Plichtów ? finanse nie do wyjaśnienia?

  • Views 0
  • Rating 12345

Na sesji Rady Gminy, która miała miejsce 25 stycznia 2012 roku, przewodniczący Komisji Rewizyjnej przedstawił informacje na temat inwestycji GPCKiE w Plichtowie. Formalnie miały to być ustalenia Komisji dotyczące różnicy między ceną kosztorysową tego obiektu a wydatkami poniesionymi przez gminę. Okazało się jednak, że Komisja nie uzyskała wglądu w kosztorysy dotyczące tej budowy. Zamiast tego wójt przekazał radnym tabelkę zawierającą odpowiednie informacje. Tę tabelkę Komisja uznała za swoje ustalenia.

Zawarte w wójtowej tabelce informacje różnią się od informacji pochodzących z dokumentów źródłowych, do których w międzyczasie uzyskaliśmy dostęp. Prawdopodobnie jest to próba wprowadzenia zamętu informacyjnego. Postanowiłem więc przedstawić czytelnikom stan wynikający z posiadanych przez nas dokumentów.

Zacznijmy od dokumentacji projektowej.

Projekt tej inwestycji obejmował budynek wraz z instalacjami oraz zagospodarowanie terenu (altankę, place dojazdowe i parkingowe, ogrodzenie, zieleń). Jest to jedno opracowanie. Dla tego projektu wykonano kosztorys inwestorski na kwotę 1.299.372 zł brutto (grosze pomijam). To jest ten kosztorys, który obecnie jest tak ściśle chronioną tajemnicą. Ponieważ projekt nie był dzielony na etapy, więc należy przypuszczać, że ten kosztorys obejmuje całość inwestycji, t.j. budynek wraz z zagospodarowaniem terenu.

Umowa z wykonawcą

Projekt był podstawą do ogłoszenia przetargu. Oferty zgłosiły dwie firmy. (Może ktoś z czytelników wyjaśni mi, jakim sposobem udało się tak ogłosić przetarg, by w sąsiedztwie milionowego miasta nie zgłosiło swych ofert co najmniej kilkunastu oferentów. Dla mnie jest to zagadką.)

Z tego ?przetargu? wyłoniono wykonawcę, który zgłosił się z ofertą na sumę 1.418.887 zł. Podpisano z nim umowę ryczałtową na taką właśnie kwotę. Zwracam uwagę, że kwota umowna jest o 10% wyższa od kosztorysowej. To istotne, bo ewentualny wzrost cen na materiały nie wymagałby zwiększenia wynagrodzenia dla wykonawcy. W tym czasie budżet inwestycji, uchwalony przez Radę poprzedniej kadencji, wynosił 2.140.560 zł. Nie wiem, dlaczego radni przyznali taki budżet, jeśli koszty określone w umowie były o ponad 700 tys. niższe. Czyżby nie znali umowy? To kolejna niejasność w tej sprawie. Proszę Czytelników o wyjaśnienie. A może wyjaśni nam to któryś z radnych poprzedniej kadencji.

Z opisanych wyżej dokumentów wynika, że umowa ta dotyczyła całości inwestycji.

Jak widać, do tej pory nie było żadnej wzmianki o dzieleniu inwestycji na etapy.

Podział na etapy

Inwestycja została podzielona na etapy w trakcie jej realizacji, w połowie 2010 roku. Wcześniej, na początku 2010 roku, obniżono budżet z 2.140.560 zł do 1.556.256 zł. Co się wydarzyło, że budżet został tak nagle obniżony? Otóż w tym czasie miała miejsce kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. Ciekawe jest to, że na wieść o planowanej kontroli obniżono budżet. Przecież kontrolerom można było uzasadnić wysokość budżetu istnieniem dwóch etapów. Tyle tylko, że wtedy jeszcze tych dwóch etapów nie było, a dokumentacja inwestycji i umowa z wykonawcą nie uzasadniały tak wysokiego budżetu.

Po zakończeniu kontroli znów podniesiono budżet inwestycji do kwoty przekraczającej 2 mln. Wtedy właśnie pojawił się ten II etap inwestycji, na który dodano 700.220 zł.

Jednocześnie dokonano zmian w umowie z wykonawcą robót. Za pomocą dwóch aneksów zmniejszono zakres finansowo-rzeczowy tej umowy, nie zmieniając jednak kwoty będącej wynagrodzeniem wykonawcy. To znaczy, że wykonawca za te same pieniądze (1.418.887 zł) miał mniej robót do wykonania. Liczę na to, że ktoś wyjaśni mi, jakim cudem tak doświadczony samorządowiec mógł podpisać tak niedorzeczne aneksy. Według mnie wygląda to tak, jakby ów wykonawca obsługiwał dwie budowy i zmniejszenie zakresu na jednej nadrabiał zwiększeniem na drugiej. Tylko co też za budowę mógłby jeszcze realizować? W tym czasie budowano dom, w którym wójt obecnie mieszka, lecz, jak wyjaśnił radnym na ostatniej sesji, nie on był inwestorem, tylko jego żona.

Mam nadzieję, że po dotarciu do odpowiednich dokumentów sprawa się wyjaśni.

Na zakończenie podam tylko, jakie informacje na temat finansowania tej inwestycji uzyskała Komisja Rewizyjna od wójta.

Kosztorys na I-szy etap 1.103.812 zł

Różnica między tym kosztorysem a umową 315.075 zł

Różnica między ?kosztorysem? na II-gi etap a umową na II-gi etap -21.752 żł (cena umowna była niższa) ? wartości kosztorysowej ani umownej nie podano

Całkowita nadpłata w dwóch etapach 293.322 zł

Ja jednak, znając projekt, wartość kosztorysową i historię tej inwestycji uważam, że całkowita nadpłata jest zupełnie inna. Jest to różnica między aktualnym budżetem tej inwestycji, a ceną kosztorysową wynoszącą 1.299.372 zł. W przybliżeniu wynosi ona 900 tys., choć dokładniejszą wartość będzie można ustalić po dotarciu do dokumentów źródłowych ? kosztorysów, umów wraz z aneksami i wyciągów bankowych pokazujących faktycznie dokonane przelewy. Może Komisja Rewizyjna, której mieszkańcy płacą za pracę na rzecz gminy, w końcu zacznie finanse tej gminy rzetelnie sprawdzać. A może wystarczy wymienić przewodniczącego. Wszak to doświadczony ?rewizor?, od kilku kadencji sprawujący tę funkcję. Może popadł w rutynę i nie widzi, którey wyciekają pieniądze, a może po prostu do tej roboty się nie nadaje.

Mieszkańców zainteresowanych szukaniem na własną rękę odsyłam do tabeli z zakresem rzeczowo-finansowym dołączonym do protokołów odbiorów częściowych. Znając ceny materiałów i usług budowlanych każdy będzie mógł sam poszukać kilku lub kilkudziesięciu tysięcy. Sposób szukania podany w artykule ?Jak znaleźć 900 tys? pozostaje nadal aktualny.


6 thoughts on “Plichtów ? finanse nie do wyjaśnienia?

  1. Jak w zeszłej kadencji Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej był dr ekonomii Andrzej Jackiewicz, to miało to ręce i nogi. Obecni członkowie Komisji mają do czynienia z finansami tylko wtedy jak pobierają diety radnych. Równie dobrze można byłoby wcisnąć im tabelkę z moim „kalendarzykiem małżeńskim”. Też by podpisali!

  2. @ Wiesia

    Twoja wypowiedź wymaga sprostowania. Dr Jackiewicz nie był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Był nim ten sam radny, co teraz – Michał Nowacki. Dr Jackiewicz był zwykłym członkiem tej Komisji. Dr Jackiewicz zrezygnował z uczestniczenia w jej pracach ze względu na niekompetencje członków tej komisji i specyficzną osobowość przewodniczącego.
    Swoją drogą to dziwne, że ludzie o wysokich kwalifikacjach są w tej komisji zawsze w mniejszości i pełnią w niej szeregowe funkcje. Firmują swoim nazwiskiem jej działania, a nic nie mogą zrobić.

  3. No to też dobry fachowiec, bo słyszałam, że Pan Nowacki to nawet PIT-y roczne sam sobie rozlicza. No takie głowy nam potrzeba…

  4. jak widać pielęgniarkom pensje bardzo wzrosły że stać je na budowanie takich potężnych domów rodzinnych, szkoda ze nawet drobnych przedsiębiorców nie zawsze stać na takie rezydencji

  5. NIENAWIŚĆ
    Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
    Jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej ? skoczyć, dopaść.

    Wisława Szymborska

  6. @ Isia
    Władza nie lubi krytyki, a im gorsza, tym bardziej. Mam nadzieję, że Twój komentarz z wierszem Szymborskiej nie jest próbą zamknięcia ust krytyce w sposób pozamerytoryczny. Tolerancja nie oznacza akceptowania zła.
    Wójt za pośrednictwem Komisji przyznał się do przepłacenia GPCKiE o 300 tys. To mało? Zamiast wzywać do tolerancji dla takiej rozrzutności spróbujmy raczej wyjaśnić, jak do tego doszło. W końcu mieszkańcy tej gminy to nie dojne krowy.
    Jerzy Strzałkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *