Sto dni

  • Views 1579
  • Rating 12345

Mija symboliczne sto dni od objęcia funkcji przez nowego wójta. W instytucjach, które dobrze pracują nowy prezes (dyrektor, wójt, itp.) w tym okresie wchodzi w szczegóły działalności instytucji. I instytucja dalej pracuje w nowym rytmie.

Inaczej jest, gdy trzeba uzdrowić instytucję. A taka sytuacja jest w naszym przypadku. W ciągu ostatnich 8-10 lat sytuacja w gminie z w miarę normalnej stała się patologiczną. Nastąpił rozrost urzędu- koszty utrzymania są nieporównywalne z kosztami, jakie występują w innych podobnych gminach. Co gorsze potworzyły się układy niekompetencyjno-towarzyskie. Na to nakłada się nieracjonalność planowanych i wydatkowanych funduszy.

Oczekiwania ze strony mieszkańców na zmiany są olbrzymie, a dotyczą dwóch podstawowych spraw:
-oszczędności w jednostkach podległych wójtowi,
-racjonalnego wydawania funduszy gminnych.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że każdy miesiąc przynosi straty funduszy gminnych liczone w setkach tysięcy złotych. Wiem, że każdy kto obejmuje taką instytucję (a obejmuje każdy taką instytucję dobrowolnie) staje przed problemem: czy jednorazowo rozciąć ten węzeł gordyjski, ale równocześnie będzie to wiązało się z kilkumiesięcznym zakłóceniem pracy gminy i niedogodnością dla mieszkańców, czy też ewolucyjnie ale w stosunkowo krótkim czasie dokonać tych zmian. Czas zmian nie może być długi, bo każdy przyzwyczaja się do zastałego stanu.

Wybraliśmy potencjalnie dobrego wójta. Jest młody, ma doświadczenie menadżerskie, doświadczenie samorządowe, jest dobrym gospodarzem. Mówi zrozumiale. Ma też jak każdy z nas swoje wady. Najbliższy czas pokaże, czy spełni on nasze nadzieje. Jego sytuacja jest o tyle trudna, że znaczna część radnych uważa, że są radnymi opozycyjnymi i nie poczuwają się do tego, że zastany stan gminy jest po części ich dziełem. Również to, że mamy liczne grono nowych radnych, niewciągniętych w sprawy merytoryczne i formalne gminy stanowi spory problem. Dodatkowo, przeważająca większość kierownictwa instytucji gminnych jest przyzwyczajona do innego stylu (chciałem napisać standardu, ale …) i nie działa właściwie.

O drugim zagadnieniu napiszę krótko- to problem racjonalności wydawanych funduszy. Tu nie ma najmniejszych wątpliwości, że trzeba zrobić bilans otwarcia. Winien on zawierać:
– na co wydano fundusze i ile (hala, orlik, GPC, szkoły, drogi, parkingi, kanalizacja itd.),
– czy wydatkowano je racjonalnie?,
– czy nastąpił częściowy ( jeśli to możliwe) zwrot wydatków?,
– wypływające z analizy wnioski.
Tu jest duża rola komisji finansów i komisji rewizyjnej R.G.
Dalej trzeba przejrzeć zaplanowane inwestycje ( to jest temat dyskusji i następnego artykułu).

Napisałem ten artykuł, gdyż uważam że może on pomóc rozwiązać tę trudną sytuację panującą w gminie.

Roman Zarzycki

P.S. Krótko o śmieciach.
Nie wstydzę się, że podnoszę cudze śmieci. Powinien wstydzić się flejtuch i pijak, który wyrzucił torebkę czy butelkę plastikową lub szklaną. Przeprowadziliśmy się z żoną na wieś, bo chcieliśmy być bliżej natury a śmieci sprawiają, że czujemy się dyskomfortowo.
Obywatelską akcję sprzątania lasów i poboczy oceniam dobrze. Mamy przez pewien czas a może dłużej komfort. A teraz piłeczka jest po stronie naszych władz.
A w przyszłym roku, jeśli zdrowie pozwoli, spotkam się znów ze znajomymi przy ognisku.


5 thoughts on “Sto dni

  1. Panie Romanie,

    nie za bardzo rozumiem cel Pańskiego artykułu…

    W zasadzie można by odnieść wrażenie, że jest pochwałą osoby Wójta i stwierdzeniem braku efektów po 100 dniach rządów, za co winą obarcza Pan Radnych.

    Owszem, nie jest możliwym w tak krótkim czasie zmienić instytucję, która na swój kształt pracowała 25 lat. Jednak warto mieć plan zmian, plan odnowy. Myślę, że już powoli nadchodzi czas abyśmy o tym planie się dowiedzieli. Bo przecież każdy dobry menadżer po takim czasie urzędowania na swoim stanowisku ma już co najmniej wizję takiego planu. Czekam zatem z niecierpliwością na jej upublicznienie.

    W kwestii Radnych – całe szczęście (!!), że mamy kilkoro nowych Radnych. Wnoszą oni sporo świeżości do skostniałego układu, który funkcjonuje od lat. Mam nadzieję, że ich motywacja do pracy, chęć porozumienia i pilne odrabianie prac domowych udzieli się pozostałym. Mam też nadzieję, że obecna Rada, podejmując jakąkolwiek decyzję będzie opierać się na faktach i konsultacjach z mieszkańcami, a nie na zasłyszanych lub samodzielnie wymyślonych opiniach o sprawie. Chciałabym kiedyś przyjść na posiedzenie, zobaczyć rzutnik, a na ekranie analizę ekonomiczną oraz analizę SWOT/TOWS omawianego przedsięwzięcia. I naszych Radnych przestawiających konkretne argumenty i uzasadnienia, a nie uprawiających politykę.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agata Lewandowska

  2. Panie Romanie…
    Wielki szacunek za próbę zmotywowania władzy do działania.
    Wyborcy, którzy dali mandat zaufania p. Szcześniakowi nie będą tak bezkrytyczni jak w stosunku do p. Bystrońskiego. Wymagają spełnienia wyborczych obietnic.
    Już słychać głosy o … „bezczynności ” wójta i o zmarnowanych miesiącach.
    Kosmetyczne zmiany w urzędzie gminy nie wchodzą w grę.
    Muszą być cięcia bardzo, ale to bardzo RADYKALNE!
    Teraz to już wszyscy patrzą władzy na ręce i są bardzo krytyczni, gdyż wiązali bardzo duże nadzieje związane z usunięciem „starej władzy” a wyborem „nowej”.

    1. Te cięcia, wg pana profesora i innych to miały być w celu oszczędności, a nie całkowitej wymiany personalnej, panie Poldku, coś się panu pomieszało chyba…..chyba, że te oszczędności, drogi, oświetlenie, itp. to tylko kamuflaż dla realizacji innych celów….
      Co pan rozumie przez r a d y k a l n e c i ę c i a zrobienie miejsca dla swoich czy oszczędności na zbędnych etatach?????????? Co wg pana jest zbędne?

      1. Drogi Obserwatorze,
        Poprzedniemu wójtowi zarzucano przerost administracji, więc wybierając nową władzę,która szła pod szyldem „czas na zmiany” należałoby wymagać redukcji zatrudnienia porównywalnie do chociażby Brzezin. Prawda? Oszczędności przyjdą same…..
        Chyba nikt nie pragnie szukać oszczędności na drogach czy tez oświetleniu… o inwestycjach nie wspominając. O pomieszaniu w głowach mogą myśleć tylko Ci, dla których poprzedni wójt utworzył specjale stanowiska do nic nieróbstwa!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *