.
      Znów widzę, że apetyt rośnie. sąsiedzi dostali solary, oczyszczalnie, dopłaty do rachunków za wodę…która to gmina tak sowicie nagradza swoich mieszkańców? Jedna czy lista darów jedna, a gmin kilka? Gminy różnią się od siebie. Ja zawsze przywołuję przykład Andrespola który jest dużo mniejszy i wielokrotnie bardziej zaludniony. My jednak musimy iść „swoją drogą”. Park krajobrazowy, luźne połacie terenu czyli wieś polska i równocześnie pełen skarbiec złota by zaspakajać potrzeby miłujących ciszę, OZE, ekologiczne szamba i „darmową edukacje i rozrywkę” mieszkańców. Jeśli o czymś zapomniałem to przepraszam rozczarowanych i „‚świadomych” że to wszystko to przecież bułka z masłem skoro jesteśmy w Unii Europejskiej.
      Jak szczęśliwy nasz kraj, bo wszak nasz los w dobrych, bezpiecznych rękach umiłowanych przez swój lud,a jeszcze mocniej w świecie wielkim, przywódców w osobach prezydenta Komorowskiego i premierzycy Kopacz..

      1. Gmina, której osiągnięcia wyliczyłam to Brzeziny.
        Jest to gmina bardzo podobna do naszej. Też jest tam Park Krajobrazowy i rozproszona zabudowa.
        Różni się tylko tym, że ma duuużo mniejszy dochód i o połowę mniej urzędników.
        Do listy działań tamtego samorządu, które obniżyły mieszkańcom koszty utrzymania, zapomniałam dodać jeszcze takiej drobnostki jak esemesowy system powiadamiania funkcjonujący już chyba od 5 lat. To jest akurat to, nad czym u nas pracuje właśnie specjalnie zatrudniony nowy pracownik. W gminie Brzeziny cały system wprowadziła pani, która zajmowała się inwestycjami. Zdaje się nawet, że zrobiła to z własnej inicjatywy, tak dla satysfakcji, na marginesie swojej właściwej działalności.
        Widać różnicę w pracy samorządu u nich i u nas?
        Zofia Rózga

        1. Urząd gminy Nowosolna ma ogromne pole do poprawy, bez dwóch zdań. Co do gminy Brzeziny to pamiętam przytaczane przez Pana Grzelińskiego porównania nakładów inwestycyjnych na hale sportowe itp. oraz wydatków na administrację. Te wypadały zdecydowanie na korzyść Brzezin. Budżety mamy podobne jednak co do struktury przychodów to już nie wiem bo strona internetowa i dane budżetowe mocno u nich nieczytelne. Maja tam duże nadleśnictwo i pewnie własne źródła wody , a to też mocne strony.
          Dopłaty do OZE i eko oczyszczalni, według mojej wiedzy, realizowane są we współpracy z WFOŚiGW więc ten sukces może mieć więcej „ojców”. U nas „najważniejsza jest oświata i wychowanie” już od wielu lat. Chyba jednak nieskutecznie skoro wielu mieszkańców posyła swoje dzieci do szkól poza terenem gminy, a zarzutów wobec GPCKiE ciągle przybywa…?

      2. Jeżeli jest problem z utrzymaniem jednego domu kultury, tak wielki, że mieszkańcy będą musieli dokładać swoje prywatne pieniądze, to po jakiego grzyba samorząd rozpoczyna budowę drugiego takiego domu k…? Może mi Pan to jakoś logicznie wytłumaczyć???!
        ZR

        1. Władze samorządowych w naszej gminie, z przemyślana logiką działania na korzyść mieszkańców, nie zawsze mają dużo wspólnego. O ile wiem z „counas” plany nowej, dużej świetlicy na Kalonce powstały w poprzedniej kadencji. Może to była”kiełbasa przedwyborcza”. Ja osobiście uważam jednak za słuszne zagospodarowanie głównego skrzyżowania w Kalonce. Naprawę drogi , pobocza i zabudowę tej dawnej pętli MPK. Lokalnym mieszkańcom to się po prostu należy,a w konsekwencji,pozostali powinni docenić potencjalnie wystawne centrum tego sołectwa jako wzorzec do naśladowania. Czy gmina ma budować tam świetlice ? Może lepiej sprzedać pod cele handlowo usługowe? Należałoby zrobić badanie rynku. Tylko czy obecny wójt i inni sklepikarze nie podniosą krzyku że się „Lidl” buduje przykładowo?
          Słuszność budowy budynku użyteczności publicznej jednak również da się obronić. Duże zagęszczenie ludzi, łatwy dojazd no i wszystkie negatywne strony architektoniczne GPCKiE…
          Sprawdzałem te Brzeziny. U nich wysokość subwencji ogólnej pokrywa się z wysokością wydatków na wynagrodzenia. Detali jednak trudno doczytać bo inaczej(gorzej?) informują o budżecie na stronie. Taniej zdecydowanie funkcjonuje urząd gminy.
          U nas cały ciężar dźwiga podatek dochodowy,a koszty administracji i oświaty mamy bliskie rekordów..podatku dochodowego przypada na samorząd jedynie 40% ale tę lukę poprzedni wójt próbował zastępować poprzez zwiększanie wysokości subwencji na oświatę. Czy są to działania konstruktywne i przyszłościowe? W szumnych hasłach „o naszych dzieciach”pewnie tak ale jak jest w rzeczywistości ocenią już lata następne.
          Jedno jest pewne. Obóz „budżetówki” ma się dobrze i jest skonsolidowany. Czy tak jest z cała resztą? Śmiem wątpić.

  7. Pani Zofia ma rację.
    Wójt powinien najpierw przejrzeć swoje kadry i je lekko przewietrzyć (czytaj ograniczyć administrację i koligacje biznesowo-rodzinne). Potem zmobilizować podległe mu jednostki organizacyjne do sięgania po zewnętrzne środki, tym bardziej jeśli budżet gminy się nie dopina,a na samym końcu prosić mieszkańców o podatki.
    Natomiast jest odwrotnie zamiast ograniczać administracje, zwiększa zatrudnianie, prosi o podatek dochodowy PIT a jednocześnie wyciąga łapska po dodatkową kasę.

    Osobiście uważam, że pomysł utworzenia przedszkola w Starych Skoszewach jest nietrafiony i kosztowny – taka placówka powstała w Kalonce. Można również rozważyć czy taki punkt przedszkolny nie utworzyć właśnie w domu kultury, minimalizując tym koszt utrzymania a nie wydając 350 tys. PLN na rozbudowę szkoły.
    Wykorzystajmy najpierw zasoby, które gmina posiada.

    Wszystko to zależy od sprawnego zarządzania i wizji, a tego widać brakuje.

    Co do darmowych solarów,oczyszczali itp. jestem „ZA” – tyle tylko, że trzeba ruszyć skostniały twór jakim jest ZGK – z którym nie ukrywam miałem nieprzyjemną styczność podczas przyłącza wody do działki. Im się nie opłacało zrobić przyłącza za 10 tys. PLN, a prywatnemu przedsiębiorcy płacącemu podatki i ZUS-y opłacało się zrobić za 6,5 tys PLN (oczywiście wystawiając fakturę VAT), nie wspominając o narzuceniu przez ZGK „jedynego słusznego dostawcy studni wodomierzowej”.

    Mam nadzieję, że wójt w końcu pójdzie po rozum do głowy i wyrwie gminę z marazmu i pokaże mieszkańcom, że można coś zrobić wsłuchując się w głos mieszkańców, a ci odwdzięczą się poprzez ponowny głos w następnych wyborach oraz partycypowaniem w utrzymaniu gminy poprzez płacenie tutaj podatków.

    1. Oczywiście, że tak będzie. Jeśli nie ten wójt, to następny posłucha głosu mieszkańców. W końcu w gminie rządzi jej społeczność, a samorząd i cała administracja są tylko zatrudnionymi przez tą społeczność pracownikami. Obecny skład samorządu, oszołomiony sukcesem wyborczym, na moment o tym zapomniał. Toteż przypominamy i na razie cierpliwie czekamy na oprzytomnienie.
      Serdecznie Pana pozdrawiam i dziękuję za poruszenie gorącego tematu opłat.
      Zofia Rózga

    2. Mieszkańcu Skoszew 🙂

      Można powiedzieć, że w okolicy, bo w ZSP Nr 2 na Jugosłowiańskiej w Łodzi mamy przedszkole na 175 miejsc, na ulicy Wiączyńskiej prywatne przedszkole na 100 miejsc. Mamy również przedszkole w Lipinach (chyba mamy?), oddział przedszkolny w Skoszewach i oddział przedszkolny prywatnego przedszkola w Kalonce. To około 300 miejsc dla dzieci mieszkańców osiedla Nowosolna i gminy Nowosolna. Budowa gminnego przedszkola w Skoszewach miała sens wtedy kiedy w Nowosolnej funkcjonowało jedno małe przedszkole z 50-cioma miejscami.
      Wójt w swojej kampanii nie obiecywał redukcji zatrudnienia. Na pytania o zatrudnienie w gminie zasłaniał się kodeksem pracy i obiecywał przeanalizowanie struktury obecnego zatrudnienia i jeśli zajdzie potrzeba, to dopiero będzie zwalniał. Zapowiadał wręcz rozbudowę działu inwestycji i ZGK. To my wyborcy wmówiliśmy sobie, że racjonalne gospodarowanie będzie wymagało redukcji etatów. I słusznie domagamy się tego od wójta. Moim zdaniem czas zwalniania w urzędzie nastąpi za ok. 3 lata – przed następną kampanią wyborczą.

      Pozdrawiam

      1. Marzeno M. Masz rację jeśli chodzi o przedszkole. Ja również nie widzę sensu rozbudowy szkoły w Skoszewach tym bardziej, że nikt nie myśli iż ten obiekt trzeba będzie utrzymać.
        Kolejnym kuriozum uważam budowa świetlicy w Kalonce, która to pochłonie ogromne pieniądze, a która w późniejszym czasie również będzie pochłaniać duże sumy pieniędzy na utrzymanie tego obiektu. Może należy tylko wyremontować obecny budynek i sprawić aby wyglądał nowocześnie (oczywiście wcześniej pozyskując środki zewnętrzne na jego remont). Domyślam się, że każda władza chce sobie postawić pomnik, ale dlaczego kosztem mieszkańców. Oczywiście później wyciągając łapska do tych mieszkańców po kasę.

        Wracając do tematu głównego, mnie najbardziej zabolało to, że wójt i radni łapska po kasę wyciągają do mieszkańców, a nie potrafią zrobić porządku na swoim podwórku (czytaj dodatkowo zwiększają zatrudnienie, zamiast redukować).
        Jeśli Wójt boi się decyzji personalnych to może Radni powinni na nim takowe wymusić i zażądać przeglądu kadr w podległym mu urzędzie i jednostkach organizacyjnych.
        Przecież można zrobić przegląd kadr w urzędzie i wyciągnąć z niego wnioski.
        Wcześniej wszyscy mówili że poprzedni Wójt otaczał się świtą potencjalnych „głosowaczy”, ale widać obecny Wójt w chwili obecnej czyni to samo.
        Jak to się mówi zamienił stryjek siekierkę na kijek – TYLE, ŻE JA SIĘ PYTAM DLACZEGO NASZYM (MIESZKAŃCÓW) KOSZTEM.

        Jak to mawiał pewien klasyk „Wójcie nie idź tą drogą”.

        Pozdrawiam

      2. Szanowni Państwo!

        Co do budowy przedszkola w Skoszewach, to, z tego co wiem, jest ono budowane z dwóch powodów:
        1. Do roku 2016 wszystkie oddziały przedszkolne muszą mieć oddzielne węzły sanitarne. W tej chwili przedszkolaki wędrują do toalety przez wspólne z uczniami szkoły korytarze.
        2. Drugi powód- bardziej istotny: przedszkole jest budowane, ponieważ szkoła „pęka w szwach”. Zajęcia odbywają się już w bibliotece i w świetlicy, która w związku z tym została mocno zmniejszona, a czas po lekcjach spędza tam sporo dzieci. W nowym skrzydle ma być przedszkole, a odzyskane pomieszczenia przeznaczone na sale lekcyjne.
        Prognozy na kolejne lata wskazują, że dzieci rozpoczynających naukę będzie przybywać, natomiast przy obecnej wielkości szkoły od przyszłego roku nie byłoby miejsca dla dwóch klas pierwszych, które najprawdopodobniej powstaną.

        Natomiast z całą pewnością zbędne jest zatrudnianie kilku pań woźnych i sprzątaczek i utrzymywanie ich z budżetu gminy.
        Pozdrawiam.

        1. Pani Justyno, nikt w Polsce, kto przy zdrowym umyśle, nie powinien podważać staraniom o zapewnienie opieki przedszkolnej czy nawet przed przedszkolnej. Tym bardziej w tak bogatej gminie jak Nowosolna. Można te opiekę zapewnić na dużo wyższym poziomie niekoniecznie wydając blisko milion na budowę przedszkola, a następnie finansując armie woźnych, sprzątaczek, asystentek nauczycieli i bóg wie jeszcze kogo. Wiem z mojej praktyki zawodowej, że4 były i wkrótce będą dotacje unijne dla osób, które podjęłyby się uruchomienia działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu przedszkola czy też innej formy opieki nad dziećmi, jeżeli osoby te nie posiadają wymaganych kwalifikacji. Jakie byłyby z tego korzyści dla gminy i dla dzieci otóż:
          1. gmina nie wydałaby, zakładam że blisko miliona zł. na budowę i wyposażenie.
          2. nie utrzymywałaby sztabu woźnych, sprzątaczek opiekunek oraz ich asystentek.
          3. Owszem gmina płaciłaby za każde gminne dziecko uczęszczające do takiego przedszkola ale część tych pieniędzy wróciłaby do gminnej kasy z podatków płaconych przez właścicieli tych placówek i zatrudnionych tam osób.
          4. Przedszkola byłyby niewielkimi placówkami 10-15 dzieci, a nie molochem na 100 czy 200
          można założyć, że lepsza byłaby wówczas opieka nad dziećmi, wynikająca z ich liczby ale również konkurencji pomiędzy placówkami.
          5. Gmina nie miałaby problemów, wzorem innych gmin, co zrobić z tak dużą placówką szkolno- przedszkolną, kiedy skończy się, niespotykany, na tle innych gmin, przyrost liczby dzieci.
          Jako radny, członek komisji finansów, apelowałem o policzenie w gminie liczby dzieci w wieku od 0 do 4 lat, przed podjęciem decyzji o budowie dużego oddziału przedszkolnego.

          1. Ma Pan w 100% rację, o tym samym myślę. Mamy bodajże w Kalonce niepubliczne przedszkole (lub dopiero powstaje). Może tu należałoby szukać rozwiązania.
            Ale wiadomo najlepiej wydaje się nie swoje pieniądze.
            I nie zdziwiłbym się, jak za jakiś czas Wójt będzie chciał likwidować szkoły na terenie gminy bo nie będzie miał kto do nich uczęszczać.

  8. Może rozwiązań nie trzeba daleko szukać, tylko przypomnieć sobie wszystkie sezony Rancza… Dostrzegam sporo podobieństw 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *