Radni gminy Nowosolna o wprowadzeniu opłat za zajęcia w domu kultury GPCKiE

  • Views 5047
  • Rating 12345

Radna: – Czytam z coraz większym zdziwieniem wpisy niektórych mieszkańców i zastanawiam się, czy aby nie pomyliły się Państwu ustroje. Wszyscy w naszej gminie przez ostatnie 25 lat byli przyzwyczajeni do brania pod każdym względem, szkoły ciągnęły w swoją stronę, straż w swoją, a to co zostało było inwestowane bez przemyślenia i wizji w infrastrukturę drogową. Troszkę drogi zrobiło się tu, jakiś mały kawałek dla uciszenia mieszkańców gdzie indziej i jakoś się to „koło toczyło”. Nikt nic nie mówił, wszyscy siedzieli cicho bo bali się że jak coś powiedzą to przy następnym „wizjonerskim” pomyśle nic nie dostaną. Szkoda że to tak długo trwało, że tak bardzo wypaczyło umysły iż w tej chwili uważamy że wszystko nam się należy i to za darmo bo tu zrobiliśmy uprzejmość i zamieszkaliśmy.

Otóż moi Państwo nic nam się za darmo nie należy , że korona z głowy nikomu nie spadnie jak zaangażuje się w prace społeczne, jak dla zdrowia i rekreacji zadba o własną okolicę i jak za zajęcia zapłacimy symboliczną stawkę.

Otóż sprawdziłam stawki zaproponowane przez panią dyrektor GPCKiE i uważam że są one na poziomie porównywalnym z innymi ośrodkami przyległych gmin – Brzeziny, Łódź( w tym miejscu chciałam wstawić linki do stron ale niestety nie wchodzą, a szkoda bo od razu mielibyście Państwo tzw „kawę na ławę”) .Otóż w Łodzi z której to pochodzi co najmniej połowa obecnych mieszkańców, wszystkie zajęcia są płatne, co prawda niektóre są dłuższe czasowo, ale co stoi na przeszkodzie aby te sprawy uregulować indywidualnie, a potem wymagać przestrzegania czasu i efektów nauczania .

Myślę, że takie podejście jest uzasadnione i społecznie zdrowe. Płacimy- wymagamy. Przestańmy traktować nasze Centrum jak przechowalnie dzieci dla rodziców chcących zrobić „wypad po zakupy”. Wielokrotnie byłam świadkiem takich sytuacji ,że rodzic podjeżdżał wypuszczał dziecko z samochodu nie fatygując się wejść do obiektu aby sprawdzić czy są zajęcia, a zajęcia były akurat odwołane.

Każdy z nas chciałby aby nasze Centrum w końcu zaczęło tętnić życiem od rana do wieczora ,aby skupiało dzieci, młodzież i osoby dorosłe, aby dla każdego mieszkańca znalazła się jakaś godna i interesująca propozycja.

Jeżeli macie Państwo ciekawe propozycje to pomóżcie stworzyć Pani Dyrektor Centrum program i zajęcia takie które zachęcą do uczestnictwa. Wchodźcie na strony GPCKiE monitorujcie aktualne wydarzenia oraz gremialnie w nich uczestniczcie a na pewno z czasem dopracujemy się tego czego sobie i Państwu życzę.

Joanna Orysiak-Witkowska


30 thoughts on “Radni gminy Nowosolna o wprowadzeniu opłat za zajęcia w domu kultury GPCKiE

  1. Mnie również razi podejście „Nam się należy” , a już przestało śmieszyć to jak „odważnie” w swych żądaniach ludzie występują przeciw samorządowi szczególnie gdy ten próbuje zmieniać skostniały socjal. Nie chcę pojąć, że samorząd jest w sumie ostatni by go winić za całokształt marnotrawienia którym wykazuje się państwo. W kolejnych wyborach zagłosują na polityków obiecujących: miejsca pracy, mieszkania, pomoc rodzinie, „darmową służbę zdrowia bez kolejek”, darmową edukację na najwyższym poziomie oraz podwyżki płac dla wszystkich. Na tych o których telewizja powie, że głosują na nich inteligenci..
    Dlatego właśnie pozwoliłem sobie przypomnieć przykład Żołnierzy Niezłomnych których oddanie, wierność i służba ojczyźnie powinna Nas zawstydzać.

    „Bo nie sztuka być wiernym, kiedy dostaje się za to gorącą strawę, mundur i oporządzenie, dodatek za wysługę lat, no i oczywiście ordery. Do takiej wierności zdolny jest właściwie każdy, a już specjalnie ci, którzy przedziwnym tropizmem zawsze skądś wiedzą, z której strony chleb jest posmarowany.(…) Sztuka być wiernym w sytuacji, gdy jedyną nagrodą za wierność jest krew, pot, łzy i rozpacz. Do takiego poświęcenia, do takiej ofiary zdolni są ludzie, którzy bardzo kochają, a w dodatku- mają jeszcze charakter. Dlatego święto Żołnierzy Wyklętych nie tylko ma być hołdem i zadośćuczynieniem dla Najwierniejszych z Wiernych, ale również okazją do rachunku naszego narodowego sumienia: na ile jesteśmy wierni Polsce, a za ile jesteśmy gotowi ją porzucić”- Stanisław Michalkiewicz

  2. Worki do zbierania śmieci podczas prac społecznych samorząd DAJE DARMO

  3. Szanowna Pani Joanno

    Jakieś okrutne herezje Pani wypisuje. Z gminą jestem związana od około 13 lat i jedyne co wzięłam od niej, to kilkadziesiąt godzin zabawy dla mojego dziecka podczas ostatnich ferii i 4 bilety na sobotni festiwal niezwykłości. Jeśli od radnych mam później dowiedzieć się, że oto właśnie nawykam do brania to chętnie oddam te bilety. Dwa razy też poprosiłam poprzedniego wójta o interwencję. Po raz pierwszy o podpisanie zgody na finansowanie przez gminę pobytu mojego dziecka w przedszkolu innej gminy, podczas gdy w naszej gminie nie było miejsc w żadnym przedszkolu. Dostałam wtedy odpowiedź, że jak już nie ma miejsca w gminnych przedszkolach, to może ja w swoim domu mogłabym zorganizować nową placówkę. Drugi raz poprosiłam wójta o zablokowanie ruchu samochodów na gminnym trakcie pieszym. Wójt i wtedy wykazał się niebywałą wyobraźnią i zaproponował żebym dość szeroki chodniko koło 150 metrowej długości wyłożyła kostką, to samochody nie będą ześlizgiwać się po rozmiękłej glinie na ogrodzenia mieszkańców niszcząc je, nie będą kurzyć i w ogóle zapanuje wszelka szczęśliwość. Myślę, że takie traktowanie mieszkańców nie było odosobnione. Wiele osób zapewne poznało bezmiar wyobraźni pana Bystrońskiego. Wtedy niczego od gminy nie dostałam i sama również sobie nie wzięłam. W zamian karnie płaciłam podatki. Nie miałam okazji nawyknąć do brania i nie przyzwyczaiłam się do idei, że wszystko mi się ZA DARMO należy, i absolutnie nie wypaczył mi się umysł jak to Pani sugeruje w swojej wypowiedzi.
    Obecny wójt i jego ekipa radnych wciąż wyciąga do mieszkańców po coś „łapy”. Jak nie po pieniądze wystosowując żałosne apele, to po darmowe doradztwo w dziedzinie OZE czy też kultury. Sugerujecie Państwo szeroki udział w czynach społecznych, oddawanie części swoich majątków i tylko czekać aż zorganizujecie obowiązkowy pochód ze sztandarami ku czci, a za brak subordynacji zaczniecie wysiedlać.
    Podczas kampanii wyborczej zastanawiałam się co oznacza hasło „czas na odnowę”. Odnowa to powrót do dawnej świetności. Kiedy i jakie były te lata świetności, do których chcecie powrócić?
    Póki co to raczej zauważam zdecydowaną i odważną progresję złych obyczajów i coraz większą arogancję władzy.
    Szanowni radni, szanowny wójcie, LUDZIE CZUJĄ NIECHĘĆ DO PŁACENIA TUTAJ PODATKÓW!, a nawet już zaczynają odczuwać niechęć do Was. Zacznijcie naprawiać gminę od siebie! W innym przypadku obawiam się, że społeczeństwo szybko wykaże nieposłuszeństwo obywatelskie i swojego osobistego i majątkowego interesu zacznie upatrywać poza gminą, a tym samym tam rozliczać się z US z PIT.
    A miałam napisać o przedszkolach…

    Marzena M.

    1. Pani Marzeno – nic dodać nic ująć.
      Pani Radna niech zacznie od swojego podwórka.

      Pani Radna może zgłosić uchwałę o obniżkę diety – wtedy mieszkańcy zobaczą jak dbają o dobro gminy. Myślę, że żaden radny nie zdecyduje się na obniżenie uposażenia swojego, ani Wójta.
      A póki co sama wyciąga „łapy” po pieniądze gminy (czytaj diety).

      RADNA JOANNO ORYSIAK – WITKOWSKA DO DZIEŁA, DAJ PRZYKŁAD MIESZKAŃCOM I ZGŁOŚ UCHWAŁĘ O ZMNIEJSZENIE UPOSAŻENIA RADNYCH I WÓJTA. NIEWĄTPLIWIE TYM RUCHEM PRZYCZYNI SIĘ PANI DO POPRAWY SYTUACJI FINANSOWEJ GMINY I DA PANI PRZYKŁAD MIESZKAŃCOM, ABY NIE WYCIĄGALI „ŁAP” PO KASĘ.

      1. ach zapomniałem dodać, że Pani chyba jest z Komitety wyborczego Wójta.
        To tym bardziej, pokaże Pani jak Komitet wprowadza nową jakość.

  4. Samorządowi należy wyjaśnić, że to my mieszkańcy płacimy i wymagamy. To my będziemy rozliczać samorząd, a nie odwrotnie. Samorząd ma realizować cele społeczne, wskazywane przez mieszkańców. Jeśli nie dajecie sobie rady, to zrezygnujcie. W gminie znajdą się ludzie, którzy zajmą się rzeczywistymi problemami, rozwiążą je i nie będą pouczać mieszkańców.
    Te problemy to:
    – przerost zatrudnienia
    – złe działanie ZGK
    – kiepska oferta GPCKiE i pozostałych świetlic
    – brak planów sensownych inwestycji
    – odłożony ad acta Plan zagospodarowania gminy
    i jeszcze kilka innych.

    To Wam pomyliły się ustroje i pozwalacie rzeszy urzędników żyć jak za komuny – dożywotnio na państwowej posadce, – nie wmawiajcie tego mieszkańcom, którzy działają na wolnym rynku.

    Mieszkańcy płacą to, co powinni.
    Oczekiwania mieszkańców są jasne.

    1. Może zachowajmy trochę spokoju bo ten portal zmienia się za szybko w pieniaczą bulwarówkę, głównie dzięki komentarzom..pewnie sam się do tego czasem dokładam.
      Zmieniono Wójta , we większości radę i Ci pracują dla nas trzy miesiące. Nie uległy zmianie, jak za dotknięciem różdżki kadry urzędnicze, pozostałe struktury zatrudnienia i stan prawno finansowy. Wybrany nowy wójt od początku deklarował i jak na razie dotrzymuje słowa, że chce dać wszystkim szanse, zrobić rozeznanie i wtedy podjąć decyzje.
      W wywiadzie dla Na Wzniesieniach mówi że już w tym roku chce na wydatkach urzędu i oświaty oszczędzić 5-10 %. Oszczędność od 500tyś do 1miliona.
      Mówi, że zapisy budżetowe będą na bieżąco zmieniane więc prawdopodobne, że GPCKiE ma zaoszczędzić także na kwocie która jest im przypisana. Mają szukać „zewnętrznych źródeł finansowanie” więc próbują korzystać z tego instrumentu, który wywołał taką falę oburzenia. Proponuję zapoznać się z tym wywiadem bo on rzuca światło na obecne działania urzędu we większym zakresie niż plotki i wyczulona dedukcja niektórych tutaj publikujących.

      To, że pieniądze są potrzebne na inwestycje drogowe chyba wszyscy rozumiemy. Gdzieś je trzeba zdobyć i to może wywołać pewien, może przejściowy, dyskomfort w innych sferach. Lista potrzeb jest długa, więc równie długa może okazać się lista poszkodowanych, którzy przywykli do przychylności poprzedniego wójta.
      Naturalne jest, że gmina nie informuje o wszystkich próbach redukcji etatów, a o potencjalnych zwolnieniach dowiadują się pierwsi ich adresaci. Wielu z nas, oczekuje upublicznienia tego procesu ale zastanówmy się czy nie podpowiadają wtedy jakieś niskie instynkty.
      Zmiana planu zagospodarowania przestrzennego to proces długotrwały i kosztowny. O tym decydują przepisy i procedura. Te zmiany będą wprowadzane podczas tej kadencji. Należy jednak uzbroić się w cierpliwość. Niestety.
      ZGK ma mnóstwo pracy do nadrobienia. Sposób gospodarowania był naganny. Zaległości są duże, a oczekiwania różne. Pielęgnacja zieleni przydrożnej może być wykonywana na różne sposoby. Część mieszkańców może oczekiwać drastycznych cięć zieleni, na wzór wykonanych przy drogach powiatowych, inni zaś lubią klimat i inne cechy „tuneli zieleni”. Zadowolić wszystkich nie da rady.

      Pamiętajmy, że we wszystkich działaniach gmina, jej pracownicy muszą stosować się do prawa nadrzędnego do miejscowego. Muszą postępować zgodnie z regułami ekonomi, ekologii i jeszcze być poprawni politycznie.
      Wymagajmy stanowczo efektywności i zmian( a jest co zmieniać!) ale czy watro kruszyć kopie na pierwszych napotkanych niedogodnościach..?

      1. Hola, Panie „Wybiórczy”! Niedawno nazwał Pan mieszkańców roszczeniową „czerwoną hołotą”, a teraz obraża portal gazety nazywając pieniaczą bulwarówką. Tymczasem wszystkie komentarze czytelników są nad wyraz kulturalne i merytoryczne, oprócz pańskich. Może więc pora, by opuścił Pan to forum.
        Zofia Rózga

  5. Szanowna Pani Joanno,

    myślę, że niewłaściwie odebrała Pani nasze wypowiedzi.
    Fakt, że obywatele wyrażają zdziwienie wprowadzeniem opłat jest normalnym zachowaniem ludzkim. I każdy ma do tego prawo.

    Po 25 latach panowania poprzedniego wójta przyszedł czas na odnowę. Tylko co ta odnowa w gruncie rzeczy oznacza?

    Czy zna Pani plany wydatków i przychodów GPCKiE?
    Czy widziała Pani rejestr umów zawieranych przez GPCKiE?
    Czy obydwa w/w dokumenty zostały ujawnione mieszkańcom, którzy mają do tego prawo?

    Czy jeśli mieszkaniec wie, że budżet GCPKiE jest na poziomie zbliżonym do tego z lat poprzednich nie ma prawa ZADAĆ PYTANIA dlaczego wprowadzono opłaty? Czy władza zamiast krytykować obywatela, nie powinna udzielić mu stosownej, również liczbowej informacji?

    Na tym forum wypowiadają się mieszkańcy, którym zależy na zmianach, pozytywnych zmianach.

    Szanowna Pani Radna,
    może zamiast więc zamiast tracić czas i obrażać na tym forum mieszkańców, wyrażających swoje zaniepokojenie sytuacją Centrum, znajdzie Pani w sobie czas na odnowę i zainteresuje się bliżej tematem GPCKiE, jawnością jego dokumentów oraz możliwościami rozwoju.

    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska

  6. Na początku myślałem, że Pani Radna Orysiak Witkowska dała plamę i zaraz odezwą się inni radni prezentując nam swoje poglądy na sprawę . Ale jakoś nie widzę tu sprostowań.
    Wypowiedziała się w imieniu wszystkich radnych? Szok!!!!

  7. Pani Radna, mieszkańcom nie wypaczyły się umysły . Niektórym radnym za to wypaczyło się do tego stopnia, że dosłownie chodzą tyłem do przodu. Niech Pani Radna powie Wójtowi Szcześniakowi żeby zlikwidował etat księgowej w GPCKiE to będą fundusze na kursy dla dzieci .
    Sam mam firmę , wcale nie małą firmę, i korzystam z biura rachunkowego gdy ż tak jest taniej.
    Niech Pani Wójtowi powie do słuchu, niech nie będzie taki rozrzutny. Mnie Pani nie musi pouczać.
    pozdrawiam

  8. W GPCKiE jest księgowa ? Po co? Urząd gminy(księgowość)winna obsłużyć tą większą świetlice. Może ktoś z Państwa wie ile ta” wielka placówka” zatrudnia osób? Panie Wójcie do pracy, – restrukturyzować te gminne placówki bo czas ucieka i pieniądze też.

    1. W gminie Nowosolna, księgowość jest wszechobecna. Jest w Urzędzie, jest w GPCKiE, jest w ZGK, są 3 księgowości w trzech szkołach, a nawet w bibliotece – jest wszędzie. Walczyłem z tym przez całą minioną kadencję, wójt Bystroński posiadał jednakże zdecydowana większość w byłej radzie. Obecny wójt posiada również większość w obecnej radzie, z tym jednak, że nie tak wyraźną.

      1. Sz.Pan
        Grzegorz Grzeliński

        Pan doskonale wie jak to zmienić i przeorganizować,powiem może trochę nie skromnie,ale też się trochę na tym znam.I nie mogę się doczekać zmian które dokona wójt po tych szerokich konsultacjach jakich miał dokonać ze specjalistami. Jeżeli priorytetem okazało się w pierwszej kolejności zatrudnienie specjalisty od -public relations- i tworzenie sms-owego systemu powiadamiań to ho,ho – świetlana przyszłość nas czeka.Tylko cyfry budżetu gminnego mówią co innego.Powiem delikatnie, ciekawych doradców ma nasz wójt. Ja daję mu szansę,jestem wyrozumiały i cierpliwy – ale do czasu.

    2. Słuszna uwaga. Zostawić jeden etat ciecia/świetlicowego aby bachory sie nie pozabijały.
      Reszta działań non profit w ramach szkół z terenu gminy lub osób zainteresowanych prowadzeniem zajeć w ramach swoich szkół i fundacji(nieodpłatnie), może przedszkole, żłobek.
      To takie kukułcze jajo pozostawiane przez poprzednika, wysysajace pieniądze i warto iść w kierunku pozbycia sie tej nietrafionej inwestycji.
      W tym przypadku nowa rada i wójt nie powinni mieć żadnych skrupułów dla uporządkowania gospodarki finansowej.
      Poniewaz Plichtów to nie pępek świata i województwa to może warto zakonczyć ten temat Plichtowa bo ważne są drogi , komunikacja, problemy związane z przebiegiem autostrady, sprzątanie terenu.

      1. Czy rzeczywiście ważne są tylko drogi, komunikacja, problemy związane z przebiegiem autostrady, sprzątanie terenu, czy rzeczywiście to są najważniejsze sprawy w naszej gminie. Może należałoby zrobić jakiś sondaż, co dla mieszkańców jest najważniejsze…. Zrównoważony rozwój na czym powinien polegać?

        1. Pani Aniu, punkt widzenia zależy od…. miejsca zamieszkania. Pani dom zapewne, znajduje się przy drodze utwardzonej , większości Kalonkowiczów przy drodze błotnistej. Nie mniej jednak pomysł sondażu opinii mieszkańców gminy popieram.

          Pozdrawiam

  9. Szanowny Panie / Pani z.a.w bachorem to Ty za młodu musialeś/aś być. Na tym forum nikt nikogo nie obraża ale po takich wpisach widze że Pan/ Pani powinni być pierwsi. Skoro już musisz błyszczeć swoją elokwencja to rób to s kulturalny sposób. Dzieci nie bachory idioto!!!

  10. Witam,
    nie rozumiem dlaczego niektórzy z Państwa czują się obrażeni artykułem Pani Radnej, ja nie odbieram go osobiście i nie uważam aby kogokolwiek obrażał. Co do odpłatności za zajęcia w GPCKiE w Plichtowie, cóż, nie wiem jak to się odbywa w innych gminach, ale u Nas było za darmo, było ale nie jest, albo korzystam dalej i płacę albo szukam alternatywy!
    Z tego co udało mi się przeczytać, GPCKiE miało na początku około 470 tyś. dofinansowania z gminy, potem, dofinansowanie wzrosło do prawie 700 tyś. Uważam za bardzo dobre posunięcie wycofanie tych prawie 230 tyś. środków z gminy, które zasilaly GPCKiE, mam tylko nadzieję, ze przyczynią się one do zakończenia „rozgrzebanych” dawno temu inwestycji (drogi, chodniki, oświetlenie itp.).
    Skoro w budżecie GPCKiE będzie brakować 230 tyś. to trzeba gdzieś tych „pieniędzy” poszukać, pierwszym krokiem jest wprowadzenie odpłatności za zajęcia, z tego co wiem zainteresowanie zajęciami jest nadal, więc w czym problem? Wszystko drożeje, ostatnio zdrożały bilety na basen w Brzezinach, finansowany z budżety gminy Brzeziny, nie zauważyłem aby ktokolwiek się tym przejął i obrażał tak jak co poniektórzy w naszej gminie.
    Podejście niektórych z Państwa – płacę podatki więc wymagam aby moje dziecko miało co robić po zakończonych zajęciach, to dla mnie co najmniej śmieszne, moje dziecko chodzi na karate i kurs angielskiego, płacę i za jedno i za drugie. Nie korzystam z „usług” GPCKiE, bo od tego typu zajęć oczekuję rezultatów, a dla dziecka to ma być fajna zabawa. Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie uważam że poziom zajęć w GPCKiE jest zły ale ciężko oczekiwać rezultatów, jeżeli jedynym argumentem było – jest słabo więc moje dziecko nie będzie tutaj chodzić. Fajnie, że w GPCKiE wszystko było za darmo ale skoro wprowadzili opłaty to albo płacę i dziecko chodzi dalej, ale MAM PRAWO WYMAGAĆ, albo nie płacę i sam organizuję dziecku zajęcia!!
    Jeszcze jedno, z naszych podatków budowane są chodniki, drogi, oświetlenie, organizowane są święta (dni seniora, dzień kobiet, dożynki itp.), wypłacane są pensje dla urzędników, radnych itp. więc wypowiedzi, że nie będę płacić podatków w gminie powinniśmy pozostawić bez komentarza.
    Nie wiem jakie diety dostają Radni, ale z tego co wiem, posiedzenia Radnych to dzień wolny w pracy, więc albo dzień z urlopu, ale wolne bezpłatne usprawiedliwione, dieta ma zrekompensować dzień wolny, niech ktoś z Radnych wypowie się jak to wygląda i ile można „zarobić” na byciu Radnym?
    Dopiero wtedy mamy prawo do komentarzy typu – wnioskowanie o obniżenie diet Radnych.
    Nie chciałem nikogo obrazić, jeśli tak to Państwo odbierają to bardzo przepraszam, nie to było moją intencją.
    Dziękuję i pozdrawiam

    1. Przekazałeś sporo konkretnych informacji.. Ja mam jeszcze takie pytanie do szanownego rzecznika. : czy Pan Wójt zlikwiduje te etaty księgowych w GPCKiE i w bibliotece, czy nie ?

  11. W związku z dyskusją na temat odpłatnosci za zajecia w Plichtowie uprzejmie wyjaśniam, że dotyczy ona tylko nauki gry na instrumentach muzycznych. Aby osiągnąć jakieś rzetelne rezultaty takie lekcje MUSZĄ odbywać sie w trybie indywidualnym lub co najwyżej dwuosobowym. W zwiazku z tym koszt utrzymania instruktora jest stosunkowo wysoki w relacji do liczby uczestników zajeć. Również czas trwania takich lekcji nie moze być krótszy niż pół godziny. W ramach dopłaty przez rodziców lekcje zostały wydłużone, by dzieci mogły rzeczywiście efektywnie z nich skorzystać. Każdy kto kiedykolwiek uczył się muzyki zna te zasady doskonale. Propozycja dofinansowania przez rodziców tych indywidualnych zajęć w kwocie 50 zł w skali miesiąca nie zasługuje chyba na tak burzliwą dyskusję i miażdżącą krytyke. Jestem też pewna, że gdyby na tych lekcjach pojawił się biedny, lecz niezwykle utalentowany „Janko muzykant’, domorosły Chopin, Mozart lub Paganini w budżecie gminy znajdzie się grosz by zwolnić go z tej symbolicznej opłaty. Pozdrawiam dyskutantów i redakcję oraz proszę o więcej rozwagi w kreowaniu sądów.

  12. Pani Małgorzato,

    czyż nasza dyskusja nie jest dla Państwa Radnych i Wójta cennym źródłem informacji? Niezależnie od tego jaka ona jest, mają Państwo podane na tacy opinie wyborców i to jeszcze w wersji utrwalonej ‚na piśmie’.
    Sama Pani kiedyś powiedziała o tej gazecie: […]Drążą tematy, które budzą zaniepokojenie lokalnej społeczności. Podziwiam ich dociekliwość w docieraniu do dokumentów i poddawanie niektórych spraw niemal morfologicznej analizie.”

    I niech to miejsce pozostanie właśnie takim, gdzie mieszkańcy mają możliwość wyrażenia swojego zaniepokojenia, niezależnie od tego czy krytykują obecną władzę czy nie, i niezależnie od ładunku emocjonalnego przekazywanego w swoich wypowiedziach. I niech Redakcja będzie nadal dociekliwa i tropi nieprawidłowości.

    Sądzę, że warto się przyglądać wypowiedziom mieszkańców i wyciągać z nich wnioski, aby nie popełniać błędów poprzedników.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agata Lewandowska

    1. Szanowna Pani Agato, ja nie zmieniłam zdania co do przydatności gazety i szacunku dla społecznej pracy Pani Zosi i Pana Jerzego. Z uwagą czytam opinie czytelników i staram się wyciągać wnioski z rozsądnych i kulturalnych wypowiedzi. Jestem natomiast przeciwniczką braku odpowiedzialnosci za słowa i opinie kreowane bez zasięgniecia rzetelnej informacji, wzniecania niepokoju poprzez głoszenie fałszywych informacji, generowania złej energii, malkontenctwa i postaw roszczeniowych, społecznego egoizmu i braku tolerancji skrytych pod osłoną anonimowości. Powiem więcej. Z punktu widzenia badania opinii publicznej te wypowiedzi nie mają żadnej wartości i nie zasługują na poważne traktowanie. To jest mój osobisty punkt widzenia wypracowany podczas wielu lat pracy w zawodzie dziennikarza i człowieka mediów przywiązanego do pewnych wartości, których obecny upadek bardzo mnie martwi. Martwi mnie tak powszechna dziś łatwość z jaką każdy każdemu może „nawtykać” bez żadnych konsekwencji. Co tydzień, we wtorek od 13 do 17 siedzę w gminie na dyżurze i z tesknotą czekam na Państwa. Wyglądam tych którym dobro gminy leży na sercu, którzy chcą coś wnieść od siebie do naszej wspólnoty, którzy ” wiedzą lepiej” i chcą się tym podzielić. Siedzę tak już 3 miesiace i… nie mogę się doczekać! Nie ma chętnych, czy nie ma odważnych? Tam trzeba odsłonić przyłbicę. Na to zdobyło się ledwie 6 osób z czego zaledwie jedna pisząca na tym portalu. Ale się nie zniechęcam. Czekam na Państwa i zapraszam do wymiany opinii…twarzą w twarz. Do zobaczenia.

      1. To smutne, że po dojściu do władzy w gminie tak nisko ocenia Pani wartość wypowiedzi mieszkańców. Na portalu gazety od pewnego czasu pojawiają się komentarze, których autorzy usiłują zdeprymować piszących czytelników. A to, że roszczeniowa ?czerwona swołocz?, a to pieniacza bulwarówka, a teraz dowiadujemy się z ust Przewodniczącej Rady, że wypowiedzi mieszkańców nie mają żadnej wartości i nie zasługują na poważne traktowanie.
        Władza jest niezadowolona, że mieszkańcy patrzą na ręce i poruszają tematy, które może chciałaby ukryć?
        Rozumiem, że taka społeczna kontrola jest niewygodna, ale to jest konieczne, żeby w samorządzie nie dochodziło do patologii jak poprzednio.
        Kontrola gospodarowania pieniędzmi należącymi do wspólnoty gminy, obywatelski monitoring , jest normą w systemach demokratycznych na zachodzie. U nas to się dopiero rozwija, ale za to prężnie. Internet jest tu doskonałym narzędziem, gdyż daje każdemu możliwość publicznej wypowiedzi. Toteż mieszkańcy wolą wypowiadać się o sprawach gminy na forum gazety, na publicznym forum, niż szeptać z Panią Przewodniczącą w cztery oczy na dyżurach.
        Anonimowość wypowiedzi w Internecie jest normą. Ludzie na całym globie anonimowo dyskutują na różnych forach, tylko w naszej gminie władza wciąż ma nam to za złe.

        Podczas pełnienia dyżurów Pani Przewodnicząca zawsze może zaglądać na portal niezależnej gazety CO U NAS. Mieszkańcy sygnalizują tu różne problemy ? te rzeczywiste, nie wydumane – a w dyskusjach rodzą się często bardzo dobre rozwiązania.

        1. Popieram, zawsze Panie Radne mogą zweryfikować informacje, które pojawiają się na tym portalu. Mogą dociekać prawdy np. u Wójta, podległych jednostkach organizacyjnych.
          A wiadomo w zaciszu gabinetu można pokiwać głową, ale nic w temacie nie zrobić bo nie ma świadków. Internet wbrew pozorom nie jest anonimowy, każdy bierze odpowiedzialność za wygłoszone zdanie.
          Ale w tej całej sprawie odnoszę wrażenie, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.
          Także nie bójmy się zadawać niewygodnych pytań na tym portalu Radnym, Wójtowi.

      2. Sz.Pani
        Małgorzata Kamińska-Bruszewska

        Bardzo Panią proszę skupić się nad problemami,które poruszają mieszkańcy na forum tej gazety.Nieważne jak się podpisują.Przyniesie to więcej korzyści naszej społeczności niż Pani dywagacje w temacie ich intencji i rzetelności. Czasy,gdzie trzeba było podawać imię i nazwisko,nr. dow.osob., a nawet” nr. butów,nr. kołnierzyka” już dawno minęły.O ile się nie mylę to któryś raz z rzędu wygłasza Pani tę tezę na forum tej gazety.Czy czas Pani zatrzymał się 30 lat temu? , gdzie istniała jedynie słuszna prasa i wszystko cenzurowała.Myślę,że więcej korzyści przyniesie podanie informacji czy jest opracowany w gminie plan obniżki kosztów,jak tak, to jaki jest harmonogram jego wdrażania itd.Jakie jest stanowisko Rady Gminy w tym temacie?
        I tu staję z Panią twarzą w twarz.

        1. Popieram!
          Kolejny problem, którym może Pani się zająć to kwestia nieuprzątniętych gałęzi po wycince drzew w Bogini wzdłuż drogi dojazdowej do działek sprzedawanych przez gminę. Bałagan jest już od miesiąca i interwencja w Zakładzie Gospodarki Komunalnej nie przyniosła żadnego efektu.
          Następna sprawa: ilu z nowo zamieszkałych mieszkańców (często jeszcze w budynkach bez odbioru technicznego) oraz „starych” działkowiczów nie ma podpisanych umów na wywóz śmieci i co z nimi robią. Sadząc po dużej liczbie śmieci w okolicznych lasach i rowach to jest to duży problem.
          Sądzę, że sukcesywnie możemy wszyscy tutaj dodawać kolejne sprawy, którymi nasi radni powinni się zająć, natomiast godz. Pani dyżuru w żaden sposób nie sa dostosowane do możliwości pracujących mieszkańców.

  13. A może powinna Pani zmienić godziny dużurów bo większość mieszkańców nowosolnej jest w pracy.

  14. Szanowna Pani Małgorzato,

    nie skomentuję Pani posta, bo zrobili to już moi poprzednicy.
    Natomiast mam do Pani jedno ważne pytanie:

    Kiedy zostanie podjęta uchwała o wyodrębnieniu funduszu sołeckiego?

    Mają Państwo na to czas do 31 marca, więc czasu dość mało zostało. Jeśli taka uchwała nie zostanie podjęta, żadne sołectwo w 2016 nie otrzyma środków.

    Czekam pilnie na odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *