Utrzymywanie czystości w gminie to system a nie akcja

  • Views 2659
  • Rating 12345

Sobota 21 marca 2015 roku była w Gminie Nowosolna dniem czynu społecznego ? zbierano śmieci. Ja w tej akcji udziału nie brałem, ale nie uważam, że jestem aspołeczny.

Takie akcje stwarzają pozory działań, a w rzeczywistości niewiele dają. Nasza cywilizacja produkuje ogromne ilości śmieci, bo żyjemy w świecie jednorazówek, i ten problem wymaga poważnego i skutecznego traktowania. Potwierdzają to zresztą niektórzy społecznicy biorący udział w akcji sprzątania stwierdzając, że już nazajutrz oczyszczone przez nich miejsca były znowu zaśmiecone.

Żeby rozwiązać problem wszechobecnych śmieci, ustawodawca zmienił przepisy i od lipca 2013 obciążono nas podatkiem śmieciowym. Pamiętamy, że poprzednio każdy z mieszkańców zawierał indywidualną umowę na wywóz śmieci, a gmina jedynie kontrolowała te umowy. Ten system się nie sprawdził, bo nie było nikogo, kto sprzątałby śmieci porozrzucane w krzakach, rowach i okolicznych lasach. Nałożono więc ten obowiązek na gminy. Obecnie to właśnie władze gminy mają zadbać o porządek na swoich terenach i mogą na ten cel ściągać od nas dodatkowy podatek. I ściągają. Pieniądze więc są. Władzom pozostaje je we właściwy sposób wykorzystać i tego mieszkańcy powinni wymagać od samorządu.

W obowiązującej obecnie ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w art. 1 punkt 5) ustawodawca jasno określił jakie obowiązki ciążą na władzach gminy

?Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:

  1. tworzą warunki do wykonywania prac związanych z utrzymaniem czystości i porządku na terenie gminy lub zapewniają wykonanie tych prac przez tworzenie odpowiednich jednostek organizacyjnych
  2. zapewniają budowę, utrzymanie i eksploatację własnych lub wspólnych z innymi gminami:

a) regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych

b) stacji zlewnych w przypadku, gdy podłączenie wszystkich nieruchomości do sieci kanalizacyjnej jest niemożliwe lub powoduje nadmierne koszty

c) instalacji i urządzeń do transportu i unieszkodliwiania zwłok zwierzęcych lub ich części

d) szaletów publicznych?

Już z tych kilku punktów widać, że wykorzystywanie przez wójta mieszkańców do sprzątania gminy w formie czynu społecznego jest niezgodne z ustawą i mija się z celem gdyż ustawodawca wymaga, by wprowadził on rozwiązanie systemowe, systematyczne i ciągłe. Nie okazjonalne czyny społeczne, ale planowe i zorganizowane działanie odpowiednich instytucji ma zapewnić czystość i porządek w gminie. To musi być stały element naszego życia i dlatego płacimy na ten cel dodatkowy podatek. W gminie Nowosolna mamy już stosowną instytucję, nazywa się ona Zakład Gospodarki Komunalnej.

Chciałbym zwrócić uwagę na zapisy ustawy mówiące o ściekach i szaletach publicznych. Te sprawy w gminie Nowosolna są od lat zaniedbywane. W naszej gazecie wiele pisaliśmy o przydomowych oczyszczalniach, bo budowa w tej gminie kanalizacji jest zbyt droga. Nic w tym kierunku samorząd do tej pory nie zrobił. Pisaliśmy też o potrzebie ustawienia szaletów na placach zabaw, by ?integrujący się? mieszkańcy nie sikali i nie s…li w piaskownicach i okolicznych krzakach. Poprzedni samorząd nie rozumiał tego problemu. A obecny? Czy wkrótce zorganizuje nam nowe czyny społeczne ? wymianę piasku na placach zabaw i zbieranie odchodów?

Wójt Piotr Szcześniak dziękuje teraz mieszkańcom na gminnych portalach i w gazetach za czyn społeczny i zachęca nas do kolejnych takich akcji. Uważam, że powinien sam wziąć się do roboty i wdrożyć w gminie sprawny system utrzymywania czystości i porządku. A wtedy, w czystej gminie, będzie mógł zaprosić mieszkańców na ognisko i pochwalić się swoimi osiągnięciami.


18 thoughts on “Utrzymywanie czystości w gminie to system a nie akcja

  1. Szanowny Panie Jerzy,

    tak sobie myślę, że wzorem FB i nie tylko powinniście wprowadzić wyraźniejszy system „lajkowania” artykułów. Na ten mały „likes” pewnie niewiele osób zwraca uwagę. A może pod każdym tego typu artykułem moglibyście zamieszczać sondę – „jestem za”, ” jestem przeciw”? Wtedy czytelnicy anonimowo mogliby jednym kliknięciem wyrazić swój pogląd. Ludzie najnormalniej w świecie boją się władzy i boją się mówić co tak naprawdę myślą o działaniach podejmowanych przez władzę bądź zaniechaniach działań. Boją się tych, którzy próbują na nich wywierać społeczną presję i wpędzają w poczucie winy, że jest się gorszym bo z tego czy innego powodu odmówiło się wzięcia udziału w wyręczaniu władzy z ich obowiązków.
    Pozdrawiam serdecznie
    Marzena M.

    1. Pisze Pan że akcja, w formie wolontariatu mieszkańców, wsparta istotnie przez gminę która zorganizowała worki, rękawiczki i zapewniła transport śmieci do puntu docelowego jest „niezgodna z ustawą” … takiego „marudzenia” ustawa pewnie też nie przewiduje.
      Gdy skupia się Pan na rzeczach istotnych lektura Counas jest pouczająca a nawet intrygująca ale czepianie się pracy wolontariuszy która przyniosła namacalne efekty? Po co to Panu?
      Dobiega końca marzec, co wiemy na temat „noweli Wójta do budżetu”?
      Co z zapowiadanymi oszczędnościami w administracji i szkołach?
      Co z przerośniętą księgowością, obecna we wszystkich jednostkach gminnych?
      Dopóki nie naprawimy tych błędów dopóty nie możemy oczekiwać gruntownej poprawy w usługach i infrastrukturze gminnej.

      1. Miałem nadzieję, że po wyborach już nie będę musiał krytykować wójta. Myliłem się.
        Na gminnym portalu przeczytałem podziękowania wójta Piotra Szcześniaka za zbieranie śmieci. Są wręcz żenujące i niepokoi jego postawa – ?Serdecznie dziękuję mieszkańcom Gminy Nowosolna za udział w akcji ?Wiosenne porządki?. Dzięki Waszej inicjatywie i zaangażowaniu Nasza Gmina wypiękniała na wiosnę. Serce rosło, kiedy przejeżdżałem przez nasze okolice i widziałem zapał i radość mieszkańców, którzy z wielką ochotą przyłączali się do akcji….?- no no (!), ekonom doglądający pracy podwładnych z okien samochodu.
        Czyż to nie on pierwszy powinien założyć rękawice, wziąć worki pod pachę i zbierać te śmieci wraz z mieszkańcami oraz ?zaprosić? do tej roboty liczny korpus urzędniczy gminy w sytuacji, gdy nie uprzątnięto terenu po zimie?
        Drażni mnie też krytykowanie ludzi, którzy nie brali udziału w tej akcji. Mam nadzieję, że artykuł pomógł zrozumieć całą sytuację.

        Pozostałe sprawy wyjaśnią się po uchwaleniu nowego budżetu, co ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Do końca miesiąca pozostało niewiele czasu, więc wkrótce zobaczymy.

        1. Panie Strzałkowski.
          Po kim jak, po kim, ale po Panu spodziewałbym się większego profesjonalizmu. Opisywanie domniemanych zachowań i postaw ludzi, których Pan opisuje nie napawa do stwierdzenia o Pana fachowym przygotowaniu do pełnienia funkcji redaktora naczelnego tego portalu. Znając Wasze (redakcje, CO U NAS) zamiłowania do krytyki władzy oraz zamieszczania fotoreportaży, spodziewałbym się raczej relacji, w co był ubrany wójt w sobotę zbierając śmieci z mieszkańcami gminy. Proszę zweryfikować swoją wiedzę na temat ilu radnych i sołtysów było zaangażowanych w działania, a następnie proszę o sprostowanie postu.
          Pozdrawiam

          1. Panie Radny,
            Informacje pochodzą z oficjalnej strony Urzędu Gminy Nowosolna. Zakładam więc, że są prawdziwe. Radni i sołtysi to nie urzędnicy, to mieszkańcy i ich udział nie ma nic do rzeczy. Ubranie wójta mnie nie obchodzi – to nie celebryta, a ja nie jestem paparazzi.
            W wypowiedzi Wójta uderzyło mnie jeszcze to, że na koniec nie przedstawił mieszkańcom sposobu, w jaki zamierza w przyszłości rozwiązać problem porządku i czystości w gminie tak, by czyny społeczne były zbędne. Akcję sprzątania uznał za swój wielki sukces, a to rodzi podejrzenie, że nie rozumie swej obecnej roli.
            ——————————

            PODZIĘKOWANIA WÓJTA GMINY NOWOSOLNA

            Serdecznie dziękuję mieszkańcom Gminy Nowosolna za udział w akcji ?Wiosenne porządki?. Dzięki Waszej inicjatywie i zaangażowaniu Nasza Gmina wypiękniała na wiosnę. Serce rosło, kiedy przejeżdżałem przez nasze okolice i widziałem zapał i radość mieszkańców, którzy z wielką ochotą przyłączali się do akcji.
            Frekwencja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. W akcji wzięło udział ponad 150 mieszkańców gminy, którzy zebrali ponad 500 worków ze śmieciami. Byli też tacy, którzy nie mogąc wziąć udziału w akcji 21 marca, posprzątali wcześniej, zadzwonili do urzędu gminy i poinformowali o miejscu zostawienia worków.
            Fotoreportaż z akcji można obejrzeć na naszym oficjalnym profilu na facebooku i wkrótce również w gazecie ?Na Wzniesieniach”.
            Cieszę się, że pokazaliśmy, że jesteśmy społecznością zintegrowaną, aktywną, która potrafi działać razem ponad podziałami i budować wspólnie nowy wizerunek gminy Nowosolna. Zawsze będę wspierał i promował takie akcje.
            Dziękuję Państwu.

            Piotr Szcześniak
            Wójt Gminy Nowosolna

            1. Jacek Królikowski
              Chodziło mi o to, że wójt brał czynny udział z zbiórce śmieci w sołectwie Grabina od godz. 11.00 do godz. około 14.30. Następnie swoim samochodem z przyczepą pomagał zwozić worki w różnych częściach gminy np. Dobieszków, Nowe Skoszewy, Kalonka. To, że podzielił się refleksją zza szyb samochodu nie znaczy, że nie dał przykładu innym. Prace swoja zakończył w późnych godzinach wieczornych koordynując jeszcze wywóz zebranych worków. Wyciąganie wniosków z jego biernego zaangażowania jest niestosowne.
              Pozdrawiam, żywiąc nadzieję na więcej sprawdzonych informacji.

    2. Pani Marzeno, władza się zmieniła, ale postawy ludzi jeszcze nie. Proszę pamiętać, że poprzednia władza była dosyć mściwa i trwała ponad ćwierć wieku. Minęło zaledwie kilka miesięcy od wyborów. Poczekajmy, będzie dobrze.

      1. Pani Optymistko, władzy trzeba się uważnie przyglądać od pierwszych dni aby uchronić ją od łatwego popadnięcia w rutynę, nadużywanie władzy, marnotrawstwo i szereg innych plag, w tym kolesiostwo , bardziej uczenie zwane nepotyzmem. Niestety pierwsze tego objawy można nowej władzy zarzucić. Co do sprzątania to wydaje mi się, że nowy wójt tak umiłował dyrektora ZGK, że zwiększył budżet tej jednostki o sto kilkadziesiąt tysięcy, właśnie z przeznaczeniem na utrzymanie czystości w gminie, a teraz apeluje i zachęca mieszkańców do wyręczania ZGK. Może kilku kolesiów rodzaju żeńskiego lub męskiego szuka roboty i będą koordynować czyny społeczne mieszkańców, którzy płacić będą podatki na ich wynagrodzenia. Koniec marca już blisko i też nie mogę się doczekać na autopoprawki wójta do budżetu.

  2. Chylę czoło przed wszystkimi mieszkańcami którzy wzięli czynny udział w akcji sprzątania naszej gminy.Mam nadzieję,że będzie to miało przełożenie na stworzenie rozwiązań systemowych,o których pisze pan J.Strzałkowski.Panie Wójcie ,szanowna Rado Gminy mieszkańcy( oczywiście nie wszyscy ) poświęcili jeden dzień wolny od pracy,szkoły dla gminy,dla Was pozostała do zagospodarowania ta większa część – 364 dni. Jest to kolejny poważny problem który należy rozwiązać,bo na ” czynach społecznych ” daleko nie pojedziemy.

  3. Wyrażam uznanie i podziękowanie tym Wszystkim, którzy zakasali rękawy i ?ogarnęli? okolicę. Inicjatywa sprzątania świata wokół nas jest cenna. Oprócz czystych rowów i zagajników wzmacnia oddolną aktywność i sąsiedzkie więzi, uczy troski o własną okolicę, daje dobry przykład tym wszystkim, którzy do tej pory nie czuli skrupułów, aby pozostawić po sobie to czy tamto.

    Z drugiej jednak strony w pełni zgadzam się z p.Strzałkowskim. Nie może tak być, iż przez cały rok obrastamy brudem, aby raz tylko na wiosnę przetrzeć oczęta przy okazji oddolnego zrywu. (Tak jak nie oczekujmy od Jurka Owsiaka, że swoim zachrypniętym gardłem postawi nagle na nogi całą naszą biedną służbę zdrowia).

    Chciałbym być bardzo ostrożny w wyrażaniu jakiejkolwiek krytyki wobec osób zarządzających naszą gminą. Pamiętajmy, iż od wyborów upłynęło ledwo trzy miesiące. Powinno to wystarczyć na dokładne rozeznanie się w sytuacji i wypracowanie planu na przyszłość, ale ten czas był za krótki, aby wdrożyć zmiany, a tym bardziej, aby móc obserwować tych zmian rezultaty.

    Żadnej jednak ostrożności nie mam zamiaru zachować, jeśli chodzi o przedstawienie moich nadziei i oczekiwań. W ostatnich wyborach zwycięzcą został kandydat przedstawiający w swojej ulotce opinię, iż w gminie mamy ?słabą infrastrukturę, brak dostatecznej ilości dróg, chodników, oświetlenia, brak dopłat do przydomowych oczyszczalni, brak kanalizacji liniowej, niski standard wiejskich świetlic, prowizoryczne obiekty sportowe, niedoposażone i nienowoczesne biblioteki, szkoły i wiele innych BRAKÓW?. W innym zdaniu ulotki wyborczej informował, iż chciałby aby nasza gmina była ?jedną z najlepiej zarządzanych gmin w Polsce?. Po mojej stronie takie wypowiedzi rozbudziły wyraźne oczekiwanie, że rzeczywiście wkrótce zobaczymy to, co było obiecane: ?jedną z najlepiej zarządzanych gmin w Polsce?.

    Czasu pozostało niewiele. 100 dni minęło, zaczynam wyglądać pierwszych kwiatków wiosny, tak w odniesieniu do budżetu, jak i w odniesieniu do wszystkich innych tematów przedstawionych w ulotce zwycięskiego kandydata.

    Oczywiście cieszyłbym się, gdyby wójt i Rada przedstawili jaki mają plan przejścia od zarządzania złego do zarządzania dobrego. Ale, jeśli takiego dokumentu nie będzie, to żyć bez niego mogę. Wystarczy mi dobry, ale oszczędny budżet, wystarczy mi zmiana odniesienia do potrzeb ludzi, wystarczy mi realizacja choćby połowy obietnic, wystarczy mi wyraźna poprawa standardów.

    Kształt budżetu, sposób odniesienia się do masowego protestu przeciwko tuczarni, przyszłość funduszu sołeckiego, będą pierwszymi wyrazami pojawienia się ?nowego?, lub odrodzenia ?starego?.

    Ściskam więc kciuki za nową ekipę, wspieram ich w wysiłku, rozumiem trudności. Z całym tym przyjaznym nastawieniem wyraźnie jednak mówię, że naprawdę chcę żyć w ?jednej z najlepiej zarządzanych gmin w Polsce?.

  4. Szanowni Państwo,
    w Natolinie w akcji brała udział garstka mieszkańców i nasz Radny- Andrzej Sebastjański. Drugiego Radnego nie było widać.
    Akcja miała na celu zjednoczenie się mieszkańców przeciwko śmieciom! I akcja się udała!
    Proszę zatem o wyzbycie się jakiejkolwiek krytyki, bo to my, mieszkańcy poświęciliśmy swój własny czas i energię by posprzątać gminę.
    Dodam jeszcze tylko tyle (o czym pisałam już wcześniej): jest problem: śmieci. Ale problem należy rozwiązać! Zachęćmy Wójta by zarządził wywóz śmieci, a sami, z funduszy sołeckich, zorganizujmy śmietniki! Tylko wtedy śmieci nie będą lądować w krzakach!
    I to napiszę po raz kolejny: NIE KŁÓĆMY SIĘ, NIE WYTYKAJMY WINNYCH!
    Weźmy się za naszą gminę i róbmy coś – niezależnie czy z odezwy Wójta czy nie.
    Sami przecież chcemy mieć czysto. Dajmy przykład tym, którzy nie włączyli się do akcji! Za rok, może wcześniej, jak okaże się, że akcja była fajna i dała uczestnikom coś więcej niż tylko worki zebranych śmieci, będzie nas więcej!
    Wójt nie jest bogiem, nie może więc zrobić wszystkiego od razu i idealnie. Natomiast inicjatywa wydaje się bardzo słuszna, choć wymaga podejścia systemowego. Dajmy więc Wójtowi możliwość wykazania się, podsuńmy pomysły na rozwiązanie problemu! Współpracujmy! A nie potępiajmy w czambuł!
    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska
    (uczestniczka akcji zbierania śmieci)

  5. Panie Jerzy, co do ogniska organizowanego przez Wójta w ramach ogłoszenia wyników systemowego podejścia do czystości w gminie, to już widzę malkontentów, którzy zamiast cieszyć się z braku śmieci w rowach, wytykają Wójtowi wydawanie kasy na tego rodzaju akcje (ogniska).
    Nie jestem w 100% usatysfakcjonowana z wyboru Wójta (reprezentowałam KWW Razem dla Gminy Nowosolna), ale uważam, że to my – mieszkańcy – możemy w tym zakresie wiele zdziałać. Wystarczy NIE ŚMIECIĆ. Bo tak naprawdę, to nie Wójt naśmiecił. Tylko my. Dlatego to my jesteśmy odpowiedzialni za stan czystości gminy. I nie ma konieczności powoływania się na ustawy. Nie zrzucajmy odpowiedzialności za własne śmieci na innych.
    Spójrzmy na problem obiektywnie. Zwróćmy uwagę sąsiadowi, który w naszej obecności wyrzuca śmieci w krzaki. Sprzątajmy nie tylko własne ogródki, ale też przed nimi. To NAM ma zależeć by było czysto i pięknie. Chodźmy na zebrania sołeckie i decydujmy co możemy dla wspólnego dobra zrobić.
    Utopia? NIE. Wspólnota!

    1. Przedstawiłem Państwu, jak wygląda stan prawny i finansowy. Płacimy podatek śmieciowy i ktoś bierze pieniądze za to, żeby było posprzątane. Obserwator wyjaśnił Państwu, że na sprzątanie gminy wójt przyznał ZGK dodatkowe prawie 200 tys. zł. Nikt z mieszkańców nie interesuje się, co się z tymi pieniędzmi stało lub stanie. A należy to robić. Mieszkańcy sprzątali, a pracownicy ZGK wezmą te pieniądze za nierobienie niczego. Pani Agato, nic tylko organizować kolejne czyny społeczne.
      Samorządowcom trzeba patrzeć na ręce, bo pieniądze publiczne to był i jest łakomy kąsek. Pilnowanie tego, to właśnie jest obecnie właściwa prospołeczna postawa. Czyn społeczny był dobrym rozwiązaniem przed wejściem w życie obecnej ustawy. Zbieranie śmieci przez mieszkańców za darmo, w obecnej sytuacji, daje możliwość wyprowadzania z gminnej kasy większej ilości pieniędzy w sposób nie dający mieszkańcom żadnych korzyści. Takim sposobem jest np. przerost zatrudnienia, umowy o dzieło czy umowy-zlecenia na rzeczy zupełnie nam zbędne.

    2. Pani Agato,
      Pani obawy, iż znajdą się malkontenci krytykujący Wójta za zorganizowanie ogniska są uzasadnione.
      Falę krytyki może wywołać taka oto informacja podana przez Urząd Gminy Nowosolna w kolejnym komunikacie prasowym zatytułowanym
      WIELKI SUKCES AKCJI ?WIOSENNE PORZĄDKI? W GMINIE NOWOSOLNA!
      „Zebrano ponad 500 worków ze śmieciami. Po kilku godzinach pracy można było zjeść kiełbaskę z ogniska i napić się herbaty. „
      Kiełbaska dla mieszkańca po przepracowaniu kilku godzin… nie zdziwi mnie marudzenie niezadowolonych malkontentów na takie skąpstwo gminy.

  6. Szanowny Panie Strzałkowski oraz Szanowni Państwo Malkontenci i Maruderzy „Prawni”.
    Moje zdanie jest jasne : jeśli ktoś nie chce pomagać – niech siedzi w domu i popija herbatkę, kawkę lub inne napoje. Jestem ciekaw, czy we wszystkich sferach podchodzicie w tak bardzo prawny sposób podpierając się za każdym razem Ustawą lub innym aktem prawnym.
    Zaznaczam, że Ustawą Nadrzędną jest Konstytucja RP, w treści której każdy ma prawo do Wolności i korzystać z Niej, choćby sprzątając wokół siebie, by nie mieszkać w brudzie.
    Przykładem jest choćby odśnieżanie chodników, czy „naprawianie” poboczy należących do Dróg Krajowych.
    Nie o to tu jednak chodzi. Mianowicie chodzi o chęci, współpracę i integrację.
    Jeśli ktoś nie jada kiełbasy, to nikt nie będzie jej w niego wmuszać.
    Nie chcesz sprzątać, to nie sprzątaj i daj żyć innym. Jeśli już krytykujesz, to krytykuj konstruktywnie.
    Szanowni Państwo MATERIALIŚCI, którzy wszystko przeliczacie na forsę – życzę Wam więcej uśmiechu i radości i by Wam kiedyś „nie policzono” za błędy, które popełniliście i zapewne popełniać będziecie, gdyż nie popełnia błędu tylko ten, kto nic nie robi.
    Wesołych Świąt

    1. Każdy może robić, co uważa za słuszne.
      Natomiast my, jako redakcja lokalnej gazety czujemy się w obowiązku poinformować czytelników jak wygląda sytuacja od strony prawnej i finansowej.
      Sprzątających nikt nie obrażał i nie obrzucał epitetami, jak robi to Pan w swojej wypowiedzi w stosunku do prezentujących inne niż Pan poglądy. A myślących podobnie jak my, czyli rozumiejących istotę problemu, jest w tej gminie zdecydowana większość ? 96%.
      Proszę też zważyć, że epitety nigdy nie zastąpią argumentów.

      1. Odnosząc się do powyższej odpowiedzi zaznaczam, że nie użyłem żadnych epitetów. Jak mi wiadomo, epitet to przymiotnik i rzeczownik np. mądry człowiek, leniwy obywatel itp.
        Tym bardziej nie miałem na celu nikomu uwłaczać, czy też besztać z błotem. Najwyraźniej nie zrozumiał Pan tego, co przeczytał. Ja nie odniosłem się do sprzątających lecz do Pańskiej opinii i komentarza.
        Zgadzam się z tym, że redaktor powinien informować i komentować – obiektywnie.
        Moim skromnym zdaniem Pański komentarz po prostu minął się z obiektywnością.

  7. Pani Zofio,
    nie wydaje mi się, by kiełbaski i herbatka były sponsorowane przez gminę;)
    Bardzo słuszne jest pytanie w jaki sposób zostaną wydane dodatkowe pieniądze w ZGK. Ja chciałabym, aby budżet tej instytucji został ujawniony w BIP Urzędu. Bo tylko wtedy będziemy mogli, jako mieszkańcy, odnieść się do słuszności wydatków.
    Jak na razie niestety możemy tylko przypuszczać. Być może zwiększenie budżetu jest słuszne, być może nie. Ale wydając sąd na ten temat chciałabym opierać się na faktach.
    Z niecierpliwością zatem czekam na ujawnienie budżetu ZGK i planu działania w kwestii podejścia systemowego do śmieci.
    Pozdrawiam,
    Agata Lewandowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *