Samorząd nie widzi problemu braku toalet w miejscach publicznych

  • Views 1480
  • Rating 12345

Zdjęcie ilustrujące artykuł przedstawia plac zabaw w jednej ze wsi Gminy Nowosolna oraz ubikację w krzakach zorganizowaną spontanicznie przez jego użytkowników. Ta wieś to Ksawerów. Plac zabaw jest tu użytkowany na dwa sposoby. W dzień bawią się na nim dzieci. W nocy jest miejscem biesiadowania nieco starszych osobników. Biesiadnicy opróżniają swoje pęcherze sikając na dom sąsiadujący z placem zabaw, a przepełnione jelita opróżniają w pobliskich krzakach.

24 września 2014 roku w Ksawerowie odbyło się wiejskie zebranie. Obecny był wójt Bystroński oraz sołtys i radny w jednej osobie Stanisław Sala z rodziną, byli kandydujący do nowych władz członkowie komitetu wyborczego Stowarzyszenia Zielona Gmina Nowosolna, była część rady sołeckiej, oraz dwóch lub trzech mieszkańców.

Przedstawiciele władzy, jak zwykle, bardzo narzekali na to, że mieszkańcy nie biorą udziału w zebraniach sołeckich.

Brak zainteresowania mieszkańców spotkaniami z samorządem oznacza po prostu lekceważenie. Mieszkańcy dają do zrozumienia, że taki samorząd mają w …. . I lepiej już nie mogą tego wyrazić. Samorząd tej gminy jest wyalienowany, niekontaktowy. Gdyby sprawujący władzę byli choć trochę bardziej życzliwi i pomocni, to cieszyliby się większym szacunkiem sąsiadów i frekwencja na zebraniach wiejskich byłaby duża. Zebranie w sołectwie Ksawerów jest świetną ilustracją tego problemu.

Od mieszkańców padły na tym zebraniu dwa postulaty:

  • aby na placu postawić toalet ę

  • aby w piątkowe popołudnia nie wyrzucać na pola obornika, który jest zaorywany dopiero w poniedziałek

Postulat postawienia toalet y spotkał się ze sprzeciwem zarówno władz obecnych, jak i kandydatów do nowej władzy. Dysponujący funduszem sołeckim sołtyso -radny wyrażał swoje niezadowolenie lecz nie potrafił sprecyzować argumentów przeciwko temu, by plac zwany ?centrum wsi? wyposażyć w sanitariaty. Być może koliduje to z jego planami wydatkowania pieniędzy. Kandydaci do nowych władz natomiast twierdzili, że nie chcą toalet y na placu, gdzie bawią się dzieci, bo mogą ją przewrócić psy, a koty zawlec zawartość do piaskownicy.
Tak więc samorządowcom i kandydatom na samorządowców zupełnie nie przeszkadza brak toalet ? wiadomo, że na wsi musi śmierdzieć – a już absolutnie nie przejawiają oni żadnego zainteresowania problemami jakie ta sytuacja stwarza właścicielom sąsiednich posesji .

Postulat zakazu wyrzucania obornika w piątkowe popołudnia spotkał się z dowcipną odpowiedzią sołtyso-radnego. Zapytał on, czy chodzi o gnój, czy obornik. Należy mu się wyjaśnienie, że chodzi o Gnoja lub Gnojów, którzy swoim sąsiadom zatruwają powietrze na cały weekend. W te dni odwiedzają ich rodziny i znajomi z pobliskiego miasta. Na działki przyjeżdżają ludzie, którzy chcą spędzić wolny czas z dala od miejskiego zgiełku i nieco odpocząć. Trafiają na wieś brudną i śmierdzącą i taki jej obraz wynoszą w świat. Wieś staje się synonimem brudu, smrodu i chamstwa. Ludzi zamieszkujących tę gminę od razu nie zmienimy. Dlatego powinien się pojawić zakaz zasmradzania okolicy w końcu tygodnia.

Kultura osobista nie jest trudna do zdefiniowania. Łatwo określić różnicę między człowiekiem o niskiej kulturze, zwanym potocznie chamem, i człowiekiem o wysokiej kulturze. Mówi się, że ?Cham robi to, co wolno, czyli to, za co nie spotka go kara. Człowiek kulturalny robi to, co w danej sytuacji zrobić wypada i nie robi tego, czego robić nie wypada.”
Z całą pewnością nie wypada srać po krzakach i zatruwać ludziom powietrza w dni przeznaczone na rodzinne spotkania i wypoczynek.

Za brak sanitariatów odpowiedzialny jest urząd gminy. To wójt i jego urzędnicy zatwierdzali ?plany rozwoju wsi?. Każde miejsce, gdzie gromadzą się ludzie i spędzają w nim jakiś czas powinno być wyposażone w ubikację. Sołtys i rada sołecka może nie znać przepisów, ale urzędnik powinien wychwycić niedopatrzenie na etapie akceptowania planów, które rady sołeckie przedstawiały.

Do samorządów pchają się różni ludzie. Znaczna ich część widzi w tym swój interes. Sprawy gminy i mieszkańców załatwiają byle jak i po najniższych kosztach. Place zabaw w obecnej postaci to skutek takiego właśnie sposobu myślenia.

Niezależnie od tego kto teraz wygra wyborczy wyścig i jak będzie rozumiał swoją rolę, jest to tylko nasz reprezentant. To my, społeczność, która faktycznie rządzi gminą, musimy wyegzekwować, by dbał o nasz komfort .
Jest wiele spraw do załatwienia. Brak toalet w tzw ?centrach wsi? może nie jest najważniejszą z nich, ale stawia w kłopotliwej sytuacji użytkowników ? opiekunów dzieci, mieszkańców korzystających z urządzeń gimnastycznych, uczestników spotkań integracyjnych i innych imprez. Domagajmy się postawienia toalet we wszystkich ?centrach wsi” w gminie, póki jeszcze nie zostały rozdysponowane i wydane fundusze sołeckie.

Jerzy Strzałkowski


4 thoughts on “Samorząd nie widzi problemu braku toalet w miejscach publicznych

  1. ….hmm, już sobie wyobrażam toalety przy każdym placu zabaw w Łodzi czy innym mieście. W Ksawerowie nie organizuje raczej koncertów i imprez na szeroką skalę, to tylko placyk zabaw szumnie nazwany w centrum wsi . Do kibelka w domu każdemu blisko, bo to nie metropolia, więc rozumiem, że kaskę sołecką przeznaczyć na wc trochę szkoda, na to jeszcze ciut musimy poczekać…. jak i na toalety przy Piotrkowskiej chociaż ich „sołeckie zasoby” są dużo wyższe… Z kupą mości panowie do domu, a nie w krzaki!!!!!

    1. Szanowny(a) xyz, proponuję zrobić eksperyment i załatwić swoją potrzebę fizjologiczną np. w Pasażu Schillera. Z tego co wiem, miasto jest monitorowane, a Straż Miejska reaguje szybko i zdecydowanie. Z dużym zainteresowaniem poznam wyniki tego doświadczenia. A ubikacje są w każdej knajpie, w parkach, przejściach podziemnych i większych sklepach.

  2. Pomysł z toaletami bardzo dobry i faktycznie dostrzega się ich brak. Jednak rodzi się pytanie – kto będzie dbał o czystość w nich? Znając społeczeństwo korzystające z krzaków – te toalety będą w tak obrzydliwym stanie, że matka z dzieckiem do niej nie wejdzie.

    Co do funduszy sołeckich, to na 2015 zostały już rozdysponowane. Zgodnie z prawem termin składania propozycji wydatków z tych funduszy do Urzędu Gminy to 30-09-2014. Czyli dziś. Żaden sołtys nie jest więc w stanie zwołać na dziś zebrania wiejskiego i zmienić przeznaczenia środków. W trakcie roku budżetowego, jednakże nie wcześniej niż po uchwaleniu budżetu gminy na dany rok i nie
    później niż do dnia 31 października danego roku budżetowego, sołectwo może złożyć do wójta wniosek o zmianę przedsięwzięć lub ich zakresu przewidzianych do realizacji w ramach funduszu.

    Problem jest więc jak najbardziej do rozwiązania i sfinansowania z funduszy sołeckich na 2015. Pytanie jednak pozostaje: jak zapewnić czystość w tych toaletach?

    Pozdrawiam,
    Agata

  3. Z tego co mi wiadomo to 2 postulaty zostały zaproponowane przez tzw. „dziennikarkę”.po czym niestety zostaliśmy opuszczeni przez nią. ( pretekstu nie podała lecz widziana była gdy po około godzinie czasu wracała do domu ) więc moje pytanie? skoro w zebraniach nie bierze udziału za dużo osób to dlaczego Pani nas opuściła? wszystkie propozycje które były na zebraniu zostały poddane głosowaniu. Możliwe że te 2 postulaty zostały by przegłosowane gdyby Pani R. została na zebraniu i oddała głos. Co do Smrodu to z tego co mi wiadomo Zostaje on wyrzucany raz do roku. Wtedy zamiast przyjazdu rodziny na wieś my możemy jechać do rodziny do miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *