Tuczarnia w Grodzisku

  • Views 1667
  • Rating 12345

Od 3 lat mieszkańcy Grodziska w powiecie łódzkim-wschodnim walczyli z planami budowy tuczarni na 360 świń. Niestety, bezskutecznie. Od 1 maja tuczarnia działa i zatruwa okolicę nieznośnym smrodem.

W ubiegłym roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił pozwolenie na budowę wydane przez Starostę Łódzkiego Wschodniego. Tak samo orzekł NSA . Nie doszłoby do uruchomienia tej tuczarni, gdyby nie opieszałość Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który bardzo długo zwlekał z rozpatrzeniem wniosku o unieważnienie pozwolenia na budowę po korzystnym dla mieszkańców wyroku. W tym czasie inwestor zdążył wybudować obiekt i uruchomić produkcję.

Wczoraj panował w powietrzu taki fetor, że łzawiły oczy i drapało w gardle. – mówi jedna z mieszkanek Grodziska – A dzisiaj od urzędnika ochrony środowiska dowiedziałam się , że to nie truje, to tylko śmierdzi.

Smród wydobywa się z budynku i z ziemi obficie zlewanej gnojowicą. Ludzie mieszkający w takich warunkach są zmuszeni nadal walczyć z tuczarnią. Nie jest to łatwe zadanie. Założone przez mieszkańców stowarzyszenie o nazwie ?Mówimy NIE uciążliwym inwestycjom na naszym terenie? nie może liczyć na pomoc lokalnego samorządu ani innych instytucji, które, wydawałoby się, że są powołane do pomocy w takich sytuacjach. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ogóle nie odpowiada na pisma, Sanepid i Inspektorat Ochrony Środowiska nie zajmują się takimi sprawami. Prokuratura, zawiadomiona o przestępstwie, odmówiła wszczęcia śledztwa z powodu nie znalezienia przesłanek.

Jedna z mieszkanek wystąpiła do burmistrza Rzgowa o informacje, jakie wymagania musiałaby spełnić żeby dostać pozwolenie na budowę tuczarni w miejscu swojego zamieszkania, to jest dwie parcele od działki Inwestora. W odpowiedzi burmistrz wymienił wszystkie te warunki, których spełnienia domaga się Stowarzyszenie.

Coraz więcej jest przypadków lokowania wielkich tuczarni świń w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej. Inwestorzy korzystają z luki prawnej, jaką jest brak ustawy odorowej. W rozumieniu urzędu, gdy nie ma ustawy – smród nie istnieje.

Kto więc kupuje działkę na terenach rolniczych, albo mieszka na takim terenie, powinien liczyć się z tym, że któregoś dnia może znaleźć się w sytuacji takiej jak pani C, której w odległości pięciu i pół metra od domu postawiono tuczarnię.

 


One thought on “Tuczarnia w Grodzisku

  1. no właśnie a co z naszym gminnym stowarzyszeniem czyżby słomiany zapał i jakieś bliżej nieokreślone układziki, a tak na marginesie to myślę sobie że niektórym mieszkańcom Lipin i Ksawerowa przydałby się taki potężny smród może jakby głowy zabolały to „klepki „by się poukładały. Jak mawiał nasz polski wieszcz
    „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *