Zatopimy Plichtów Mały!

  • Views 2408
  • Rating 12345

W pobliżu wsi Plichtów Mały autostrada A-1 tworzy dołek. Na południe oraz na północ od tego miejsca znajdują się wzniesienia. Zabudowania, pola i ogródki przydomowe mieszkańców Plichtowa leżą jeszcze niżej niż budowana autostrada. Wieś chronił przed zalaniem wał ziemny. Trzy dni po wyborach samorządowych, w środę 19 listopada, wykonawca autostrady rozkopał ten wał w najniższym punkcie czyli tam, gdzie wiejska droga dochodzi do autostrady. Mieszkańcy dowiedzieli się, że wykonawca działał w porozumieniu z wójtem gminy Nowosolna.

Niezwłocznie złożyli protest w Urzędzie Gminy. Na skutek tego, w piątek 21.11.2014 r, na placu budowy doszło do spotkania przedstawicieli wykonawcy oraz Urzędu Gminy Nowosolna. Uzgodniono, że wał ziemny zostanie odtworzony, ale będzie w nim umieszczona rura o średnicy 250 mm, która odprowadzi wodę z budowy autostrady w kierunku wsi. Mieszkańcy stwierdzili, że to będzie zagrażało ich interesom i jeszcze tego samego dnia złożyli w Urzędzie Gminy Nowosolna kolejny protest.

Sprawa zalewania terenu wsi Plichtów Mały przez budowniczych autostrady A-1 ciągnie się od początku tej inwestycji. W zeszłym roku, gdy po ulewnych deszczach wieś została poważnie podtopiona, mieszkańcy zawiadomili o tym inwestora, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Na skutek interwencji GDDKiA ówczesny wykonawca ? firma POLIMEX ? wykonała wał ziemny odgradzający teren budowy od wsi i częściowo zabezpieczyła ją w ten sposób przed zalewaniem wodą. Ten wał został teraz rozebrany przez nowego wykonawcę, firmę STRABAG.

Problem polega na tym, że wał wprawdzie zabezpieczał wieś, ale na budowie autostrady A-1 powodował powstawanie zbiornika wypełniającego się wodą i uniemożliwiającego prowadzenie prac. Z kolei bez tego wału roboty na budowie mogą być prowadzone, ale woda opadowa zalewa wieś.
Sprawa odwodnienia powinna być rozwiązana w projekcie autostrady. Jeśli projektów odwodnień nie wykonano, to należy wstrzymać budowę i uzupełnić projekt o brakujące elementy.
Ukształtowanie terenu jest takie, że prawdopodobnie konieczne będzie wykonanie tymczasowego zbiornika retencyjnego zbierającego wody opadowe. To wymaga nakładów finansowych.

Niejasne jest postępowanie wójta Bystrońskiego. Dlaczego wraz z wykonawcą uzgadnia jakieś rozwiązania techniczne, zamiast udzielić mieszkańcom wsparcia prawnego i wymusić na wykonawcy skuteczne rozwiązania zgodne z projektem. Wał ziemny, nawet z wetkniętą w niego rurą kanalizacyjną, nie jest dobrym rozwiązaniem.

Mieszkańców wsi Plichtów Mały jest garstka, sprawa raczej nie nabierze rozgłosu. Zostali wciągnięci w biurokratyczny kołowrotek. Już od roku prowadzą korespondencję z GDDKiA, Urzędem Gminy Nowosolna i Towarzystwem Ubezpieczeń i Reasekuracji ?Warta?. Czas ucieka, rosną stosy pism, a rozwiązania problemu nie widać.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *