Policja do usług. Czyli ostatni zajazd w gminie

  • Views 919
  • Rating 12345

Po wyroku sądu okazało się, że policjanci współdziałali w naruszaniu prawa

Właśnie uprawomocnił się wyrok WSA unieważniający decyzję Wojewody podtrzymującą pozwolenie na budowę na działce nr 22 w Byszewach. Stawia to policję w kłopotliwej sytuacji.

Niedawno bowiem policjanci pomagali rozpoczynać tę budowę umożliwiając geodecie wytyczenie działki z pola państwa Adamczewskich i ochraniali przed protestami właścicieli pola ekipę przystępującą do prac budowlanych.

Protestujący nie mieli zresztą zbyt dużych szans, bo towarzysząca geodecie ekipa liczyła około dziesięciu chłopa z łopatami, łomami i t.p narzędziami budowlanymi. A naprzeciw byli oni ? siedemdziesięcioletnia kobieta, jej mąż i syn z dokumentami mającymi poświadczyć ich prawa.

Policjanci, którzy przybyli na interwencję umożliwili rozpoczęcie budowy. Policjanci ?nie zauważyli? w przedstawianych im dokumentach pewnych istotnych faktów: tego, że geodeta wkroczył bezprawnie gdyż nie zawiadomił z siedmiodniowym wyprzedzeniem o zamiarze przeprowadzenia prac, a także tego, że pozwolenie na budowę było nieprawomocne i nie uprawniało do rozpoczęcia robót. Musi minąć miesiąc od wydania dokumentu zanim się on uprawomocni i wówczas dopiero można rozpoczynać budowę.

Do świadomości funkcjonariuszy nie docierały również inne budzące wątpliwości fakty, których w związku z tą działką jest dużo. Za to protestujący właściciele pola zostali pouczeni, iż za najmniejszą próbę utrudniania budowy grożą im surowe kary.

Nie tylko policjanci interweniujący w terenie nie chcieli dostrzegać tego co jest zapisane w dokumentach. Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi przekazał o zajściu w Byszewach takie oto informacje:

?Komendant Powiatowy Policji w Koluszkach poinformował mnie, że podlegli mu funkcjonariusze trzykrotnie interweniowali w dniach 10-11 sierpnia 2011r. Policjanci ustalili, że od kilkunastu miesięcy trwa spór pomiędzy mężczyzną, który nabył ziemię od Gminy Nowosolna, a rodziną dawnych właścicieli. Ostatecznie spór rozstrzygnął sąd. Obecnie nowy właściciel gruntu ma wszelkie stosowne zezwolenia i zamierza rozpocząć tam swoje inwestycje. Rodzina dawnych właścicieli mu w tym przeszkadza.?

Ktoś najwyraźniej wprowadził rzecznika w błąd, bo nic się tu nie zgadza. Ani nie było (i nadal nie ma) ostatecznego wyroku sądu, ani grunt nie został kupiony od gminy. Również strony owego sporu są inne – nie jest to konflikt między mieszkańcami, jak napisał rzecznik policji, ale między mieszkańcami a gminą i dotyczy praw do dysponowania działką. Wójt utrzymuje, że gmina jest właścicielem działki nr 22 w Byszewach i usiłuje sprzedać ją obecnemu dzierżawcy. Innego zdania są właściciele pola, z którego w sierpniu wytyczano w asyście policji tę działkę. Przedstawiają oni akt własności ziemi i twierdzą, że ?działka nr 22? istnieje wyłącznie w papierach, a Gmina nie posiada aktu własności gruntu, jedynie Księgę Wieczystą, którą dla działki utworzyła.

Czytelnikom należy się kilka słów wyjaśnienia na temat tła działań policji w Byszewach, gdyż wpisują się one w całokształt działań prowadzonych przez różne instytucje.

Zabudowanie działki powoduje, że gdy wartość budynku przekracza wartość gruntu, to sąd, w przypadku gdy nie stwierdzi prawa inwestora do gruntu, nie nakazuje jego zwrotu, lecz wypłacenie właścicielowi odszkodowania ze Skarbu Państwa. W pewnych warunkach może dojść do przejęcia ziemi poprzez manipulowanie przepisami.

W przypadku ?działki nr 22? Starosta wydał dzierżawcy pozwolenie na budowę pomimo trwającego formalnie procesu. W decyzji zawarł ponadto informację, że budowany obiekt w ogóle nie oddziałuje na sąsiedztwo, czym wykluczył z postępowania właścicieli pola. Nie mogli oni zapobiec zabudowaniu gruntu. Sąd Rejonowy przewleka postępowanie o ustalenie właściciela. Sprawa czeka na rozpatrzenie już od marca b.r. i nie odbyła się jeszcze ani jedna rozprawa. Inwestor zyskuje czas na zabudowanie działki. Sąd odmówił też wydania decyzji o zabezpieczeniu działki, co umożliwia jej sprzedaż przed rozprawą.

W gminie Wójt namawia tymczasem Radę, żeby podjęła uchwałę o sprzedaży ?działki nr 22?. Na posiedzeniu w marcu radni odmówili żądając uprzedniego wyjaśnienia sprawy własności. Od tego czasu radni byli umiejętnie dezinformowani. Psychologia jest wszak pasją wójta T. Bystrońskiego (mówił o tym w wywiadach). Efekty są już widoczne. Radni są zniecierpliwieni tym ciągle powracającym tematem.

Na sesji w listopadzie prośba Wojewody Łódzkiego o zdjęcie punktu z programu obrad zapobiegła głosowaniu nad uchwałą o sprzedaży.

Teraz znowu uchwała jest w programie grudniowej sesji, zwołanej na 29.

Zastanawiająca jest determinacja w dążeniu do sfinalizowania sprzedaży.

Czy przypadkiem nie chodzi o to, by działka została sprzedana zanim rozpocznie się rozprawa? zanim sąd wyda wyrok kto jest właścicielem? Nabywca działki w tzw. dobrej wierze staje się jej właścicielem nawet wtedy, gdy sprzedający nie miał prawa nią dysponować. Musi tylko wykazać iż nie wiedział, że nieruchomość nie należy do sprzedającego.

Sąd Rejonowy zwleka już od marca z wyznaczeniem terminu pierwszej rozprawy. Czy to jest przypadek?

 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że ludzie biorący udział w decyzjach administracyjnych starali się doprowadzić do zaistnienia faktów dokonanych, które umożliwią zmianę właściciela gruntu bez względu na niekorzystny wyrok sądu.

Nas interesuje udział policji, która zrobiła wszystko, by nikt nie przeszkodził w budowie. Jak z tą naszą policją jest? Czy służy prawu czy też jest na usługach lokalnych klik?

 

 

 

 


One thought on “Policja do usług. Czyli ostatni zajazd w gminie

  1. Komenda w Koluszkach nie szczyci się dobrą opinią, dotyczy to w szczególności jej kadr a i komendanci można by coś o tym napisać… W swoim czasie podobno było tam kilka postępowań prokuratorskich w stosunku do funkcjonariuszy.
    Mam wrażenie że policja tam gdzie zachodzi potrzeba głębszej analizy sytuacji nie pomoże lecz tylko komplikuje a stronę pokrzywdzoną stawia na równi z „przestępcą”
    Tu jest modelowy przykład że funkcjonariusze pogubili się a sprawa ich przerosła ale też nie można wykluczyć celowego działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *