Obwodnica Nowosolnej – o genezie obecnych konfliktów

  • Views 0
  • Rating 12345
Solidaryzujemy się z Doliną Łódki

Mieszkańcy osiedla Dolina Łódzki, głównie ul. Beskidzkiej (na wschód od Zjazdowej) zmagają się z identycznym problemem jak zainteresowani nieprzebieganiem Trasy Konstytucyjna, jak tego chcą władze miasta.

Władze miasta planują ?przerzucenie? ul. Brzezińskiej na wysokości ul. Okrętowej na północ od ul. Beskidzkiej. Oficjalnie podaje się, że realizacja tego wariantu , określanego jako ?E? pociągnie za sobą konieczność wyburzenia 31 domów mieszkalnych, w większości nowych, wybudowanych przez ludzi młodych z zamiarem osiedlenia się w tamtym rejonie na stałe. Realizacja ?Wariantu E? zmusiłaby ich do opuszczenia tego nowego siedliska.

Przed starą żwirownią ta ?obwodnica Nowosolnej? skręcałaby w kierunku południowym i od skrzyżowania z ul. Iglastą przebiegałaby po południowej stronie ul. Brzezińskiej i od strony południowej okrążała Nowosolną, dochodząc niemalże do ul. Pomorskiej. Na wysokości Mileszek trasa zmieniałaby kierunek i biegnąc na północ wracałaby na starą trasą Brzezińską przed węzłem Brzeziny na autostradzie A1.

Sedno zagadnienia leży w lokalizacji węzła autostradowego.

Wg planu zagospodarowania woj. łódzkiego z lat 80-tych węzeł ten miał być zlokalizowany nie na wysokości ul. Brzezińskiej, ale na południe od Brzezin, w Wiączyniu, na przedłużeniu ul. Pomorskiej i Mileszki w kierunku wschodnim.

Nie wiedzieć czemu ktoś zmienił położenie węzła autostradowego i od tego czasu zaczęto forsować program różnych wariantów przebudowy ul. Brzezińskiej.

Doskonale pamiętam kto i kiedy o tym zadecydował. Dziesięć lat temu? spodziewałem się, że ówczesny prezydent podejmie temat połączenia tego węzła z centrum Łodzi, czyli przebudowy ulicy Pomorskiej. Niestety, jego otoczenie odradziło mi podejmowania tego tematu. Oświadczono mi, że pan prezydent nie chce modernizacji ul. Pomorskiej do trasy dwupasmowej, łączącej węzeł autostradowy z centrum Łodzi. Trasa ta, po przedłużeniu do niej ul. Puszkina stanowiła by też ważną nitkę komunikacyjną, łączącą Widzew Wsch. z Bałutami i północną częścią Śródmieścia?

Pewne prace już zaczęto przed tą nieszczęsną decyzją sprawującego władzę w mieście w roku 2003, bo poprzednie władze doprowadziły do wybudowania wiaduktu kolejowego nad linią kolejową Widzew-Zgierz? Wiaduktem tym miała przebiegać dwupasmowa Pomorska? Do dziś stoi on niewykorzystany.

Błędne decyzje władz miasta w 2003r. doprowadziły do obecnych konfliktów i napięć z mieszkańcami osiedla Dolina Łódki.

A wszystko przez to, że Łodzią rządził Kropiwnicki.

Jest w mieście Łodzi osobliwość z gatunku inwestycji drogowych, która staje się powoli pomnikiem głupiej polityki władz naszego miasta.
W krzakach pomiędzy ulicami Pomorską a Lawinową, tam gdzie kończy się ulica Antoniewska i Grembach, ponad linią kolejową Widzew ? Zgierz stoi wiadukt. Piękny, szeroki, pod dwupasmową jezdnię on ci jest, ten wiadukt. Tylko że żadna dwupasmówka przezeń nie przebiega.

Wiadukt został wybudowany ponad 10 lat temu i tak sobie tam stoi w tych krzakach. Kiedy kończono budowę tego obiektu mówiło się na mieście, że jest to inwestycja pod nową wylotówkę z Łodzi, prowadzącą do mającej powstać autostrady A-1 przy wschodniej granicy miasta. Wylotówka ta zaczynałaby się w północnej części Śródmieścia i częściowo przebudowaną ulicą Pomorską, a częściowo nową trasą przez pola mileszkowskie i wiączyńskie łączyłaby Łódź z autostradą… Takie ambitne plany miało wówczas miasto Łódź.

I wówczas miastem Łódź zaczął rządzić Kropiwnicki. Z jego prezydenturą w mieście, na początku urzędowania wiązano duże nadzieje. Ja osobiście również… niestety już po pierwszym półroczu z powodu tego co w mieście wyrabiał dawało się odczuwać rozczarowanie.

Jeżeli chodzi o ten wiadukt, to nagle owiany został on ciszą i tajemnicą, w czym pomogły krzaki szybko rozrastające się i ukrywające przed przejeżdżającymi ulicą Pomorską, wąską jak przed wojną i jak przed wojną przecinająca linię kolejową po wąskim wiadukcie, którego szerokość i wyporność obliczono raczej na przejazd przezeń furmanek, niż tirów.

Cisza zapadła nad tym wiaduktem na lat ponad dziesięć także i w mediach i dopiero wczoraj w telewizji łódzkiej o nim napomknięto, bo na tamtejszym odcinku ul. Pomorskiej rozpoczęto renowację asfaltu.

Głośno było natomiast swego czasu o awanturach i utarczkach z władzami miasta prowadzonymi przez mieszkańców ulicy Brzezińskiej i Nowosolnej oraz Rokicińskiej. Władza miasta w osobie Kropiwnickiego powzięła bowiem zamiar poszerzenia tych ulic i prowadzenia tzw. obwodnicy Nowosolnej przez tereny zabudowane.

Koncepcję budowy nowej wylotówki „ku autostradzie” przez puste pola porzucono, a wybrano opcję poszerzania ulicy Brzezińskiej, tak by TIRy przemykały tuż pod oknami tamtejszych willi. Tak oto władza miasta poszła ludziom na rękę.

Dzisiaj stawiane są pytania: co z tym wiaduktem, dlaczego stoi nie wykorzystany. Odpowiedź na te pytania jest jedna: dlatego, że Łodzią rządził Kropiwnicki i to on podjął decyzję o dalszym niewykorzystywaniu tego wiaduktu i nie przebudowywaniu ulicy Pomorskiej, tak aby przebiegała przez ten wiadukt.

Odpowiedź jest prosta. Trzeba mieć tylko odwagę jej udzielić.

Prócz wiaduktu, niewykorzystane stoją także przęsła pod drugą nitkę ulicy Pomorskiej, na wysokości wiecznie budowanego szpitala (CK-D UM), no bo ulica ta już na tym odcinku miała być dwupasmową arterią w kierunku wschodnim, w kierunku powstającej autostrady A-1.
A wszystko przez to, że Łodzią rządził Kropiwnicki.

PS.     I ktoś tym się powinien zająć, bo albo niegospodarne były te władze przed Kropiwnickim, które podjęły decyzje o budowie wiaduktu i go wybudowały, albo te od Kropiwnickiego do dziś, które utajniły go w krzakach i nie robią z nim nic.

Ja.Ke.Lo.

 


4 thoughts on “Obwodnica Nowosolnej – o genezie obecnych konfliktów

  1. Uważam, że komitet protestacyjny powinien jak najszybciej zaskarżyć do sądu administracyjnego procedurę ustalania przebiegu tej obwodnicy. Na pewno były tu przekroczenia prawa – musiały jakieś być skoro przeniesiono węzeł i zmieniono trasę na podstawie tylko widzimisię ówczesnego prezydenta miasta.
    Gdyby sąd uznał całą tę procedurę za nieprawidłową, to jaką decyzję może wydać wojewoda? tylko negatywną, prawda?
    Późniejsze zaskarżenie decyzji wojewody nic nie da – specustawa pozwala rozpocząć prace w terenie pomimo toczącego się procesu. Tak więc trzeba działać zanim ta decyzja wojewody zapadnie.
    pozdrowienia

  2. jedna wieka klika kropiwnicki i cala reszta ktora siedzi jezcze i rzadzi w tym miescie

  3. jedna wielka klika kropiwnickiego rzadzi w tym miescie i uparcie trzyma sie jednego , prosta sprawa tam gdzie miala powstac droga maja swoje prywatne interesy , a druga klika ktora sama sie wybrala to rada osiedla nowosolna , ktora broni intresow pani przewodniczacej nie liczac sie z zyciem i zdrowiem mieszkancow , to przykre ze tacy ludzie maja jeszcze odwage spojzec ludziom w oczy , nalezy z tym zrobic porzadek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *